Forum IRN - Rozwój Świadomości

Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: oobe nr ... nie wiem które, pogubiłam się, wizyta w CP  (Przeczytany 1781 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
oobe nr ... nie wiem które, pogubiłam się, wizyta w CP
« dnia: Sierpień 04, 2013, 09:41:50 pm »
dzielę, mnożę, dodaję, odejmuję... :)

Moje ostatnie świadome oobe (sprawdziłam sobie w zapiskach, to był lipiec 2012):
Po pierwsze zgodnie z umową przyszła do mnie koleżanka! wiele razy tak próbowałyśmy się zmówić ale jakoś nie wychodziło. Tym razem ja wyszłam z ciała i chciałam do niej polecieć, ale nie wiedziałam gdzie, i zawróciłam, i znów ściągnęło mnie do ciała.
I wtedy poczułam czyjąś obecność za plecami i ktoś chwycił moją dłoń i wypchnął mnie. Odwracam się i mówię ,a Aniu to ty?! Tylko się do mnie uśmiechała.
I pomyślałam że polecę do Centrum Planowania, taka była moja intencja jeszcze przed wyjściem.
I leciałam z ogromną prędkością, i widziałam kosmos i świetlne punkciki, mijałam je tak szybko i byłam taka zachwycona i szczęśliwa, to był taki piękny widok! Wiedziałam że wcale nie musiałam lecieć przez kosmos, mogłam ot po prostu znaleźć się tam gdzie chciałam, ale nie odmówiłam sobie tej przyjemności wielkiej, jaką była ta podróż.

W końcu znalazłam się w jakimś budynku. Duże pomieszczenie, ogromny prostokątny stół i krzesła, ale nikt tam nie siedział, jakieś osoby kręciły się, chodziły. Tam wyjaśniłam sobie sprawę z przeszłości która dręczyła mnie latami. To była bardzo osobista rozmowa, która zdjęła ze mnie wielki ciężar.

Spytałam jeszcze o dziecko, czy ona tam jest. Nie , nie było jej tam. "nie, nie maj Jej tu", to wszystko co powiedzieli.
W sumie to logiczne. Czemu miałaby tam być. Ale trochę byłam rozczarowana. Czułam że mogłabym lecieć gdzieś jeszcze , szukać jej, ale ciało przyciągało mnie. Wróciłam, rzeczywiście bolał mnie kręgosłup. Ta pozycja była niewygodna i musiałam położyć się na boku.

Pamiętam każdy szczegół! To trwało długo, mam takie wrażenie, wracałam do ciała kilka razy i znów startowałam.
Ale sporo czasu zmarnowałam na kręcenie się po domu, jakbym nie wiedziała od czego zacząć.
 
Pytałam następnego dnia koleżankę, czy u mnie była. Była! jakieś szczegóły się nei zgadzały, ale dopuszczam że po tamtej stronie widzi się troszkę inaczej. Ale to drobiazgi.

Na potwierdzenie mojego wyjścia, rano mój mąż spytał mnie czy ja go w nocy próbowałam obudzić? Rzeczywiście poleciałam do niego i chciałam zwrócić jego uwagę, coś tam mówił do mnie ale nie wyglądał na specjalnie przytomnego. Natomiast rano powiedział mi, że śniło mu się że stoję nad nim i pytam głośnym szeptem: ŚPISZ ?! Obudziło go to i wystraszyło :)

Od tamtej pory jasna cholera chcem i nie mogiem  >:(

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/nianiaogg/52/seo/236/

 

misy kryszta?owe