Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Medytacyjne wspomnienia  (Przeczytany 2262 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Medytacyjne wspomnienia
« dnia: Luty 28, 2014, 05:40:35 pm »
+2
Witajcie :)
Jako iż ostatnio medytuje dość systematycznie, postanowiłam że stworzę temat ,,medytacyjne wspomnienia" w którym chce właśnie powpisywać różne ciekawe wspomnienia z chwil medytacji.
Jako iż wiele osób chciało by medytować, ale nie bardzo są pewni skutków a także doznań podczas tej medytacji, uznałam że ten post nie dość że da mi się ,,wygadać" to jeszcze (mam nadzieje) będzie przydatny dla innych.

Dzisiaj podczas medytacji ok. 25 minutowej, zanim zaczęłam pomyślałam sobie, że pierwszy raz zabiorę się za to porządnie. Normalnie staram się skupiać na oddechu, ale nie ukrywajmy że głowa czasem krąży mi w myślach, bo przecie tak miło jest czasem pomarzyć. I ogólnie z takiej 20 minutowej medytacji wychodzi ok. 5-7 minut koncentracji, czyli chwil zupełnie pozbawionych myśli, przez skupienie na oddechu. Postanowiłam że dziś zrobię to porządnie, i ilekroć pojawi się jakaś myśl, to zamiast ją obserwować wrócę do koncentracji na oddechu. Jakie były efekty?

Już po jakimś czasie ,,załapałam" rytm, i koncentracja mogła się przedłużać i trwać w nieskończoność. No może nie, czasem wyłapywałam jeszcze w mojej głowie pojedyncze słowa czy obrazy, ale szybko wyganiałam je z mojego umysłu. Takim sposobem z 25 minutowej medytacji wyszło ok. 20 minut koncentracji. Całkiem niezły wynik moim zdaniem :)

Co to dało? Efekty były boskie. Oczywiście tylko wspomnę o dość mocno wyczuwalnej czakrze korony i 3 oka (mam to zawsze przy medytacji), ale też wyczuwałam czakrę serca, i całą resztę. Nie skupiałam się jednak na tych odczuciach, je także traktowałam jako niepotrzebne myśli, i skupiałam się na oddechu.

Po jakiś 15-20 minutach koncentracji, zauważyłam że mój oddech był straaasznie płytki. Ale na prawdę strasznie. Oddechy były wolne i delikatne, pobierałam strasznie małą ilość tlenu. Dla przykładu nie wyobrażam sobie by tak oddychać cały dzień. Oczywiście zaczął mnie łapać paraliż, brak czucia w ciele, i tak dalej. Nadal delikatnie odczuwałam moje ciało, ale było ono dość ,,lekkie".

Po jakimś czasie stałam się jakby tylko delikatnym oddechem. Nadal odczuwałam delikatny ucisk na klatce piersiowej, ale co ciekawe... nie było to takie złe. Nie czułam mojego ciała, nawet o nim nie myślałam. Wciąż tylko oddech. Dość często jednak pojawiały się nagłe ruchy nogi czy ręki, które jakby przypominały mi o tym że mam ciało. Po chwili ciemność przed oczyma stała się jakby... przestrzenna, i taka wielka. Co chwile jednak pojawiały mi się przed oczyma hipnagogi, jakieś twarze dziwne powykrzywiane. Starałam się jednak wciąż skupiać na oddechu.
Przeszła mnie delikatna myśl by wyjść z ciała. Nie podnosiłam się jednak, a jedynie wyraziłam taką intencje.

Niestety miałam wrażenie że mięśnie mojej twarzy nie są wystarczająco zrelaksowane. Mimo iż staram się ich nie napinać, gdy nadchodzą mnie hipnagogi jakoś automatycznie to robię.

Gdy ciemna przestrzeń stała się bardziej przestrzenna (dżizas, jak to brzmi), czułam też jakbym wszystko widziała astralnymi oczyma. Nie potrafie tego opisać, czułam że moje fizyczne oczy są w stanie spoczynku (dla przykładu nie odczuwałam już ruchu gałek ocznych), i jakby astralne oczka oddzieliły się od fizycznych. Wiem brzmi dziwnie, ale tak było :D

 Po wydaniu intencji, kilka sekund później poczułam delikatne unoszenie się moich rąk. Miałam tak już kilka razy, więc nie podniecałam się za bardzo :P. Po sekundzie jednak poczułam jakby dziwne... skurcze? Na moim ciele, w różnych miejscach, a także uczucie jakby odrywania. Poczułam także że moje nogi, klatka piersiowa, ręce, a także głowa, delikatnie się unoszą, wciąż jednak astralnie byłam w ciele. Szumy w uszach stały się coraz głośniejsze, a ja wzlatywałam coraz wyżej. Żeby jednak nie było, nie oderwałam się od ciała nawet przez sekunde, ale czułam bardzo silnie ciało astralne, które próbowało wznieść się w górę :) Niestety jednak przeszedł mnie strach, sama nie wiem czemu, mimo iż moje ciało astralne nadal szło w górę, otwarłam oczy.

Wiem wiem, zmarnowałam okazje, ale jako iż nigdy nie wychodziłam z medytacji to nieco się przeraziłam :D Odczucia bardziej intensywnie niż podczas wychodzenia ze snu :P
No, no i w sumie tyle :)



Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/medytacyjne-wspomnienia/789/
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2014, 05:48:59 pm wysłana przez Negai »

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1144
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 28, 2014, 07:20:59 pm »
0
Ładnie umiesz się przywołać do porządku i nie dać się opanować umysłowi z tym jego ciągłym dialogiem i myśleniem ;)
koncentracja na oddechu jest dobra i zalecana, i trzeba mieć dużą dyscyplinę i uwagę, żeby się nie dać z niej wyrwać.;D

Super Ci idzie Negai  <ok>

..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 01, 2014, 03:49:28 pm »
0
Fajnie, że założyłaś taki temat. Bardzo lubię czytać twoje wpiski :)
"Pragnienie jest wołaniem, kształtując chimerę prowokujemy rzeczywistość". W. Hugo

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 19, 2015, 09:41:05 pm »
0
Ostatnio zamiast skupiać się na oddechu, koncentrowałam sie na ciemności pod oczami. W końcu poczułam jakby ta ciemność mnie pochłonęła, zaczęły pojawiać się delikatne kolorowe światełka... niestety rodzinka mnie przebudzila z tego stanu :)
Ale ogólnie chyba łatwiej jest mi tak nie myśleć :) więc polecam każdemu ;)
 

Offline Nigashar Altarion

  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badacz światów równoległych
  • Respect: +33
    • Projekt informatyczny
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 20, 2015, 03:56:35 pm »
0
Chciałbym zacząć medytować, ale trochę boję się, że kiedy mój umysł będzie pusty, złe istoty astralne "wejdą" do niego... albo przyczepią się do mnie jakieś robaki.

Tapnięto z pomocą technomagii

"I usłyszałem głos z nieba, mówiący: „Napisz: Szczęśliwi są umarli, którzy umierają w jedności z Panem — począwszy od tego czasu..." - Obj. 14:13

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 20, 2015, 04:31:10 pm »
+1
Nigashar! Nie martw się o to :) Po pierwsze wszystko zależy od twojego podejścia- jeśli będziesz się bał, i oczekiwał że coś cie opęta to nawet jeśli tak sie nie stanie, będziesz sobie wmawiał że tak jest xD Nikt nie może wykorzystać twojej energii bez twojej zgody ;) 
Dlatego polecam Ci zacząć medytować, ale podczas pierwszych medytacji skup się na wyrzucaniu z siebie strachu. Możesz wyobrażać sobie strach jako ciemny pył/dym znajdujący się w twoim brzuchu, i za każdym twoim wydechem dym ten stopniowo opuszcza twoje cialo. Potem gdy już brzuch będzie pusty, wyobraź sobie że każdy wdech napełnia cie światłem pełnym miłości, spokoju i odwagi ;) Jeśli wyobrazisz to sobie wystarczająco mocno efekty będą super!

Ja od czasu do czasu też stosuje taką medytacje oczyszczającą. Mi coś takiego bardzo pomogło w chwilach, gdy strach, ból i smutek był ze mną prawie 24h na dobe. Nic nie moglo mi pomóc, przyjaciele, rodzina, podróże. Dopiero taka medytacja pozwoliła mi stopniowo oczyścić umysł zz demonów przeszłości :)

No wlaśnie- medytacja prędzej sprawi że opuszczą cie demony niż wejdą w Ciebie :D
Z resztą ja mam taką teorie że to my stwarzamy te wszystkie złe energie :) Ale zła energia nigdy nie przyjdzie do nas jeśli robimy coś dobrego. A medytacja w której oczyszczamy siebie ze zbędnych myśli a potem napełniamy się miłością jest jak najbardziej dobra :D

Także polecam ci spróbować, przynajmniej 15 minut codziennie da super efekty :)
Ja np. od kilku dni nie medytuje bo mam strasznie dużo roboty (dziś dopiero do tego usiąde) i już czuje jak wewnątrz mnie zebrało się sporo negatywnych odczuć które warto z siebie wyrzucić :)
Pozdrawiam ;)

Offline Nigashar Altarion

  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badacz światów równoległych
  • Respect: +33
    • Projekt informatyczny
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 21, 2015, 09:47:55 pm »
+2
No, tak ładnie mi wszystko przedstawiłaś, że dziś spróbuję :) Jesteś jak NP, pomagasz pokonywać obawy. Dobra dusza, chyba każdy się zgodzi ;)

Tapnięto z pomocą technomagii


Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 21, 2015, 09:59:56 pm »
+1
No to życzę powodzenia :D
Pochwal się efektami i odczuciami jak już skończysz! :D
I pamiętaj by doceniać nawet najmniejsze osiągnięcia! ;)

Raczej daleko mi do NPków, choć czasem powiem coś mądrego :P (ale to jak każdy ;) )

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Medytacyjne wspomnienia
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 16, 2016, 08:28:01 pm »
0
Znowu kolejna aktualizacja :D 
Jakoś od dwóch tygodnii medytuje systematycznie (czasem 2x dziennie gdy mam czas po 20-30 minut). Od dzisiaj stara msię także być świadomym nie tylko w czasie ,,medytacji" ale ogólnie chodząc ulicą, ucząc się czy rozmawiając ;) To da najlepsze efekty ;) Pozwoli mi odnaleźć siebie :D

Ogólnie  z początku medytacje były dziwne, fajna relaksacja, czasem lepsze fazy ale ogólnie widać było że to początki po długiej przerwie. Teraz powoli jest coraz lepiej, zaczynam dzięki wyciszeniu umysłu słyszeć głos wyższej jaźni który robi się coraz głośniejszy :)

Podczas jednej z medytacji została mi przekazana myśl bym zawsze działała pod wpływem natchnienia, gdyż jest to coś co wysyła nam intuicja. Jeśli więc poczujemy ogromną ochotę na zrobienie czegoś (spacer, rysunek, rozmowa z przyjacielem) zróbmy to, prawdopodobnie wpłynie to na nas i nasze życie znacząco :)
Pamiętajmy że życie mamy tylko jedno- nie przesiedźmy go przed komputerem/telewizją zajmujac się głupotami. Poszerzajmy nasze pasje, próbujmy nowych rzeczy (nawet te które mogą wywoływać skok adrenaliny :) ), uczmy się i dowiadujmy. Pamiętajmy też by nigdy nie zapomnieć o relacjach międzyludzkich - troszczmy się o innych, dawajmy im dużo uśmiechu i dobrej energii. Oczywiście nie jest to możliwe bez troszczenia się o własną osobą :) Pamiętajmy by walczyć zz własnymi wadami, słabościami, lenistwem i strachem. Korzystajmy z życia- sięgajmy po nowości i pokochajmy nasze zalety. Rozwijajmy je, dajmy sobie poznać sie lepiej-  powinniśmy zrozumieć nasze prawdziwe pragnienia, spacerować po nieznanych nam dotąd zakamarkach naszej duszy- dowiadujmy się czegoś nowego o sobie! Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele cudownych zalet mamy ;)

Kolejną myślą z medytacji  było to, że wiele teorii w jakie wierzymy kto inny może postrzegać zupełnie inaczej. Nie wynika to jednak z głupoty którejkolwiek ze stron. Pamiętajmy że to co niewidzialne dla oczu często jest trudne do wytłumaczenia. Dla przykładu cięzko jest wytłumaczyć czy istnieje wolna wola czy nasze życie jest wynikiem przeznaczenia ściśle zaplanowanego. Obie ze stron mają argumenty za i przeciw. Nawet jeśli usilnie wierzymy w którą kolwiek z tych teorii pamiętajmy, że są to tylko teorie a nie prawa które rządzą naszym światem. Nie wyznawajmy ich jak największej wiary, nie uważajmy je za mądrość jedyną i ostateczną. Większość teorii w które wierzą ludzie są względne. Człowiek próbuje nazwać, określić i usystematyzować coś czego jego umysł nie ogarnia. 
Tego typu działania są przyczyną wojen i klótni na tle rasowym, religijnym, światopoglądowym i kulturowym.  Jeśli istnieje choć jeden rzeczowy argument przeciw twojej teorii nigdy nie bądź jej pewny. Zaakceptuj to że druga osoba moze mieć inne zdanie, nikt z nas nie zna całej prawdy.

Dalej myśl na temat konfliktów- konflikty to wojna dwóch Ego. Nigdy nie jest tak że konflikt jest spowodowany tylko jedną osobą. Osoba A prowokuje a Osoba B daje się sprowokować. Ludzie przyjęli by oceniać Osobę A za osobę która spowodowała kłótnie. Zastanówmy się jednak jak mogłaby wyglądać kłótnia gdyby Osoba B nie uległa emocjom? Ludziom najłatwiej jest zwalić winę na inną osoba bo boją się brać odpowiedzialność za własne ego. Trzeba pamiętać by każdego dnia rezygnować z przywiązania do egoizmu i dumy. Nauczmy się przepraszać, powinnismy zrozumieć że druga osoba może popełniać błędy tak jak i my sami. Ale przede wszystkim bądźmy wiecznie świadomi by nigdy nie dać sie zdominować przez własne Ego.

Skutki dwutygodniowej medytacji które jak na razie zauważyłam:
-Lepiej się wysypiam
-Odczuwam mniej stresu
-Cieżko mnie sprowokować. Nawet gdy ludzie wokół mnie sie denerwują moje emocje są zdecydowanie słabsze niż kiedyś
-Więcej sie uśmiecham :)
-Lepiej się koncentruje i zapamiętuje
-Przestaje oceniać i krytykować innych
-Częściej odczuwam napływ natchnienia na zrobienie czegoś :) 
-Mniej myśle o przeszłości i przyszłości


Share via facebook Share via twitter

xx
Wspomnienia z dzieciństwa

Zaczęty przez Świetlisty

9 Odpowiedzi
1972 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Styczeń 27, 2014, 03:31:59 pm
wysłana przez Świetlisty
xx
Doświadczenia poza ciałem - wspomnienia Roberta Monroe'a

Zaczęty przez iconka

0 Odpowiedzi
1103 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Maj 14, 2014, 12:07:27 pm
wysłana przez iconka
xx
Audio - Nagrania Medytacyjne

Zaczęty przez Robert Noble

3 Odpowiedzi
2210 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Styczeń 31, 2017, 10:27:18 pm
wysłana przez Robert Noble
xx
Nagrania medytacyjne - Ścieżki Szamana

Zaczęty przez Robert Noble

25 Odpowiedzi
6251 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 12, 2014, 10:12:16 am
wysłana przez Angelika
Tags:
 

OOBE - Przewodnik