Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Walka, wzruszenie, hipnagogi  (Przeczytany 856 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Walka, wzruszenie, hipnagogi
« dnia: Październik 20, 2013, 05:50:51 pm »
+1
Miałam dziwny sen. Taki że wystąpiłam w filmie.
Po nim się budzę.
Nawet nie spojrzałam na godzinę, leżałam.
Czułam że zaczynam mieć wibracje z otwartymi oczyma. Zamknęłam je.

Po wibracjach zaczęłam mieć hipnagogi. Trochę nie przyjemne, uznałam że się obudzę- nie mogłam się ruszyć, byłam w paraliżu. Po chwili wyszłam. Już z samego początku coś mnie zaatakowało, ale gdy odzyskałam wzrok to coś przemieniło się w mojego tatę.

Wypuścił jabłko za okno, zleciałam po nie, krzyczał że się zabije.
Potem przeniosło mnie przed blok od strony balkonów. Była tam kobieta, stała na moim balkonie. Spuszczała z niego różne rzeczy, w jednej chwili np. papier i ołówek. O dziwo papier spadał pierwszy. Grawitacja była bardzo zachwiana. Pytam się dlaczego tak się dzieje, skoro nie można nic zmieniać w astralu (a to tak wyglądała jakby ona tym sterowała).
Tłumaczy mi że to zjawisko jakoś się nazywa i wgl. Potem trochę odeszłam, ta gościarka powiedziała bym poszła do biblioteki, chciałam się do jakieś przenieść. Coś jednak wskoczyło mi na ramiona i zaczęło ciągnąć w tył. To działało jakby na pewnej strefie- strefie cienia. A ja musiałam wyjść tam gdzie jest światło. No to siłuje się z tym czymś, próbuje dojść do światła ale ono mi jakby wciąż ucieka. Wkurzyłam się nagle, poczułam jak wysadza mnie jakaś energia, krzyknęłam a to coś zwinęło się w kłębek i odeszło. Wyobraziłam sobie że to coś znika po prostu z tego świata- tak się stało.

Wchodzę w strefę światła. Przypomniało mi się że chciałam zobaczyć moją zmarłą babcie. Chciałam przejść do parku. Zaczęło mnie gdzieś przenosić ale to raczej nie był park. Taki jakby dom, trochę zaniedbany.
Pytam się po kolei ludzi jak mają na imię, czy mają na imię tak jak moja babcia. Nie wiedziałam co zrobić bo nawet jej w życiu nie widziałam. Nikt nie miał tak na imię.W tym domu ciągnęła się jakaś fabuła której byłam częścią. Nie pamiętam do końca o co chodziło, dopiero po chwili wszyscy jakby znikli, a w pomieszczeniu pojawiła się kobieta, blond włosach, raczej młoda.
Pytam się jak ma na imię, odparła że Zofia, czyli tak jak moja babcia. Pytam się o nazwisko, o synów itp. Mówię jej że jestem jej wnuczką, ona mówi że wie. Zapytałam się czy nie zerka czasem w świat materialny by zobaczyć jak sobie jej dzieci radzą. Odparła że nie bardzo chce, bo smuci ją to że nie może być wśród nich. Powiedziała mi do jakiej szkoły chodziła. Koło niej wciąż chodził jakiś facet, nie wiedziałam kto to. Ja się rozpłakałam, nie mogłam przestać, to był dosłownie litr łez. Przytuliła mnie, choć tak jakoś sztucznie... sama nie wiem. Potem pokazała mi swoje zdjęcia z różnych lat, tutaj uznałam że jest botem bo na tych zdjęciach wyglądała jak taka piosenkarka. Potem z resztą w nią się zamieniła. Cofnęło mnie.

Czyżby bot? Ach, chyba niezbyt mi to wyszło.

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/negai/54/walka-wzruszenie-hipnagogi/533/

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: Walka, wzruszenie, hipnagogi
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 21, 2013, 04:20:57 pm »
0
ciekawa historia :)
ja też kiedyś odwiedziłam swoją babcię. Szkoda że tak rzadko mi się to udaje :( Jest TAM parę osób które chciałabym bardzo odwiedzić.


Share via facebook Share via twitter

xx
Walka z lękiem...

Zaczęty przez EosCris

5 Odpowiedzi
1422 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 25, 2014, 05:59:53 pm
wysłana przez Angelika
Tags:
 


Users found this pages searching for:

90491159 bgg instytutnoble
OOBE - Przewodnik