Forum IRN - Rozwój Świadomości

Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: OSPUO i podróż wśród Niebiańskich Chmur  (Przeczytany 1149 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nigashar Altarion

  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badacz światów równoległych
    • Projekt informatyczny
OSPUO i podróż wśród Niebiańskich Chmur
« dnia: Grudzień 31, 2013, 02:46:21 pm »
26 grudnia 2013, 23:20
Pozycja na plecach, na uszach słuchawki i muzyka Llewellyna "Opening petals". Standardowa procedura relaksacyjna, po kilku chwilach uczucie wznoszenia się i opadania z jednej strony ciała. W końcu pojawia się obraz lasu, który wykreowałem jakiś czas temu w swoim OSPUO. Chwilę się dostrajam, głaszcząc trawę i wyrywając jej źdźbła. Schylam się nad strumieniem i w tym momencie doznaję lekkiego szoku, gdy słyszę głos zza prawego ramienia. Stoi tam jeden z moich Niefizycznych Przyjaciół, mężczyzna. Poleca mi napić się wody ze strumyka, co robię. Obraz wyostrza się, widzę teraz o wiele wyraźniej. Sygnalizuję swoją chęć eksploracji dalszych planów, niż tylko OSPUO. Pojawia się kobieta, przewodniczka. Naturalnie udzielają mi wskazówek, żebym zwiększył swoje wibracje. Po tej sugestii moje ciało astralne wpada w lekką trzęsawkę, jakbym został podłączony do wysokiego napięcia. Nawet przyjemne. Na skraju polany, jakieś 3 do 4 metrów nad ziemią dostrzegam białą "kulę" bądź "plamę" energii. Podlatuję do niej, wspomagany przez Przyjaciół, którzy trzymają mnie za ręce. Wlatuję w nieskończoną, wibrującą i wirującą biel. Jest ciepło, moje ciało drży. Pływam wśród cudownych, białych chmur. Nie ma tu góry ani dołu, jest tylko nieskończona biel i światło. Przyglądam się temu w zachwycie, aż zaczyna mnie dławić w gardle. Przewodniczka podaje mi swoją rękę (przyjmując, co ciekawe, postać Galadrieli z "Władcy Pierścieni"). Przez pewien czas (minuty, a może lata?) pływamy wśród chmur. Dostrzegam coś kolorowego, poruszającego się. Pędzimy w kierunku wielkiego wodospadu kolorów, Niagary energii. Skądś spadają tysiące błyszczących wszystkimi kolorami kropeczek, leją się strumienie niebieskie, żółte, różowe, czerwone i inne, które trudno opisać. Przelatujemy przez ten piękny wodospad, a ja czuję gorąco i jeszcze większe wibracje. Pytam, jak teraz wrócimy. Przyjaciele przylatują przede mnie. Kobieta mówi, żebym przesunął fazę w dół. Rozumiem, że mam zmniejszyć swoje wibracje, co też robię. Świat rozdziera się niczym prześcieradło, a ja ląduję w ogrodzie mojej babci. Przyjaciele mówią, że jestem już w swoim OSPUO. Żegnają się. Przez dłuższą chwilę leżę na trawie. Nakazuję zakwitnąć jabłoniom, co też po chwili się dzieje. Słucham śpiewu ptaków i wdycham zapach wiosny. W końcu powracam do ciała.

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/nigashar-altarion/53/seo/676/
"I usłyszałem głos z nieba, mówiący: „Napisz: Szczęśliwi są umarli, którzy umierają w jedności z Panem — począwszy od tego czasu..." - Obj. 14:13

 

misy kryszta?owe