Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Wielokrotne oobe  (Przeczytany 1744 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alf

  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +7
Wielokrotne oobe
« dnia: Wrzesień 05, 2013, 10:31:24 pm »
+3
Miałem wstawić to parę dni temu ale jakoś brakowało mi czasu,jednak  wreszcie się udało no i jest,część opisu podróży z nocy 25.08.2013.
Opis pomija pierwsze 2 doświadczenia ze względu na ich charakter,będący nieco bardziej dla osób dorosłych.
Wiem że pojawił sie dział odpowiedni do tego typu opisów za co jestem wdzięczny i być może kiedyś będę miał na tyle odwagi by umieścić tam owe dwa pierwsze doświadczenia a tym czasem opiszę pozostałe trzy.

                                                          doświadczenie nr 3 początek około 02.40
Leżę w łóżku i zbieram myśli po poprzedniej  wyprawie,moje trzecie oko pulsuje strasznie szybko,chwile obserwuje to odczucie zastanawiając się czy to aby  nie tętno,ale szybko orientuje się iż pulsowanie w dołku na czole,między oczyma jest znacznie szybsze,od nawet najszybszego bicia serca jakiego kiedykolwiek doświadczyłem. Koncentruje sie na sygnale naprowadzającym i znów znajduje się w samym centrum  akcji,Jestem czyimś  wjęzniem i wraz z jeszcze jednym mężczyzną znajdującym się w podobnej do mnie sytuacji jestem przewożony do jakiegoś miejsca,Bardzo boli mnie lewa ręka.Mam wrażenie jak by ktoś wbił mi kilka igieł i poruszał nimi we wszystkich kierunkach ,patrze na nią ,po dłoni chodzi mi coś jak pająk,ma kilka odnóży i jest ciężki.jak gdyby był z metalu,a gdy sie porusza to wbija sie głęboko pod skórę,To bardzo mnie drażni i mam tego dość,chce sie go pozbyć ,wiec chwytam go drugą ręką,jednak on wbija sie w palce i przedostaje  na prawą dłoń.Jest bardzo dokuczliwy i nie daje za wygraną,męczę sie tak z nim przez dłuższą chwile,aż  wreszcie udaje mi się go pozbyć.Jakimś cudem odrywam go od reki i wyrzucam gdzieś na podłogę,a on po chwili wchodzi na jedną z osób które nas pilnują,Strażnik panikuje i robi sie zamieszanie,Kierowca zatrzymuje samochód by sprawdzić co śię dzieje,otwierają sie drzwi i mój kompan postanawia wykorzystać okazję by zwiać.Odpycha więc jednego ze strażników i wybiega a  ja zaraz za nim,gonią nas,mój towarzysz jest strasznie szybki i już po chwili znajduje się parę metrów  przede mną,ciąży mi plecak,co mnie spowalnia ,zrzucam go więc by dotrzymać mu kroku,wybiegamy z za bloku i widzę jakieś zejście prowadzące w dół,cos jak piwnica,on wbiega ja za nim,nagle w labiryncie korytarzy tracę go z oczu,jednak słyszę jego kroki,ścigam go więc,gonie i nasłuchuje,w końcu odnajduje a on stoi za rogiem i sobie sika Obraca twarz w moją stronę i w tym momencie  połączenie zostaje zerwane a moja świadomość znajduje się z powrotem w ciele .Znów leże i obserwuję odczucia z 6 czakry,która wciąż pulsuje bardzo szybko.to nawet wydaje mi sie nieco zabawne,czuje jak by ktoś pukał mnie małym młoteczkiem w czoło.
                                                                                                            4                                 
Zamykam oczy i zastanawiam czy zdołam zapamiętać  kolejne zdarzenie,jeśli zdecyduję sie na dalszą eksploracje.Myślę sobie,jeszcze tylko jeden raz...na pewno zdołam.Czuje jak bym wędrował daleko,ale bardzo szybko,bo w ciągu zaledwie sekundy przemierzam niewyobrażalna odległość.Znajduje się w raz z paroma osobami w jakimś  budynku,cos jak hala,jest tu sporo metalu,konstrukcje,rusztowania,schody wszystko z metalu i jest brudno,ale umiarkowanie,podłoga jest zakurzona i znajdują sie na niej trochę śmieci,a ja.No właśnie jak zwykle pojawiam się od tak w nieznanym otoczeniu i w trakcie sytuacji,jak by wyrwanej z czyjegoś życia.Ktoś w oddali biega i krzyczy palacz,palacz,palacz,czy coś podobnie brzmiącego(czasem w tego typu doświadczeniach napotykam słowa których nie mogę zrozumieć.Niby osoby z którymi rozmawiam mówią w moim ojczystym języku,ale mimo to,czasem ktoś wymawia coś czego nigdy nie słyszałem i nie potrafię odgadnąć jakie ma znaczenie).Rozglądam się dookoła by choć trochę uzmysłowić sobie co się dzieje i gdzie tym razem mnie zaprowadziło to dziwne przyciąganie które odczuwam w trakcie krótkiej chwili poprzedzającej samą podróż.Obok mnie znajduje sie parę osób.Rozmawiają o czymś i w czasie trwania tej dyskusji zwracają się również do mnie... Tłumaczę im  ze przybyłem z daleka,że wędruje poznając nowe miejsca i ludzi,nie  wiem jednak tak do końca jak  to sie właściwie dzieje,ale nagle znajduje sie gdzieś daleko a tam wszystko toczy sie swoim torem.Pytam ich który teraz mamy rok.Jeden z nich odpowiada ze 400.Zadaje kolejne pytanie. Od jakiego wydarzenia mierzycie czas.Jeden z nich odpowiada że od przejścia tu jakaś dziwna nazwa(oznaczająca jakieś stowarzyszenie czy grupę ludzi mających jakiś  wspólny cel) przez coś... ja mówię że tam skąd pochodzę jest 2013 i okres ten jest liczony od śmierci bardzo ważnej dla nas postaci zwanej Chrystusem.Wiec to gdzie teraz sie znajduje musi byc jakimś alternatywnym światem w stosunku do mojego,pomyślałem.Oni patrzą na mnie z niedowierzaniem,a ja opisuje dalej,że mamy trochę rzeczy.
telewizory.komputery.samochody a po niebie latają ogromne samoloty.mamy autobusy wieżowce oraz kolej i wiele więcej i jeśli chodzi o technologie to mamy sporo różnych osiągnięć,ale i wiele zbędnych rzeczy,Po zastanowieniu się  i zdaniu sobie sprawy,ze tym razem  wylądowałem naprawdę daleko od domu,zbieram odwagę i zadaje kolejne pytanie .na jakiej zatem planecie sie właśnie znajduje.Patrzą na siebie nawzajem,wymieniając porozumiewawczo spojrzenia po czym jeden z nich spogląda mi w oczy i mówi wulkan 1 a ja na to odpowiadam.Nie!teraz to sobie jaja ze mnie robicie i to już jest przesada.(pomyślałem o star treku bo tam właśnie była taka planeta i uznałem ze robią mnie w jajko)
Jednak ich reakcją mówi coś zupełnie odmiennego od moich założeń,dlatego pod naporem ich spojrzeń,ustępuję z tego typu tekstami i spokojnym tonem odpowiadam ze przybyłem z ziemi i ze podróżuje nie fizycznie,zostawiając moja grubsza,cięższą część siebie tam na ziemi,,w swoim domu i wyjaśniam pokrutce cały proces.Tym czasem przechodzimy przez coś w rodzaju miejsca pracy wielu osób,moim oczom ukazują sie jakieś monitory,sprawia to iz myślę,ze nie są aż tak prymitywni jak sadziłem po dacie,parę chwil wcześniej .Idziemy dalej rozmawiając nieustannie o wielu różnych rzeczach,o których nie zdołam napisać nic więcej,bo po prostu nie pamiętam treści rozmowy ,i co zdanie nie mogę uwierzyć ze właśnie mnie spotyka taki zaszczyt,że w ogóle doświadczam czegoś co jest niewyobrażalne dla tak wielu osób.Docieramy do schodów i tu moim oczom ukazuje sie coś dziwnego.Odczuwam lekkość a wszystko w tym nowym miejscu unosi się ku górze,coś tłumaczą ze to miejsce sztucznie pozbawione grawitacji i służy jakiemuś celowi,jednak nie pamiętam jakiemu.Zatrzymuje sie,z jakiegoś powodu postanawiam obejrzeć moje ciało,patrze na dłonie.najpierw na ich wierzchnia stronę,jest szara ludzka,ale bardziej szara z drobnymi porami jak u kobiety obracam dłonie dolna częścią ku górze i dociera do mnie ze ja przecież mam 4 palce.Przyglądam sie z niedowierzaniem.Mój interpretator szwankuje przez chwile,dłonie  maja raz 3 a raz 5 palców i deformują się,jednak po chwili obraz stabilizuje sie i wraca do czterech.Podnoszę głowę do góry i patrze na moich towarzyszy i znów myślę o boże oni wszyscy mają szara skórę i nieco inne rysy twarzy niz my tu na ziemi i w jakiś sposób wcześniej umknęło to mojej uwadze.W pobliżu dostrzegam kawałek wypolerowanej blachy,bodbiegam więc szybko do niej i z nie cierpliwością wypatruje swej twarzy,jak sie okazuje ona jest również szara ludzka ale inna i szara.patrze na schody prowadzące do tego jak wcześniej opisałem pomieszczenia...widzę jak ze schodów unoszą sie ku górze jakieś śmieci i różne drobne przedmioty.Zerkam w górę i widzę mnóstwo różnych rzeczy latających powoli.po czym znów jestem w ciele,tylko tym razem nie czuję już tak wyraznie pulsowania w dołku na czole.
 
                                                                                                         5
Uspokajam serce walące z podniecenia,po czym zamykam oczy,chwila skupienia i już  lecę czarnym, ciemnym tunelem w dół ma on srednice  kilku metrów i nie dostrzegam jego początku ani końca,tylko czerń i błekitne delikatne światła.Przez jego środek wisi coś co przypomina stary łańcuch.Słyszę,buczący dziwięk.Buuuuuuuu,bbbbbbzzzzzzzzuo i widzę kule światła jarzące się błękitem.Świecą delikatnie i latają od jednej  do drugiej strony.Nagle jedna z nich zbliża się ku mnie.Nadlatuje z góry,jest malutka rozmiarów kilku centymetrów,na w pół przezroczysta,chłodna i delikatna i ciągle wydaje ten cudowny dzwiek,słucham go przez chwile i wpatruje się w nią z zachwytem.zerakam do góry i widzę kolejną o wiele większa a dzwięk wydawany przez nią ma niższy i bardziej głęboki ton,uświadamiam sobie z jak wielką prędkością spadam,ale nie robi to na mnie większego wrażenia,poddaje sie temu z przyjemnością.Ta mala,błękitna kula,coś jak meduza,będąca obok mnie zbliża się jeszcze bardziej i przsiada na moich kostkach lewej reki,czuje jej miękkość oraz chłód,do tego ten dzwięk i błękitne światło,ona żyje myślę sobie i przypomina mi te białe latające nasiona z filmu avatar.Nagle przykleja się i stopniowo wnika pod moja skórę,obserwuje to zjawisko z zaciekawieniem,Dzwiek cichnie ale nie znika,teraz wydobywa się z wnętrza mojego ciala a wraz z nim to przepiękne błękitne światło.Obserwuje nadal... dzwięk słabnie,cichnie i znika i juz tylko pozostaje światło.Wygląda to tak jak bym miał neony umieszczone pod skóra które świecą przez nią delikatnie oświetlając przestrzeń wokół mojej reki.Trochę się tym bawię,po czym obracam sie twarzą ku górzę  i krzyczę z całych sił         MTJ dziękuje ci za to wszystko.Mój najwyższy aspekcie nigdy ci teg nie zapomnę.Jesteś najcudowniejszym ze wszystkich,dziękuję ci z całego serca za wszystko to czego doświadczam... Rozczulam się nieco,aż chce mi się płakać i dostaje porcje miłości od,sam nie wiem kogo,ale to chyba odpowiedz od centrum dowodzenia moimi wyprawami,czyli mojej całej i kochającej zapewniającej mi atrakcję istoty.Uspokajam nadmierne podniecenie obracam się twarzą w dół dodaje energii od siebie i jak wariat przyspieszam do granic swoich możliwości,czując się przy tym po prostu cudownie.Jestem już w ciele,zbieram mysli ale serce bije za szybko i podniecenie jest na zbyt wysokim poziomie,bym mógł uzyskać odpowiedni stan umożliwiający dalsze podróże.Czakra na czole wyłączyła się już,zatem uznaje że to koniec przygód tej nocy.Postanawiam wstać i zapisać to czego doświadczyłem.Siadam więc i piszę.

                                                                                                                                               

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/seo/23/wielokrotne-oobe/380/

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Wielokrotne oobe
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 06, 2013, 06:05:11 am »
+1
Alf, gratuluje wspaniałych doświadczeń w Poza :) Muszę przyznać, że czytałam z wielkim zaciekawieniem :) Oprócz tego wychwyciłam kilka podobieństw...Dokładniej mam na myśli to odczucie pulsowania czakry 3 oka. Mi też zwykle mocno się uaktywnia przy podróżach i przy pewnego rodzaju snach być może to również są sny astralne tylko nieświadome. Poza tym opisałeś coś w stylu pająka, który chodzi Ci po ręce. Zauważyłam dużą zależność pomiędzy występowaniem pająka/ów w moich snach a aktywnością czakry 3 oka i obecnością jakby inteligentnej energii. Widzisz, do mnie takie pająki przychodzą bardzo często i z tego co zauważyłam "ładują" mnie energią. Są bardzo dobrym znakiem mimo, że początkowo mogą wywoływać dyskomfort, bo wiadomo, że większości osób kojarzą się nieprzyjemnie. Ze mną początkowo też tak było ale z czasem poczułam, że są moimi przyjaciółmi i przynoszą mi moc i ochronę :) Kiedyś wierzono, że pod postacią pająków przychodzą do nas duchy, poza tym są symbolem mocy i oczyszczania. Poza tym także na jawie pająki towarzyszą mi w codziennych zmaganiach i bardzo lubią koło mnie być :) A no i pisałeś jeszcze o kuli światła...nawet ostatnio opisywałam taki sen na forum...tylko, że realia były związane z gwiezdnymi braćmi i statkiem ufo :) No i u mnie to była bardziej kula energii bardziej transparentna niż świetlista, która również się do mnie stopniowo zbliżała aż moja głowa znalazła się w jej środku i miałam coś w niej umieszczane, jakby nowy element :)
No i to chyba na tyle. Życzę dalszych eksploracji i do następnego poczytania :)
"Pragnienie jest wołaniem, kształtując chimerę prowokujemy rzeczywistość". W. Hugo

Offline Alf

  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +7
Odp: Wielokrotne oobe
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 06, 2013, 09:48:49 pm »
0
Sofia dzięki serdeczne.Tym co napisałaś sprawiłaś mi ogromną radość,bo tak się składa że twoje opisy doświadczeń,twój sposób myślenia i analiza jakoś szczególnie przypadły mi do gustu a twoja opinia nie jest dla mnie bez znaczenia.Czytałem trochę twoich postów i przyznam że bardzo mi się podobały,jednak jakoś brakowało mi czasu by napisać coś sensownego.
Nie wiem jak ty ale ja nigdy nie zdobyłem informacji w które bym nie zwątpił,takich które jednoznacznie potwierdziły by prawdziwość mojego doświadczenia.Nie znaczy to że wątpię w całość,tak nie jest,jest w ręcz przeciwnie,jestem przekonany że to czego doświadczam jest w pełni prawdziwe,jednak istoty spotykane po tamtej stronie jakoś niechętnie udzielają mi informacji które mógł bym po powrocie zweryfikować,albo niektóre sytuacje są tak złożone że po prostu nie pytam bo uznaję to za nie stosowne.
Dlatego pomoc kogoś takiego jak ty jest dla mnie nieoceniona.Bardzo zależy mi na zdobyciu i potwierdzeniu informacji które będą mogły obejrzeć moje fizyczne oczy i usłyszeć fizyczne uszy.to dla mnie warunek konieczny bym zdobył  kolejny poziom pewności iż to wszystko jest prawdziwe.
Myślę o eksploracjach partnerskich i chcę wiedzieć czy jesteś chętna na coś takiego.Czy chciała byś razem ze mną spróbować odwiedzić kogoś,lub jakieś miejsce a potem porównać opisy i zobaczyć co z tego wyniknie?

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Wielokrotne oobe
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 07, 2013, 12:44:27 pm »
0
Hej Alf :) Cieszę się, że moja opinia Ci się przydała. Jeśli zaś chodzi o twoją propozycję to póki co nie czuję takiej potrzeby. Dokładniej mówiąc ja biorę doświadczenia spoza takie jakie są. Przyjmuje je nie na logikę a wiarę. Nie potrzebuję ich weryfikować aby mieć pewność, że to co robię ma sens. Nigdy moja fascynacja alternatywnymi światami nie miała charakteru naukowego, nie mam potrzeby nikomu nic udowadniać a sobie nie muszę, gdyż zazwyczaj w życiu kieruje się sercem a nie rozumem. To co się dla mnie liczy to to co czuję. Często idę na ślepo prowadzona intuicją i choć nie mam czasami przez bardzo długi okres czasu żadnego oddźwięku to nie przestaję wierzyć a później to co mnie spotyka jest dla mnie na tyle cudownym duchowym przeżyciem, że nawet nie wiem jak słowa mogły by to oddać by zgadzało się to z tym co czułam czy widziałam. Podsumowując według mnie trudno i wręcz na próżno mierzyć miarą świata fizycznego świat niefizyczny. A Ty co o tym myślisz? Oczywiście zapraszam do dyskusji wszystkich :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2013, 01:26:32 pm wysłana przez Sofia »


Share via facebook Share via twitter

xx
Po co mi OOBE?

Zaczęty przez kotpsot

7 Odpowiedzi
398 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpień 29, 2017, 03:20:04 pm
wysłana przez EosCris
xx
oobe nr 2

Zaczęty przez NianiaOgg

0 Odpowiedzi
1690 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpień 04, 2013, 09:40:00 pm
wysłana przez NianiaOgg
xx
OOBE a rodzina

Zaczęty przez Nessa

2 Odpowiedzi
428 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 02, 2017, 01:04:39 pm
wysłana przez Nessa
xx
Sen o OOBE?

Zaczęty przez Smigol87

1 Odpowiedzi
569 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 03, 2016, 08:12:16 pm
wysłana przez zinka
xx
Opowieść o oobe

Zaczęty przez Nessa

0 Odpowiedzi
300 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 02, 2017, 01:23:27 pm
wysłana przez Nessa
Tags:
 

OOBE - Przewodnik