Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Trochu strachów na lachów  (Przeczytany 1873 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Trochu strachów na lachów
« dnia: Maj 25, 2014, 04:40:35 pm »
+1
:) Witam Was!
Ogólnie ostatnio sporo się dzieje w ,,moim astralu" ale jakoś inaczej to odbieram, i może dlatego nie piszę aż tak często na forum. Niemniej ostatnio stała się dość nieprzyjemna sytuacja w rzeczywistości. Tzn. czy nie przyjemna... dziwna.

Wstaje sobie rano, idę łazienki, ogarniam się, po czym szybko do kuchni zrobić śniadanie i kawę. Trochę zamyślona byłam, ale zdołałam już nieco się rozbudzić po śnie. W pewnym momencie zupełnie zapomniałam o otaczającym mnie świecie, ale automatycznie chwyciłam kubek z kawą i ruszyłam do pokoju. Nie wiem czy jesteście w stanie sobie to wyobrazić, ale tuż po wyjściu z kuchni jest skręt w prawo. Tak też skręcam, patrząc się dość tempo w podłogę. Nagle zauważyłam że ktoś podszedł do mnie i stanął. Był to dosłownie ułamek sekundy, zobaczyłam blade, drobne stopy, gołe, lekko emanujące jasnym światłem. Widziałam też że ten ktoś miał jasną tunike, albo sukienke coś w tym stylu. Zatrzymałam się automatycznie, i ten ktoś też, bo pomyślałam że zaraz na siebie wpadniemy. Po chwili jednak myślę sobie, że to chyba jakaś dziewczyna, miała drobne stopy, z resztą była za blada na osobę żywą. Moje serce zadrżało, szybko podniosłam wzrok, to trwało zaledwie sekunde czy dwie, zanim zdołałam zobaczyć jej twarz zniknęła, coś jakby w  głowie mi ,,przeskoczyło", zobaczyłam przez ułamek sekundy jasną poświatę i jej już nie było. Po chwili przeszedł mnie zimny dreszcz.

Było to bardzo dziwne, nieco sie przestraszyłam, ale spotkanie to nie wywołało u mnie zawału czy jakieś paniki. Na pewno nie było to coś w stylu ,,paranormal activity" ale nie było to też nic normalnego. Wątpie bym mogła to sobie wyobrazić, jakoś wierzyć mi sie w to nie chce, żeby na jawie wyobrazić sobie coś aż tak intensywnie.

W następnym OOBE postaram się porozmawiać z tą osobą, i dowiedzieć się kim jest :)


Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/seo/875/

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Trochu strachów na lachów
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 25, 2014, 11:58:11 pm »
0
No proszę przyszedł czas na to, że zaczęłaś postrzegać duchy :)
Pewnie ta dziewczyna potrzebuje pomocy, faktycznie najłatwiej będzie spróbować skontaktować się z nią w astralu.
Tylko jak to zrobić żeby się później do Ciebie nie przyczepiła.
Ktoś zna jakieś metody?
Myślę, że koniecznie trzeba się po całej operacji od tego odciąć.
Ja z niektórymi duchami co przeprowadzałam za bardzo się zaprzyjaźniłam i później źle na tym wyszłam bo podłączały się pode mnie i kradły mi energię życiową...
"Pragnienie jest wołaniem, kształtując chimerę prowokujemy rzeczywistość". W. Hugo

Offline EosCris

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 741
  • Płeć: Kobieta
  • Powrót do Ducha...
  • Respect: +303
    • Sklep Ezoteryczny
Odp: Trochu strachów na lachów
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 26, 2014, 04:06:31 am »
0
 :o Sofii! Aż tak ciekawie może być?!  :o
A powiedz mi kochana, jak "zdrapywałaś"  takiego "gościa" z pleców?? Bo teraz jestem ciekawa.... ::)

Negai, coraz ciekawsze masz te przeżycia... Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy wydarzeń :)

Offline avalanche

  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +3
Odp: Trochu strachów na lachów
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 26, 2014, 05:42:16 pm »
0
O wow. Ciekawe. Trochę przerażające. Czytałam w ksiąze "Projekcja astralna dla początkujących" Edain McCoy, że aby ten byt się nie przyczepił to trzeba go odesłać do przewodnika swojego. A żeby zapobiec przyczepianiu się jakichkolwiek bytów to należy sobie wyobrazić barierę, która nas otacza. Pewnie to wiesz, pewnie to wiecie, ale chciałam coś dać od siebie. :)
Pozdrawiam!
"Wokół mnie sami lunatycy..."

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Trochu strachów na lachów
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 26, 2014, 06:55:15 pm »
+2
Oluś, nie wiem czy słowo ciekawie jest tu odpowiednie ;)
Oczywiście patrząc z boku sprawa wydaje się intrygująca, jednak gdy przyssa się do Ciebie nie jeden a kilka duchów nagle nie jesteś w stanie funkcjonować normalnie. Twój poziom energii jest bliski całkowitego rozładowania baterii, nie masz ochoty wstać z łóżka, siły też nie. To wygląda jak depresja bez żadnego konkretnego powodu. Zastanawiasz się o co chodzi, w czym tkwi problem,że może początek jakieś poważnej choroby itp. domysły. Generalnie stajesz się z dnia na dzień coraz bardziej przezroczysta i wyczerpana fizycznie i psychicznie.
Jednakże wiadomo, że różnego rodzaju doświadczenia są nam potrzebne do rozwoju, więc nie ma nic złego w przejściu czegoś takiego i wyciągnięciu z tego jakieś nauki. Generalnie byłam zbyt miła i chciałam pomagać każdemu kto się nawinął nie wyznaczając żadnych granic przy tym.

Jeśli natomiast chodzi o uporanie się z zaproszonymi gośćmi, których po czasie ma się po prostu dość trzeba zdecydowanie i bez owijania w bawełnę ich wyprosić, pożegnać i zabronić kolejnych odwiedzin. Intencja ta musi być szczera i najlepiej oparta na wsparciu przewodnika.
Można to zrobić podczas kilku medytacji.
Potem istotna jest kwestia wyczyszczenia brudów energetycznych, to takie ciemne ślady po bytności przyjemniaczków. Tym akurat nie zajmowałam się sama tylko korzystałam z pomocy pewnej osoby. No i ma się trochę spokoju nareszcie...

Jednakże dzisiejsza noc była dla mnie mocno niepokojąca, gdyż walczyłam w snach ze szczurami które mnie atakowały i kilku udało się mnie ugryźć przez co ukradły mi parę kropel krwi. Jak wiadomo krew to życie i mimo, że wszystkie zabiłam koniec końców odniosłam pewne rany i myślę, że energetyczne również, bo obudziłam się dziś rano z mega niskim poziomem energii. Myślałam, że nie dam rady iść do pracy, jednak poszłam i przez większość dnia czułam okropną apatię i brak chęci do życia. Aktualnie czuję się lepiej jednak nie jest to stan taki jak powinien być. Mam nadzieję, że znowu się coś do mnie nie przyczepiło.
Tak czy siak przepracuję to.
Postanowiłam się jednak podzielić tymi doświadczeniami, bo myślę, że nie tylko ja mam skłonności do olewania BHP ;)

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Trochu strachów na lachów
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 27, 2014, 06:41:45 pm »
0
Dziękuje za wszystkie rady, to bardzo miłe z waszej strony :)
Dziś czuje spadek energii, ale jest on związany raczej z odstawieniem kofeiny :)
Jak na razie nie skontaktowałam się z tą dziewczyną, ale jeśli w astralu mi się przypomni to czemu by nie. Jeśli się przyczepi to dam sobie radę :D


Share via facebook Share via twitter
Tags:
 

OOBE - Przewodnik