Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Choroba i zabieg  (Przeczytany 1337 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nigashar Altarion

  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badacz światów równoległych
  • Respect: +33
    • Projekt informatyczny
Choroba i zabieg
« dnia: Listopad 20, 2014, 08:42:41 pm »
+2
Jak można nie odwiedzać takiego pożytecznego forum przez pół roku? Można :( Pewnie zostałem już zapomniany, ginąc w mrokach przeszłości. Ech, nie ma co się żalić - witajcie duszyczki!

Opowiem dziś o moim doświadczeniu z wczorajszej nocy. Od kilku tygodni czułem się wyjątkowo "wypruty", całymi dniami byłem zmęczony, a z koncentracją było gorzej niż po przedawkowaniu alkoholu.

Poczułem chęć podróży mentalnej, co nie zdarzyło mi się od co najmniej 2 miesięcy. Po krótkiej tradycyjnej procedurze relaksacji ciała fizycznego patrzyłem na dogasające kolory, mrugające mi przed oczyma.
- Miło cię znowu zobaczyć - usłyszałem gdzieś z prawej strony - Udamy się tam, gdzie chciałeś.
No tak - myślałem o wizycie w Szpitalu. Przez umysł przeleciały mi wspomnienia tekstów o badaniach kosmitów wykonywanych na ludziach. Chwyciłem rękę NP i przez rozciągnięcie się pomknęliśmy w czerń. Po chwili mogłem stwierdzić, że stoję na ładnej, piaszczystej drodze, jest słoneczny dzień, a przede mną wznosi się ogromny biały budynek. Na pierwszy rzut oka skojarzył mi się z Kapitolem, na dachu była charakterystyczna wieża z kopułą. Weszliśmy do środka i uderzył mnie wielojęzyczny gwar. Rozświetlona słońcem sala wejściowa była pełna ludzi. Zostałem poprowadzony gdzieś w lewo, do jakiegoś urządzenia. Ktoś poprosił mnie, żebym stanął na swego rodzaju wadze. Urządzenie samo mierzyło mój wzrost i wydawało co jakiś czas ciche piknięcia. W końcu mogłem zejść z tej przedziwnej "wagi". Usłyszałem strzęp rozmowy kogoś obsługującego urządzenie z NP-M:
- Umarł?
- Nie, z Ziemi.
Dostałem kartkę z numerkiem 137 i NP-K poprowadziła mnie schodami w górę. Weszliśmy na długi korytarz, przede mną był rząd pokoi oznaczonych numerami. Musiałem sam pójść do drzwi oznaczonych 137 i nacisnąć ładnie wykonaną, miedzianą klamkę. W końcu gabinetu siedział trochę już posunięty w latach mężczyzna z monoklem. Dałem mu swoją kartkę, ten coś z niej odczytał i poprowadził mnie do przyległego pokoju. Miałem położyć się na małym łóżku i skupić na jakimś punkcie wystroju. Profesor Doktor z Monoklem usiadł przy mnie i podniósł ręce nade mną. Zaczął wydawać z siebie dziwny dźwięk przypominający mantrę: nnnnnn... Równocześnie bardzo szybko poruszał rękami, jakby wytwarzając wibrację. Poczułem ciepło rozchodzące się od czakry podstawy w górę. Zaczęło mi szumieć w uszach, a w miarę jak Doktor przesuwał dłonie w kierunku mojej głowy, dudnienie pogłębiało się i przybrało sinusoidalną [szum - cisza - szum - cisza] formę. W końcu Doktor skończył machać rękoma i nucić mantrę. Nie czułem już dawno ciała fizycznego, nawet najmniejszej jego cząstki. No, może tycią. Potem popatrzył chwilę i zaczął nad każdą z czakr wykonywać ruch jakby klaśnięcia, ale ze splecionymi jak do modlitwy dłońmi. W końcu mogłem wstać. Podziękowałem mu i zszedłem na dół z NP-K. Razem z NP-M wyszliśmy ze Szpitala i wróciłem do ciała.

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/nigashar-altarion/53/choroba-i-zabieg/986/
"I usłyszałem głos z nieba, mówiący: „Napisz: Szczęśliwi są umarli, którzy umierają w jedności z Panem — począwszy od tego czasu..." - Obj. 14:13

Offline Rafał N.

  • **
  • Wiadomości: 51
  • Respect: +47
Odp: Choroba i zabieg
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 21, 2014, 08:14:08 pm »
0
Przyznam, że bardzo ciekawa podróż :). Powodzenia!

Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1723
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... by być wolnym.
  • Respect: +469
    • Instytut Roberta Noble
Odp: Choroba i zabieg
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 21, 2014, 08:23:08 pm »
0
Bardzo fajnie i plastycznie opisana :) Czekamy na więcej. Ciekawa akcja z tym Doktorem z monoklem :)
...i odejdę. Ale ptaki pozostaną, śpiewając:
i mój ogród pozostanie,
z zielonym drzewem, i studnią.
Przez wiele popołudni niebo będzie niebieskie
i pogodne,
i dzwony na dzwonnicy wybiją godziny,
jak robią to tego popołudnia.
Ludzie, którzy mnie kochali, odejdą,
a miasto będzie rozkwitać każdego roku.
Ale mój duch zawsze z nostalgią będzie błądzić
po tym samym, zapomnianym zakątku mojego
kwietnego ogrodu.


Offline Nigashar Altarion

  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badacz światów równoległych
  • Respect: +33
    • Projekt informatyczny
Odp: Choroba i zabieg
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 23, 2014, 03:23:14 pm »
0
Dziękuję za słowa uznania, panie Robercie :) Zastanawiam się, czy ktoś stąd podróżował w OOBE do Szpitala i może porównać szczegóły tego miejca...

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Choroba i zabieg
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 23, 2014, 04:36:46 pm »
+1

Moje doświadczenie jest trochę inne niż twoje, ale podobne, w sensie badano mnie.
Ostatnio wylądowałam w pokoju gdzie były dwie kobiety, jedna z kobiet zrobiła mi prześwietlenie stawów kolanowych jakąś dziwną metodą.
Chciałam podejrzeć jakie moje dane wpisze do karty, ale moją uwagę odwróciła ta druga kobieto pielęgniarka i nie zobaczyłam co ona tam wpisuje :)
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline Nigashar Altarion

  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badacz światów równoległych
  • Respect: +33
    • Projekt informatyczny
Odp: Choroba i zabieg
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 23, 2014, 08:58:14 pm »
0
To ciekawe... czyżbym znów trafił do swojej wyobraźni? ::) Może mogłaby pani, pani zinko coś więcej powiedzieć o tym pokoju, może jak był urządzony czy coś? :)

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Choroba i zabieg
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 24, 2014, 11:13:27 am »
+1
Z racji tego, że mnie jako kobiety wszelkie urządzenie mierzące czy tam testujące raczej nie ciekawią, nie zwróciłam uwagi na urządzenie badające, raczej szybko to badanie się odbyło, coś z góry zleciało, moment i już po badaniu, pokój był mały, jasny i ciasny, była w nim tylko leżanka i to coś, co badało i mały stolik, tak teraz sobie przypominam, że okien w nim nie było ani drzwi też nie, jakoś tak z góry zleciałam do tego pomieszczenia na tę leżankę.  :)

W moim dziale, W początkach doświadczeń jest to wyjście Rozgwiazda zatytułowane, jak chcesz, to sobie przeczytaj. :)




Share via facebook Share via twitter

xx
Choroba

Zaczęty przez Negai

2 Odpowiedzi
1229 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Kwiecień 18, 2014, 08:47:26 pm
wysłana przez Negai
Tags:
 

OOBE - Przewodnik