Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Doświadczenie, które zmieniło moje życie  (Przeczytany 4010 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« dnia: Sierpień 15, 2013, 07:07:04 pm »
+2
No dobra, miałam zamiar to napisać już dawno ale się za to wziąć nie mogłam. Ale w końcu piszę :)
Opowieść jest długa, postaram się ją jak najbardziej skrócić, ale uczucia jakie mną targały podczas tego doświadczenia są praktycznie nie do opisania.

To było jakoś w środku lutego tego roku. Interesowałam się OOBE, ale to były dopiero moje początki.
Wyszłam może z 4 razy, aż natrafiłam na jednym forum na dziwny artykuł. Gościu próbował z całych sił przekonać innych, że opiekunowie to złe istoty, które nas niszczą, manipulują nami, i tak na prawdę w astralu nie istnieją dobre istoty, a jedynie te które podają się za dobre by nas wykorzystać.
Koleś pisał o tym tak przekonująco, podawał różne przykłady, i mimo iż wiele bardziej doświadczonych odemnie oobe'wicżów mówiło pod tym postem, że to bzdury, ja jakoś dałam się zmanipulować.

Pierwsze moje wyjście odbyło się tak na prawdę dzięki opiekunowi, jeśli ktoś jest ciekawy o co dokładnie chodzi to mogę również to opisać, jednak aktualnie chce zwrócić uwagę na wydarzenie w lutym.
Od czasu przeczytania tego artykułu coś się we mnie zmieniło, wszelkie sytuacje które były związane z moim opiekunem traktowałam jako doświadczenia które miały mną manipulować. Źle się czułam, byłam taka samotna, zaczęłam uważać że wszystko w tym artykule było prawdą, a człowiek tak na prawdę może ufać tylko sobie. Raz powiedziałam w myślach ,,Opiekunie, jeśli faktycznie jesteś zły, to nie chce byś kiedykolwiek więcej mi pomagał, nie mów do mnie nic więcej, nie manipuluj mną".  Od tego czasu w moich wyjściach opiekuna nie było, raz o nim pomyślałam to się zjawił w postaci jakiegoś cienia, ale po chwili powiedziałam do niego by odszedł i tak zrobił.

Pewnego dnia, to właśnie było w lutym czy też marcu, może z dwa tygodnie od przeczytania artykułu, obudziłam się tak jakoś o godzinie 2 czy też 3 w nocy. Napiłam się wody ale starałam się nie przebudzać. Położyłam się, zamknęłam oczy. Minęło może kilka minut, dość szybko traciłam świadomość. Czułam że już powoli przechodzę do krainy snów, gdy nagle pod moimi powiekami zobaczyłam jasne, olśniewające światło (mniej więcej takie, jakby ktoś zapalił światło obok mnie, lecz było to trochę z większym natężeniem). Światło to jedynie błysnęło przez 2 sekundy, a ja wówczas odzyskałam 100% świadomość. Miałam takie dziwne uczucie, jakbym była teraz we własnym łóżku, była świadoma tej chwili, a zarazem jakby to było jakieś magiczne, niewyobrażalne.

Gdy światło zgasło, poczułam że ktoś stoi przy moim łóżku. Nie wiem jak to opisać, po prostu to czułam, mogłam nawet dokładnie opisać sylwetkę. Nie otwierałam oczu. Nie byłam wówczas w stanie paraliżu więc zbytnio nie mogły to być hipnagogi.

O dziwo normalnie pewno wstałabym, i zobaczyła kto to jest. Może włamywacz? Ktoś z domowników lunatykuje? Ale nie, ja czułam się wyjątkowo spokojna, czułam że ten ktoś jest dobry, miłosierny i opiekuńczy.
-Jesteś moim opiekunem?- Zapytałam w myślach. Odpowiedź była twierdząca.
Wydawało mi się że ta istota stoi przy mnie, ale równocześnie jest jakby w mojej głowie. Rozmowa była telepatyczna, za każdym razem gdy on coś mówił ja to odczuwałam jakby faktycznie wymawiał to na głos, ale zarazem słyszałam to w mojej głowie. Gdy słyszałam jego głos, w środku mojej głowy czułam takie dziwne drżenie, uczucie którego nie  da się do niczego przyrównać.

Cała energia jaka emanowała od niego, była tak niesamowita, kochająca, prawdziwa, że od razu poczułam się głupio. Poczułam się głupio, bo byłam naiwna wierząc jakiemuś durnowatemu artykułowi.
-Przepraszam, że w ciebie zwątpiłam. -Powiedziawszy to poczułam taki smutek raz jeszcze, nie mogłam sobie wybaczyć że mogłam być tak naiwna.
-Nic się nie stało, masz prawo wątpić- Odpowiedział. Nie piszę że ,,odpowiedziała" bądź ,,odpowiedziało" gdyż jego głos był raczej męski. Nie 100%, miał jakby coś delikatnego, takiego nie typowego do tradycyjnego głosu mężczyzny, ale mimo wszystko bardziej przypominał ton chłopaka.
I tutaj no niestety zaczynam mieć pamięciowe stop klatki.
Pamiętam że poprosiłam go by usiadł przy mnie. Tak zrobił, poczułam jakby faktycznie koło mnie ktoś siadał, nawet usłyszałam lekko skrzypiące łóżko. Nie mogłam uwierzyć że jest prawdziwy, poprosiłam więc by mnie dotknął. Delikatnie musnął mój policzek. To było takie realne, a zarazem wyjątkowe.

Później o czymś jeszcze rozmawialiśmy. Niestety nie pamiętam o czym. Przypomina mi się tylko, że dawał mi jakieś rady, a ja powtarzałam ,,muszę to zapamiętać!", niestety co mam zapamiętać tego już nie pamiętam (xD). Rozmawialiśmy dość długo, wręcz bardzo długo. Cała rozmowa mogła trwać nawet z 15-20 minut. Raz nawet się z czegoś śmialiśmy. Mogłabym to porównać do rozmowy z najlepszym przyjacielem, bliskim z rodziny, ale to nadal za słabe porównania. Raz poprosiłam go by pomógł mi wyjść, powiedział że tego nie zrobi bo sama umiem wychodzić. Nie miałam mu tego za złe, bo miał racje.

Powiedział mi coś o swojej przyszłości, niestety nie pamiętam co. Gdy o tym rozmawialiśmy byłam tego w pełni świadoma, ale rano czułam się tak jakby ktoś usunął mi to z pamięci.  Nie wpadło mi nawet na myśl by otworzyć oczy, te odczucia jakie temu towarzyszyły, ta realność, taki jakby trans, nie chciałam tego przerwać, nie chciałam by on odszedł. Rozmawialiśmy więc, a ja nie odważyłam się nawet otworzyć oczu.
Potem czułam że tracę świadomość, zasypiałam.
-Przepraszam, ale usypiam. -Powiedziałam bo nie chciałam tak nagle przerywać rozmowy.
Odpowiedział że nic się nie stało, pogłaskał mnie po głowie i usnęłam momentalnie.

Najlepsze jest to, że to nie był sen, bo byłam świadoma swojego ciała, poza tym nie widziałam żadnych obrazów, tylko rozmowa z nim. Ja bym to bardziej przyrównała do czegoś w rodzaju transu, bo praktycznie nie miałam wówczas żadnych przeszkadzających myśli, byłam 100% skupiona tylko na rozmowie.
Jedno wiem na pewno: tego doświadczenia NIGDY nie zapomnę. Gdy ktoś zapyta mnie o najlepszą rozmowę w życiu, to na pewno wybiorę tą. To była jak rozmowa ,,twarzą w twarz" z aniołem stróżem. Takie magiczne. Nadal nie wierze że mi się to przytrafiło. :)

Acha, dodam jeszcze że od tego doświadczenia nigdy już nie zwątpiłam w jego obecność i prawdziwość, i Wy nie wątpcie.



Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/seo/274/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2013, 07:16:14 pm wysłana przez Negai »

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 15, 2013, 07:38:43 pm »
0
Piękne doświadczenie opisałaś...aż zacząłem Ci zazdrościć  :) ;)
Ja od pewnego, dłuższego już czasu nie wątpię w istnienie pomocnych energii, czymkolwiek one by nie były.
Od dzieciństwa doświadczyłem już ich pomocy wielokrotnie.
Czasem wystarczy szczerze o taka pomoc poprosić  :)
Ale zaraz, zaraz....mam wrażenie, że skradłaś mi  tytuł tematu ....
"Doświadczenie, które zmieniło moje życie"...
Trudno, kto pierwszy ten lepszy hehehe...będę musiał wymyślić inny tytuł dla swojego doświadczenia  ;) :)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2013, 07:42:49 pm wysłana przez Świetlisty »
... w nieskończonym duszy trwaniu ...

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 15, 2013, 07:48:44 pm »
0
Haha nie zrobiłam tego umyślnie :P.
Nie raz próbowałam powrócić do tej rozmowy, prosiłam, wręcz błagałam o nią, ale jeszcze to doświadczenie mi się nie powtórzyło, więc jak widać nie zawsze dostaje się to, o co się prosi :P


Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 15, 2013, 08:38:18 pm »
0
Widzisz, bo to troszkę bardziej czasem skomplikowane jest....
Szczera prośba, modlitwa nie jest wcale taką prostą sprawą.
Ale tak naprawdę to nie jest ważne do kogo się modlisz, ważne abyś wierzyła...

Posłuchaj...

Pewien biskup przebywający na misji dowiedział się, że na nieopodal położonej morskiej wyspie mieszka trzech tubylców, którzy wyznają jakąś miejscową, prymitywną wiarę.
Natychmiast postanowił nakierować biedne, zbłąkane dusze na tą jedyną, właściwą...
Wsiadł więc do łodzi i popłynął nawracać "niewiernych'.

Trzej ochoczo go powitali i z zapałem przyjęli jego nauki.
Po miesięcznym pobycie na wyspie i wyłożeniu całościowej nauki kościoła, która Trzej bezdyskusyjnie  przyjęli, biskup uznał, że dobrze wypełnił swą misję. Wsiadł wiec do łodzi i począł odpływać na stały ląd.

Nagle jego oczom ukazał się zadziwiający widok....
Oto Trzej biegli bosą stopą po powierzchni wody goniąc jego łódź!
Biskup przez chwilę pomyślał, że przez ten miesięczny pobyt na wyspie postradał zmysły, ale kiedy Trzej dogonili jego zadziwienie sięgnęło zenitu....
Trzej natomiast, dopędziwszy płynącą łódź chórem zakrzyknęli...

- Wielebny ojcze... zapomnieliśmy kilku z Twoich nauk, czy byłbyś tak łaskaw i przypomniał nam jak mamy się modlić ?
Oszołomiony biskup zapytał:

- A jaka była wasza modlitwa zanim przybyłem na wyspę ?
Na to Trzej zgodnie wypowiedzieli swoją byłą modlitwę :

- Nas Trzech, Ty w Trzech, módl się za nami....

- I to już wszystko ? - zapytał  w dalszym ciągu oszołomiony biskup.

- Tak Wielebny Ojcze - odparli Trzej.

_ To módlcie się jak dotychczas !!! - wykrzyknął i czym prędzej odpłynął...

Owy biskup po tym zdarzeniu do końca swych dni pozostał już innym człowiekiem....

Hehehehe..... ;)

 
   

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 15, 2013, 09:44:40 pm »
0
Hahah no ciekawa historia :D
Nie wiem, może spróbuje jakoś się pomodlić po swojemu dzisiaj wieczorem, ale szczerze wątpie by ta rozmowa się powtórzyła. Nie wiem czemu, ale to było takie niesamowite że jakby się to nie stało, to nawet by mi nie przyszło nigdy na myśl że coś takiego może się stać.
Ale zobaczymy, może jeszcze raz będę mieć to szczęście i sobie pogadam z tym gościem :P

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 15, 2013, 09:50:25 pm »
0
Jeśli wątpisz, to nawet nie próbuj ... szkoda fatygi  ;)
Próbuj kiedy uwierzysz !  :)

Offline seth

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 321
  • Płeć: Mężczyzna
  • ..bezstronny i lekki przemknę obok orła...
  • Respect: +239
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 15, 2013, 10:27:38 pm »
0
Niesamowita historia i bardzo inspirująca.

Zawsze w swoich wyjściach jestem nieufny do tamtej strony i może dlatego nigdy nie spotkałem kogoś kogo mógłbym nazwać opiekunem. Może kiedyś to się zmieni.

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 16, 2013, 01:22:03 am »
0
Piękne doświadczenie Negai! W dodatku jest mi po części bliskie bo przeżyłam coś równie dla mnie niesamowitego:) Po inicjacji Reiki rozpoczęłam autozabiegi. Bardzo silnie wpływało to na moją czakrę trzeciego oka. Często zasypiałam reikując się (hih, dziwnie to brzmi) właśnie z dłonią na czole. Po pewnym czasie zaczęłam dostrzegać jakby chwilowy rozbłysk w głowie przez dosłownie małą chwilkę. Właściwie nie byłam pewna czy mi się nie zdawało bo wiadomo było to niedaleko przed zaśnięciem, zatem sprawę ignorowałam, ale sytuacja często się powtarzała. W końcu nadszedł czas kontaktu :)
Objawiło się to tak:
Zasnęłam jak zwykle i po jakimś czasie nagle poczułam jakby mi coś przełączyło guziczek i obudziło świadomość i jakoś tak jakby rozświetliło mi się w głowie na chwilę, czułam mocną energię przepływającą mi przez głowę, po chwili zasnęłam na nowo.
Następnie za jakiś czas znowu to wszystko się powtórzyło lecz tym razem doszło jakby szumienie w uszach takie głośne i coś wręcz rozsadzało mi czaszkę od wewnątrz, jakas duża siła, mocny ucisk. Poczułam ze jakiś Anioł własnie się ze mną kontaktuje. Szybko pomyslałam, ze nie chcę Anioła tylko proszę o kontakt ze swoim przewodnikiem duchowym i wtedy poczułam ze się jakby zamieniają. Byłam dośc podekscytowana a ze i w pełni świadoma to poprosiłam go, zeby pokazał mi jak wygląda. I wtedy obraz się zmienił i zaczał przebijać się i klarować obraz męzczyny. Uradowana poprosiłam go aby powiedział coś do mnie swoim głosem. I wtedy usłyszalam głos: "musisz się czegoś nauczyć, pokażę Ci co" i wtedy wyświetlił się obraz taki czysty i klarowny jak w kinie i pojawił się jakby film, gdzieś pomiedzy brałam w nim udział jako aktorka ale niestety średnio rozumiałam o co w nim chodzi gdyż w pewnym sensie to przekraczało jakby moje pojmowanie lecz drugiej strony miałam wrazenie ze coś rozumiem z tego co mam zrobić. Sytuacja z nagłym ocknieciem, swiatłem, szumem i uciskaniem czaszki pojawiła się w sumie jakies 4 razy w ciągu nocy. Pózniej nie było juz głosu tylko wyswietlały sie same intensywne obrazy filmowe, ktorych niestety nie pamiętam zbyt dobrze. Na drugi dzień spróbowałam zapisać to co wydawało mi się, ze widziałam bo niestety nie jestem na 100% pewna czy sobie czegoś nie wymysliłam jeszcze dodatkowego ale są to rzeczy, które czułam ze były ważne w tym przekazie. Najistotniejszym jak mi się wydawało był kontrast pomiędzy naturą - drzewami, czystą wodą , trawą, ogolnie pięknem natury (ktore były pokazane w pieknych kolorach) a miastem, wieżowcami, zgliszczami i człowiekiem (tym aktorem jakby ktorym wydawalo mi sie byłam) jadącym na rowerze po zgliszczach, troche postapokaliptyczna wizja a zamiast głowy miałam trupią czaszkę i to był fragment czarno biały. I to była własnie po częsci ta wizja po oznajmieniu przez opiekuna, czego mam się nauczyć. Późniejszych wizji nie pamiętam lecz kojarzę, że były.
W każdym razie było to niesamowite metafizyczne przeżycie, które trudno wyrazić słowami:)
"Pragnienie jest wołaniem, kształtując chimerę prowokujemy rzeczywistość". W. Hugo

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 16, 2013, 09:38:05 am »
0
Negai, po przeczytaniu twojego doświadczenia, przypomniały mi się moje spotkania we śnie z kimś, kogo nie potrafię nazwac ani określic, od zwykła postac, po rozmowie z którą i obcowaniu z nią, znajduje się w błogim i cudownym stanie i nie chcę z niego wychodzic i chcę żeby trwał jak najdłużej. :)

Po takich spotkaniach mam zawsze problemy ze wstaniem rano i wróceniem do rzeczywistości. :D
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 16, 2013, 10:07:13 am »
0
ja też miałam kilka spotkań i wręcz fizycznych kontaktów z aniołem stróżem, kiedy stał obok łóżka, za moimi plecami, przyprawiając mnie prawie że o atak serca ;)
ostatni raz skończył się tak jak tego pragnęłam i o co prosiłam, machnął ręką nade mną powodując jakieś niesamowite wyładowania elektryczne, a potem wsunął ręce i uniósł mnie nad łóżkiem o jakieś pół metra. A potem delikatnie opuścił.
Bardzo żałuję że nie miałam takiej cudownej rozmowy jaką ty przeżyłaś i bardzo bym chciała żeby był bardziej rozmowny, ech.. taki milczek mi się trafił ;)
Tak sobie pomyślałam że może jakaś sesja hipnotyczna pozwoliłaby ci wrócić do tamtego miejsca i czasu, żebyś przypomniała sobie całą rozmowę?

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 16, 2013, 11:33:06 am »
0
Ach, fajnie że mieliście również podobne doświadczenia. Może dzięki temu uda nam się utworzyć jakiś schemat i powrócić do tych rozmów :)

Hipnoza mogłaby dać swoje efekty, niestety nie znam nikogo kto mógłby coś takiego przeprowadzić.

Sofia, twoja wypowiedź najbardziej pasuje do tego co sama przeżyłam.
Ten błysk a następnie ,,przełączenie" się czegoś w głowie. To przełączenie często też odczuwam gdy świadomie zasypiam, i jakby nie poddaje się tym wszystkim marzeniom sennym.
Niestety nie znam się zupełnie na inicjacji reiki, choć poczytam o tym.
Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, jak można do tego powrócić to piszcie.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2013, 11:47:43 am wysłana przez Negai »

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 16, 2013, 11:46:57 am »
0
Pisałam już wcześniej przy okazji innego tematu ale powtórzę tu dla Ciebie Negai:
Reiki, to cudowna, uzdrawiająca energia, która jest inteligentna i działa z najwyższym dobrem dla nas, dla pacjenta jeśli się wyrazi taką intencję, można też prosić o uzdrowienie konkretnego schorzenia itp. Aby móc być takim kanałem, przez który ta energia będzie przepływać trzeba dostroić się do tej energii np. poprzez inicjację. Potem uzdrawia się zazwyczaj poprzez dłonie, lecz podczas zabiegu nie oddajemy własnej energii tylko tak jak pisałam jesteśmy tylko kanałem, energia spływa przez nas prosto z kosmosu :) Odkąd zaczęłam korzystać z Reiki moje życie odmieniło się na lepsze w rożnych aspektach. Bo Reiki oprócz ciała uzdrawia też duszę, np. rozpuszcza różne blokady, lęki, oczyszcza psychikę :) Zatem polecam wszystkim!

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 16, 2013, 11:50:56 am »
0
Ach rozumiem :P
No to faktycznie może być pomocne, ale chyba nie w przywołaniu tej rozmowy.
Niestety już nie raz próbowałam do tego powrócić, przed snem często wyrażałam prośbę by On znowu się zjawił, niestety bezskutecznie.
:/

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 16, 2013, 12:00:25 pm »
0
Moja rada jest taka - po prostu proś o kontakt zawsze przed zaśnięciem i wierz, że jest to osiągalne dla Ciebie, bo to twój opiekun, więc dlaczego miałby nie chcieć z Tobą pogadać ponownie. No i druga rada - musisz być cierpliwa. Czyli to, że poprosisz raz czy dwa bez szczególnej wiary może być za mało. Mi się udaje powtarzać ten kontakt choć jest bardziej subtelny niż wtedy, ale cieszę się z każdego takiego kontaktu. Mój opiekun jak już Ci pisałam wcześniej nie należy do zbyt rozgadanych :)

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Doświadczenie, które zmieniło moje życie
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 16, 2013, 01:20:43 pm »
0
Moje doświadczenie w tej kwestii jest podobne do twojego, Negai, chcieć to ja sobie mogę ... ;)
stało się to co miało się stać, i już, sprawa zamknięta, cel osiągnięty, bisów nie będzie  :(
anioł stróż pojawił się w bardzo dramatycznych dla mnie okolicznościach, kiedy moje wołanie do niego było tak silne, że przyszedł kilka razy w ciągu 2 tygodni, do skutku że tak powiem. Zrobił co miał zrobić i kuniec.
Myślałam naiwnie że raz zadzierzgnięta nić porozumienia zaprocentuje częstymi kontaktami, a tu figa z makiem, minął rok i cisza.


Share via facebook Share via twitter

xx
Moje pierwsze doświadczenie z OOBE ! :) ;) :)

Zaczęty przez Angelika

5 Odpowiedzi
2140 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipiec 02, 2014, 11:59:38 am
wysłana przez Angelika
xx
10 Umiejętności, które możesz nabyć odbywając podróże astralne.

Zaczęty przez iconka

10 Odpowiedzi
2660 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipiec 28, 2016, 01:07:34 pm
wysłana przez Robert Noble
xx
oobe nr ... nie wiem które, pogubiłam się, wizyta w CP

Zaczęty przez NianiaOgg

0 Odpowiedzi
1632 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpień 04, 2013, 09:41:50 pm
wysłana przez NianiaOgg
xx
Życie po życiu

Zaczęty przez iconka

2 Odpowiedzi
1933 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Listopad 02, 2013, 09:40:12 pm
wysłana przez NianiaOgg
xx
Ocalone życie

Zaczęty przez Świetlisty

5 Odpowiedzi
1487 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpień 05, 2013, 03:08:00 pm
wysłana przez Świetlisty
Tags:
 

OOBE - Przewodnik