Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: niezachwiana wiara  (Przeczytany 1958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
niezachwiana wiara
« dnia: Sierpień 04, 2013, 10:22:48 am »
+3
Opowiem wam historię pouczającą, ale zaznaczam - nie ma tu powodu do dumy. Wiem że zachowałam się mało elegancko, ale pozwolicie że kwestie moralne chwilowo odstawię na bok.
chodzi o niezachwianą wiarę że coś się wydarzy. A było to tak:
Dawno temu, jechałam sobie przez warszawę autobusem... do którego wsiadł jakiś młodzieniec, taki z rodzaju osiłków. Usiadł za mną. Miałam wtedy długie włosy, które chyba się osiłkowi spodobały i chcąc zdaje się dać temu wyraz zaczął mnie zaczepiać, dotykając włosów i bawiąc się lokami. Niezmiernie mnie to poirytowało, nie życzyłam sobie żadnego dotykania  >:( Odwróciłam się, popatrzyłam znacząco na gościa. Nie pomogło.
Pomyślałam wtedy, że otaczam się czerwoną bańką, bańka ma wypustki takie parzydełka, w myślach wysłałam gościowi ostrzeżenie: jak mnie jeszcze raz dotkniesz, to te parzydełka tak cię porażą, że się zsikasz w majtki! Myśl była tak silna i niezachwiania, że na wszelki wypadek uniosłam stopy z podłogi, żeby mi osiłek nie pobrudził nowych butów  :P
To potrwało kilka sekund, to trwanie w niezachwianym przekonaniu, pewności że tak się właśnie stanie.
W pewnym momencie osiłek zerwał się z miejsca, kiedy autobus miał ruszyć z kolejnego przystanku, przebiegł obok mnie i runął wprost w zamykające się już drzwi.
I co ja widzę?! no co? gość miał na sobie jeansy, i jedna z nogawek po wewnętrznej stronie była mokra! Oszołomiona tym widokiem spojrzałam na podłogę autobusu, pod nogi, a tam płynie strużka moczu.
tak było, nic nie zmyślam, historia niesamowita. Zawstydziłam się swoim postępkiem, przyznam szczerze. Ale też teraz już wiem, że myśl nie zmącona wątpliwością jest niezwykle skuteczna  ;D

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/nianiaogg/52/niezachwiana-wiara/221/

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1141
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: niezachwiana wiara
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 04, 2013, 10:30:31 am »
0
no to ładny ładunek energii musiałaś wsadzić w tę myśl  ;D
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: niezachwiana wiara
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 04, 2013, 11:06:30 am »
0
Współczuje człekowi ...źle trafił  ;) :D
Ja, od dłuższego już ziemskiego czasu, powstrzymuję się od przesyłania "złych" intencji w kierunku innych istot, bo nauczyłem się na swoich przykładach, że to naprawdę może komuś innemu bardzo zaszkodzić, a czasem potrafi także do nas samych powrócić.
Widzę, że oboje "za młodu" nie zdawaliśmy sobie sprawy z owego faktu  ;) 
Na szczęście (innych i nasze) wiemy już, że należy z takimi myślami (energiami) bardzo uważać, co widać na Twoim powyższym przykładzie :) 
... w nieskończonym duszy trwaniu ...

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: niezachwiana wiara
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 04, 2013, 11:50:12 am »
0
No cóż, na swoje usprawiedliwienie dodam tylko że moja reakcja była warunkowa, jak mnie dotkniesz to... Jednak opowiedziałam tą historię chcąc dać przykład, jaką moc ma niezmącona wątpliwościami myśl :) ale to jest bardzo trudne, wtedy udało mi się... właściwie nie wiem dlaczego. Nigdy więcej (chyba!) mi się taka sztuczka nie udała. Zawsze wkrada się zwątpienie, eee i tak się nie uda, głupoty, co ja mogę właściwie...

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: niezachwiana wiara
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 04, 2013, 12:26:11 pm »
0
Zawsze wkrada się zwątpienie, eee i tak się nie uda, głupoty, co ja mogę właściwie...
I w tym właśnie tkwi problem większości z nas problem, jakby się wydawało, lewej analitycznej części naszego "mózgu".
Dodał bym tylko w Twojej wypowiedzi przed zawsze -> Prawie... :)

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +143
Odp: niezachwiana wiara
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 04, 2013, 12:29:58 pm »
0
a no tak, prawie  :D
dobre i co niebądź ;)
łatwiej jest zachować niezachwianą wiarę, kiedy efekt ma przyjść prawie natychmiast, nie mamy wtedy czasu na wątpliwości. Jeśli staramy się niezachwianie wierzyć że świat nam sprzyja i te efekty sprzyjania mają przyjść ... no troszkę później niż natychmiast (na przykład niezachwiana wiara w to, że jutro będzie cudowny radosny i pełen miłych niespodzianek dzień), jest sporo czasu na to, żeby zwątpić...

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
  • Respect: +102
Odp: niezachwiana wiara
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 04, 2013, 01:09:14 pm »
0
Tak, masz rację. Upływający czas jest zabójcą naszej wiary w powodzenie.


Share via facebook Share via twitter

xx
Wiara, wiemy ze czas iluzja a materia? Boje sie zle wybrac skad to co widzimy?

Zaczęty przez studentn

8 Odpowiedzi
2381 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Marzec 28, 2016, 12:50:14 pm
wysłana przez studentn
Tags:
 

OOBE - Przewodnik