Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Srebrny krzyż nad niebem  (Przeczytany 1037 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Srebrny krzyż nad niebem
« dnia: Wrzesień 22, 2013, 08:12:33 am »
+3
No hej :)
Zauważyłam że gdy wieczorem wymówię afirmacje ,,chce wyjść z ciała, chce mieć świadomy sen, chce mieć OOBE" to faktycznie tak się dzieje :) Tak więc polecam tą metodę ludziom którzy mają problem z wychodzeniem. Najlepiej wymówić to w myślach jak czujecie że powoli tracicie przytomność.

Zanim opowiem OOBE, wczoraj przed zaśnięciem ,,bawiłam się" wibracjami. Jak wiecie lub nie wiecie, od kilku już dobrych miesięcy ich nie czuje podczas wychodzenia, relaksacji itp. Był to dla mnie dość spory szok gdy podczas zasypiania wyczułam przepływ energii, który był dość szybki. Ogólnie zbyt mocno mnie nie telepało ale wyczuwałam energię. Zauważyłam że w niektórych czakrach energia jest mocniej odczuwalna. U mnie to było mniej więcej w czakrze serca (wyczuwałam takie dziwne drganie na kręgosłupie w tym miejscu i trochę na samym sercu), w czakrze trzeciego oka i trochę w czakrze korony. Również energia była odczuwalna dość silnie w czakrze podstawy ale nie tak jak w pozostałych. Jeśli zaś chodzi o czakrę splotu słonecznego i seksualną, tam energii prawię nie odczuwałam. Nie wiem czy to dobrze czy źle, jak ktoś się zna to może mi powiedzieć co to znaczy :)

Ale teraz przejdę do OOBE.
Ogólnie kilka razy wychodziłam, bo jakoś tak często nie mogłam złapać dobrego dostrojenia.
W końcu wyszłam i po chwili odzyskałam wzrok. Trochę się dostroiłam choć było dziś wyjątkowo ciężko.
Po chwili usłyszałam muzykę. Dobrze mi znaną, utwór Avril Lavigne :).
Myślę sobie: boże, jaka ta piosenka realna... wszystkie słowa idealnie powiedziane... tak to musi być OOBE! Najlepsze jest to że słysząc to piosenkę zaczęłam tańczyć, choć tańczyć nie lubię :P

Po chwili przypomniało mi się jak raz w OOBE gdy pomyślałam o moim zmarłym piesku, on przyszedł do mnie. Znowu o nim pomyślałam, tym razem się nie zjawił. Otworzyłam drzwi by zobaczyć czy go tam nie ma. Nie było, na dodatek odczuwałam jakąś dziwną energię, więc zamknęłam drzwi.

Co chwilę niszczyła mi się faza. W końcu poprosiłam opiekuna o pomoc, jak zwykle nie pomógł :P
Próbowałam milion metod na dostrojenie. Dotykałam przedmiotów, językiem dotykałam podniebienia, tarłam nogi itp. A jednak wciąż dostrojenie było średnie.

W końcu pomyślałam by przejść do salonu. Z szybkością myśli tam się znalazłam. Była tam moja siostra, gadałam z nią chwile że mam OOBE i wgl. Ona chyba mi uwierzyła ale nadal bała się, i nie chciała bym wyskoczyła przez balkon. Wytłumaczyłam jej że umiem latać i wgl. Wyszłam na balkon. Spojrzałam na swoje ręce, były trochę inne niż normalnie- paznokcie niepomalowane i krótkie :P. Niemniej włożyłam rękę w rękę by zobaczyć czy to sen. Przeszła oczywiście. Nie mniej jakoś skakać nie chciałam, bo miałam dziwne wrażenie że lunatykuje (choć nigdy mi się to nie zdarza) i jeśli wyskoczę z balkonu to umrę.
Po chwili chwyciła mnie siostra, nie dała mi wyskoczyć. Chwilę z nią walczyłam ale potem na spokojnie wytłumaczyłam, że to nic strasznego.

Na balkonie dobrze odczuwałam niską temperaturę. Padał śnieg. Wyskoczyłam z balkonu w ten sposób, by spaść na plecy. Gdy spadłam poczułam zimny, miękki śnieg-taki jak jest w świecie fizycznym. Straciłam nieco fazę i nic nie widziałam ale czułam ten śnieg, był bardzo realny.
Po chwili jakby mi się faza polepszyła i cofnęłam się na balkon. Znowu sprawdziłam ręce i wyskoczyłam, tym razem leciałam. Chciałam wlecieć na blok naprzeciwko, lecz po chwili zobaczyłam że w górze, gdzieś bardzo daleko jest taki srebrno złoty krzyż, wielkości (z tej perspektywy wydało mi się) księżyca. Lecę tam lecę. Gdy tam dotarłam okazał się być mniejszy, mniej więcej taki jaki niósł Jezus.

Na krzyżu spotkałam małego stworka, takiego śmiesznego, który narzekał coś na dzisiejszych ludzi i ich podejście do Jezusa. Nie za bardzo rozumiałam o co mu chodzi, mówił sprzeczne rzeczy.
Gadał tak jakby sam do siebie. Gdy zadawałam mu pytanie on wgl. nie zwracał na mnie uwagi. Zapytałam o jego imię, o to czym jest Bóg itp. Na nic nie odpowiedział. W zamian za to pokazał mi dziwny plan, czym ludzie na przestrzeni wieków walczyli. Ostatnią bronią była broń atomowa.
Zapytałam go czy będzie wojna, to odpowiedział że tak.

Chciałam zapytać go o Jezusa, i w ostatnim momencie cofnęłam się do ciała.

Ogólnie takie dość ciekawe to doświadczenie dziś było, choć z początku myślałam
że będzie nudno :P Polecam wylatywanie ze swoich domów, bo w domach w OOBE mało się dzieje :D

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/seo/484/

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Srebrny krzyż nad niebem
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 22, 2013, 10:23:49 am »
0
No hej :)
Zauważyłam że gdy wieczorem wymówię afirmacje ,,chce wyjść z ciała, chce mieć świadomy sen, chce mieć OOBE" to faktycznie tak się dzieje :) Tak więc polecam tą metodę ludziom którzy mają problem z wychodzeniem. Najlepiej wymówić to w myślach jak czujecie że powoli tracicie przytomność.

kobieeeeto, a bo to raz...?  >:(
na mnie ta metoda nie działą.

A w ogóle to fantastyczne doświadczenie miałaś :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2013, 11:40:54 am wysłana przez NianiaOgg »


Share via facebook Share via twitter

xx
Prośba do oneironautów - wspólne badania nad snami

Zaczęty przez OneNight

26 Odpowiedzi
3492 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Maj 18, 2016, 10:33:33 pm
wysłana przez OneNight
Tags:
 

OOBE - Przewodnik