Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Tomasz Tubilewicz  (Przeczytany 1217 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Tomasz Tubilewicz
« dnia: Sierpień 16, 2013, 05:27:36 pm »
+3
Zacytuję tu (czytaj: przepiszę! nie ma tej książki w wersji pdf) ciekawy fragment książki T.Tubilewicza na temat ciał subtelnych (str.118)

"Nasza świadomość wcielając się w ludzkie ciało przybiera po drodze wiele ciał pośrednich, bardziej subtelnych, aby na końcu przyodziać to fizyczne ciało, które wszyscy widzimy. Podobne jak my się ubieramy, najpierw nakładamy cienkie ubrania, aby na koniec założyć to najgrubsze. PO śmierci, którą możemy określić jako opuszczenie naszego fizycznego ciała, świadomość przechodzi do następnego bardziej subtelnego ciała. Często od razu zrzuca dwa lub trzy ciała, aby na koniec pozostać w ciele, które zaakceptuje i rzeczywistości, którą może doświadczać poprzez to ciało. Nie zawsze dociera do świata czystej świadomości. Często inkarnuje ponownie do ciała fizycznego z poziomu ciała, w którym aktualnie przebywa. Te wszystkie pośrednie ciała sama sobie buduje. Robi to tak, aby rezonowały z energiami, jakich chce doświadczyć, w życiu w danym ciele. Doświadczenie tych energii pozwoli jej lepiej je zrozumieć i opanować. Inkarnując w ciało fizyczne często się zdarza, że przeceni swoje możliwości i nie poradzi sobie z zadaniem, jakie przed sobą postawiła. Zdarzają się trudne warunki życia i bardzo silne emocje, z którymi można sobie nie poradzić. Jest to prawdziwe wyzwanie dla osobowości, z którego nie zawsze wychodzi zwycięsko. Jednak zawsze może spróbować jeszcze raz. W zależności od ciał, jakie wybierzemy, czyli energii, z jakich je zbudujemy, tę samą emocję, na przykład gniew, złość, zazdrość czy miłość, współczucie lub przyjaźń, możemy odczuwać w bardzo różnych natężeniu. Z reguły oceniamy i porównujemy te uczucia do tego jak sami je odczuwamy. Jednak to samo uczucie u innej osoby może być kilka razy silniejsze niż nasze. Może być tak silne, że sobie nawet nie zdajemy z tego sprawy. Jeżeli ktoś z was odczuł to co czuje i przeżywa inna osoba, to wie o czym mówię. Na tego typu doświadczenia bardzo silnych emocji decydują się dusze o naprawdę dużej wiedzy i umiejętnościach. Niestety często one również nie dają sobie z nimi rady. W moich wędrówkach spotkałem kiedyś duszę naprawdę piękną. Zresztą one wszystkie są piękne. Wcielającą się, a raczej okrywającą się kolejnymi energiami - ciałami. Były one tak czarne, smoliste i wstrętne, że zdziwiłem się, dlaczego ona to przyodziewa. Wtedy zauważyłem, że raczej nakładano to na nią. Była naprawdę przytłoczona tym balastem czarnych, brudnych, oślizgłych energii.
- To wszystko razem to jest człowiek - usłyszałem.
Energie te były tak ciężkie że aż przytłoczyły ją do ziemi.
- Daczego tak dużo tego na nią nakładają, przecież ona sobie nie da z tym rady? - zdziwiłem się.
- Tak ma być - usłyszałem.
Skojarzyłem to wtedy z prawem karmy i kary za to co wcześniej uczyniła. Jednak teraz już wiem, że karma nie ma nic wspólnego z karą. Jest to raczej proces nauki, radzenia sobie z różnymi energiami - emocjami i sytuacjami życiowymi, z naszymi różnymi cechami, skłonnościami oraz słabościami. Ulegając tym energiom, utożsamiając się z nimi, sprawiamy że przylegają one do nas coraz bardziej i coraz trudniej nam się od nich uwolnić. Tworzą one naszą świadomość, są częścią nas, naszego myślenia. Kolejne doświadczenia stwarzają nam możliwość modyfikowania swojego postępowania, dokonywania innych wyborów. W ten sposób zbierając nowe doświadczenia, rozszerzamy swoją świadomość. Tak długo pracujemy z daną energią, emocją, cechą lub ich kombinacją, powtarzając określone sytuacje, aż sobie z tym poradzimy. I nie zrobi tego nikt za nas . Żaden guru ani zbawiciel. To my sami musimy tego dokonać. W ten sposób przez setki, tysiące wcieleń tworzymy siebie, własną wielkość. Jest to niekończący się ciągły proces. Opuszczenie ciała fizycznego nie przerywa go. Trwa on nadal w innych ciałach."

Nie wiem jak wam, ale mnie te informacje poukładały i rozwiały wiele wątpliwości dotyczących karmy, kary, przyczyny i skutku. Kara - zawsze się wewnętrznie jeżyłam słysząc że "spotkała ją/jego kara za grzechy".
Druga sprawa - jakoś nie mogłam zrozumieć jak to do diabła ciężkiego jest, że ludzie mimo że wychowują się w podobnych warunkach, już od początku wykazują pewne skłonności do określonych zachowań. Przywdziewanie na siebie szytych na miarę ciał subtelnych o określonych cechach ("dobrych" lub "złych" w ziemskim znaczeniu), wydaje się logiczne.

Aż by się chciało zerwać z siebie parę niepotrzebnych szmatek, prawda? ;)


Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/literatura-wiedza-wywiady-ciekawostki/14/tomasz-tubilewicz/279/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2013, 05:36:34 pm wysłana przez NianiaOgg »

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Tomasz Tubilewicz
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 17, 2013, 03:54:15 pm »
0
No skoro jesteśmy tak ubrani na cebulkę, to widac tak musi byc, żeby nam było ciepło, hhaha

Ale poważnie, mało komu się chce te zbędne ciuszki zrzucac, bo i po co, skoro tak im wygonie i ciepło w nich.
Nie patrzą na ciężar jaki noszą, balast który nam niepotrzebny i trza się go pozbyc, żeby odleciec wyżej.

Możesz mnie poprawic Niania, jak coś źle zrozumiałam :D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2013, 04:14:20 pm wysłana przez zinka »
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Tomasz Tubilewicz
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 17, 2013, 07:16:04 pm »
0
cholera jasna drugi raz piszę posta, bo mi zniknął...
mnie ten przyodziewek kojarzy się z ludżmi otyłymi, jakoś sobie radzą, JAKOŚ. przeciętny człowiek gdyby mu NAGLE rzucić na kręgosłup te nadprogramowe kilogramy, nie byłby w stanie wstać z krzesła, a ten który sobie wyhodował przez lata to całe obciążenie, radzi sobie JAKOŚ.
Nie pamiętamy jak to było nie mieć tego wszystkiego na sobie, jak to się wtedy brykało, skakało, latało....
Im dłużej zastanawiam się nad celem i sensem doświadczania na ziemi, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że jesteśmy masochistami! ;)


Share via facebook Share via twitter
Tags:
 


Users found this pages searching for:

instytutnoble tomasz tubilewicz
OOBE - Przewodnik