Forum IRN - Rozwój Świadomości
Instytut Roberta Noble

Prawie...?

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
dnia: Listopad 17, 2015, 08:50:16 am
No dziś z jakimś podejście luźnym sobie postanowiłem, że tylko zrobię medytację wieczorną. Zasnąłem po północy i obudziłem się po 5 nad ranem, można powiedzieć w pół do 6 ;) Jednak byłem taki śpiący, że sama myśl by się rozbudzać lub medytować tylko mnie odstraszała. tak zmęczony i śpiący byłem.

Leżałem z myślą by spać, w końcu wstałem, WC, resztka wody z buteleczki wypita, telefonik w dłoń i "jednoręki bandyta" :)) I tak mi minęła godzinka ;) Potem pomedytowałem, jednak każde wchodzenie w głębszy stan skutkował moim "chrząkaniem" :( Jakby chrapaniem... Taki brak oddechu, tchu...

Skoro miałem problemy z medytacją i rozluźnieniem a wpadałem już tak ładnie w stan głębokiej pustki, postanowiłem, że się już położę do spania na boczek. Myśl się mnie tylko uczepiła, żeby nogi skrzyżować zamiast jedną na drugą położyć, bo tak lepiej się rozluźnię jak przy medytacji i.. śpię.. No prawie :))

Miałem myśli, sny, obrazy, w ogóle odpływałem w tym stanach jednak zachowałem jakąś świadomość tego, że to widzę, obserwuję no i że leże na łóżku ;)

Potem poczułem, że jakbym zsunął się do nóg, do boczku łózka. Pojawiło się pragnienie by się podciągnąć do poduszki i... zrobiła się pewnie jazda :)) Poczułem z początku ciężar, jakby ciało było wielką plamą lub raczej wielką kluchą ciężką :)) .

Gdy się podciągałem poczułem, mrowienie, prądy przeszywające mnie.. Przypomniałem sobie, że takie uczucie kiedyś w młodości już miałem kilkukrotnie ::) Zrozumiałem, że to właśnie pewnie to jest :P o czym myślę. Kolejne pragnienie by za łóżko się podciągnąć w stronę ściany :P Paraliż, mrowienie, prądy whatever co to było zaczęło mijać i znalazłem się kawał za łóżkiem ale obraz łóżka znikał, a wokół otoczenie było niewyraźne, jakby w mroku. Wciąż byłem za łóżkiem i jakby za ścianą ::) lewitując w takim stanie w jakim spałem ;D . Potem pragnienie by zakręcić w stronę łóżka i tak się stało, że znalazłem się obok łóżka wciąż nad ziemią leżąc ;) Zastanawiałem się czy jeśli to to o czym myślę to będzie mnie widać jednak obraz był łóżka jakbym oglądał uszkodzoną kasetę VHS, takie pasy i w ogóle.. No i się wybudziłem :D


Offline zinka

  • *****
    • Wiadomości: 1158
Odpowiedź #1 dnia: Listopad 17, 2015, 10:04:28 am
Fajnie, że się bawiłeś i eksperymentowałeś i że się nie wystraszyłeś, bo nici by z tej zabawy wyszły ;)
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Offline Wiatr1000

  • ****
    • Wiadomości: 273
Odpowiedź #2 dnia: Listopad 17, 2015, 10:37:06 am
Od razu poznałem, że to to, właściwie sobie przypomniałem. Wcześniejsze doświadczenie były takie, że traciłem świadomość i były traktowane jako sen.

Strach? Gdzie tam :)) Większy strach był gdy się kiedyś obudziłem i miałem paraliż ciała. Byłem świadomy w 100% a tu taki paraliż, że ciężko się ruszyć no i serce waliło tak mocno. Wtedy mnie to przestraszyło.

Tutaj było zupełnie inaczej. Tutaj zmysły były przytępione, najbardziej te odpowiedzialne za odczuwanie ciała. To był stan pół śnienia - pół jawy. Mrowienie prądy bardziej brałem jakby kot przejechał po wylakierowanej posadce wzdłuż mojego ciała :)) lub jak zasysanie odkurzacza ;) Bardziej przyjemne?? ??? To było bliższe ekscytacji niż strachu :)


 

misy kryszta?owe