Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.  (Przeczytany 4557 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« dnia: Sierpień 09, 2013, 05:20:04 pm »
+2
Witajcie.
Pod wpływem pewnych nacisków z zewnątrz postanowiłem zacząć opisywać Wam historię, jak to w moim przypadku świetliste sny zaczęły pojawiać się u mnie w sposób naturalny.
Proszę nie mieć mi za złe, że historię będę opisywał w kolejnych jakoby odcinkach, ponieważ historia jest dosyć długa, a nie zawsze czas i nastrój pozwalają mi pisać.
Chciałbym zacząć od tego, że świadome śnienie nie pojawiło się u mnie ot tak znikąd, ale było, jak patrzę na to z perspektywy czasu, pewnym logicznym procesem. W owym procesie  wszystkie zdarzenia układały się w logiczną całość i żadne z nich nie było bez znaczenia, dla końcowego efektu pojawiania się pełnej świadomości w snach.
Jednym z pierwszych kluczy, do późniejszego uzyskania świadomego śnienia, były koszmary senne.
Jak do tego doszło, posłuchajcie…..

                       Cykliczne koszmary senne kluczem do świadomego śnienia.

Jako kilkuletni, a później kilkunastoletni chłopiec miałem powtarzające się koszmary senne o tej samej tematyce. Treść snów była w zasadzie identyczna. Były one na tyle przerażające, że jakoby samoistnie zmusiły mój umysł do znalezienia rozwiązania tego problemu.
Otóż, pewnej nocy w trakcie jednego z takich snów, doznałem świadomości swoich fizycznie zamkniętych oczu, a co za tym idzie świadomości, że mogę je otworzyć !
Świadomość owego faktu, pomimo rozgrywającego się właśnie sennego dramatu, pozwoliła mi nagle otworzyć fizyczne oczy, a co się z tym wiązało, przerwać ten senny koszmar !
Pamiętam uczucie, kiedy po otwarciu oczu sen zniknął, a moje ciało leżało bezpiecznie w domowym łóżku. Przeżyte uczucie ulgi tak mną wstrząsnęło, że w pamięci mojej świadomości pozostał pewien fakt. Fakt, że mogę w każdej chwili przerwać koszmarny, powtarzający się sen kiedy tylko zechcę !
Od tamtej pory w większości przypadków, kiedy to śnił mi się koszmar, w pewnym momencie uświadamiałem sobie fakt swojej „mocy” - przerywania snu w dowolnej chwili, w której będzie mi to odpowiadało.
Senny koszmar rozgrywał się nadal, ale wyobraźcie sobie, jak w takiej sytuacji zmieniał się nagle mój stosunek do przeżywanych wydarzeń !
Oczywiście czekałem zawsze tylko na odpowiedni moment, żeby przerwać sen odpowiednią samoistnie wykształconą techniką. Czując wtedy moje fizyczne powieki podnosiłem je tak, jak to się robi na jawie. Wymagało to dużo większego, fizycznego wysiłku i trwało dłużej niż normalnie, ale zawsze się udawało !
Z czasem w skutek tego, jak też innych umiejętności, które w późniejszym okresie posiadłem, senne koszmary zanikły całkowicie, było więc to w pewnym sensie jakby upieczenie dwóch baranów na jednym ogniu.
O kolejnych etapach budzenia sennej świadomości, jak też i o innych umiejętnościach, jakie z czasem „zdobywałem”, napiszę w kolejnej części. Mam nadzieję, że już niebawem….


Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/seo/23/seo/259/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2013, 05:51:56 pm wysłana przez Świetlisty »
... w nieskończonym duszy trwaniu ...

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 09, 2013, 06:57:25 pm »
0
sprytnie  :D tak, czytałam że koszmary senne służą do rozwiązywania różnych problemów.
 Moen opisywał swój koszmar, który dręczył go latami, ale do czasu. Ojciec potwór, główny bohater koszmaru, pomógł mu w efekcie uświadomić sobie że jest on niezniszczalny, ojciec żeby nie wiem jak straszne rzeczy wyczyniał, nie zdoła zrobić mu krzywdy. Kiedy to sobie uświadomił, koszmar zniknął definitywnie i nigdy już nie wrócił.

czekamy na kolejny odcinek opowieści :)

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 09, 2013, 09:24:05 pm »
0
hahaha, nacisków z zewnątrz  ;D


kurde, a nie lepszy sposób rozprawiać się ręcznie z postaciami z koszmarów, niektórzy tak polecają :)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2013, 08:47:51 am wysłana przez zinka »
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 14, 2013, 10:06:58 pm »
0
Kolejnym z etapów budzenia sennej świadomości było pojawienie się innego rodzaju „obrony” przed atakami dziwnych, różnorakich, sennych stworzeń….
Otóż, pewnej nocy w trakcie jednego z takich ataków, pod wpływem silnej emocji, moje ciało samoistnie uniosło się nad ziemię, wysoko ponad atakujące mnie groźne stworzenie.
Jakież to było fascynujące i podniecające odkrycie….
Ja latam!!!
Owo nieoczekiwane zjawisko wywołało u mnie bardzo silną emocję pod wpływem której w moim ciele pojawiły się bardzo silne wibracje, które od tamtego czasu towarzyszą mi zarówno w świecie fizycznym jak i sennych podróżach.
Kiedy zjawisko unoszenia w sytuacjach zagrożenia zaczęło się powtarzać zacząłem je świadomie wykorzystywać i wywoływać, jako obronną właściwość mojego ciała.

Ale było jeszcze kilka bardzo istotnych zjawisk, które niebawem zaczęły pojawiać się w moich snach…….
 :)

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 15, 2013, 11:19:14 am »
0
Z niecierpliwością czekam na dalszą część :) Wciągające jest :)
"Pragnienie jest wołaniem, kształtując chimerę prowokujemy rzeczywistość". W. Hugo

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 15, 2013, 03:53:00 pm »
0
Świetlisty opowiadasz z częstotliwością serialu, raz w tygodniu po dzienniku ;)
a częściej niełaska?

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 15, 2013, 07:09:41 pm »
+1
Dziękuję Sofia, to było bardzo miłe  :)
Niania....ależ łaska, łaska... to posłuchajcie...  :)

Właściwie źle to ująłem pisząc, że niebawem zaczęły się pojawiać inne zjawiska….
Pewne z nich towarzyszyły mi odkąd pamiętam, a pamięć mam podobno niezłą hehe… ;)  a jednym z nich było…
Przebywałem gdzieś, nie wiadomo gdzie, w jakiejś przestrzeni, gdy nagle… zaczynałem spadać w czarną otchłań bez początku ni końca… plecami w dół, a pęd powietrza wokół  mego ciała ciągle narastał i narastał…Wydawało mi się, ze trwa to w nieskończoność.
W miarę nabierania prędkości mój strach także przybierał na sile. Nie wiedziałem gdzie spadam, co się właściwie dzieje. W potwornym strachu oczekiwałem najgorszego… kiedy to gruchnę jak kamień dokonawszy swego żywota. Oczywiście we śnie wszystko dla nas jest takie prawdziwe i realne… że tak to ujmę, aż na zbyt rzeczywiste.
Pamiętam, że kiedy mój strach osiągał kulminacyjny moment, budziłem się ciężko wystraszony i bałem się wtedy ponownie zasnąć.
Jednak pewnej nocy w trakcie jednego z takich właśnie doświadczeń, gdzieś w okowach mej duszy błysnęła świadomość, że ja przecież już nie raz tak spadałem, To przecież nic innego jak tylko sen…sen o spadaniu, z którego nieraz budziłem się już bez szwanku !….
I tak oto, właśnie wykonałem kolejny mały krok ku świadomemu śnieniu.

Powiadają, że człowiekowi od urodzenia towarzyszą dwa pierwotne, bardzo silne lęki…
Lęk przed spadaniem i nagłymi, głośnymi dźwiękami.
Jak najbardziej muszę się z tym zgodzić z tym, że ja dodałbym jeszcze jeden pierwotny lęk człowieka….lęk przed tonięciem.
Dlaczego ?
Otóż miałem okazję przekonać się o tym na własnej skórze…ale te doświadczenia jak i kolejne, jeszcze bardziej ekscytujące, pozwolę sobie opisać w kolejnych częściach „przebudzania sennej świadomości”…
 

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 15, 2013, 07:26:10 pm »
0
Ciekawe... tez jako dziecko zaczęłam mieć LDki właśnie dlatego, bo musiałam bronić się przed koszmarami.
I mam LDki po dziś dzień. Cieszy mnie to niezmiernie bo łatwiej jest z tego stanu wychodzić do OOBE :)
Czekam na kolejne wpisy :)

Offline Coldfire899

  • *
  • Wiadomości: 11
  • Respect: +5
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 15, 2013, 07:31:35 pm »
0

Cykliczne koszmary senne kluczem do świadomego śnienia.

Jako kilkuletni, a później kilkunastoletni chłopiec miałem powtarzające się koszmary senne o tej samej tematyce. Treść snów była w zasadzie identyczna. Były one na tyle przerażające, że jakoby samoistnie zmusiły mój umysł do znalezienia rozwiązania tego problemu.

Mój najgorszy cykliczny koszmar polegał na tym, że nauczyciel matematyki dawał mi 100 zadań do rozwiązania i jak rozwiązałem 99 to kazał robić od nowa. Zazwyczaj takie koszmary zdarzały mi się kiedy byłem chory i miałem gorączkę, ale nie pomogły mi chyba nic w świadomym śnieniu.

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 16, 2013, 09:29:24 am »
0
Świetlisty przypomniałeś mi mój najgorszy koszmar z dzieciństwa, śnił mi się wiele razy. Śniło mi się że wsiadam do pociągu, pociąg rusza ale drzwi się nie zamykają. Pociąg wjeżdża na most nad przepaścią, no i oczywiście, jak łatwo się domyślić, spadam w tę przepaść. Sen przestał mnie dręczyć kiedy za którymś razem we śnie uświadomiłam sobie, że ja to już wiele razy śniłam i znowu cholera jasna spadam w tą samą przepaść  >:(
no i pomogło :)
Czekam na ciąg dalszy.

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 16, 2013, 12:06:10 pm »
0
Po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że i ja należę do grupy, która świadome sny uruchomiła w procesie obronnym. U mnie sprawa wygląda tak, że zazwyczaj ktoś próbuje mnie dopaść w niecnych celach i najchętniej uśmiercenia po. Od lat stosuję tą samą taktykę, czyli po prostu odlatuję kiedy oprawca jest już na wyciągnięcie ręki :)

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 16, 2013, 01:01:21 pm »
0
Niania, Sofia, to witam w klubie, miło mi  :)
Tak sobie myślałem, że nie jestem sam....  :)

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 16, 2013, 02:39:45 pm »
0
Tak właśnie… to spadanie w nicość, jak i unoszenie ciała przed iluzorycznym przeciwnikiem było u mnie pierwotnym czynnikiem, wywołującym świadome loty …
Zapomniałem jeszcze wspomnieć, że którejś nocy kiedy tak spadałem i uświadomiłem sobie, że to kolejny sen, to zamiast się obudzić stwierdziłem, że przecież zamiast spadać, to mogę sobie trochę polatać ! No to sobie od tego czasu w tym i w późniejszych już snach latałem…, to tu, to tam… hehehe…

Ale było jeszcze, jak już zdążyłem wcześniej wspomnieć tonięcie, a właściwie utoniecie…

Sny te powtarzały się w moim przypadku dość często.
Otóż…
Będąc nad wodą, na nabrzeżu, pomoście, łodzi, czy też gdziekolwiek indziej w pobliżu wody, gdzie tylko była możliwość w nią wpaść, mimowolnie do niej wpadałem…
Muszę tu nadmienić, że od dziecka strasznie bałem się „dużej” wody.
W dodatku w zasadzie nie umiem pływać…
Wyobraźcie więc sobie, jakie emocje wywoływał u mnie upadek w głębinę…
Każdorazowo strasznie walczyłem, żeby za wszelką cenę utrzymać się na powierzchni.
Niestety…prędzej, czy później zawsze przegrywałem z topielą.
Kiedy już wciągnięty pod wodę traciłem ostatnie resztki powietrza, budziłem się cały przerażony i odrętwiały ze strachu.
Jednak, do czasu ….
Którejś nocy, kiedy to wodna kipiel wciągnęła mnie pod swoją powierzchnię, a ja straciłem już resztki oddechu wydarzył się cud…
W akcie desperacji i bezwarunkowego odruchu, wciągnąłem wodę do płuc….
I co ?... Wiecie co się stało ?…
Nie poczułem straszliwego bólu rozdzierającego moje płuca…
Nie odczułem, że śmierć nadchodzi, że umieram…
Wręcz przeciwnie !
Do mojej świadomości nagle dotarło, że mogę normalnie oddychać pod wodą !
Myślę sobie … coś tu nie gra ! To nie jest naturalne, żebym sobie oddychał pod wodą jak jakaś rybka !
Zaraz, zaraz … przecież to sen ! Sen o tonięciu, który już po wielokroć przeżywałem …
Ja przecież śnię !
Jestem sobie pod wodą i swobodnie oddycham !?
No to jest moc !
No to sobie popływam troszkę pod z rybkami, pozwiedzam wodne zakamarki i coś tam jeszcze….
I kiedy tak sobie świadomie zwiedzałem ta głębię, nagle uświadomiłem sobie, że skoro to sen, to ja przecież mogę jeszcze w tym śnie sobie polatać to tu, to tam… bo przecież też potrafię !

I tak oto, przebywszy drogą koszmarów sennych przez mękę… dotarłem do źródła świadomego śnienia.
 To był jeden z moich pierwszych świadomych snów…
 
Oczywiście, pierwsze sny wywołane którymś z powtarzających się koszmarów nie były, nazwijmy to, pierwszych lotów…
Ale z czasem koszmary senne wraz z towarzyszącym im uczuciem strachu zaczęły samoistnie zanikać, no bo niby czego tu się bać skoro to tylko sen, w którym mogę robić tyle ciekawych rzeczy...
Za to w zamian, wyrazistość tych snów jak i moje możliwości w nich z każdym kolejnym snem, ku mojej radości, stawały się coraz większe…

Nie byłem świadom w tamtym okresie, że to co mi się przytrafia znane jest pod nazwą Świadomego Śnienia, Jasnego Śnienia etc, etc…
Kiedy mi się to zaczęło przytrafiać nie było jeszcze powszechnie używanych komputerów, netu itd…, bo to były lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte !

Tak wiem…. stary jestem jak ta matka ziemia, ale cóż…jakoś to "przeżyje" hehehe…
Pewnie tak naprawdę narodziłem się kiedy ziemia była jeszcze gorąca…albo… kto wie…może i dużo, dużo wcześniej …

Dopiero w latach dziewięćdziesiątych natrafiłem na artykuł w Nieznanym Świecie, dwutygodniku bodajże, dotyczący Świadomego Śnienia jako nieznanego, rzadko spotykanego zjawiska, które tak naprawdę było wtedy opisane jako jakaś ciekawostka…
Ale wiecie co ?
Dla mnie, to nie była ciekawostka, tylko realny, naturalny stan, inna realna rzeczywistość.
Znałem już ją…miałem już wtedy pełną świadomość, że kiedy moje fizyczne ciało właśnie leży sobie wygodnie na łóżku, ja w swoim innym ciele znajduje się w innej energetycznej rzeczywistości, w której doznania niczym nie ustępują, a wręcz tysiąc razy przewyższają tą fizyczną !

Powie ktoś, że to przypadek, ale ja wiem, że takie rzeczy nie dzieją się przypadkowo…
Natura nie zadawała by sobie trudu mozolnego, powolnego, trwającego latami przygotowywania mnie do tego, aby w sposób naturalny… pewnej nocy… obudzić moją świadomość we śnie…

Zdarzenie, które na zawsze odmieniło moje życie, a które w późniejszym okresie, pewnej nocy mi się przytrafiło, opisze już w innym temacie.

Życzę Wam wszystkim pełnej Świadomości oraz kontroli w tym odmiennym stanie, jakim jest Sen !

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Przebudzenie świadomości, czyli jak to się wszystko zaczęło.
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 16, 2013, 03:59:36 pm »
0
heheh... umiesz trzymać czytelników w napięciu  :D
no to czekamy!


Share via facebook Share via twitter

xx
"Zakazane" stany świadomości, czyli magiczne obrzędy meksykańskich szamanów.....

Zaczęty przez yogiccp

0 Odpowiedzi
1743 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Grudzień 15, 2013, 07:18:12 pm
wysłana przez yogiccp
xx
Badanie- Jak wygląda utrzymanie świadomości, podczas sesji z REDEYE

Zaczęty przez EosCris

41 Odpowiedzi
7649 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Marzec 22, 2015, 01:21:51 pm
wysłana przez Robert Noble
xx
Jak komunikować się ze zmarłymi ?

Zaczęty przez Schabi

6 Odpowiedzi
1922 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpień 01, 2016, 05:52:40 pm
wysłana przez NianiaOgg
xx
Biorytmy, jak się mają do wyjść ;)

Zaczęty przez EosCris

2 Odpowiedzi
2185 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 17, 2014, 05:08:34 pm
wysłana przez zinka
xx
O tym jak niedowiarek stał się praktykiem.

Zaczęty przez noname

2 Odpowiedzi
1228 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipiec 25, 2013, 09:53:36 am
wysłana przez NianiaOgg
Tags:
 


Users found this pages searching for:

instytutnoble d2s
OOBE - Przewodnik