Forum IRN - Rozwój Świadomości

Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Spotkanie ze zmarłą babcią  (Przeczytany 90 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ****
  • Wiadomości: 262
  • Płeć: Kobieta
Spotkanie ze zmarłą babcią
« dnia: Styczeń 18, 2019, 12:56:45 pm »
Witajcie! Miałam dziś wyjątkowo wyraźny sen... zarazem budzący intensywne uczucia.
Śniło mi się że byłam sobie w szpitalu, w zasadzie nic w tym dziwnego ale nie znałam tego oddziału. Ledwo sen się rozpoczął i słyszałam jak ktoś mnie woła zza pleców, toteż odwróciłam się na pięcie by zobaczyć kto mnie woła.
Ujrzałam moją babcie, leżała na łóżku szpitalnym na korytarzu i machała do mnie ręką, była radosna i energiczna, tak jakby zupełnie uwolniona od cierpienia i troski. Wyglądała na 60 parę lat (czyli wiek w którym umarła) ale miała tak jakby gładką skórę i lekko promieniowała światłem.
-Wiktoria! Jak sie cieszę że Cię widzę! Nawet nie wiesz jak się cieszę!- Mówiła podekscytowana, podeszłam do niej, wiedziałam że ona jest martwa więc zdziwiła mnie jej obecność, od razu więc jak ją zobaczyłam zrozumiałam że to sen ale nie miałam potrzeby go przerwania/zmienienia. Od razu weszłam z nią w kontakt.
-Babciu, przecież ty nie żyjesz. -Stwierdzam, nadal jednak miałam pewność że rozmawiam własnie z nią.
-Wiem że nie żyje. Ale wiesz... tak sie cieszę że cie widzę, bo ja wiecznie chodzę po tych szpitalach, gubię się w nich, chodzę po różnych miejscach... tyle dobrze że teraz już nie cierpię. Ale wiecznie te szpitale.  Inaczej wyobrażałam sobie życie po  śmierci. -Mówi mi troche zmartwiona. 
-Babciu jakby nie patrzeć, sporą część życia spędziłaś w szpitalach. Ale teraz już czujesz się dobrze? 
-Tak, ja w sumie nie pamiętam nawet o mojej chorobie. Ale mam już dosyć tego błądzenia, chciałam by było inaczej.
-Przecież masz wolną wolę. Wiesz o tym? Jeśli tylko chcesz, możesz znaleźć światło i udać się do niego. -Powiedziałam, w sumie bardzo automatycznie, nigdy nie znałam się na przeprowadzaniu ludzi na drugą stronę, ale mam wrażenie że intuicja dobrze mi podpowiedziała co mam powiedzieć.
-W sumie masz rację... tak zrobię. -Odpowiedziała mi i zniknęła.

Potem jeszcze chwile sen trwał, spotkałam moją nauczycielke która chodzi teraz ze mną na praktyki i moje koleżanki. 
-Umarła nasza pacjentka. Była młoda, ale miała zakażoną krew i dostała sepsy. Chcecie zobaczyć toalete pośmiertną? - Zapytała nauczycielka. Moje koleżanki dość ochoczo się zgodziły, co mnie zdziwiło bo w rzeczywistości pewnie każdy chciałby tego uniknąć. Pani wyciągneła rękawiczki przed siebie i zaproponowała by ktoś kto będzie jej pomagał je ubrał, w zasadzie dość dlugo nie czekałą bo ja stwierdziłam że ,,trudno jak trzeba to trzeba" i je ubrałam. Weszłyśmy do ponurej lazience której było przygaszone światło i ogólnie bardzo neimiła atmosfera. Na stole leżały zwłoki, młoda dziewczyna faktycznie miała maksymalnie 30 pare lat, długie brązowe włosy, zamknięte oczy. Moja nauczycielka coś tłumaczyła, ale toaleta nie przebiegała tak jak teoretycznie powinna. Chciała wziąć jej rękę ale ta trudno się uginała, zaczęła klepać tą kobietę po twarzy (??) co wydało mi sie już mega dziwne. Chwilami miałam wrażenie że te zwłoki się kurczą i lekko poruszają, nauczycielka podała heparyne podskórnie (taki lek rozrzedzający krew kolokwialnie mówiąc) tłumaczyła to jakoś ale to nie było zbyt logiczne. Podniosła te zwłoki do pozycji siedzącej, one zrobiły się czerwone i strasznę, mi zrobiło się mega smutno i zaczęłam płakać, miałam wrażenie że zaraz zemdleje, ona zapytała czy wszystko ze mną w porządku. Ja się uspokoiłam, zaczęłam myć plecy, po chwili się obudziłam.
Jak się obudziłam to nadal miałam jakiś taki niepokój, podobne odczucia miałam jak na pogrzebie mojej babci miałam zobaczyć jej zwłoki (do czego w końcu nie doszło). Dziś w trakcie dnia przypomniało mi się nagle że za 3 dni jest już 4 rocznica śmierci mojej babci, tyle tylko że przed snem o tym zupełnie nie pamiętałam i w sumie w ogóle o niej nie myślałam. 

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/seo/1352/

 

misy kryszta?owe