Forum IRN - Rozwój Świadomości
Instytut Roberta Noble

Opiekun mnie wyciągał?

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
dnia: Wrzesień 18, 2015, 02:26:30 pm
Miałem takie dziwne doświadczenie.

Najpierw napiszę, że chciałem o kimś dawno temu zapomnieć i na forum pewna znajoma kazała mi napisać list z cechami osoby itd. jaka ma być, nie chciałem ale się uparła to napisałem.

Teraz mam starszą ode mnie znajomą, która choć zgodna z opisem widzę jakby zainteresowanie a mi to mało pasuje. Prosiłem parę razy opiekuna o jakąś informację czy coś, że na poważnie czy tylko "jajca".

Na forum spirytystycznym jeszcze opisałem wcześniejsze wydarzenie bo zacząłem ale nie dałem rady z pismem automatycznym i czułem coś dziwnego po tej próbie z prawą rękę, którą przeznaczyłem do tego pisania.

Miałem sen, może i paraliż, jednak bardziej to wyglądało jako sen. A to forum zajmuje się duchami i medium. Zasnąłem na boku, do ściany skierowany. Przyśniło mi się mieszkanie babci, że z nią nocuje i czułem , że coś przychodzi. Mieszka parę pięter pod nami w bloku. Odgoniłem 2 razy nim poszło. Był strach ale uczucie jakby zimna, po obudzeniu się czułem na plecach jeszcze to uczucie mimo, że plecy były zakryte kołdrą.
Co dziwne byłem obecny świadomie tu i tam  ??? . Później dowiedziałem się, że śniła jej się wtedy tej nocy zmarła nie dawno ciotka.

Po tym zdarzeniu właśnie prosiłem opiekuna, bo mimo nie udanej próby z pismem automatycznym (dlatego napisałem to powyższe) chciałem kontaktu przez myśli chociaż.

Kiedyś pewnie od Opiekuna raz nad ranem usłyszałem stwierdzenie jakby kobiece i wyraziste: "nadajesz się". Później prosząc go pierwszy wtedy raz o pomoc w sprawie powyższej, tej starszej, miałem na jawie tak jak deja vu widzenie obrazowe naszej relacji jakby w przyszłości  ???.


Po tym piśmie automatycznym, gdy zacząłem prosić go o kontakt chociaż przez myśli itd. coś podobnego, by nie przez pismo automatyczne, bo jakoś nie czułem się gotowy ale i mnie trochę przerażało, miałem sen z tą osobą (nie erotyczny :P ). Obudziłem się około 2 może 3 nad ranem w nocy. Gdy usnąłem na boku przyśniło mi się, że ktoś jest przede mną przy łóżku i wpycha we mnie ręce, aż poczułem ból jakby prostowanie narządów, kości i o ile dobrze pamiętam to byłem krzywo nad ziemią/podłogą ??? . Nogi były na wznak do pasa a od góry tors był nad podłogą.

Czy to był opiekun wyciągający mnie? Czułem obecność, bez strachu, zimna itd. Nie odganiałem tylko jakby się wiercił bo mi to nie pasowało co mi robił.


Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
    • Wiadomości: 1825
  • ... by być wolnym.
    • Instytut Roberta Noble
Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 18, 2015, 05:34:20 pm
Obudziłem się około 2 może 3 nad ranem w nocy. Gdy usnąłem na boku przyśniło mi się, że ktoś jest przede mną przy łóżku i wpycha we mnie ręce, aż poczułem ból jakby prostowanie narządów, kości i o ile dobrze pamiętam to byłem krzywo nad ziemią/podłogą ??? . Nogi były na wznak do pasa a od góry tors był nad podłogą.

Czy to był opiekun wyciągający mnie? Czułem obecność, bez strachu, zimna itd. Nie odganiałem tylko jakby się wiercił bo mi to nie pasowało co mi robił.

Takie rzeczy się zdarzają gdy praktykuje się wychodzenie. Ogólnie jak dla mnie nie ma znaczenia kim/czym była ta istota która wyciąga, liczy się fakt, jak można to dalej wykorzystać. Jeżeli zależy ci na tym by się dowiedzieć to po prostu zadaj konkretne pytanie: Kim jesteś? Czego chcesz? Po odpowiedzi wywnioskujesz czy to opiekun czy coś innego :)


 

...i odejdę. Ale ptaki pozostaną, śpiewając:
i mój ogród pozostanie,
z zielonym drzewem, i studnią.
Przez wiele popołudni niebo będzie niebieskie
i pogodne,
i dzwony na dzwonnicy wybiją godziny,
jak robią to tego popołudnia.
Ludzie, którzy mnie kochali, odejdą,
a miasto będzie rozkwitać każdego roku.
Ale mój duch zawsze z nostalgią będzie błądzić
po tym samym, zapomnianym zakątku mojego
kwietnego ogrodu.


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 18, 2015, 05:43:59 pm
Wiecie. Ja jakieś 8 lat temu gdy miałem te 19-21 lat zainteresowałem się oobe ale zostało na medytacji jodze, czakrach itd. Próbowałem ale więcej miałem stracha związanego z samym wyjściem niż z tym co będzie po tam tej stronie.

Spytałem się bo nigdy po tym czasie tego nie próbowałem. Chciałem pogadać z opiekunem pismem automatycznym, czyli, że weźmie moją rękę z ołówkiem/długopisem i zacznie On pisać :P Sądziłem, że bardziej mi odpowie w mojej głowie przez myśl jak to było raz :) . Sam powtarzałem przed na głos jak iw trakcie medytacji, czy na poważnie czy jajca. By mi tylko jedno z tych słów powiedział, to bym znał odpowiedź i wiedział co dalej :P Olać albo dać do zrozumienia nic z tego ;)

I uwaga jak będziecie robić jakieś afirmacje/ liściki czy inne metody materializacji/ manifestacji rzeczy, pragnień itd. za pomocą myśli :) Mniej piszcie szczegółowo jaka ta 2 osoba ma być :P Mogą wyjść komplikacje przy takich typu życzeniach, bo co innego mieliście na myśli a co innego się z manifestowało :)

Zauważyłem, że ostatnio miałem serię takich nocy:

- kładę się spać około 10-11 i budzę się około 1-2 i zarazem po śnie, którego pamiętam,
- kładę się znów około 3-4 i znów pobudka po śnie
- kładę się kolejny raz i pobudka 7-8 po 2 - 3 snach...

A wstaję po tym tak jakbym wcale nie spał >:(


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 18, 2015, 06:11:05 pm
Budzę się praktycznie każdej nocy, po kilka razy, po każdym śnie, wybudzanie przeznaczam na zapisywanie dopiero co wyśnionego snu.
Nie przeszkadza mi to i nie odczuwam dyskomfortu i braku snu, może zmień nastawienie co do tego wybudzania, może wtedy nie będziesz się czuł taki bez snu.  :)
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 18, 2015, 06:31:30 pm
Zamieszczam sen, który miałem 5-6 lat temu. Wklejam go z innego forum, by nie piać jeszcze raz tego samego :P Chciałem się mojego Opiekuna spytać wtedy co ja tu robię i co mam robić a także wtedy jakoś Jezusa chciałem o to prosić ::).

"W śnie znalazłem się w budynku. Jako, że w trakcie medytacji też moja uwaga skierowana była na Jezusa, to w śnie miało być to spotkanie się (może nie tyle z nim co z kimś). Z taką myślą się kierowałem przez cały sen. Długi korytarz, klatka z lewej strony po środku tegoż korytarza i myśl "trzeba iść na górę". Wchodząc tak po schodach w połowie drogi, w kolejnym korytarzu, stanęła przede mną osobą mówiąc: "wszyscy są na dole". We dwójkę zeszliśmy na dół i rzeczywiście wszyscy tam byli i czekali. Osób było może z około 5-10. Każdego jakbym znał i z każdym przywitałem się objęciem na tak zwanego "misia". Pamiętam nawet, że jedna osoba była bardziej "pulchniejsza" od reszty.

Wyszliśmy wszyscy z budynku. Przed budynkiem z którego wyszliśmy stał kolejny budynek, opuszczony ale ogromny. Podeszliśmy w lewą stronę do murowanej barierki i stanęliśmy przy niej. Pod spodem gdy się wychyliliśmy stały piękne nowe samochody. Następnie przyszła ogromna fala wody która zabrała wszystkie bez wyjątku. Gdy odchodziliśmy to rozmawialiśmy o tych autach (ja i tylko jedna osoba) a w pamięci utkwiła mi tylko jedna kwestia: "wszystkie miały zaciągnięty hamulec ręczny", jakby dodatkowe zabezpieczenie, które i to nie pomogło. Rozmawiając tak szliśmy w stronę szczytu tego wielkiego budynku. Za szczytem stała kolejna postać na góreczce piasku. Pamiętam jak miałem problem z wejściem na ten piach, który w fizycznym świecie miał z pół metra albo i mniej. Wręcz wchodziłem na czworakach z wielkim bardzo wysiłkiem. Gdy w końcu stanąłem spytałem się tej osoby czy : "przeszkadzam w kontemplacji" bo widziałem, że postać ta jest bardzo zamyślona i o czymś myśli w zadumie. Odpowiedź brzmiała: "nie". Sen się skończył."


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 18, 2015, 06:39:33 pm
Jeśli chodzi o odpowiedzi ze świata snów czy podróży astralnych, to nie można ich brać dosłownie, mogą nieźle wprowadzić w błąd, po ich interpretacji.
Przyjmuję sny nie przywiązując do nich roli, odbieram je jako fajną przygodę gdzieś tam ;)


Przypomniało mi się, chciałam kiedyś uzyskać odpowiedź odnośnie mojego wcześniejszego wcielenia , po kilku próbach szukania odpowiedzi, uzyskałam odpowiedź, że byłam strażnikiem miecza, i bądź tu mądry i pisz wiersze ;D

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2015, 06:45:50 pm wysłana przez zinka »
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 18, 2015, 07:02:35 pm
Ja ten sen zrozumiałem, że nie warto patrzeć i iść do góry bo to jest na dole :P Fala wody... To śniło mi się przed Erą Wodnika 2012 roku lub w trakcie tej daty. Więc to mogło symbolizować oczyszczenie od tych spraw przyziemnych, nie tylko moje, albo ja za bardzo byłem pochłonięty tym tematem i to mi się wyśniło. Mała góreczka to symbol, że małe sprawy najwięcej problemów sprawiają nam w życiu niż duże.

W okresie dziecięcym gdy miałem kilka lat non -stop jeden sen mi się śnił. Uciekałem z blokowiska w stronę ogródków działkowych i zamykałem się w naszym domku bo coś mnie goniło i nie mogłem ani drzwi ani okien otwierać i musiałem zasłonić okna zasłonami. Ostatni sen był taki, że zamknąłem się z kolegą i wyszło, że otworzyliśmy po jakimś czasie. Nie pamiętam co było ale sen się skończył. Piszę to bo to może odnosić się do wspomnień z reinkarnacji.
Śniło mi się, że idąc na wycieczce szkolnej zostałem sam bo się zablokowałem na placu zabaw i taki przestraszony się ... nie miło się zrobiło :)). A skoro dziadkowie byli w pobliżu to zdecydowałem ,że ich odwiedzę. Jakie było moje zdziwienie gdy chrzestna która tam też z mężem mieszkała mnie nie znała w ogóle i byłem obcą osobą w tym mieszkaniu. Teraz chrzestna po rozwodzie sprzedała mieszkanie a swoją mamę na bruk wywaliła >:(. Babcia teraz jest koło nas. Ale to był sen dobre parę lat temu. Symbolicznie się spełnił :P


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 18, 2015, 07:07:50 pm
Mam kilka zeszytów zapisanych snami, może i jakiś tam symbolicznie się sprawdził, ale nie idzie tego zapamiętać, bo spełnienie następuje w odległym czasie, nieraz po kilku latach.
Najlepsze są sny, co się spełniają nazajutrz albo za parę dni.
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Negai

  • ****
    • Wiadomości: 265
Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 18, 2015, 09:44:32 pm
Jeżeli chodzi o to pytanie do opiekuna... cóż, ja bym nie pytała :) Bo myśle że w życiu nie chodzi o to by tylko wchodzić w relacje jakieś długoterminowe... nawet jeśli z tą dziewczyną którą przwyołałeś myślami będziesz np. tylko 4 miesiące, albo wgl się to nie rozwinie, to czy będzie to coś złego? Nie! Żyjemy po to by doświadczać, skoro czujesz że dziewczyna ci sie podoba to spróbuj :)
Ja spróbowałam bo miałam podobną sytuacje do Ciebie, byłam z gościem rok, było fajnie, ale się skończyło i tyle :) I nie żałuje, mimo iż ból po zerwaniu był ogromny, to każde doświadczenie jest ważne :)
Pozdrawiam :)


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 18, 2015, 09:56:09 pm
Negai. Kwestia jest taka, że w życiu byłem 2 razy zauroczony i jakoś kontakty te, czy inne okazywanie zainteresowania od innych dziewczyn przyjmowałem/akceptowałem. Uznawałem za normalne itd. Nie przeszkadzało mi i mogłem chociaż byłem wtedy raczej w trakcie i po depresji, ale jednak stan mój wewnętrzny sprawiał, że nie wyszło. Zresztą trudny ze mnie typ jeśli chodzi o angażowanie emocjonalne :P

Tutaj jest zupełnie inaczej. Mimo, że nie znam osoby i jako obca osoba nic mi nie zrobiła ani nie zraniła, czuję zupełnie inny lęk i przerażenie. Wręcz nie potrafię zaakceptować tego.

Sądzisz, że do każdej drobnostki prosiłem o kontakt z opiekunem? O pomoc w innych sercowych sprawach? To nie jest strach wywołany przez emocje zauroczenia, fascynacji... To jest strach.. ciężko to opisać.. Od początku gdy ją zobaczyłem miałem ochotę wyjść z pomieszczenia jak najszybciej niż być... Nie wiem czemu.. Karmiczny mój wróg z poprzedniego życia? Albo ja coś tej osobie w poprzednim życiu zrobiłem, że mam doświadczyć tego samego.. Nie wiem..

Tylko 2 razy bardzo prosiłem opiekuna o coś.
1 raz było po tym jak praktykowałem medytację i kurowałem się po depresji i miałem powyższy sen z ludźmi.
2 z tą osobą.


Offline Negai

  • ****
    • Wiadomości: 265
Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 21, 2015, 04:42:26 pm
Rozumiem :P No to chyba intuicyjie czujesz że ta osoba jest nie dla Ciebie :P


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #11 dnia: Październik 06, 2015, 10:41:58 am
By nie zaśmiecać nowymi wątkami opowiem co mi się w nocy przytrafiło :P

Zacząłem medytację i w trakcie niej przypomniałem sobie kolejną partię snów (wcześniej też sobie przypominałem sny). Po medytacji gdy wstałem wciąż miałem w głowie te sny oraz gdy podchodziłem do okno by sobie otworzyć i przewietrzyć stanąłem przy biurku i miałem taki szok z powodu jednego snu. Nie pamiętam jakiego ale coś było związane z oknem i wyjściem po za okno do innego świata/krainy i stanąłem na głos ze zdziwienie pytając "to miałem kiedyś oobe?" . Stałem tak dobre kilka minut :P

Potem na głos rozmawiałem z opiekunem, że nie mam celu w życiu choć najmniejszego, żadnych pragnień, inni mają. Chociaż jakąś zdolność, muzyczną, pisarską itd. Że mediumizm nie jako zabawa ale jako coś co mógłbym zrobić i być potrzebnym a nie być szarym marnym "człowieczkiem" :P Od urodzenia, samotny, że bez różnicy dla mnie czy są ludzie czy jestem sam na planecie, dla mnie tak samo się czuję Tutaj. Zupełnie inny jakby nie z stąd ::)

Medytacja i usnąłem. Miałem kilka snów ale jeden był pod koniec specyficzny. Bo chciałem by od czasu do czasu choć poprzez myśli ze mną opiekun rozmawiał, brakuje mi też tego. Ludzie mnie nie zrozumieją :P a jest jedynym który mnie najlepiej rozumiem. ie czuł bym się i samotny i zagubiony :P

Śniło mi, że jestem  wśród moich blokowisk a obok pełno "naszej młodzieży" :P dresiarskiej itd. Z początku czułem się, że coś mi zrobią ale po jakimś czasie się zaadaptowałem i zacząłem wchodzić do góry po schodach w jednym z bloków. Ktoś był i nie mogłem przejść, wróciłem na dół. Tam osoby zaczęły mnie zachęcać by znowu iść.

Scena była krótka gdzie jeden z chłopaków schodził i mówił, że coś wygrał/zdobył jakieś 10 tyś :P gdy się tam udał. Pieniędzy, pkt. kuponów. Nie wiem, nie pamiętam.

Scena się znów zmieniła i znalazłem się wśród swoich dawnych już znajomych i też wchodziliśmy po schodach. Na górze była starsza osoba - kobieta, która w pewnym momencie zaczęła płakać, gdy to była moja kolej.

Zobaczyłem jakby moje ciało było pocięte na kawałki w taki sposób jakbym stał na nogach a ktoś przeciął je w poziomie. Palce w każdych zagięciach itd. były osobne ale zarazem połączone nićmi jakby u lalki na sznurkach. Zakrwawione, widać mięśnie, kości itd.
Nic dziwnego by nie było w tym makabrycznym obrazie, gdyby nie głos jakby taki jak w filmach, który komentuje wydarzenia. Głos kobiecy, donośny, głośny i wyraźny.

"Opiekuje się Tobą od stuleci i specjalnie pocięłam twoje ciało eteryczne, by lepiej do siebie pasowało" (w sensie pasowały do siebie kawałki. Nie pamiętam czy było, że ponownie pocięłam ::)).

Obudziłem się i spojrzałem która godzina. 5 nad ranem. Scena i ten głos mnie przeraziły. Głos był tak samo a nawet bardziej wyraźny i donośny niż wtedy nad ranem gdy  się obudziłem i usłyszałem : "nadajesz się". Też kobiecy był.


Offline Negai

  • ****
    • Wiadomości: 265
Odpowiedź #12 dnia: Październik 06, 2015, 08:05:25 pm
Ciekawy, wyrazisty sen :)
,,Że mediumizm nie jako zabawa ale jako coś co mógłbym zrobić i być potrzebnym a nie być szarym marnym "człowieczkiem" " 


Jeśli takie masz podejście to ciężko Ci będzie to osiągnąć :P Takie umiejętności zyskuje się wraz z odstawieniem ego na bok i podczas łączenia sie z absolutem. Ja też chciałam kiedyś takie super umiejetności by być wyjątkowym, by mieć jakieś hobby, coś co by mnie dowartościowało. Ale wtedy właśnie te moce nie przychodziły (mimo że medytowałam codziennie). Dopiero z czasem, gdy przestałam tego pragnać, a przynajmniej gdy nie chciałam tego po to by dowartościować swoje ego. Wpierw więc podążaj ścieżką serca i naucz się myśleć z innych perspektyw niz tylko tych egoistycznych, i wtedy takie moce samoistnie do Ciebie przyjdą. Ale trzeba uwolnić się właśnie od swojego EGO które nas niewoli. 


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #13 dnia: Październik 06, 2015, 08:39:22 pm
Z mediumizmem to nie wiem czemu trafiłem na tam to forum.. Nie mam żadnych umiejętności i to o tym doskonale wiem i z pewnością nie posiądę ich. Po prostu mi chodzi ogólnie, o cokolwiek rozumiesz. Cokolwiek posiadać jakąkolwiek umiejętność. Nie chodzi o dowartościowanie, choć w pewien sposób i to też jest.

Bardziej chodzi o to, że nie widzę sensu. Stoję w miejscu. Inni nawet mają prymitywne pragnienia: majątek, rodzina, kariera czy cokolwiek. Ja NIC. Nic nie pragnę, nic nie chce, do niczego nie dążę. Nie wiem gdzie iść, co robić i po co jestem... Bardziej chodzi o znalezienia miejsca niż o dowartościowanie się..

Nie pragnąłem mediumizmu aż tak by traktować to jako zachciankę, po prostu się tam znalazłem nie wiedzieć czemu... Przez całe życie jestem samotny, nie czujący więzi, tułacze się bez celu to tu to tam.. Po różnych forach itd. Jak taki"bezdomny" w innym znaczeniu. Wszędzie obcy.. Nigdzie nie zagrzawszy miejsca z innymi ludźmi... Oni mnie nie rozumieją a ja ich prymitywnych pragnień i żądz nie rozumiem.. Życie by było proste i pewne rzeczy są proste a sobie komplikują i robią pod górkę...


Offline Negai

  • ****
    • Wiadomości: 265
Odpowiedź #14 dnia: Październik 06, 2015, 09:28:50 pm
Hmm... niedawno czytałam ciekawy artykuł, w którym było mówione że żeby znaleźć prawdziwy cel w życiu trzeba wpierw przeżyć ogromny dołek, brak nadziei i właśnie brak celu. Wiec kto wie, może cel dla Ciebie właśnie nadchodzi i wkrótce go poznasz ;)


 

misy kryszta?owe