Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Jestem królową!  (Przeczytany 1048 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Jestem królową!
« dnia: Luty 19, 2014, 07:48:38 am »
+1
Dziś miałam ciekawe OOBE :)
A przed nim dziwny sen... śniło mi się że byłam na takim jakby placu, coś w tym stylu, i tam okładam się z jakimiś dzieciakami śnieżkami.

Zrozumiałam że to sen, no to sobie wyszłam.
Podniosłam ciało astralne (pierwszy raz od kilku dni, zamiast je przesunąć to podniosłam).
Na początku nic nie widziałam, ale czułam że zasypiam. Zauważyłam że takie zasypianie to nie zawsze symptom tego że wracamy do ciała, czasem to przenoszenie w inny rejon.

Znalazłam się w pięknym mieście, z kamienicami, ludzie byli ubrani jak w XIX wieku. (Przynajmniej kobiety, mężczyzn tam zbyt wiele nie było) Podeszłam do jednej grupki kobiet, a te delikatnie się ukłoniły. Zdziwiłam się. Zapytałam się ich co to za miejsce, jedna z nich powiedziała że Anglia. Chciałam zapytać po angielsku który mamy rok, niestety gdy chciałam to powiedzieć poczułam jakby coś mi utknęło w gardle. Zapytałam więc po polsku.
-Mamy rok 1810 -Powiedziały.
-Dlaczego mi się kłaniacie?- Spojrzały się na siebie dziwnie.
-Znacie mnie?
-Pani, ciebie tu wszyscy znają!- Powiedziały i zaśmiały się. Zastanowiłam się chwilke, po czym dodałam.
-Kim wobec tego jestem? -Zapytałam, ale one milczały, patrząc się na siebie znowu dziwnie.
-Who I'm!?- Zapytałam kolejny raz, chwytając jedną dziewczynę. Nie wiem czemu to zrobiłam, nie byłam zdenerwowana czy coś. Trochę się przeraziła po czym powiedziała
-Nie wiem- Na te slowa ją puściłam. Pooglądałam okolice, damy wciąż przy mnie stały. Zastanowiłam się, kto mi może powiedzieć, kim tutaj jestem. Wiadomo, miałam świadomość tego że jestem sobą, ale to miejsce nadawało mi pewną rolę, której jeszcze wtedy nie rozumiałam.
Poprosiłam Opiekuna o pomoc.
Zjawił się przy mnie jakiś chłopak, taki też ubrany w stylu XIX wiecznym.

-Musisz iść do tej kobiety z wózkiem- Doradził. Spojrzałam się w stronę w którą pokazywał. Były tam 3 kobiety z wózkiem. Podbiegłam do jednej, on powiedział że chodziło o tą obok. Chwycilam się jej wózka, chciałam już coś zapytać ale poczułam przenoszenie.

Znalazłam się w bardzo dziwnym, mrocznym miejscu. Jakby jakieś kaplicy, ale zniszczonej, była czarno szara.Były tam filary, jakiś dziwny ołtarz. Była tam też dwójka ludzi, a obok mnie stał chłopak który mi doradził.
Ci ludzie coś do mnie mówili, niestety słabo pamiętam co. Coś o liczbie 3, w jakimś znaczeniu ale ja za nic nie pamiętam o co im chodziło (nie nie chodziło o Lotto xD). Za to pamiętam co mówił chłopak. Miałam wrażenie że to jakiś Obenauta, gdyż mówił coś o tym, że też ma OOBE.
-Byłem już w tym miejscu, gdy przenosiłem się do przeszłości. -Powiedział, po czym dalej wpatrywał się w tych ludzi. Spojrzałam na niego, był młody, raczej europejczyk, ewentualnie amerykanin. Ci ludzie którzy o czymś nam wykładali, to była kobieta i mężczyzna. Obu skądś kojarzyłam ale teraz nie jestem w stanie wam powiedzieć, skąd (to nikt znany przeze mnie w ,,materialnej rzeczywistości").
W końcu ludzie uznali, że to koniec tych wykładów, i wyszliśmy ze światyni, choć nie pamiętam do końca tego wychodzenia.Nagle po prostu znalazłam się przed nią. To troche wyglądało jak świątynia grecka ale strasznie zniszczona, szara i bura.

Idziemy tak idziemy, ja nagle się cofnęłam bo gdzieś z boku ,,mignął" mi jakiś szlachetny kamień. Gdy się jednak wróciłam zauważyłam tam tylko ładnie oszlifowany, kolorowy, zwykły kamień. Był duży, płaski, i coś przykrywał. Było to jakby w jakieś dziurze koło tej świątyni czy jakoś tak. Spojrzałam na ten kamień od innej perspektywy.
-Co ty robisz?- Zapytał chłopak i zaczął się cofać.
Obróciłam nieco głowę i krzyknęłam.
-Choć już!- Rozkazał chłopak.
-Ale tam jest głowa!- Byłam autentycznie przestraszona, bo pod tym kamieniem znalazła się odcięta komuś (jakiemuś facetowi) głowa. Po chwili jednak się uspokoiłam, poszliśmy dalej, a mnie przeniosło.

Nagle znalazłam się na jakimś podwyższeniu. Siedziałam na czymś w postaci tronu, przede mną nieco z prawej stronie był jakiś marmurowy stolik, a za nim siedział jakiś koleś. Nic się nie odzywał, nie wiem czy to był ten chłopak ze świątyni, miał chyba trochę inny ident ale już nie pamiętam.

Nie widziałam za bardzo co było poza podwyższeniem, bo były tam czerwone zasłony, które niby były odsłonięte ale jednak zasłaniały spory widok. Mężczyzna siedzący koło mnie, podał mi złoty pierścień który leżał przedtem na marmurowym stoliku. Miał duże zielone oczko, i takie jakby złote coś wystające xD (sory nie potrafię tego opisać). Chwilę zajęło mi by go założyć, bo pasował idealnie tylko na jeden palec. Podszedł do tego podwyższenia jakiś mężczyzna, widać było że też z XIX wieku. Pokłonił mi się, ja jakoś automatycznie wysunęłam rękę, a on podszedł i ucałował pierścień. Skłonił się raz jeszcze i odszedł.

Tadam koniec wyjścia :)
Pozdrawiam wszystkich którzy to doczytali, bo sporo tego było xD


Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/seo/766/
« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2014, 07:56:37 am wysłana przez Negai »


Share via facebook Share via twitter

xx
Witam, jestem nowy, mam kilka pytań co do OOBE.

Zaczęty przez Bljetros

15 Odpowiedzi
1834 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Luty 17, 2016, 07:10:20 pm
wysłana przez OneNight
Tags:
 

OOBE - Przewodnik