Forum IRN - Rozwój Świadomości
Instytut Roberta Noble

Opiekun mnie wyciągał?

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #15 dnia: Październik 06, 2015, 09:36:04 pm
Serio? Od czasu liceum? czyli od 16 roku życia gdy już mam 28??? Coś długo to idzie wiesz :/ Ja z depresji w liceum ledwo się wylizałem mając i myśli samobójcze. Czułem się tak samotny, jakby całe otoczenie oprócz mnie było czarno-białe, postacie bez twarze tylko ja wyraźny. To nie sen czy coś, tylko uczucie samotności, obcości, mimo ludzi wokół mnie. Sam przez całe życie jako jedynak, bez znajomych i przyjaciół oprócz 3 osób z rodziny. Czasami i te myśli z liceum do mnie wracają.

Nie chodzi o mediumizm, bo próbowałem pismo automatyczne ale tak czekając z ołówkiem nad kartką ... wycofałem rękę bo nie dałem rady presji..

Co do snu mojego a raczej zdania to może sugerować:
1 podzielone moje życie na etapy
2 reinkarnacje jako podziały
3 zaawansowane dusze z tego co czytałem mogą też dzielić się i reinkarnować się w tym samym czasie by przyspieszyć swoje doświadczanie


Offline Negai

  • ****
    • Wiadomości: 265
Odpowiedź #16 dnia: Październik 06, 2015, 10:03:51 pm
Sami ściągamy na siebie depresje. Wiem coś o tym bo sama miałam. Wiem że ciężko to słyszeć, i pewno nie weźmiesz tego do siebie bo zadziała u Ciebie milion mechanizmów obronnych, ale to tylko i wyłącznie twoja wina tego w jakim jesteś aktualnie stanie. Życie nie jest samo w sobie złe, to my stwarzamy takie realia. Życie jest piękne i pełne możliwości ale ty tego nie dostrzegasz bo nawet nie chcesz. Nie znam do końca sytuacji, ale tak jest w większości depresji. Musimy zrozumieć że każdy z nas ma taką moc twórczą że tworzy swoje życie. Jeśli źle myślimy o życiu to takie będzie. Dlatego czasem trzeba po prostu zaufać dobru i nie spodziewać się zła. Ludzie boją się że przyjdzie coś złego, myślą o tym, chcą w ten sposób uchronic się przed tym ale tylko przyciągają to zło w ten sposób.

Bo każdy z nas w pełni tworzy swoje życie własnym umysłem. 


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #17 dnia: Październik 06, 2015, 10:20:07 pm
Boisz się, że odbiorę to za atak? :P Wybiegasz do przodu z założeniem, ostrożnie, że tak mogę się zachować? ;) Mam podobny mechanizm :P

Wiem o tym, dlatego dzięki medytacjom pozbyłem się w większości ale i tak została pustka..

Wiesz.. nigdy nie doznałem, doświadczyłem takiego głosu nawet we śnie... To nawet sen poprzedni gdzie spotkałem tyle osób w tym budynku był typowy. Parę kwestii, parę słów bardziej poprzez emocje lub ogólnie poprzez sytuację, obrazy zrozumiałem sens "wypowiedz".

Tutaj było coś takiego jak normalnie gdy rozmawiamy. Głos mocny, silny, wybijający się ponad to i ponad nawet płacz tej starszej kobiety. Tak jak obrazy wcześniejsze były tylko wstępem zapoznaniem się, naszykowaniem mnie do tego. Ta starsza osoba to jakby pójście do wróżki, która coś przywołuje i to chyba miało oznaczać. Oswojeniem mnie takim na takie zdanie i taki głos, taką rozmowę.. Ale obrazy i to zdanie... przerażające.. Nie tego się spodziewałem.. ???


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #18 dnia: Październik 07, 2015, 12:48:18 pm
Z tymi głosami to tak jest albo jest głośny albo ledwo słyszalny.
Kiedyś słyszałam głos, który wołał imię nie moje, ale za drugim razem coś mnie tchnęło i odpowiedziałam na wołanie, myślę a co mi szkodzi i o dziwo to było do mnie ???
Następnym razem ledwo słyszałam jak mówił do mnie, nawet powiedziałam żeby powtórzył bo nie wiem czy dobrze usłyszałam, a powiedział, że nareszcie znalazłam się w tej części miasta. ::)


Oni tam innymi kategoriami myślą, więc nie przejmuj się tak tym co mówił i jakim tonem, staraj się z nimi gadać i czegoś się dowiadywać.
To rozczłonkowywanie ciała znane jest w szamanizmie, gdzie ciało zostaje rozczłonkowane a później ponownie złożone, różne cuda niewidy się tam dzieją.
I tak jesteś wyróżniony i inny od innych, bo doświadczasz rzeczy o którym innym się nie śniło albo nawet nie marzyło, więc się ciesz, że tak masz, tylko musisz przyjmować, to jak coś naturalnego i normalnego i rozwijać to w miarę możliwości.
Za bardzo skupiasz się na tym czego nie chcesz a nie na tym czego chcesz, wiem nie wiesz czego chcesz, ale tego trzeba szukać, kto szuka ten znajdzie. ;D
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #19 dnia: Październik 07, 2015, 06:42:27 pm
Zinka :-* Specjalnie dla ciebie :D

Ale to była wiadomość od opiekuna? Nie do jakiś innych bytów? :)

Wiesz jestem w środku sprzeczny i walczący ze sobą. Natomiast to mnie utwierdza jaką płeć przybiera ;)

Szamanizm? ??? Ja czytałem, że starsze dusze właśnie się dzielą by szybciej zdobyć doświadczenie ale tego jeszcze nie wiedziałem ???

W kwestii rozwijania to mam rozmawiać i skupiać się na tym? Głos właściwie mnie wybudził ze snu, nie mogłem odpowiedzieć ani przedłużyć.


Cytuj
Tu warto zatrzymać się na chwilę właśnie przy chorobie szamańskiej, która w naszej kulturze często mylona jest z choroba psychiczną (głownie ze schizofrenią). Powołanie szamańskie wiąże się bowiem z szeregiem wizji, słyszeniem głosów, widzeniem tego, czego nikt inny nie widzi, poczucie silnego nakazu wewnętrznego do robienia (lub nie ronienia) jakiś rzeczy, innym odczuwaniem, itd, itp. Często towarzyszy temu chęć odizolowania się od otoczenia. Jednak są wyraźne różnice między chorobą szamańską a chorobą psychiczną. Po pierwsze w chorobie szamańskiej dominują wizje wzrokowo słuchowe duchów czy bogów udzielających informacji i prowadzących osobę, natomiast w chorobie psychicznej są to najczęściej omamy słuchowe, słyszenie szeptów w tle, nakładanych na siebie jak fale radiowe, najczęściej też mające charakter groźby, negatywnych skojarzeń, przestróg przed apokaliptycznymi wizjami. Natomiast przy powołaniu szamańskim te wizje mają charakter raczej pozytywny, duchy udzielają dobrych rad, prowadzą w stronę rodziny, pomaganiu innym. W schizofrenii często będą to wizje obcych, demonów, które chcą zrobić krzywdę. Choroba szamańska powoduje pozytywny efekt, wzmacnia poczucie własnej wartości, wzrost samooceny, wewnętrznej siły. Natomiast choroba psychiczna doprowadza do dezintegracji osobowości, depresji i lęków.
 
 Trzeba jednak zaznaczyć, że w chorobach szamańskich, a także w transach wizyjnych pojawia się wiele dość drastycznych wizji i doświadczeń, często odczuwalnych także psychosomatycznie. Jest to już proces inicjacyjny, po przejściu którego powołany staje się szamanem. W trakcie inicjacji przyszły szaman zwykle prowadzony jest przez duchy przez różne światy, otrzymuje zadania do wykonania, bywa, że jego ciało poddawane jest drastycznym zabiegom, jak ćwiartowanie, rozpuszczanie, rozrywanie, a następnie ponowne zespalanie. Dzieje się to oczywiście w świecie duchowym, ale wielu powołanych odczuwa to jako bóle psychosomatyczne na poziomie fizycznym. Taka forma inicjacji wzmacnia wewnętrzną siłę szaman, sprawia, że niszczy się starą osobowość, matryce, lęki i ograniczenia, a tworzy się zupełnie nową szamańską. Stąd właśnie rozczłonkowanie i ponowne zespolenie ciała. Szaman też dostaje wtedy pewne dary, które pozwolą mu wypełniać swoje powołanie. Mogą to być słowa mocy, przeznaczone tylko dla niego, a pomocne w uzdrawianiu, albo pewne tajemnice rodowe, przekazywane przez duchy przodków, itd. Itp.

źródło: http://ezodar.pl/index.php?app=forums&module=forums&section=printtopic&client=printer&f=67&t=3796
To znalazłem na pierwszej stronie ;) Akurat rozczłonkowanie w formie wizji nie było bolesne ani nic ale było jakbym był lalką składającą się z kilku części połączonych sznurkiem. Ktoś kto grał w Silent Hill 2 i 3 i widział potwory z kukieł itd wie o czym mówię ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2015, 07:00:16 pm wysłana przez Wiatr1000 »


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #20 dnia: Październik 09, 2015, 05:02:39 pm
Dzięki Wiatr, miły i przyjemny gest, taki buziak ;) 

Taka forma inicjacji wzmacnia wewnętrzną siłę szaman, sprawia, że niszczy się starą osobowość, matryce, lęki i ograniczenia, a tworzy się zupełnie nową szamańską.

Widzisz, czyli pomagają ci jak mogą, przy ich pomocy pozbędziesz się swoich sprzeczności i wewnętrznego konfliktu, ale musisz też od siebie coś dać, trochę popracować nad sobą.
Aktywność fizyczna jest bardzo pomocna, robisz coś w tej kwestii?

Oni nie mogą robić wszystkiego za nas, wspierają cię i nakierowują, intuicyjnie musisz to wyczuwać i iść za tym głosem :)
Kombinuj i szukaj drogi, przy ich lekkim wsparciu, po tu jesteśmy  :)

..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #21 dnia: Październik 09, 2015, 06:27:31 pm
Z aktywnością fizyczną ja jestem lewak :P Brak miejsca u mnie, choć parę razu starałem się regularnie coś robić ale brak miejsca na ćwiczenia tylko zniechęca. Podstawowych rzeczy jak pompki czy brzuszki nie mogę bo o coś się obiję? Bardziej się skupia nie na ćwiczeniach lecz na tym by się nie pie**lnąć o coś :P

Wiesz szamańska inicjacja mnie troszkę przeraża :P Z tego co czytałem to musi być coś drastycznego, nawet śmierć oczywiście w formie duchowej, nawet pożarcie przez zwierzęta itd. :P

U mnie leży nastawienie do świata. Nie podchodzi mi to co ludzie tworzą i jak tworzą oraz jacy są. Wiem, że nie zmienię ale to sprawia, że świat ludzki jest dla mnie odpychający... :( Nic w tym świecie mnie nie zachwyca, nie ciągnie i nie pragnę żadnej rzeczy tak by po to iść i to zdobyć. Relacje między ludzkie i związki są tak płytkie, prymitywne i w ogóle.. Ehh.. Lubię faunę i florę.. To mnie uspokaja i cieszy niż ludzie i ich sprawy ;)

Powiedziałem, że Jej ufam bardziej niż sobie i bardziej od innych ludzi i niech robi co uważa za słuszne. Zna mnie lepiej i zna mój cel i plan wcielenia w to życie.
Jeśli ma być oobe niech będzie, jeśli pomoc dla duchów niech będzie.. Choć wolę stopniowe.. Nie lubię emocji :P


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #22 dnia: Październik 09, 2015, 06:37:19 pm
Ale aktywność fizyczna by ci pomogła, coś dla ciała też musi być, jest jeszcze rower, rolki, łyżwy itp. już się nie wymiguj, jakbyś chciał to byś coś wymyślił. :P
Skupiasz się tylko na negatywach ludzi, zacznij dostrzegać też pozytywy, rób to najpierw na siłę, żeby pozbyć się przestarzałych wzorców, a później będzie już z górki.

Jeśli nie zmienisz siebie, to niczego innego nie da ci się zmienić, zmianę zaczynamy od siebie, a reszta sama się zmieni :P
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #23 dnia: Październik 09, 2015, 09:04:12 pm
Raz nie mam roweru ani rolek ani nic takiego :P 2 rzecz ot taka, że ja pracuję w terenie i tez fizycznie się porobi.

To nie wymigiwanie się. Przez 2 tygodnie robiłem sobie serie ćwiczeń :) Ławeczka, hantelki i inne domowe ćwiczenia. Ale gdy cały czas pracujesz i brak miejsca to ci się odechciewa...

Wiesz przeszło 2 lata, już pewnie 3 rok leci, rzuciłem okulary -0.2. Ostatnio jeździłem autem bez okularów :P Ale do jazdy zakładam -0.5 i czuje się po wyjściu z auta lekko pijany i głowa mnie boli :P

Co do ludzi to straciłem kolorowe barwy w życiu. Przestali mnie interesować i cieszyć :P Gdy przeprowadzę się na wieś to będę miał mini przyrodę za budynkami i tam się odprężę ;)


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #24 dnia: Październik 10, 2015, 04:04:23 pm
Właśnie mi się przypomniało, też słyszałam taki głos bardzo wyraźny, który wyrwał mnie ze snu, ten głos pochodził z wejścia do mojego pokoju, tak znad podłogi.
Obudziłam się i szukałam od kogo ten głos pochodzi, ale oczywiście nikogo nie było , wielkie było moje zdziwienie.
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #25 dnia: Listopad 04, 2015, 10:52:00 am
Dziś miałem dziwne doświadczenie senne.

Ten sen z  rozczłonkowaniem mojego ciała, wzbudza we mnie sceptycyzm lekki i pewne obawy.

Wczoraj np miałem lekką depresję i? Smutki nagle znikły ???
Właśnie takie mam objawy po tym śnie.

1 Szybko emocje u mnie znikają, a najbardziej te negatywne.
2 Mam pustkę czasami w głowie, a że lubiłem i lubię rozmyślać tak teraz obserwując coś jadąc gdzieś mam pustkę w głowie i obserwuje otoczenie.
3 Patrzę na pewne rzeczy jakby je pierwszy raz widział, choć już na nie patrzyłem wcześniej.

Moje obawy są takie, czy abym nie zamienił się w 1000% robota bez uczuć ::) . Albo mam reset "systemu" i od początku mam wgrywane protokoły emocjonalno - uczuciowe. Albo nie wiem już co...

Dziś sobie pogadałem z moją Opiekunką przed snem, by mi wyjaśniła o co chodziło Jej z tym snem, czy to reset czy to może jakiś TEST ???

Z początku nie miałem żadnego snu, którego zapamiętam. Obudziłem się około 3 w nocy po spaniu, zjadłem ciasteczko i soczkiem popiłem i poszedłem znów spać... No i się sen pojawił...

Byłem w chałupie takie drewnianej, kogoś we 2 broniliśmy, pewnie kobietę leżącej na łóżku w pokoju. Mój towarzysz jakiś rewolwerowiec był.. w ogóle klimat jak w westernach. Na zewnątrz cała banda, ale czułem od nich złe intencje, nie wiem czy to zło jakieś objawiło się w formie bandziorów.. Strzelanina była niezła i szybka. Najpierw na zewnątrz potem wewnątrz. Ja byłem gorszy w strzelaniu od mojego towarzysza. Kule rozbijały ściany budynku, wszędzie wióry latały. Pamiętam jak bandziorów ładnie pokonywałem head-shotem :P przez okienko w budynku. Potem dziwne to było dla mnie, że mimo tylu kul i robieniu prowizorycznych ścian nie byliśmy zranieni... I.. życzenie się spełniło. Dostałe w ramię.. Nic nie czułem a potem ból..

W tym momencie się obudziłem...

Obudziłem się w swoim pokoju :D Tylko, ze ten pokój wydawał mi się dziwny, inny. Fotel stał koło biurka, trochę nienaturalnie. Za fotelem widziałem cień, który znikał, kształtem jakiejś postaci. Nagle jak fotel nie zaczął się sam kręcić i jak nie do mnie został wyrzucony!! Nie przestawał się kręcić a do tego czułem podmuch taki silny i nienaturalny..

Czułem, że to "coś" jest przy mnie koło łóżka, byłem sparaliżowany, krzyczeć nie mogłem, ruszyć się nie mogłem, moje usta były w takim stanie jak astronauci gdy ćwiczą przeciążenie.. Usta dziwnie wykrzywione.. Dotarło do mnie, że to coś chce zerwać ze mnie kołdrę, czułem jak zaczyna być wydziera i unoszona lekko do góry..

Wtedy się obudziłem ???


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #26 dnia: Listopad 15, 2015, 06:21:58 pm
Wczoraj miałem dziwne doświadczenie w trakcie oglądania sobie filmika na Youtubie.

W trakcie jego oglądania zjawiło się dziwne uczucie i obraz. Wszystko było związane znów ze związek i jakbym w nim był już. Czułem po prostu to, że jestem z kimś związany, widziałem ten obraz, osobę, oraz to uczucie.. zapewnienia, pewności, stałości... po prostu tego, że pewnych rzeczy już samemu się nie zrobi, uczucie pewnego ograniczenia. Trudno mi przypomnieć sobie teraz czy czułem wtedy jakiś rodzaj ciepła w ciele w okolicach od brzucha ku klatce ::)

Moja Opiekunka przygotowuje mnie psychicznie do czegoś? Wpierw jedno takie doświadczenie/widzenie, potem sen i znów to samo widzenie? Raczej tematyka ta sama bo obraz i osoba już zupełnie inne.

Zapomniałem dodać, że wtedy wczoraj byłem umówiony z jedną osobą, córką znajomego ojca na szkolenie, naukę, wyjaśnienie pewnych zagadnień którymi ja się z zawodu zajmuję.


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #27 dnia: Listopad 15, 2015, 06:33:32 pm
Miej się na baczności, bo z twojego postanowienia bycia samotnym, mogą wyjść nici ;)  i wpadniesz jak śliwka w kompot ;D
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #28 dnia: Listopad 15, 2015, 07:21:44 pm
śliwka w kompot ;D

:( :( nom :(

I oto mnie smuci :(











<smiech>

Neguś jak będziesz na forum: Czy w takiej formie dostajesz informacje od opiekuna swojego?


 

misy kryszta?owe