Forum IRN - Rozwój Świadomości

BADANIA / EKSPERYMENTY => DOŚWIADCZENIA ZAŁOGI IRN => Zinka => Wątek zaczęty przez: zinka w Lipiec 23, 2013, 05:43:21 pm

Tytuł: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Lipiec 23, 2013, 05:43:21 pm
Ponieważ moje sny są trochę dziwne, to co ciekawsze będe tu opisywac, jesli mogę?
Nie pogniewam się, jesli ktoś cos doda, jakieś spostrzeżenia.

Wylądowałam w jakimś mieście ze swoim bagażem, ponieważ zbliżała się noc, chciałam znaleźc jakiś nocleg, rozejrzałam się i zobaczyłam informację.
Stanęłam w kolejce, żeby dowiedziec się o adresy jakichś noclegów, przede mną stanęło jakieś dziecko około roku albo dwóch z kartką w ręku, przepuściłam je, bo cóż miałam robic, po dojściu do okienka dało kartkę z pytaniem, a gościu w okienku coś tam odpisał na tej kartce i oddał dziecku, które zasłabło, przede mną.
Więc biorę tę kartkę i mówię do gościa w okienku, żeby napisał adres tego dziecka, to je odprowadzę do domu.
Gościu mówi, że na  tej kartce jest adres, patrzę rzeczywiście, jakaś ulica nie pamiętam jaka numer 32a/8.
Wychodzę z dzieckiem na rękach i pytam gdzie ta ulica, ale nikt nie wie, patrzę a od tego dziecka wychodzi taki sznur, więc myślę że niedaleko musi mieszkac, sądząc po długości sznura.
Idę w kierunku gdzie wychodzi sznur, wchodzę do domu, szukam numeru mieszkania i pytam, wychodzi facet i bierze dziecko, bo mówi, że to jego, a żony nie ma w mieszkaniu.



Co mnie zaciekawiło w tym śnie to ten sznur, który łączył dziecko z jego domem, i nie wiem jakiej  płci było dziecko.
Jednak po namyśle, myślę, że to była dziewczynka.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Sierpień 03, 2013, 10:03:16 pm
Zinka bardzo ciekawy sen. Ten sznur odchodzący od dziecka to rzeczywiście bardzo tajemnicza sprawa. Na pierwszy rzut oka to kojarzy się z tym astralnym sznurem, ale podejrzewam, że nie ma z nim wiele wspólnego. Najważniejsze, że udało Ci się odprowadzić dziecko w odpowiednie miejsce.

Fajnie, że w swoich snach działasz z troską o innych niosąc im pomoc :) To dużo mówi...
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Sierpień 03, 2013, 10:18:49 pm
sznur... ciekawa sprawa, mnie kojarzy się inaczej, kiedyś śniło mi się że na stole leżą kawałki sznura, pocięte, krótsze , dłuższe... i jakaś specjalistka od feng shui mówi że czas zrobić tu porządek, bierze jeden z kawałków, ocenia jego długość i mówi mi, że widzi, że moje życie właśnie dobiega końca. I rzeczywiście, umieram i przechodzę do następnego wcielenia, od razu jako osoba dorosła.
sznur kojarzy mi się z życiem. Ale pewnie każdy ma swoje własne skojarzenia. A może to dziecko - przecież zasłabło - było chore, a ty gdzieś je w niefizycznym świecie odnalazłaś i pomogłaś?
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 04, 2013, 10:47:33 am
Ten sznur, też jednak mi się kojarzy z połączeniem z ciałem fizycznym, może to dziecko gdzieś spontanicznie wyleciało z ciała i brakło mu sił żeby wrócić.  :(
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Sierpień 04, 2013, 11:52:22 am
Ten sznur, też jednak mi się kojarzy z połączeniem z ciałem fizycznym, może to dziecko gdzieś spontanicznie wyleciało z ciała i brakło mu sił żeby wrócić.  :(
no właśnie tak mi się wydaje :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 04, 2013, 01:06:17 pm
Siedzę na górze i podziwiam okolice, okolice Ogrodzieńca. W oddali widzę szczyt góry i ścieżkę na nią wiodącą, myślę, że zamiast tu siedzieć mogę tam przecież pójść.
Zaczęłam schodzić z miejsca w którym się znalazłam, schodząc ścieżką zauważyłam na niej monetę schyliłam się żeby ją podnieść, wyciągnęłam ją z ziemi ale było ich więcej i były połączone są sznurkiem tak jak pęk kluczy, wyciągnęłam je, potem jeszcze jeden taki pęk.
Za bardzo nie miałam ich gdzie schować, obok leżała taka wiklinowa tacka, położyłam je na niej, ale stwierdziłam, że jednak z niej spadną, jak będę niosła, zobaczyłam taką jednorazówkę reklamówkę, więc przesypałam je do niej i poszłam dalej.
Zaczęłam się wspinać na tę górę którą widziałam wcześniej, trochę ciężko mi szło, ale jak już weszłam, to zauważyłam, ze niepotrzebnie się mordowałam, bo obok była wygodna ścieżka do wejścia :(


 ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Sierpień 04, 2013, 02:19:29 pm
o kurczę bardzo symboliczny sen  :D
aż ci zazdraszczam tej prostej ścieżki, i tej kasy wyciągniętej z ziemi, hoho...
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 05, 2013, 04:31:43 pm
oj Niania, ale zazdrośnica z ciebie ;)

Jestem w szkole, wchodzę do jakiejś klasy gdzie już odbywają się zajęcia, rozglądam się za ławką, w której mogę usiąśc, wszystkie zajęte.
Ostatnia wolna, ale pełno rupieci na niej, więc przenoszę z tej ławki na biurko nauczyciela a to indeksy, a to przypory do pisania i inne rzeczy, tak chodzę w tę i z powrotem hahaha

Nauczyciel mówi, że kolega z klasy jest w depresji i musimy się nim jakoś zając i coś tam jeszcze nawija do niego, ale ja nie zwracam na to uwagi, bo robię porządki.

Kiedy już zrobiłam sobie miejsce i usiadłam a nauczyciel skończył już z tym uczniem, to mówię, że Ewa która siedzi w pierwszej ławce jest w większej depresji niż kolega wcześniej, tak dla jaj to powiedziałam, bo zauważyłam, że się zamyśliła i odleciała i jej się za bardzo placki przypiekają, które piekła na ławce na patelni.
Nauczyciel bardzo się przejął rolą i zaczął się zajmowac koleżanką, kiedy skończył to odwróciła się do mnie i zaczęła się śmiac, a ja razem z nią :D


Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 06, 2013, 12:59:43 pm
Z grupą ludzi mamy gdzieś wyruszyc, ale czekamy jeszcze na innych, żeby do nas dołączyli, a ich, ani widu ani słychu.
Wkurzyłam się, biorę taką plastykową dziecinną łopatkę do piaskownicy wielkości szpadla, zakładam na ramię i idę ich szukac. Wychodzę z pomieszczenia gdzie czekamy i kieruję się w prawo, przechodzę przez takie podwórko z którego mam przejśc przez taką bramę na drugą stronę, patrzę a tam grupka młodych ludzi się rozłożyła i imprezuje, trochę się bałam, żeby tamtędy między nimi przejśc ale przecież miałam ze sobą łopatkę więc kieruję się w tym kierunku, przechodzę przez bramę, a młodzi nawet mi miejsce zrobili do przejścia, bo podkurczyli nogi, które mieli wyciągnięte na przejściu, nie byli mną zainteresowali, jakiegoś techno słuchali.  ;)

Idę dalej i się rozglądam, słyszę jakieś dzwięki, więc się kieruję w ich stronę, patrzę a tam w wąwozie grupa na którą czekamy, prowadzi jakąś próbę do przedstawienia, więc się pytam za ile będą, a ktoś mówi, że mają próbę do Hamleta i żebym przyszła obejrzec.

Jestem w jakimś pomieszczeniu i mówię,  do faceta, który tam jest, że mam dyskietkę nagraną i jak chce przesłuchac, to mogę mu dac, żeby posłuchał co ta grupa tam wyprawia.
Zakładam taśmę magnetofonową na magnetofon i duma mnie rozpiera, że wiem jak mam ją założyc, bo trzeba ją przełożyc przez takie odpowiednie rolki, więc ją przekładam, z lewej na prawą.
Taki dziwny układ był tych rolek, bo u góry z lewej była jedna, a z prawej trzy.
Założyłam i uruchamiam odsłuchiwanie, i jakie moje zdziwienie, bo zamiast obracac się w prawo, obraca się w lewo, na rolkę z której niby miało się odtwarzac.   :o
Jakieś tam dzwięki słychac, ale taśma zaczęła się zwijac i załamywac, wiec ten facet podnosi taką klapkę pod którą widac zapis taśmy i mówi, że jest siedem nagrań.
Patrzę na zegarek jest 12.30 więc mówię, że możemy już wyruszac. 


 :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 08, 2013, 09:25:58 am
Jestem w jakimś magazynie, chodzę między takimi wysokimi regałami i szukam oleju, gdy tak się rozglądam i szukam pracownik podaje mi to czego szukam.
Na zapleczu jakaś kobieta zgłasza do faceta, że coś tam jej nie chce działac, i pokazuje, to co przyniosła.
Facet bierze to, odkręca nakrętkę i mówi do mnie,  żebym przyniosła w tej nakrętce oliwy, a ponieważ wiem gdzie jest, bo już wcześniej ją brałam, więc idę po tę oliwę i jakoś nie mogę jej znaleźc, nie wiem w którym to było miejscu, zaglądam wszędzie, nawet pod stolik, a tam opakowania ale czegoś innego.

Niosę przed sobą taką dużą donice wypełnioną wodą a w niej jakaś roślina, tak niosę i myślę, że chyba jednak nie o to chodziło gościowi co mnie  po oliwę wysłał, bo nakrętka z oliwą leży na dnie tej donicy pod wodą.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Sierpień 08, 2013, 10:42:23 am
hehe to sobie podźwigałaś  :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 08, 2013, 01:24:03 pm
w realu na pewno bym tego nie podniosła, a była to duża kamienna donica wypełniona wodą i w sumie to nie była roślina, tylko  takie młode  metrowe drzewko :) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Sierpień 08, 2013, 01:50:58 pm
Siłaczka!  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Sierpień 08, 2013, 02:30:39 pm
Duża siła jest ciekawym znakiem snu. Teraz trzeba tylko o tym pamiętać, żeby następnym razem odzyskać świadomość :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 10, 2013, 08:59:14 am
Dzisiaj prze snem oglądałam Star Treka, to było do przewidzenia, że moja sceneria będzie kosmiczna, dlatego nie oglądam horrorów przed snem. :D

Biegłam gdzieś przed siebie, jakiś facet mnie wyprzedził z prawej strony i rzucił w czymś we mnie, a to wybuchło i miało mnie pochłonąc, ale jakoś unikłam tego bo to jego pochłonęło, coś jak czarna dziura, hheee.

W drugim śnie, też brałam udział w jakiejś gwiezdnej wojnie, ale dokładnie nie pamiętam szczegółów.

Za to w trzecim śnie dostałam propozycję, żebym śpiewała w chórze (hehe, ja i śpiew).
Z sali w której byłyśmy, wszystkie dziewczyny już poszły na spotkanie, tylko ja z taką jedną, skryłyśmy się za drzwiami, ale dyrygentka zajrzała do sali i nas zaprosiła na śpiewanie w chórze.

Jak tak szłam z nią, to ona bardzo zachwalała tę panią od chóru, i się cieszyła, że do niej trafiła z protekcji.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 12, 2013, 09:31:02 am
 ;)

Jestem w szkole, rok już dawno się rozpoczął a ja dopiero zaczęłam, mam jakieś zaległości z jednego przedmiotu. Podczas lekcji kolega za mną cały czas coś nawija, więc nauczycielka czeka aż skończy, ale on tego nie zauważa, więc mu mówię, żeby przestał gadac, bo nie zaczniemy tej lekcji.
Porządnie wszystko w zeszycie notuję, bo nie uśmiecha mi się powtarzac roku, z powodu tego jednego przedmiotu. Później jakoś nauczyciel się rozchorował i nie miał kto przyjśc na zastępstwo i był zastój, ale nauczycielce się polepszyło i wróciła do pracy.

Wychodzę ze szkoły jeszcze z dwoma osobami idziemy chodnikiem na którym leżą trzy plecaki, oni przechodzą koło nich, jak biorę swój i ich wołam, żeby się wrócili i zabrali swoje plecaki.
Ktoś mnie woła po drugiej stronie ulicy, więc się obracam i macham ręką na powitanie.
Jesteśmy na jakiejś górze, parę metrów brakuje, żeby zdobyc szczyt, Robert z forum, mówi, żeby uważac na tych kamieniach przy wchodzeniu, a najlepiej żebyśmy się wrócili na dół do bazy i przejrzeli trasę podchodzenia, znam drogę na dół więc decyduję się zejśc i przejrzec trasę na mapie.
Jak staliśmy pod tym szczytem, to pytam się czy ktoś ma więcej noży, bo ja nie mam swojego, a muszę grzyba obrac, biorę nóż i skrawam grzyba bo jest robaczywy.



No, to teraz wystarczy, to urzeczywistnic, tzn. wycieczkę w góry.  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 26, 2013, 12:20:41 pm
Jest jakaś uroczystośc, coś ala przysięga wojskowa, mówię, że mogę 30 nowych członków załatwic.
Po ceremonii wracam z kimś do domu i cieszę się, że ta kobieta nie przyjęła mojej propozycji, widac za wcześnie się cieszyłam, bo zaczepiła nas po drodze i powiedziała, żebym jednak załatwiła jej tych 30 ludzi.

Kierowca z którym jechałam takim dżipem, skręcił w takie gęste zarośnięte krzaki i przejechał pod nimi, żeby ominąc drogę obok, która była cała zalana wodą i nie dało się przejechac samochodem.
Cała droga, która prowadziła do miejsca gdzie udawaliśmy się była zalana wodą. Na miejscu, a było to jakieś opustoszałe nowoczesne osiedle bez zieleni, sprawiało bardzo dziwne wrażenie, takiego bez życia,  parę ludzi jeszcze tam mieszkało i nie chciało się stamtąd wyprowadzic, chociaż władze tego miasta zalecały to, bo miasto było zagazowane.
To było, jakieś gołe wzgórze na którym stały białe bloki, ogólne, to wszystko było tam białe i był to biały dzień i ta garstka ludzi która tam mieszkała, dziwne miejsce.
Teraz jak tak myślę, to mogę, to porównac do miasta koło Czarnobyla, gdzie nikt nie mieszka, bo ludzi ewakuowali bez żadnego ekwipunku, który zostawili w swoich mieszkaniach. :(
Ten ktoś z kim jechałam, poszedł na górę do mieszkania w bloku, a ja zostałam na dole i obserwowałam otoczenie, gdzie na rynku występowała jakaś znana gwiazda.
Te gwiazdy, które występowały na rynku, czuły się jakieś wyróżnione, że są w takim specyficznym miejscu, o którym mało kto wie.
Ten ktoś co był ze mną załatwił jakiś podpis i pieczątkę w urzędzie i się cieszył, że ma odpowiednie pismo do otrzymania mieszkania poza miejscem gdzie jesteśmy.
Potem siedzę pod blokiem i pilnuję dziecko sąsiadki, mimo, że jest to niemowlę, biega wokół mnie, a ja je trzymam na rączkę, dziwne.  :o
Przychodzi siostra sąsiadki, i pyta czy byłam na górze w tym mieszkaniu, a ja mówię, że nie.



Specyfika tego miejsca jakoś tak mi się wryła w pamięc, że nie mogę tego zapominiec :(
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 02, 2013, 11:00:47 am
Zostaje wybudzona ze snu we śnie za pomocą prądu przyłożonego do ciała.
Ktoś leży koło mnie i czeka, aż się wybudzę. Dochodzę do świadomości, ten ktoś koło mnie, co mnie pilnował, mówi, że urodziłam chłopca. Jestem zdziwiona, bo nie kojarzę żadnego stanu związanego z ciążą ???
Coś mi to nie pasowało, nie czuję się też jak po porodzie, nawet zaczęłam sobie brzuch dotykac i sprawdzac, może jakąś cesarkę miałam i nie wiem, dziwne.
Jakaś babka pyta się mnie co urodziłam, ja mówię że chłopca, no bo tak mi powiedzieli.
Dzwoni kobitka z pracy i mówi, żebym przyniosła zaraz zwolnienie, to zdąży mi jeszcze policzyc i wypłacic.
Mówię, że nie wiem kiedy mi wypiszą, i jeszcze mówi żebym przyniosła akt urodzenia Rafała  ???
Robię wielkie oczy, bo dziecka nie widziałam i nawet imię mu nadali, normalnie jestem bardzo zdziwiona tą całą sytuacją.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 02, 2013, 03:28:11 pm
normalnie ja też byłabym zdziwiona całą tą sytuacją  <smiech>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 12, 2013, 03:23:04 pm
kurde, takie okazje mi się zdarzają w snach a ja nie potrafię ich wykorzystac żeby polatac:(

W jednym ze snów przechodzimy przez góry, staję na takim występie skalnym i nie wiem którędy dalej iśc w górę czy w dół, bo droga się urwała ::)
Zamiast wzbic się w górę i poleciec, to decyduję się skoczyc w dół i się budzę, kurde złą decyzję podjęłam i dlatego mnie wywaliło ze snu :(

A dzisiaj wchodzę na wieżę kościelną czy tam zamkową, i tak siedzę na niej i rozmyślam co dalej robic i zamiast się wzbic w górę, to siedzę na  niej bezczynnie, koleżanka dzwoni po żurawia, żeby nas stamtąd zabrali.

To chyba był jednak jakiś zamek, w jednej z sali chcę tańczyc ze znajomą, ale podchodzi do nas dwóch facetów.
Ten co do mnie podszedł mówi, że będziemy się kręcic wokół własnej osi razem, tak jak derwisze, kręcenie w stronę którą on chciał, coś nam nie wychodzi, więc proponuję w drugą i idzie nam znakomicie, nawet podchodzę do stolika i się chwalę komuś, że cztery obroty zrobiliśmy za jednym zamachem.

A tak w ogóle, to dużo symbolicznych czwórek miałam dzisiaj we śnie.
Cztery osoby na wieży, cztery osoby na parkiecie, cztery obroty wokół siebie, i co dziwne śniło mi się, że świecący długopis mi się wypisał, po zapisaniu zaledwie czterech snów :(

Ogólnie, to długopis super <ok>

a co znaczy czwórka, ano praca, praca, praca nad sobą, kurde może się wyrobię w tym wcieleniu ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 12, 2013, 03:40:06 pm
A dzisiaj wchodzę na wieżę kościelną czy tam zamkową, i tak siedzę na niej i rozmyślam co dalej robic i zamiast się wzbic w górę, to siedzę na  niej bezczynnie, koleżanka dzwoni po żurawia, żeby nas stamtąd zabrali.


hahaha ale numer! <smiech> po żurawia dzwoniłyście hahah! a to obemaniaczka leniwa, no ?  :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 12, 2013, 03:50:40 pm
no nie chichraj się, to co miałyśmy tam siedziec i gwizdac ?  <matrix>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 12, 2013, 06:35:45 pm
hahaha! no ale na żurawia bym nie wpadła ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 16, 2013, 05:04:41 pm
Stoję na balkonie i oglądam kuglarzy na dole, jeden mnie zainteresował bo lewitował, wiedziałam, że wisi na jakichś linkach ale chciałam się temu bliżej przyjrzeć.
I tak patrze a on wisi na takim spadochronie, który utrzymuje go metr nad ziemią, a cały spadochron jak jest rozłożony, to znika w takiej sztuczne wytworzonej mgle, że go nie widać, że utrzymuje gościa na linkach. Facet jak już skończył pokaz, to złożył ten spadochron jak taką małą parasolkę, chociaż spadochron był duży.

I co dziwne lewitował w pozycji latającej, kurde, zaś podpowiedz, ja na balkonie a on pokazuje mi co mam robić, fajnie mam co nie?  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Wrzesień 16, 2013, 05:14:30 pm
Zinka no fajnie masz w tych snach :) Szkoda, że nie odzyskałaś świadomości. Dzisiaj ja latałem za pomocą dmuchawy/wentylatora. Właściwie było to urządzenie, które wydmuchiwało duży strumień powietrza dzięki czemu podrywałem się do lotu :) Fajna sprawa. Niestety świadomość pozostawała do życzenia, bo nie przejąłem kontroli nad snem. Ciekawe jest to, że czasami łatwiej jest latać korzystając z jakiegoś rekwizytu. Miotła, dywan, parasol, balonik, wszystko to można wykorzystywać z całkiem dobrymi wynikami.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 16, 2013, 05:41:26 pm
No kiedyś latałam na uwięzi jak latawiec, ale ktoś krzyknął z dołu, że jak wiatr większy się zerwie, to mnie porwie i polecę w siną dal nie wiadomo gdzie, to się wystraszyłam, żeby za daleko nie polecieć i zleciałam na ziemię  ;D  ;)

Na takiej fajnej górce stałam i wiał taki lekki wiatr, który utrzymywał mnie w górze.  <matrix>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 16, 2013, 07:54:39 pm
zawsze kiedy latam we snach, zaczynam jak piłka odbijać się od gruntu i unosić do góry, potem opadam i już wiem wtedy - ha! mogę latać  ;D Rozkładam ręce i lecę, a kiedy mnie ściąga na dół - myślę, halo halo, nie życzę sobie. I znowu odzyskuję "sterowność" ;)
Takich snów o lataniu miałam dziesiątki. Przykro się przyznać, niezmiernie rzadko odzyskuję świadomość że to sen. Kilka razy zaświtało mi w głowie że akurat mam oobe. W większości przypadków jednak świadomość idzie w las, a nie w nas.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 17, 2013, 07:00:12 pm
A dzisiaj wchodzę na wieżę kościelną czy tam zamkową, i tak siedzę na niej i rozmyślam co dalej robic i zamiast się wzbic w górę, to siedzę na  niej bezczynnie, koleżanka dzwoni po żurawia, żeby nas stamtąd zabrali.

Dobre to :) A numer masz? A przyleciały w ogóle?  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 17, 2013, 07:41:05 pm
Panda jaki masz superancki awatar!  :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 17, 2013, 09:35:54 pm
Nie żurawie tylko żuraw i oczywiście, że przyleciał  :P


A dzisiaj we śnie przypomniał mi się sen z poprzedniej nocy, którego nie zapamiętałam po obudzeniu i dziwiłam się we śnie jak mogłam go zapomnieć  ::)
I tak sobie go przypomniałam w tym śnie i się nim rozkoszowałam, bo był przyjemny.  :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 17, 2013, 09:38:55 pm
sen czy żuraw  bo już mi sie pomieszło :):):)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 17, 2013, 09:41:01 pm
i  jedno i drugie  :)):
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 17, 2013, 09:43:35 pm
a idź Ty, ja Cie naciągam na opowieści a Ty kobito nic ;)

Nianiaogg a avatar też mi sie podobo
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 17, 2013, 09:49:03 pm
Panda, śnisz i zapamiętujesz swoje sny ?  <matrix>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 17, 2013, 09:52:54 pm
no właśnie mam z tym problem ... czasem myśle że jestem jakimś robotem ;) żadnych nie pamiętam
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 17, 2013, 10:01:30 pm
Panda robot, niezłe może tak być  ;)

Ja zapamiętuję prawie wszystkie z każdej nocy  :P
I co ciekawsze zapisuje tu, bo w niektórych, to straszny bałagan jest i nie da się ich opisać, bo za dużo się dzieje. :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Wrzesień 17, 2013, 10:02:16 pm
Panda czas to zmienić :) Trzeba śnić, żeby się w końcu obudzić...
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 18, 2013, 02:33:05 pm
to poważnie teraz ;)
Nie czuje takiej potrzeby i jest mi dobrze tak jak jest tzn. sen = reset systemu ;) Uwolnienie i oczyszczenie umysłu ze zbędnego balastu
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Wrzesień 18, 2013, 02:36:07 pm
Rozumiem, niektórzy wybierają matrix świadomie, podobnie jak Cypher.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 18, 2013, 02:39:01 pm
no a co masz biedaczko powiedzieć w tej sytuacji ;)
świadomy sen dostarcza nowych mocnych wrażeń i sprawia że tak zwany real już nie jest taki śmiertelnie poważny i jedyny jaki masz. To jest lepsze niż reset systemu :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 18, 2013, 03:13:42 pm
póki co powaga nie jest moją mocną stroną :)
tylko  kurna gdzie ta gratyfikacja za wybór matrixa ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 18, 2013, 03:55:12 pm
no tak, jesteś stratna! podaj łobuzów do sądu!  >:(
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Panda w Wrzesień 18, 2013, 04:17:12 pm
 <ekipa> glowni swiadkowie >:D aaa! moze podejrzani? Wiem! to Wy stworzyliscie matrixa  <smiech>


jakby co to offtopuje z moderacją :)):
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Świetlisty w Wrzesień 18, 2013, 04:22:55 pm
Śmiechy śmiechami, ale jak zrobisz sobie choćby krótki świadomy spacerek poza matrixa, to nic już na tym fizycznym świecie nie pozostaje takie same - cokolwiek miałoby to oznaczać   ;) :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Wrzesień 18, 2013, 04:40:14 pm
jakby co to offtopuje z moderacją :)):
ja tam nie wiem o kim mówisz  ::) :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 19, 2013, 09:57:45 pm
(http://www.sennik.sylwesteroferty.pl/grafika/slodkie-sny.jpg)


Dzisiaj ktoś mi znajomy znalazł na strychu, takie żelazne duże koło coś ala szpula, i chciał to wyrzucić, a ja mu nie dałam, bo powiedziałam, że będzie idealne na grilla.
To była taka duża żelazna szpula coś ala ruszt o średnicy tak gdzieś 2m, która idealnie nadawała się na grilla i nawet wysokość miała odpowiednią, coś jak okrągły stół.  <ok>



Kiedyś śniło mi się, że remontowali dolne kondygnacje wieżowca, i to taką dziwną technologią, bo te dolne kondygnacje były wysunięte na zewnątrz tego wieżowca, gdzie przeprowadzano prace remontowe, a górne piętra wisiały w powietrzu.
Po skończonych pracach wsunięto dolne kondygnację pod te które wisiały w powietrzu i cały wieżowiec był  w komplecie.  ::)

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 21, 2013, 07:38:41 pm
Dzisiaj z grupą znajomych testowaliśmy takie urządzenie, czyli aparat taki jak w Matrixie.
Wchodziliśmy na salę kinową, siadaliśmy na fotelach, a jakaś kobieta wtykała nam w tył głowy czincze, mieliśmy doświadczyć wizji, a potem wspólnie je zweryfikować.
Kiedy mnie wtykała w tył głowy, to facet który siedział przede mną, to się dziwił, że my chodzimy bez tego, bo on sobie nie wyobraża życia bez tego urządzenia i chodzi z nim cały czas i dobrze się z nim czuje.
Te czincze, to były takie normalne jak w realu. W Matrixie, to były takie duże.

Wchodziliśmy do sali jako druga grupa, pierwsza wyszła przed nami i prowadziła ożywioną dyskusję.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 25, 2013, 02:07:03 pm
Dzisiaj z Sofią chodziłyśmy po ścianie z której wystawały takie rury wodociągowe, kiedy ściana się skończyła i nie miałyśmy już gdzie iść, Sofia zeszła na podłogę i powiedziała, że tu są drzwi, wskazując na szafki. Podchodzę do tych szafek i zaczynam je odsuwać, a za nimi ściana, więc myślę, że te drzwi są zamurowane i trzeba będzie je odkryć


No ładnie Sofia,  ty to znasz tajne przejścia  ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Sofia w Wrzesień 25, 2013, 03:44:47 pm
O rety Zinia jaki fajny sen:) Hehe jak widać trochę znam tych przejść, może kolejny portal do innego wymiaru ;)
A teraz naszła mnie myśl, że może czasami warto "zejść na ziemię" aby znaleźć coś co jest pomiędzy nami ukryte, zamiast szukać czegoś niesamowitego "na górze wśród gwiazd"?.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Wrzesień 26, 2013, 06:56:26 pm
Haha nie ma to jak schizowe sny o Sofii :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 28, 2013, 10:57:42 am
ej mała, bo cię pogonię jak mi się przyśnisz  <ucieczka>  <smiech>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Październik 01, 2013, 09:12:25 pm
W jakimś mieście stoi kobieta na takim wzniesieniu i apeluje, żebyśmy się spakowali i przyszli na to miejsce, bo będzie stąd odjazd.
Tak patrzę na nią i mówię do ludzi obok, skąd oni te góry biorą, bo wcześniej też musieliśmy się wspinać na taką stromą górę i było ciężko, a teraz nam jeszcze z bagażami każą się przemieszczać na górę.
Na polanie biorę latawca i  puszczam go wysoko w niebo, lata wsród innych latawców, po pewnym czasie tracę nad nim kontrolę i latawiec mi opada na polanę  :(
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Październik 03, 2013, 11:11:32 am
Zinka to jest chyba jakiś symboliczny sen z tym latawcem. Miejmy nadzieje, że nie oklapniesz w lotach jak ten latawiec i będziesz wysoko latać w kolejnych snach :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Październik 06, 2013, 10:43:21 am
o dzięki, kiedyś jak się urwę z tego sznurka i polecę, to będzie odlot  <matrix>


Jestem gdzieś w pokoju, wychodzę z niego do sklepu kupić coś do jedzenia. W sklepie chcę kupić jakąś wędlinę do chleba, sprzedawczyni pakuję mi taką surową szynkę, najpierw zwracam jej uwagę po co mi ją ponacinała a później jej mówię,że nie taką chciałam.
Sprzedawczyni mówi, żebym bardziej dokładnie precyzowała co chcę kupić, i daje mi to co chcę.
Pakuję to do reklamówki i zostawiam przy  ladzie, bo ona poszła po rachunek. Wychodzę ze sklepu na zewnątrz i rozmawiam z ludźmi przed sklepem. Po sklepie jakiś facet robi zdjęcia sklepu i mówi, że będą miały nieprzyjemności, one się wkurzają na niego, że chce je podkablować do góry.
Nagle ludzie wchodzą do sklepu i zajmują cały sklep, przeciskam się przez nich, bo chcę odebrać reklamówkę którą zostawiłam przy ladzie. Szukam przy ladzie i jej tam nie, ktoś mi ją zwinął.
Zła że nic nie załatwiłam, wychodzę ze sklepu, wściekła rzucam takim małym pudełeczkiem o ziemię, które się odbija od ziemi a potem od drzwi i wraca do mnie, podnoszę je i wracam do pokoju.

Wracam taką ulicą która idzie tak trochę pod górę, jest ścieżka błotnista i bardzo zarośnięta, trudna do przejścia, ale myślę skoro nią przyszłam to chyba jest to przejścia, wchodzę parę kroków na nią, i jednak decyduję się obejśc ją z boku.
Z boku też jest błoto z góry płynie woda więc nią idę bo przynajmniej będę miała czyste buty.
Tak idę ulicą a po bokach leżą żołnierze z wycelowaną we mnie bronią. Jak już jestem na końcu ulicy to się odwracam i wyobrażam sobie jak do mnie strzelają a ja padam na ziemię, tak stoję i czekam kiedy mnie zastrzelą, ktoś podchodzi do mnie i mówi, że nie mogą mnie zastrzelić, bo im jakaś chinka czy tam japonka nie dała. Mówię, że nie znam, ten ktoś podaje mi jej nazwisko i mówi, że to moja sąsiadka, wtedy mówię, że rzeczywiscie fajna była i idę dalej.

Znajduję wózek bez kółek wsiadam do niego i zaczynam się nim przemieszczać, jest ślisko, bo to zima jest, zjeżdżam na ulicę i zsuwam się do przodu, przede mną są bramki takie jak na przejeździe granicznym, przejeżdzam przez jedną a ona się włącza i buczy, gościu w stróżówce coś tam macha do mnie, jadę dalej.
Przejeżdżam przez następną ona też się włącza, jakiś gościu na poboczu szykuje  bazukę czy tam granat, żeby do mnie wystrzelić.
Tak jadę dalej i widzę miny przed sobą, chcę je ominąć i się wywalam, wstaję widzę, że nic nie wybuchło, goścu granatu nie rzucił,  to idę dalej.

Idę ulicą za mną jakiś samochód w wysięgnikiem zrywa elewację z domów, czegoś szukają, skręcam w boczną ulicę a tam też jedzie inny wóz i robi to samo co ten pierwszy, nie mam gdzie iść, chowam się  za takim winklem.
Obok przechodzi  dziewczyna i woła mnie machając ręką, żebym szła za nią, więc idę, wchodzimy do klatki budynku, wchodzimy po schodach do góry, potem schodzimy na dół, a znajdujemy się na piętrze, jakieś dziwne te schody są i dziwnie działają.
Otwiera drzwi kluczem i wchodzimy, mówię, że tam za oknem są ci co czegoś szukają i mogą nas zobaczyć, ale o dziwo, to nie jest mieszkanie tylko jakieś przejście, taki długi korytarz.
Ze ścian wystają takie wypusty jakiś figur, po których trzeba skakać żeby się przemieszczać do przodu, więc skaczę z jednego na drugi, nawet dobrze mi to idzie, bo to jest na wysokości w powietrzu. 
Na końcu korytarza stoją żołnierze z bronią, a dziewczyna która była ze mną mówi do nich że za drzwiami są wikingowie.




Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Październik 12, 2013, 11:42:20 am
Kurde,, drugi raz muszę pisać  >:(

Dzisiaj wywieziono nas autobusem gdzieś w wyludnione miejsce, mieliśmy jechać gdzieś indziej ale plany się zmieniły i wylądowaliśmy gdzieś na odludziu.
Na miejscu zastanawiamy się co mamy tu robić, rozchodzimy się po okolicy i ją zwiedzamy, żywego ducha nie widać, tylko jakieś opustoszałe domostwa. Cisza i podejrzany spokój.
Pytam kierowcy kiedy wracamy, skoro nas przywiózł, to powinien wiedzieć kiedy odjazd, ale mówi, że nie wie i też czeka na decyzję.

Komuś obok mówię, żeby popatrzał w niebo, gdzie jeden fragment nieba tak faluje i wibruje.
Niby ciekawe zjawisko, ale nie robi na nas specjalnego wrażenia, wracamy do zwiedzania miejsca w którym jesteśmy.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Październik 12, 2013, 01:15:37 pm
Ciekawe co to za wycieczka :) Nie wiadomo gdzie trafiłaś, ale sądząc z tajemniczej atmosfery to nie wróży to nic dobrego. Zastanawiające jest to jak w snach mówimy do kogoś kto stoi obok nie wiedząc nawet jak ta osoba wygląda ani kim jest. Robi się to automatycznie jak w hipnozie ;) Zinka na drugi raz zmień kierowcę ;) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Październik 19, 2013, 10:38:44 am
Jasne, tego kierowcę to czas najwyższy zmienić  ;)

Jestem w markecie przy regale spożywczym, jakaś kobieta coś do mnie mówi w nieznanym języku, wzruszam ramionami, że nie wiem o co jej chodzi, druga kobieta podchodzi do nas i mi tłumaczy, że mam liczyć słoiki na półce, mówię, że nie jestem z firmy i odchodzę.
W oddali widzę znajomą co stoi na półce wystającej ze ściany na wysokości tak gdzieś dwóch metrów,
- pytam się co ona tam robi,
- a ona, że medytuje tak cztery godziny dziennie, mówię, że ma fajnie, bo firma nawet jej za to płaci. Schodzi z tej półki i wychodzi z drugiej strony ściany i mnie woła. Idziemy na taki regał z ciuchami na dział odzieżowy, i chowamy się miedzy wieszakami, zaczynamy się witać i ściskać jak to przy powitaniu. Nagle wszystkie ubrania z wieszaków spadają i nas odsłaniają, strażnik który pilnował tego towaru, robi alarm, że ktoś ukradł towar, zlatuje się więcej ochroniarzy z krótkofalówkami i rozbiegają się po sklepie.
Wykorzystując zamieszanie zaczynamy ze znajomą uciekać, wybiegamy przed market a tam pełno ciał ludzkich leży na ziemi nieżywych, w oddali paru mężczyzn macha do nas rękami manifestując swoją obecnośc.

Zaczynamy uciekać, skręciłyśmy w prawo, a oni zaczęli do nas strzelać, widzę jak ogromna ilość kul leci w naszym kierunku, na szczęście nas nie trafiają, nawet parę odbiłam czapką od siebie.
Wlatujemy w taki tunel, bo ja w pewnym momencie widzę, że nie biegnę tylko lecę i kieruję się do wyjścia z tunelu.
Po wylocie z tunelu oglądam się za siebie i wiedzę, że te kule które leciały w naszą stronę natrafiły na taką barierę, która była dla nich na końcu tunelu, zatrzymały się i opadły na ziemię.



Coś ten matrix mnie prześladuje, taka scena była w  tym filmie. Czasami się zastanawiam, czy te całe scenariusze filmowe nie biorą się czasami ze snów, a może sny biorą się z oglądanych filmów  ::)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Październik 22, 2013, 08:32:45 pm
Bardziej sny z filmów :)
Ale co ja tam wiem, nie znam się xD
W każdym razie niezła faza. Mi się kiedyś śniło że gościarka w sklepie coś się do mnie sapała, coś jej chamskiego odpowiedziałam i zaczęłam uciekać a ta za mną. Chciała mnie zabić normalnie xD ale ja się skapnęłam że to sen, zaczęłam latać i mnie nie złapała :D haha to dopiero matrix xD
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 02, 2013, 10:56:00 am
zmieniłam kierowce autobusu, na taksówkarza  ;)


Jestem gdzieś z jakąś grupą ludzi, odchodzę od nich i idę zwiedzać teren, czyli ruiny zamku, przechodzę przez te pomieszczenia, w jednym niby pokoi stoi taki młody chłopak z bagażami i płacze, przeszłam koło niego a potem się obejrzałam, popatrzałam na niego i poszłam dalej, nawet miałam taki moment, żeby go zapytać czemu płacze ale jakoś tego nie zrobiłam.

Tak chodzę po tych ruinach ale wewnątrz i szukam przejścia do przejścia, wyglądam przez okno i mówię, aha, tam jest przejście, wracam i rozglądam po pomieszczeniu, widzę w suficie, że ktoś chciał tamtędy wyjść, bo jest wykop do góry, ale od góry zasypany kamieniami, żeby nie było przejścia.

Wyszłam na zewnątrz i dalej trzeba wspinać się po takiej zewnętrzej ścianie, wiem, bo już tą drogą szłam kiedyś.

Dochodzę do miejsca gdzie trzeba się wspinać, ale widzę, że ktoś zamontował taki metalowy wąski na szerokość stopy balkon na zewnątrz tej ściany po ktorym można przejśc dalej.
Wchodzę na niego, oparłam się plecami o ścianę i przesuwam się do przodu, bo balkonik jest bardzo wąski, nawet poręcz jest i można się jej podtrzymać, nie chę patrzeć w dół, żeby mi się w głowie nie zakręciło.

Na końcu tego przejścia jest jakies biuro czy coś, wchodzimy, a potem wracamy tę samą drogą,
czyli tym balkonikiem na zewnątrz, tak się przesuwamy do przodu, w pewnym momencie robi się z tego taka taśma transportowa i nas przesuwa do przodu w dół, z dość znaczną szybkością.

Widzę, że koniec trasy jest w jakiejś wodzie, mówię, żeby tylko nie we wodzie, bo będę miała buty mokre, ale jakoś wysiadkę mamy na suchym gruncie.

Jacyś ludzi którzy byli ze mną poszli do swojego samochodu i odjechali, ja stoję i się rozglądam gdzie jestem, widzę, że stoi taxi, więc idę do niej, wsiadam i mówię, żeby mnie zawiózł na początek trasy tam gdzie duże drewniane konie, nie te małe tylko duże.
I zaczynam mu opowiadać, że na  tej trasie przejścia zrobili udogodnienia dla przechodzących, i mówię mu, że jak byliśmy razem dwa dni temu, to tego jeszcze nie było, i jestem pod wrażeniem tak szybkiego montażu tego balkoniku do przejścia.
On tak patrzy na mnie i mówi dwie pierwsze litery mojego nazwiska, bo chce sobie dalej przypomnieć a ja czekam i patrzę na niego, żeby sobie przypomniał, wreszcie mówi całe moje nazwisko, i dziwni się że je zapamiętał, chociaż ma styczność z dużą ilością ludzi.

Jak już podałam miejsce gdzie chcę jechać, to on zaczął myśleć, gdzie może być to miejsce, myśli, wziął jakąś kartkę spojrzał na nią i mówi 38.
Jedziemy kierowca, jego zmienniczka i ja, patrzę na nich i widzę, że na głowach mają takie fajne futrzane żółto-seledynowe czapy, podobają mi się.  ;D
Same wnętrze taxi jest bardzo małe i ciasne, ale później robi się takie szerokie i wygodne, i w sumie nie wiem jak jest prowadzony ten pojazd, bo nie ma kierownicy ani żadnych urządzeń do prowadzenia. Siedzimy jak w salonie a samochód sam się przemieszcza, coś tam dotknęłam i oderwałam, ta zmienniczka zła, że coś urwałam, a kierowca wziął to ode mnie i mówi, że nic się nie stało, zresztą mówię, że wcześniej kazał mi to oderwać.

Potem on gdzieś wysiada i mówi że wróci później, i zmienniczkę wysadzi za zakrętem, żeby sobie założyła gips na nogę i będzie udawała, że ma złamaną  ::)

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 08, 2013, 04:15:52 pm
Już drugi dzień zwiedzam Hiszpanię, idę taką aleją po bokach są palmy a na nich porozwieszana jest siatka na którą pną się rośliny.
Myślę, że pomysłowo jest to zrobione, taka osłona przed słońcem.
Z daleka jak się na to patrzy, to te aleje tworzą takie mosty łączące wysepki.
I te niby mosty mają taki ładny zielony kolor
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Listopad 10, 2013, 07:03:33 pm
Hiszpania, fajnie, też bym się wybrała ...
marzy mi się przeprowadzka do Australii. Ciepło, przyjemnie i daleko od polskich urzędników ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 25, 2013, 04:19:43 pm
Jak czytałam sen yogiego, to mi się sen podobny przypomniał :)




 Błądziłam po jakimś amerykańskim mieście pełnym wieżowców, wyszłam na miasto kupic sobie czapkę, wzięłam worek ze śmieciami żeby wyrzucic ale zawędrowałam z nimi aż do centrum i nie miałam co z nimi zrobic, chciałam je wyrzucic do najbliższego kosza ale sprzątaczaka mi nie dała, ale później mi pozwoliła, bo powiedziała, że w sumie nie ma liści i nie musi ich zamiatac więc kosz będzie pusty, to mogę wyrzucic.

Potem chodziłam po jakimś markecie i przeszłam pod takim sznurkiem na skróty, w drzwiach sprzedawczyni złapała mnie za kurtkę i kazała wrócic się tą samą drogą, którą przyszłam a nie tą zastawioną, zaczęłam się sadzić i chciałam rozmawiać z kierownikiem, powiedział taki jeden sprzedawca, że kierownik jest na sąsiedniej ulicy i może go zawołac, powiedziałam że sama go znajdę  :P

Chciałam wrócic do domu ale nie wiedziałam gdzie jest, pytałam przechodniów o moją ulicę ale nikt nie wiedział gdzie jest, koło mnie przejechała ciężarówka, która jakimś cudem się przewróciła i znalazła się pod wodą .
Wystawały jej tylko koła, zaglądałam i pomyslałam, że pewnie wszyscy się potopią, ze stoickim spokojem, ale zobaczyłam, że z kabiny wystaje jakaś ręka, więc zaczęłam ją ciągnąc i wyciągnęłam jakąś kobietę a za nią wylazł jakiś facet i zaczął się tłumaczyc, że zepsuł mu się samochód bo coś mu tam pękło.

No chciałam wrocic do domu ale nie mogłam trafic, a za pół godziny miałam wyjśc do pracy a ja błąkałam się po mieście :(
Jakimś cudem znalazłam się w mieszkaniu, i ten ktoś z kim tam mieszkałam, powiedział, że mogłam, samochód wziąć, to bym nie błądziła.
I do pracy też się wyrobiłam na czas
:)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 27, 2013, 02:24:24 pm
Jestem z koleżanką na jakimś morzu, nie mamy żadnych możliwości poruszania się, ona wskakuje do wody, a ja za nią,( coś mi się wydaje, że chciałyśmy się utopić), wskoczyłam do wody, trochę opadłam na dół, ale później się wynurzyłam. Koleżanka mówi, że jest w ciąży i nie może się utopić, więc płyniemy do brzegu.
W oddali widzę wyspę, którą zajmuje pojedyncza duża skalista góra, na tej górze na skośnej ścianie, zbudowany jest zamek zgodnie z pochyłem góry.
Wiem,  bo tam byłam, że w środku panuje jakaś dziwna grawitacja, bo przemieszczanie się tam odbywa się poziomo a nie tak jak u nas pionowo, i w sumie, żeby tam przebywać, to trzeba parę dni się dostosowywać do tamtej grawitacji a po powrocie stamtąd zaś trzeba przechodzić jakiś okres czasu dostrajania się do naszej rzeczywistości.

(I tak mi się wydaję, żeśmy z koleżanką stamtąd uciekły.)
Po dostaniu się na brzeg, ktoś nas poinformował, że aktualna jest tu karta płatnicza, bo nic po za nią nie miałyśmy, w sensie jak nic nie miałam, a koleżanka tylko tę kartę miała, i nawet się ucieszyła, więc poszła załatwić jakieś pieniądze, bo nic nie miałyśmy ze sobą.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Listopad 28, 2013, 09:04:17 am
Szalona kobitka, zwariowane sny  :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 30, 2013, 01:37:41 pm
dzięki Niania  <hug>

Jestem gdzieś  w okolicach Zakopanego, wybrałam się ze znajomą i jej dziecmi na wycieczkę, doszliśmy do centrum Zakopca i nie miałyśmy jak wrócic spowrotem, bo jakoś nie było połączenia z miejscem skąd wyruszyłyśmy. Jesteśmy w centrum, bo stoimy przy ruchliwej ulicy, a w dali widzę jakby z góry, całą siec przeplatających się górskich szlaków.
Znajoma mówi, że wrócimy tą samą drogą, a ja jej mówię, że nie zdążymy wrócic bo (spojrzałam na słońce) słońce zaraz się schowa za górami, a po ciemku nie damy rady.
Przechodzę na skróty( Sofia ;)) przez taką bramę, kieruje się do takiego pomieszczenia, z którego wychodzi jakaś kobitka i mówi, że tu nie ma przejścia, a ja jej mówię, że jest, bo zawsze tędy przechodzę i wiem, a ona na to, że dziwne, że obcy korzystają z tego skrótu, a ona i inni chodzą w koło przez rynek (dziwne to dla mnie,bo skoro tam mieszka to powinna znac skróty  ::))

Stoimy ze znajomą przed budynkiem i zastanawiamy się jak mamy wrócic, wtedy ona proponuję, że przenocujemy tu gdzie jesteśmy i z samego rana wrócimy górami do naszego miejsca postoju.
Bardzo mi się ten pomysł spodobał i się ucieszyłam, że jeszcze raz będę mogła podziwiac widoki górskie, pokazuje mi mapę, ja ją biorę i oglądam trasę wędrówki.
(Trochę się martwię, czy jej dzieci podołają, bo będziemy cały dzień iśc.)
 Dzwonię w miejsce skąd wyruszyliśmy, i mówię, żeby się nie martwili, bo nie przyjdziemy na noc, tylko następnego dnia.
Patrzę w górę na oko, za którym dzieci znajomej już się zakwaterowały i skaczą po łóżkach.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Grudzień 31, 2013, 04:09:11 pm
Zaplanowałam sobie podróż na tęczowy most  ;D, ale moja kochana podświadomość, przeniosła mnie na żelazny wiadukt nad torami kolejowymi w znanym miejscu ( w realu wiaduktu nie ma, ale w astralu jest i parę razy już z niego korzystałam).
Jestem już pod drugiej stronie i zaczynam schodzić schodami w dół, trzymam rower w ręce, bo nie ma szyn na schodach do prowadzenia roweru, tak schodzę z tym rowerem, jest ciemno, nic nie widać, zapalam lampę na moim rowerze i kieruję ją tak żeby rozświetlała drogę pod nogami, widzę, że na schodach jest pełno ludzi z rowerami, stoją po bokach, a ja idę środkiem, nawet ktoś się ucieszył, że może skorzystać z mojego światła przy schodzeniu. Jacyś smutni ci ludzie.  ::)
Drugi rower mam przypięty do barierek na zewnątrz i myślę, że będę musiała po niego przyjść później.

Jestem w takim małym pomieszczeniu ze znajomą, jej córka jest bardzo nieśmiała, chce jej coś dać ale nie mam co, dziewczynka odchodzi.
Tak stoimy przy ścianie, w ścianie przy ziemi jest taki otwór z którego wystaje rączka tej dziewczynki, rączką próbuje coś sięgnąć mojego, jest to jakiś metalowy przedmiot. Tak tą rączką szuka, pozwalam jej to sięgnać( ale nie pamiętam czy to sięgnęła czy nie).
Chcę ja zawołać i myślę jak ona ma na imię, wołam ją, przychodzi, wyciągam z kosza bransoletki i zakładam jej na prawą rączkę, trzy takie metalowe otwarte i taką jedną na gumce z kolorowych koralików, bardzo ta kolorowa jej się spodobała.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 05, 2014, 05:09:23 pm
Obejrzałam filmiki o tej opasce szamanskiej  w których Robert mówi, że trzeba sobie ją wyśnić, bo to każdy musi mieć indywidualną i osobistą.


Idę jakimś placem do pracy, po drodze z takiego garażu zabieram dwie duże butelki plastykowe, żeby sobie nabrać wody, stamtąd gdzie idę. Po drodze jakaś kobieta mi mówi, że nie można tam wnosić żadnych butelek, mówię jej, że nic mi na ten temat nie wiadomo i idę dalej (myślę, jak to, wnosić nie wolno, a wynosić wolno ::))
Na portierni mijam się z dziewczynami które już skończyły pracę, są rozbawione i cieszą się, że skończyły pracować, a ja dopiero zaczynam.  :(

Po drodze rozmawiam z jakąś wysoką kobietą, kiedy dochodzimy do jej miejsca pracy,w pokoju gdzie jest parę ludzi, wydaje jednemu z pracowników jakieś polecenie odnośnie mnie( nie pamiętam jakie) orientuje się, że nie jest zwykłym pracownikiem tylko przełożoną grupy pracowników, potem wychodzimy i idziemy do jakiegoś magazynu, kobieta zaczyna czegoś szukać, przerzuca różne rzeczy z miejsca na miejsce.
Coś tam narzeka, że musi pracować w pomieszczeniu bez okien. W stercie tego co przerzuca dostrzegam znajomą sobie rzecz, myślałam nawet, że ona tego dla mnie szuka, ale ona nie zwróciła na to uwagi i szuka dalej.
Wiedziałam, że ta rzecz jest dla mnie ważna, i rano uświadomiłam sobie, że idealnie nadaje się na opaskę szamańską o której mówił Robert.


Teraz mam bojowe zadanie muszę odszukać tę rzecz w realu, bo kiedyś była w moim posiadaniu, ale nie wiem czy ją jeszcze mam, czy już się jej pozbyłam  ::), jeśli tak, to muszę gdzieś podobną zdobyć, ładne wyzwanie nie ma co  ???
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Styczeń 05, 2014, 05:18:33 pm
Super Ziniu <ok> widzisz jak ładnie sie dzieje :D

Dasz rade, jak Ci się przyśniła to napewno masz ją na pod orędziu :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Sofia w Styczeń 05, 2014, 05:39:18 pm
No extra Ziniu, że sobie wyśniłaś opaskę :)
Może ja też o tym pomyślę sobie przed snem :>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 06, 2014, 10:18:32 am
Przejrzałam parę miejsc, gdzie mogłabym to mieć i nie znalazłam, w tym przypadku zadziałało prawo Murphiego  <smiech>

Jeżeli posiadasz coś dostatecznie długo, to możesz to wyrzucić. Jeżeli cokolwiek wyrzucisz, od razu będziesz tego potrzebować
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Sofia w Styczeń 06, 2014, 11:38:14 am
Przejrzałam parę miejsc, gdzie mogłabym to mieć i nie znalazłam, w tym przypadku zadziałało prawo Murphiego  <smiech>

Jeżeli posiadasz coś dostatecznie długo, to możesz to wyrzucić. Jeżeli cokolwiek wyrzucisz, od razu będziesz tego potrzebować

Hehe ale sie zrobiłas w konia ;)
I co teraz?
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Styczeń 06, 2014, 03:43:53 pm
Trzeba będzie wyśnić opaskę ponownie :) Zinka nie daj się, wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 06, 2014, 03:59:57 pm
No nie poddaje się, jeszcze parę miejsc mam do sprawdzenia, może sprawdzi się powiedzenie,

"kto szuka ten znajdzie "


a jak nie, to sobie inną wyśnię, tak jak mówi Robert  ;)

i wtedy zadziała inne prawo Murphiego  <smiech>

Poszukiwany artykuł znajdziesz dopiero wtedy, kiedy już zastąpisz go innym.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Sofia w Styczeń 06, 2014, 05:47:52 pm
Hihi, zabawne Zinia te twoje złote myśli na każdą okazję  <smiech>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 09, 2014, 02:07:23 pm
dzięki Sofia  ;)



ale superowa scena mi się dzisiaj śniła  :)):

                                                                                                          (http://img205.imageshack.us/img205/9248/papillon27lx9.gif)

Przeniosłam mojego kwiatka doniczkowego z jednego pokoju do drugiego, i tak rzuciłam na niego oko i widzę, że na liściu siedzi taki niebieski motylek, ucieszyłam się, że sobie tam siedzi taki ładny, potem patrzę i widzę jeszcze dwa następne też niebieskie, zaglądam pod liście, czy czasami nie ma ich więcej, a te liście obracają się spodem do góry i jakie moje zaskoczenie, bo na każdym liściu siedzi kolorowy motylek, każdy o innym ubarwieniu  i rusza skrzydłami, cudowny widok.
Tak stałam zafascynowana i podziwiałam widok, niesamowicie, to bajkowo wyglądało, kiedy zamrugałam oczami, wzbiły się w powietrze i odleciały :( Wzrokiem śledziłam ich lot, siadły na półce i znieruchomiały.
Gdy się obudziłam, pomyślałam, że niepotrzebnie mrugałam oczami i je przestraszyłam :(


(http://2.bp.blogspot.com/_lddFFu6s4yQ/Sm4x4g8fxdI/AAAAAAAAWaY/VG_fv9PmYoc/s400/rozne%2Bgify10.gif)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Styczeń 15, 2014, 09:14:38 am
Piękny sen Zinka :)
kto nie lubi motyli? chyba nie ma takich.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 15, 2014, 01:22:06 pm
(http://nsa10.casimages.com/img/2010/01/31/100131120559988168.jpg)

taką scenerię muszę sobie wyśnić  :)):
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Styczeń 15, 2014, 06:52:19 pm
Uwielbiam  kwitnące wiśnie...
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Styczeń 17, 2014, 06:51:19 pm
Ja nie lubie motyli :( Tak samo biedronek!
:(
Ale ja jestem dziwna, na mnie nie patrzcie :D
Żeby było śmieszniej pająki za to lubie, hehe :)
 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 21, 2014, 05:44:24 pm
(http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/190912_zakochana_para_dlonie_spacer.jpg)

taka zarąbista scena mi się śniła, tylko jakaś taka lustrzana była, bo ja byłam po prawej stronie  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Świetlisty w Styczeń 21, 2014, 08:23:11 pm
Czy mogłabyś bardziej rozwinąć, co masz na myśli z tym stronami ?  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Styczeń 21, 2014, 08:30:45 pm
Też przyłapałem się na tym, że nie zrozumiałem. Przecież na pokazanym obrazku kobieta jest po prawej stronie ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 21, 2014, 08:43:04 pm
aha no tak,  ;D tzn. na obrazku kobieta jest po prawej stronie mężczyzny, a ja byłam po lewej jego stronie czyli odwrotnie niż na obrazku  ;D  widziałam nas z tyłu jakbym patrzała na odbicie lustrzane, gdzie ja znajduję się po jego lewej stronie, czyli mojej prawej  ::)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Świetlisty w Styczeń 21, 2014, 09:13:28 pm
Ufffffff ....   ;D ;) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Styczeń 23, 2014, 05:52:14 pm
Żeś pokręciła nam Zinuś :D To musiał być fajny sen ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 25, 2014, 06:54:32 pm
no wiesz Negai jak kobieta mówi prawo, to ma na myśli lewo, jak mówi lewo, to ma na myśli prawo i dlatego nie może kierować kierującym samochodem  ;D


a sen był super  ;)

no idziemy sobie tak z tym chłopakiem za rękę, w sumie to nawet nie idziemy tylko tak lekko lewitujemy nad podłogą i wchodzimy do takie ogromnej wysokiej dużej,  jasno oświetlonej sali, która była na końcu korytarza którym szliśmy - lewitowaliśmy.
Na środku tej sali stały huśtawki, na takich długich ramionach, zaczęliśmy się bujać na tych huśtawkach obracając się po całym kole, obok jakaś dziewczyna utknęła na górze, więc ten mój chłopak ją popchnął do przodu hahaa , ja sfrunęłam do ławki na której siedziały dwie dziewczyny.
Kiedy tak dolatywałam do tej ławki, jedna z tych dziewczyn w czerwonym płaszczu wstała i odeszła nie widziałam jej twarzy bo tak to zrobiła, żebym jej nie widziała, ta druga co została mówi do mnie, że ona umarła, pytam się jej jak się nazywała, ona coś mi tam tłumaczy ale nie za bardzo kojarzę , niby ją kojarzę a niby nie, bo mówię do tej dziewczyny, że mąż tej dziewczyny co umarła prowadzi jakiś handel za granicą, i wiem, że też umarł.
 


Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Styczeń 26, 2014, 09:12:00 pm
Interesujące... mi rzadko w snach ktoś mówi że umarł :P A może to było ,,nieświadome" OOBE? O ile OOBE może być nieświadome :)

Też niedawno miałam takiego romantycznego chłopaka, z którym chadzałam za rękę, ale w końcu się obudziłam i okazało się że to był sen :P

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 29, 2014, 12:15:30 pm
Tak dzisiaj się czołgałam pod takimi wielkimi walcami, i zauważyłam, że jak się przemieszczam do przodu to one się obniżają, im dalej do przodu tym one bardziej się obniżają, więc myślę, że za chwilę mnie zgniotą, pomyślałam, że spróbuję bokiem się przemieścić, tak też zrobiłam, i rzeczywiście przestały się obniżać, a ja wydostałam się spod tych walców.
Po wyjściu, rozmawiam z taką kobietą, i zadaje jej pytanie, co myśli o tym moim przejściu, a ona na to, że za długo tam byłam, powinnam to szybciej rozpracować i nie jest, to jakiś rewelacyjny wynik, widać to jakiś test był  :(
Potem idę taką ulicą, widzę za sobą gościa w samochodzie, wyczuwam, że ma zamiar za mną jechać, mam zamiar zaczekać i zapytać o co mu chodzi, ale dostrzegam, że w tym samochodzie jest więcej gości, więc myślę, że nie ma co, trza wiać, postanawiam wznieść się w powietrze i też tak robię, gdy tak lecę pomyślałam, że mogą za mną polecieć, więc zwiększam szybkość, bo wiem ,że oni tak szybko nie umieją latać, i wylądowałam na jakimś ładnym kolorowym osiedlu, chociaż cel miałam inny   ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Świetlisty w Styczeń 29, 2014, 01:14:00 pm
Sen z walcami miewałem swego czasu wielokrotnie  ^-^
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 29, 2014, 06:39:38 pm
 widać jakimś testom nas poddają  ;D

... i zdałeś Świetlisty celująco czy jak ?  ::)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Świetlisty w Styczeń 29, 2014, 09:52:15 pm
To było tak dawno, że niewiele pamiętam. Właściwie to opis Twojego snu dopiero wydobył ów fakt na powierzchnię mej świadomości.
Obecnie pamiętam jedynie, że kiedy jakby moja świadomość dorosła, to wtedy te sny ustały. :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 30, 2014, 09:13:57 am
Też tak mam, że sobie niektóre zapomniane sny przypominam, po przeczytaniu lub opowiedzeniu przez kogoś swojego snu  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Luty 12, 2014, 04:13:31 pm
Jestem na jakimś przyjęciu, jakiś bliski mi przyjaciel mówi, że musimy się wymknąć cichaczem z tego przejęcia, i jeszcze jakiś jeden gościu, znamy miejsce spotkania. Zaczynam pakować niezbędne rzeczy do reklamówki, nawet taką całą miskę ryżu przesypuję do reklamówki, starałam się to robić, żeby nikt tego nie zauważył, ale jakaś kobieta mnie obserwuje podchodzi do mnie, obcina co mam w reklamówkach i mówi, żebym tego nie robiła, ja jej na to, że jestem zdecydowana i nic na to nie poradzi. Jak tak zaobserwowałam, że ona obcina moje reklamówki to myślę, że wszyscy będą widzieć jak będę szła, bo reklamówki są przeźroczyste, więc postanawiam przełożyć rzeczy do innej reklamówki nie przeźroczystej, po drodze jakieś dziewczynie odbieram moje słuchawki do mp3  ;D
Wyszłam na dwór i tak jakoś mnie zawiało, i zrobiło mi się zimno, spojrzałam na swoje nogi i widzę, że jestem niekompletnie ubrana mam podkolanka za kolana i taką dłuższą tunikę, myślę, że nie mogę się wrócić, żeby się ubrać, postanawiam kupić coś po drodze w sklepie.
Idę takim tunelem, mijam jakąś grupą mężczyzn, wiem, że oni idą na poszukiwanie, temu na początku zapala się czerwona lampka, kiedy go mijam, jest to dla niego sygnał, że nie mnie szukają, i mogę przejść, za nimi idzie taki zarośnięty przebrany facet, wiem, że on mnie szuka, ale nie zwraca na mnie uwagi, widać, dobrze się przebrałam  ;)
Wychodzę z tego tunelu, w oddali widzę stragan z odzieżą, postanawiam kupić sobie to co mi brakuje do ubrania, wchodzę do sklepu biorę taką fajną spódniczkę i ją zakładam, nawet mi pasuje do mojej tuniki, będzie jej przedłużeniem.
Na zewnątrz słyszę, że koleżanka mnie woła podekscytowana czymś co zobaczyła za zakrętem, wychylam się ze sklepu i mówię, gdzie jestem, dziadek, który mnie obsługiwał, mówi, żebym lepiej jej nie wołała, bo będzie się śmiała ze mnie, ale było już za późno, bo ona już była w sklepie i się gapi jak przymierzam spódniczkę.
Dziadek mówi, że wymieni mi opatrunek na stopach bo mam owinięte bandażem, zaczynam odwijać ten bandaż, rzeczywiście nie ciekawy widok jest, koleżanka zniesmaczona coś mówi, mówię, że mogła nie zaglądać. Odwinęłam ten bandaż z jednej nogi i umyłam pod kranem, potem włożyłam drugą nogę, ale nie mogę dostać kranu, żeby go odkręcić, podchodzi jakaś kobieta i mówi, że mi odkręci i żebym sobie umyła a ona sobie w między czasie poczyta, odkręca kran ja  myję nogę, a ona czyta, na głos coś o algach morskich, mówię, że wiem co to algi morskie.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Luty 12, 2014, 05:24:58 pm
Wszyscy ci tam chcieli pomóc w tym śnie, hehe :)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Luty 28, 2014, 07:43:21 pm
Akurat w tym śnie, to tak Negai ;)

Podjechaliśmy gdzieś samochodem z moim znajomym, żeby coś komuś sprzedać, sprzedajemy to jakiejś kobiecie, znajomy odstępuje mi część swojej należności, wnioskuję, że kobieta która, to od nas kupiła jest dobrą znajomą mojego znajomego ;D (ładnie zakręcone) ;)
Ta kobieta jakaś tak schorowana jest i mizerna, podaje coś znajomemu, a on to daje mnie, patrzę a to taka ładna mała plastykowa figurka białej królowej, bardzo mi się podoba i oglądam ją z podziwem i mówię, że nie dostałam takiego ładnego prezentu jeszcze od nikogo ;D
Ta kobieta mówi do znajomego, żeby sobie zabrał pomalowane na złoto felgi do samochodu, bo jej mąż i tak nie ma czasu wymienić, znajomy odstępuje część zapłaty, bo nie wypada wziąć tych felg za darmo, jacyś chłopcy pakują te felgi na wózek, żeby zawieźć je do samochodu którym przyjechaliśmy.
Idziemy jakimś orszakiem, za nami jest jakaś skrzynia, podchodzimy do niej i na niej wyświetla się napis, "zmarł, czy umarł" tak coś koło tego, wiemy, że to mąż tej kobiety i nic nie możemy zrobić idziemy dalej, po jakimś czasie widzimy na innej skrzyni taki sam napis się wyświetla, że ktoś w tej skrzyni umarł. Wiemy, że to tak kobieta która wcześniej nas przyjmowała.
Widzę, jakiś chłopców, podchodzę do nich bo wiem że to są synowie, tych ludzi co umarli w tych skrzyniach, i mówię, że tata dzisiaj nie wróci, oni nawet się ucieszyli bo będą mogli sobie pograć w coś tam.
Pytam, czy maja jakąś rodzinę czy jakiś dobrych znajomych, tak ich wypytuję, bo nie chcę powiedzieć wprost, że nie mają rodziców, a oni nie wiedzą o co chodzi, ale później jakoś się zorientowali  podeszli  do tych skrzyń z napisami :(

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Luty 28, 2014, 09:55:02 pm
Ojeeej :( Czemu takie smutne zakończenie! ? :(
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Marzec 27, 2014, 03:32:48 pm
Dzisiaj we śnie dostałam zaproszenie na jakąś taneczną imprezę, matka jakiegoś chłopaka pytała czy pójdę z jej synem na niby studniówkę,  zaproszenie przyjęłam. Dziwie się, że ten ktoś zgodził się na moje towarzystwo, jedziemy takim małym samochodem osobowym, coś ala maluch, w środku robi się coraz ciaśniej, bo zaczyna jakoś ludzi w nim przybywać, siedzę na tylnym siedzeniu, nie widzę kierowcy, ale za to zwracam uwagę na szyby są całe zachlapane błotem, coś mi nie pasuje, bo myślę w jaki sposób ten samochód jest prowadzony skoro nic kierowca nie widzi, myślę, to sen więc zaczynam rozpychać się odpychając się od przedniego fotela nogami, samochód się rozciąga i robi się więcej miejsca w środku, okazuje się, że samochód ma zielony kolor, widzę przed sobą, że jedziemy w korku, postanawiam, unieść samochód w górę i wznieść się nim ponad samochodami przed nami, unosimy się i lecimy dalej.

Znajdujemy się w jakimś podziemnym pomieszczeniu coś ala ziemianka , pytam się gdzie jestem, jakiś facet pochyla się i z ust wydobywa mu się ogień, mówi, że jesteśmy w piekle, dziwię się co ja tam robię, a on coś tam mówi, że czeka na jakiegoś gościa, bo on przegiął i zaczyna mi wyliczać jego występki, coś nadmienił, że ma trzy bryki i coś tam jeszcze.
Po chwili, pojawia się oczekiwany gościu w sensie  wyturlał się skądś , więc ja do niego, że dzięki niemu się tam znalazłam, biorę go ze sobą i gdzieś prowadzę, jakąś drogą, obok asystuje mi ten wielki gościu od ognia i ktoś jeszcze.


klik,budzę się i przypominam sobie co mi się śniło, po chwili zasypiam ponownie :)


Jestem w jakiejś sali na przyjęciu, siedzimy przy takim długim stole coś tam jemy, nic się nie dzieje, pytam się obecnych czy wiedzą co mi się przed chwilą śniło, i czy ktoś jest tego ciekawy, dwie osoby podnoszą rękę, więc mówię, że przed chwilą śniłam, że byłam w piekle ;D

Wchodzę z tym gościem co go wcześniej prowadziłam do mieszkania jakiejś kobiety, ten gościu zamienia się w małe dziecko, kobieta zabiera je, mówi, że się nim zajmie, a ja żebym udała się widną do góry, szukam windy, znajduję w przedpokoju za wieszakiem, jakoś się w nią montuję, bo jest bardzo mała i ciasna, ze mną ma jechać jeszcze jakiś gościu, musi się jakoś wcisnąć w tę windę, do mieszkania drugimi drzwiami wchodzi inna kobieta i mówi, że niestety, ale taką windę udało jej się tylko zwizualizować i powinniśmy się cieszyć, że choć taką windę mamy.

Jadę jakimś takim wozem drewnianym z dwoma kobietami, jedna odwraca się do mnie i daje mi miecz do ręki i awaryjnie kładzie ma podeście taki mały sztylecik, nie wiem gdzie jedziemy.  ::)



 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Marzec 28, 2014, 05:27:26 am
Zinia, superaśnie z tym piekłem :D  >:D i w ogóle z tym samochodem,  że go podniosłaś i polecieliście :D fajne masz te sny :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Czerwiec 09, 2014, 05:26:03 pm
Jakoś ostatnio mam sny które nawiązują do mającej się wydarzyć w realu sytuacji, w małym odstępie czasowym, hmm dziwne ::)

Mam sen w którym robię awanturę rodzinie, że wszystko jest na mojej głowie, i nawet nie ma kto z samochodem jechać do mechanika. Byłam u mechanika, nawet drogo nie zapłaciłam ;D

Gdzieś tak po tygodniu następuje podobna sytuacja w realu, i rzeczywiście muszę jechać samochodem do mechanika. Koszt naprawy nie jest wysoki, nawet mniejszy od kosztu, który poniosłam we śnie.  ;D

Drugi sen, w którym jakaś kobieta zwierza mi się i zapoznaje z jej sytuacją rodzinną, oferuję pomoc.

W realu, rzeczywiście dzwoni do mnie dalsza kuzynka i prosi o pomoc, oferuję się jej pomóc ale czy skutecznie to się okaże w niedalekiej przyszłości.

Trzeci sen też jest związany z sytuacją, która w niedługim czasie wystąpiła w realu, z podobnymi skutkami ;D
Ale tego nie będę opisywać, bo sama jestem zdziwiona moją postawą zarówno we śnie jak i w realu.

Nie zwróciłabym na to uwagi, ale jakoś tak samo mi się kojarzyło, sen z realem, a co dziwne nie chciało mi się tych snów nawet zapisać, ale pamiętałam je znakomicie.
Sytuacje ze snu, prawie idealnie wydarzają się w realu, hmm ::)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Czerwiec 17, 2014, 05:32:15 am
Super Ziniu :) 
Ja to mam tak z ludźmi, których np. jakiś czas nie widzę. Jak mi się przyśnią, to wiem, że niebawem ich spotkam lub nawiążę kontakt listowny bądź telefoniczny. Fajne to jest :) 
W realu mam coś podobnego ale, to nie w tym wątku ;) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Czerwiec 21, 2014, 08:01:52 pm
Testy


Jestem w pracy, w której kiedyś pracowałam, pytam koleżankę, kto wykonywał za mnie pracę pod moją nieobecność, pytam czy  wszyscy po trochu,  ona przytakuje.
Przeglądam swoje biurko i papiery, chce przetrzeć biurko, idę po ścierkę do pomieszczenia z umywalką, ale jakoś  za daleko mi się to widzi bo idę i idę i końca nie widać, myślę, że przecież bliżej miałam koło pokoju, więc się wracam.
W biurze jakieś zamieszanie, grupa studentów poddaje naszych pracowników jakimś  testom.
Przy moim biurku też siedzą i pytają się mnie czy poddam się testom, mówię, że jeśli nie jest to wiążące z kupnem tego sprzętu, to mogą mnie testować, mówię, że nie jest to wiążące.
Tester mówi, żebym położyła dwa palce na takich klawiszach tego urządzenia, po jednym palcu każdej ręki, te klawisze zaczynają się chować do wewnątrz urządzenia pocierając moje palce od spodu, sprawdzają oporność mojej skóry na palcach. Dziwne uczucie.
Po przetestowaniu naszych pracowników, szef tej grupy na odchodne mówi, że jest zadowolony z testów, i nie ma to jak  PIĄTA KLASA OBEOWCÓW. <sup> <ok>


Potem do mojego biurka podchodzi jakiś gościu i chce sprzedać truskawki, pytam się ile chce, a on, że 50zł, nie chce kupić, odchodzi, ale po chwili przychodzi i pyta ile dam, mówię, że mogę mu dać 5zł, po minach moich koleżanek widzę, że to za dużo jest, więc mówię, że dam mu 3zł. Przekładam truskawki do mojej siatki i widzę, że wcale nie są takie ładne, więc mówię mu żeby przyniósł inne. Zapłaciłam mu bilonem.
Po chwili jakiś facet chce żebym mu rozmieniła 5zł,  daje mi taką dużą monetę z wizerunkiem skrzydeł jakiegoś ptaka na rewersie i awersie.
Przeglądam swój bilon i widzę, że nie mam jak mu rozmienić, bo zapłaciłam za truskawki, i jakieś nie polski mam ten bilon. Oddaje mu monetę, chce sięgnąć po torebkę, którą zostawiłam na ziemi, ale jej nie ma, bo mi ją ktoś zakosił.
Specjalnie się tym nie przejmuję, bo nic w niej specjalnego nie miałam, po chwili dostrzegam torebkę nieopodal w kącie. :)


Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Czerwiec 21, 2014, 08:07:45 pm
Piesek



Spotykam koleżankę pytam się jej gdzie idzie, mówi, że do szkoły, mówię, że jak chce to pokażę jej drogę na skróty, zgadza się.
 Koleżance podoba się pomysł drogi na skróty, dziwi się, że wcześniej go nie znała, idziemy przez takie podwórze dochodzimy do bramy, jestem zaskoczona, bo brama jest zamknięta, rozglądam się, po drugiej stronie jest druga brama otwarta, przechodzimy przez nią, w bramie jakaś para szykuje swoje rowery do jazdy. 

W oddali widzę kolejkę ludzi, idziemy w ich kierunku, ludzie ci przesuwają się chodnikiem w górę, wchodzę na chodnik i zaczynam iść, po chwili orientuję się, że chodnik jest samobieżny, wystarczy stać, jak inni, a chodnik przesuwa nas w górę, bez wysiłku.
Po chwili, zauważam, że towarzyszy mi jakiś taki mały beżowy piesek, chcę go zgubić, przyspieszam na tej taśmie przechodząc między ludźmi do przodu, albo się cofam,  ciężko  go zgubić, ciągle mnie znajduje i mi towarzyszy.
Na końcu przenośnika, jakiś facet bierze tego pieska spod moich nóg i odchodzi z nim, cieszę się,  że znalazł się właścicel tego pieska.
Patrzę za odchodzącym facetem, który odstawia pieska, a ten przemienia się w jakiegoś skrzydlatego chłopca i zaczyna bawić się w powietrzu z innymi podobnymi do siebie.
Trochę żałuję, że nie przygarnęłam tego pieska. Idę w ich stronę, a oni wlatuję do takiej knajpy, znam tę knajpę, kojarzy mi się z Magiczną Wieżą, wchodzę do niej, w środku jacyś ludzie siedzą przy barze.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Czerwiec 22, 2014, 08:02:56 pm
Lotnisko

Mamy do przejścia pionowo ścianę,(często śni mi się pokonywanie w ten sposób ściany) , mówię do dziewczyny obok, że przejście tej przeszkody to pikuś, następne przejście, to na dole jest trudniejsze, bo już tam byłam i próbowałam je   przejść ale mi się nie udało, a  teraz próbuję jeszcze raz je pokonać.
Podczas przechodzenia po tej ścianie  jakiś facet chciał wszystkich wyprzedzić przed sobą na tej ścianie, żeby dogonić swoją dziewczynę, ale mu nie daje i mówię, żeby przechodził jak wszyscy w kolejce.
Po zejściu z  tej ściany dochodzimy do takiego otworu tunelu, do którego trzeba wejść i zjechać na dół. Dziewczyna wchodzi i zjeżdża na dół pierwsza, zapomniała plecaka, więc go wrzucam za nią do tego tunelu,  sama też wchodzę do tego tunelu i zjeżdżam na dół.
Na dole szukam bluzki w którą mogłabym się ubrać, nie znajduję tej co chciałam, zakładam inną.



Jestem na lotnisku, przechodzimy przez bramki, zatrzymują kogoś obok, ja idę dalej, ale po chwili mnie strażnik dogania i mówi, że to ja miałam się zatrzymać a nie ktoś inny.
Wracam się, ale po drodze wyciągam z kieszeni moje używki i wraz z łopatką wrzucam do takiego niby śmietnika, stoję z boku i czekam aż mnie zawołają do kontroli, rozglądam się  w koło, widzę, że jakaś kobieta wyciąga z tego schowka rzeczy, zauważa moje używki i woła kogoś, żeby mu to pokazać,  myślę, że zaraz mnie namierzą jak przejrzą kamery.  
Wołają mnie na bramki do kontroli, siadam tyłem na taśmie, która przesuwa się do przodu, na końcu, robię fikołka do tyłu i zeskakuję na nogi na ziemię. Strażniczka mówi, że mogę odjeść.
Biorę plecak i idę szukać odprawy bagażowej, są wszystkie odprawy ale do UK nie widzę, chcę się jak najszybciej oddalić od tych bramek.
Chodzę po tym lotnisku i szukam odprawy, idę przejściem do końca i skręcam  w lewo, widzę, że ludzie stoją z plecakami też nie odprawieni, pytam się ich gdzie jest odprawa, a oni, że nie wiedzą, no to odchodzę,  zauważam, że oni idą za mną, bo myślą, że ja wiem gdzie jest.  
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Czerwiec 22, 2014, 08:13:32 pm
zinka ja to mam wrazenie ze te twoje sny to jakas przebitka z alterbatywnej rzeczywistosci.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Czerwiec 29, 2014, 08:02:53 pm
Mnie zawsze sny z lotniskiem denerwują, bo zawszę się na nim gubię :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Lipiec 09, 2014, 12:33:50 pm
A mnie ostatnio gubi się osoba towarzysząca z którą przebywam w astralu ;D

ZGUBA

Jadę na wycieczkę zwiedzać kopalnie ze znajomym, pewien odcinek drogi przebywamy razem, w pewnym momencie nie zauważam go koło siebie.
Ktoś z innej grupy pyta, czy nie zapodział nam się jakiś zwiedzający, bo widziano go na poziomie wyżej.
Przewodniczka postanawia go odszukać i przyprowadzić.
Czekamy chwilę, i myślę, że coś dość długo jej schodzi, to szukanie, pewnie nie może go odszukać.



W innym śnie, chodzę z tą  osobą alejką miedzy straganami, oglądamy różne drobiazgi, w pewnym momencie spostrzegam, że go nie ma koło mnie, rozglądam się, ale go nie widzę, postanawiam wrócić  w miejsce gdzie byliśmy razem, żeby go spotkać, ale nie udaje mi się tego miejsca zlokalizować, próbuje parę razy przechodząc przez takie drzwi :D

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 16, 2014, 09:54:03 am
Wczoraj w radiu słuchałam oneironautów, którzy twierdzili, że w astralu nie można pisać, tylko stawia się jakieś znaki a świadomość je odczytuje, hmmm nie wiem jak to działa, ale coś mi tu nie pasuje.
Parę razy składałam we śnie czytelny podpis, a wczoraj w nocy, wykonywałam działania matematyczne na odejmowanie i dodawanie i to całkiem świadomie, nie były to jakieś astronomiczne liczy, ale liczby dwucyfrowe i wyniki się zgadzały, nawet rano po odzyskaniu świadomości w realu zweryfikowałam wykonywanie we śnie działania i się zgadzało :)

Więc umiemy pisać i liczyć w astralu czy nie ? ::)

Chociaż jak sobie przypominam, to wykonywałam kiedyś we śnie działania na liczbach ujemnych i we śnie mi pasowało a w realu nie ;D
Jakaś dziwną logiką wykonywałam, to działanie, bo -1-5= wyszło mi 5 i we śnie mi to pasowało ;D a w realu nie ::)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Wrzesień 16, 2014, 04:02:21 pm
Kwestia poziomu świadomości. Jak jest dobra to można pisać, czytać, liczyć i wszystko zgodnie z logiką z reala. Jak jest słaba świadomość to i cyferki znikają. Ekhę... punkt scalający trzeba zatrzymać w jednym położeniu...
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 28, 2014, 12:05:52 pm
Dzisiaj we śnie, jakaś kobieta oglądała tv i ja podeszłam do niej, a ona się mnie pyta jaki tytuł ma film który ogląda, podaję jej tytuł, a ona mówi, żebym jej napisała, żeby nie zapomniała, wzięłam kartkę papieru i pisak i zaczęłam pisać drukowanymi literami tytuł filmu "URWANIE GŁOWY", chociaż muszę przyznać, że mi się trochę litery myliły i kobieta miała z tego ubaw, ale dałam radę napisać, chociaż jedna litera zastąpiona była obrazkiem nie wiem skąd. ;D

A później wychodząc z bloku, zobaczyłam na przeciwko taką utkaną, dużą, metrowej średnicy pajęczynę, ciekawy miała motyw na obrzeżach pajęczyny i ogólnie była ciekawie utkana, podziwiałam pracę pająka, którą w każdej chwili ktoś mógł zepsuć, wchodząc w nią i ją zrywając, pająka w środku nie było, spodobała mi się, obawiałam się że ktoś może mi ją zepsuć jak będzie przechodził, szybko wróciłam do mieszkania wzięłam aparat i zrobiłam zdjęcie, musiałam poczekać aż jakieś światło ją oświetli, żeby była dobrze widoczna, bo w ciemności nie było jej widać, czekałam na odpowiednie oświetlenie,  jakieś dzieciaki wychodziły z klatki i coś tam mruczały pod moim adresem, myślałam, że wejdą w pajęczynę i ją  zerwą, bo jej nie widziały, ale poszły bokiem, całe szczęście.
Spojrzałam na pajęczynę i miała już jedną nitkę zerwaną, ale udało mi się uchwycić cały okrąg.

Oglądając zdjęcie pajęczyny na aparacie zauważyłam, że już tak ciekawie nie wyglądała jak w naturze, a w naturze wyglądała świetnie, coś ala koło astrologiczne.  :) 
(http://demotywatory.pl//uploads/201207/1343235583_xr9tzd_600.jpg)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Wrzesień 28, 2014, 04:43:56 pm
To teraz w kolejnych snach trzeba poszukać pająka :) Skoro sieć jest taka piękna, że chciałoby się ją uwiecznić na zdjęciach to co dopiero jej twórca.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Październik 19, 2014, 03:41:40 pm
Tunel ze strzałkami


Płynę kajakiem z prądem rzeki, na końcu trasy jest zapora przy której stoją jacyś ludzie, trza zostawić kajak i wrócić brzegiem rzeki, jacyś ludzie przemieszczają się przede mną, idę za nimi taką skarpą, dochodzę do takiej wieży, pytam się takiej kobiety jak mam przejść na drugą stronę, ona mówi, że oficjalnego przejścia nie ma , ale mogę przejść, takim ukrytym przejściem.


Wchodzę w taki w wąski i niski tunel, żeby się przemieścić trzeba się czołgać, zaczynam się czołgać, podłoże jest nierówne, z jednej strony wybrzuszone, a za chwilę równe, czołgam się do przodu, przesuwając się z prawej strony na lewo. Zauważam na sklepieniu nad sobą strzałki, cieszę się, że chociaż kierunek jest zaznaczony.
Naprzeciwko zauważam jakąś kobietę, która przemieszcza się w moich kierunku, zastanawiam się jak się miniemy w takim ciasnym i niskim tunelu.
Skręcam w lewo i wychodzę z tunelu, kobieta z naprzeciwka też wychodzi, zaczepia dziewczynę która idzie do tunelu, i mówi do niej, że ktoś ją goni, i żeby ona weszła z nią do tego tunelu, potem ona włoży jej kask i skoczy do rzeki i w  ten sposób zgubi swojego prześladowcę.
Mnie się pyta czy zapłaciłam za przejście, jestem zdziwiona, bo nic mi na ten temat nie wiadomo i nikogo takiego nie widziałam, pytam, komu mam zapłacić, ona mi tłumaczy, żeby się wrócić i tam takiej jednej dziewczynie zapłacić.


Kupuję coś w sklepie, płacę banknotami, sprzedawczyni z pretensjami, co za nominały jej daje, jakieś takie nieaktualne, zdziwiona jestem, ale rzeczywiście przyglądam się nominałom i są jakieś takie dziwne  ??? za małe do naszych obecnych nominałów, taki mały pomarańczowy 50zł daje inne banknoty, sprzedawczyni wydaje mi resztę banknotami w  jakiejś innej walucie, mówię, że moich banknotów się czepiała a sama jakieś dziwne mi wydała, przyglądam mu się, jest taki duży biały i chyba dolarowy. ::)

Zauważyłam jeszcze jakąś portmonetkę i sobie ją dokupiłam.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 14, 2014, 05:36:15 pm
Hotel

Dzisiaj w nocy ;D dostałyśmy we trzy takie złożone kartony z poleceniem abyśmy sobie zbudowały z nich domy, chcemy brać się za budowanie, ale jakiś gościu, który stoi w drzwiach woła nas i mówi, że akurat ma wolny program i może nam zaprojektować u siebie mieszkania, zgadzamy się i idziemy w jego stronę.

Dwóm dziewczynom zaprojektował zgodnie z ich życzeniem apartamenty z łożami do spania, mówię, że nie chcę takiego, tylko moje mieszkanie ma być całe w drzewie i wisieć w nim hamak :)

Ma się te życzenia ;D

Lotnia

A potem było szkolenie latania na lotni, jakiś gościu wylądował na ulicy, obserwowaliśmy jego poczynania z mostu, jakaś kobieta coś tam do mnie zagadała, ja mówię, dumna i blada, że też trenuję latanie na lotni i będę miała ćwiczenia po tym gościu, który śmiesznie układał ręce do lądowania, nawet mu podpowiadałam jak ma je złożyć.

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 16, 2015, 04:55:00 pm
Lampion

Hmm, coś z tym lataniem jest na rzeczy, bo dzisiaj jakieś dziecko wskazało mi takie drewniane siedzisko i mówiło żebym na nie siadła, siedzisko było przyczepione sznurkami do takiego małego kwadratowego lampionu, którym to dziecko sterowało, nawet się zastanawiałam, czy mnie ten mały lanpion uniesie, i o dziwno uniósł nas do góry i tak unosząc się w górze rozglądaliśmy się  po okolicy, fajnie było.To siedzisko trochę się oberwało z jednej strony i ciężko było się na nim utrzymać, ale dałam radę.  Potem wylądowałam na ziemi, i ktoś inny miał wsiąść na to siedzisko.


Jaskinia

Z dużą grupą ludzi jesteśmy w jakiejś jaskini, nie ma z niej wyjścia, bo wyjście jest zastawione dwoma posągami, które stoją na straży i pilnują małych kamiennych drzwi, przez które żeby wyjść trzeba się czołgać.


Zaczynam kombinować jakby się wydostać, wzięłam taki szpikulec i zaczęłam wydłubywać spod stóp posągu coś tam i zrzucać na dół, bo te posągi stały na takim wysokim ustępie skalnym, na dole ktoś to podniósł i powiedział, że da się to jeść i że smakuje jak biały ser, ktoś inny po chwili, też podszedł, ale to coś, co wydłubywałam już miało płynną konsystencję i było surowe i nie dało się tego jeść.

A powodem tego było, jak zauważyłam, że jak nuciłyśmy jakąś melodię, to ta substancja miała stałą postać, bo te posągi jakoś się rozgrzewały i powodowały, że ta substancja twardniała, a jak przestałyśmy, to to coś miało płynną postać. W kamiennych drzwiach zauważyłam prześwit, więc podeszłam do nich, ktoś z drugiej strony chciał do nas zajrzeć, otworzyłam je taką szpilką, przesunęłam te kamienne drzwi, w otworze ukazały się trzy ciekawskie twarze, wszyscy ruszyli w stronę drzwi, żeby się wydostać z zamknięcia.
Taki jeden chłopak mnie minął, wskoczył na drewnianą ławkę, deski z tej ławki przykleiły  mu się do nóg i zjeżdżał na nich jak na nartach, potem na dole wskoczył z powrotem na  ławkę i ona zaś zamieniła się z nart w ławkę.
Wyszłam na znaną mi ulicę, nawet nazwę ulicy przeczytałam, bo była widoczna na budynku.


Potem byłam na poczcie opłacałam rachunki, kasjerka wydała mi banknoty, które były jakieś dziwne i nie w naszej walucie, wróciłam się i chciałam się jej zapytać co za banknoty mi wydała, ale jej już w okienku nie było,  na jej miejscu siedziała jakaś inna kobieta.


Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Marzec 17, 2015, 09:26:55 am
Airbag - konik polny



Jestem w jakimś pomieszczeniu pełnym takich małych skrzyneczek z otworami,  hodowca z pracownicą wychodzą się zabawić na niższe piętra, zostaję sama.
Do laboratorium wchodzi kobieta i mówi, żebym jej dała Airbaga, mówię, że jej nie oddam, więc ona mówi, że zaraz wróci, wraca z pudełkiem z którego wypuszcza dwa czerwonawe koniki polne, żeby nas zaatakowały, odganiamy się od nich, i próbujemy je unicestwić, wybiegam do drugiego pomieszczenia uciekam przed nimi, widzę, że jedną pracownicę już jeden ugryzł, bo leży na ziemi cała spuchnięta.
W drzwiach staje jakiś gościu, mówię do niego, żeby zawołał hodowcę.

W tym drugim pomieszczeniu jakiś facet siedzi na przeciwko mnie i trzyma mnie za ręce, żebym się nie wyrywała, kobieta przeszukuje pudełka w poszukiwaniu Airbaga, konika polnego, widać jakiś znaczący był skoro im na nim tak bardzo zależało.
Wkłada takie pudełko do pudełka, wysuwa i sprawdza czy go złowiła do tego pudełka, ale wysypuje zawartość i na szczęście go nie ma.
Do laboratorium wchodzą uzbrojeni ludzie, zaczynają strzelać, gościu który trzymał moje ręce zamienia się w mokre żółte podkoszulki, podnoszę je i pokazuje ludziom którzy weszli do pomieszczenia, a oni to rozstrzelali.
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Kwiecień 13, 2015, 01:28:23 pm
MOPS

Jestem z koleżanką w Mopsie, która chciała dostać jakieś wsparcie finansowe od nich, podchodzi do okienka, a oni dają jej talerz zupy, tzn. rosół do którego wrzucili garść dużych całych grzybów, myślę, mogli chociaż te grzyby ugotować a nie wrzucać surowe, patrzę co tam jeszcze jest w tej zupie, a tam jakieś kawałki boczku czy czegoś tam, nawet spróbowałam kawałek, ale tego nie dało się jeść. Te grzyby fajne były, takie ładne duże i dorodne jak prawdziwki, podobały mi się. ;D
Mówię do koleżanki, żeby wzięła sobie do domu tę zupę, mówi, że nie można tego robić tylko trza ją zjeść na miejscu, mówię jak to, zaraz coś wymyślimy i ich przechytrzymy ::)
Wzięłam takie opakowanie plastykowe, podłożyłam pod samochód który tam stał, i niepostrzeżenie zaczęłam wlewać przez próg tę zupę do tego pojemnika.
Myślę, że jak właściciel zobaczy to będzie jazda, wyjęłam ten pojemnik spod samochodu i włożyłam takiemu beżowemu psu do środka od góry grzbietem do środka    <smiech> żeby wyniósł tę zupę z ośrodka, żeby nikt nie zauważył. Pies był niechętny ale powiedziałam koleżance żeby dała jakiś sznurek, podała jakiś tam sznurek, który przywiązałam do obroży psa, celem prowadzenia psa poza ośrodek. 


Ma się te pomysły <smiech>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Kwiecień 15, 2015, 12:23:51 pm
Kurde, w ogóle nie wiem skąd u mnie takie pomysły ::)


Idę znajomą ulicę na zbiórkę, wyjeżdżam na wycieczkę, i co dziwne idę toples i wcale mnie to nie krępuje, mijam grupę dziewczyn, która też idzą toples, myślę pewnie jakaś manifestacja albo coś  ::) po drodze wchodzę do biura w którym pracują moi znajomi, siadam i chwilę z nimi gadam, proponują mi kieliszeczek na rozgrzewkę ;D odmawiam, i mówię, że tego to pewnie w autobusie nie będzie brakować <szampan>
Po jakimś czasie orientuję się że jestem spóźniona, i że mnie specjalnie przetrzymali żebym nie zdążyła na tę wycieczkę, dobrze wiedzieli, że idę na autobus na konkretną godzinę i zrobili to celowo >:(



Wybiegam z biura ale mam trudności z przemieszczaniem się do przodu, następuje jakiś opór i nogi są z ołowiu, ostatnio przy takiej blokadzie wymyśliłam, żeby unieść się w powietrze, ale tym razem wymyśliłam, żeby biec tyłem, i tak zrobiłam, od razu zaczęłam się przemieszczać i to dość szybko, mimo moje superowego pomysłu, na miejscu okazało się, że autobus odjechał, pojechali beze mnie  :(


Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Sierpień 29, 2015, 09:46:32 am
Ryba



Siedzę przy stoliku z dwoma innymi dziewczynami rozmawiamy o snach, jedna z nich coś tam tłumaczy pokazując jakieś schematy. Czuję, że zbliżają się wibracje, odczuwam już ich pierwsze oznaki, proponuję dziewczynom, żebyśmy się jeszcze trochę przespały, bo dopiero jest 5.17, odczytałam z zegarka, trochę im w smak nie było, ale rozeszłyśmy się.
Po drodze mijałam jedną z dziewczyn która szła z małą dziewczynką, bawiły się w jakąś grę, bo ta mała dziewczynka coś wyciągała z wgłębienia z pnia drzewa, że niby znalazła. Minęłam je i poszłam nad wodę usiadłam na kładce nad wodą, nogi zanurzyłam w wodzie, spojrzałam w dół pod nogi i zobaczyłam dużą rybę, miała takie okrągłe jasne cętki na grzbiecie, pływała pod moimi nogami, myślę, fajnie, ja usnę a ta ryba capnie mnie w nogę ;D nic z tego, idę się przespać do pokoju, chciałam się położyć, ze względu na zbliżające się wibracje.

Wejście do pokoju było po drabinie na takie poddasze, jakiś sprzedawca zastawił je swoim towarem, tak, że trzeba było się przeciskać i był problem z otwarciem tych małych drewnianych drzwi zrobionych z desek, coś tam marudził pod nosem, że tylko nasza drużyna "A", korzysta z tych drzwi, widać byliśmy jacyś inni, haha, skoro korzystaliśmy z drzwi przez nikogo nie używanych.

W drodze powrotnej z pokoju, ktoś wskazał mi inną drogę niż przez te drzwiczki, drogę przez zagracony strych, trza było się czołgać i przeciskać przez rzeczy tam się znajdujące, ten ktoś, od zewnątrz mi uprzątał drogę przejścia, co ciekawe, ten ktoś mówi mi, że znam drogę, bo już tędy przechodziłam.


hahaha, zna się te skróty ;D

Najlepsze w tym jest to, że już parę razy ktoś mi mówi, że tam byłam, kurde, że ta pamięć tak szwankuje i wszystko muszą przypominać, zresztą i tak nici z ich przypominania, bo i tak się nie pamięta o tym, że się tam było . :(

Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Wrzesień 26, 2015, 01:35:38 pm
Dzisiaj musiałam iść do lekarza po jakieś zaświadczenie, wyciągam kartę i czekam na wejście.
Coś mi się dłuży, to czekanie, postanawiam zapytać w gabinecie czy jest moja karta, bo w sumie z tymi gabinetami też pomieszali, bo miałam iść gdzieś indziej a okazało się, że lekarz przyjmuje gdzieś indziej.
Wchodzę do gabinetu i pytam o kartę, lekarz pyta o nazwisko, podaję Wilk, uświadamiam sobie, że przecież to nie moje nazwisko i dlaczego operuję nie moim nazwiskiem, dziwne wiedziałam, że nie tak się nazywam a jednak nic nie zrobiłam, tylko byłam osobą o tym nazwisku ???


I zamiast odzyskać świadomość, to głowiłam się nad podanym nazwiskiem, co to za nazwisko  ::) 8)


Jeszcze parę snów mi się śniło, tylko nie chciało mi się ich po przebudzeniu zapisać >:(
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Wrzesień 26, 2015, 02:03:44 pm
Haha :D Dziwne... xd mi też się zdarza mieć ,,świadomość jak na tacy" a jednak nie skorzystać  że tak powiem :P Może zobacz co w senniku oznacza właśnie ,,wilk" :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Październik 16, 2015, 02:55:01 pm
Zobaczyłam i wyczytałam, że to mój instynkt zwierzęcy się odezwał, pewnie niedługo urządzę jakieś polowanie, tylko ciekawe na co albo na kogo  ::)


Kładę się spać, obok jakaś rozhisteryzowana dziewczyna drze się w niebo głosy, kurde, nie da się tego słuchać, ojciec próbował ubrać dziewczynkę, a ta wrzeszczy na całe gardło, matka dziecka dorzuciła jeszcze swoje i powiedziała do swojego męża, że jak sobie ją tak rozpieścił, to niech sobie z nią teraz radzi i odeszła. Bidny ojciec nic nie powiedział tylko chciał ją ubrać do wyjścia, a ta cały czas się wydziera.
No myślę, zaraz mnie coś trafi, wstałam z łóżka, podeszłam do dziecka i jej ojca, położyłam jedną rękę na dziecku a drugą na ojcu, dziewczynka od razu się uspokoiła, ojciec też odetchnął,  już na spokojnie, mógł ją ubrać.
Ja odeszłam w stronę łóżka i położyłam się spać, ojciec oczywiście pochwalił się swojej żonie, że jakaś kobieta uspokoiła dziecko. Dziewczynka przechodząc z ojcem, koło mojego łóżka, wdrapała się na moje plecy i powiedziała mi do ucha, że będę wspaniałą matką ;D
Odwdzięczyłam się tym samym i powiedziałam jej, że będzie cudownym dzieckiem, pocałowałyśmy się i ona odeszła a ja mogłam spokojny zasnąć <sen>

Nie ma to jak komplementy ;D


Autobus przywozi nas na miejsce pracy, czekamy bo za wcześnie przyjechaliśmy, stoimy na dworze wkurzone, że musimy czekać. Wsiadamy do autobusu, autobus odjeżdża pytam się gdzie jedzie, pani kierownica, uśmiecha się i mówi, że po papierosy. Mówię, że nie może jechać, bo spóźnimy się do pracy.
Jedzie jakimiś skrótami, w koło opustoszałe domy z czerwonej cegły w oddali widzę młyńskie koło w wesołym miasteczku, orientuję się gdzie jesteśmy. Dojeżdżamy na miejsce, widzę, że jednak nie spóźniliśmy się, bo ludzie nadal czekają, ktoś każe nam wejść na dach i czekać, wchodzę po drabinie na dach i wygodnie się usadawiam, przynajmniej fajne miejsce mam ;D


Czyli czekać, nie działać, fajny przekaz  <medytacja>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 17, 2015, 05:14:37 pm
Białe róże ;D

Idę w stronę domu, muszę przejść przez ulicę przejściem podziemnym. Podchodzę do przejścia, nie ma schodów, tylko taki pochylony zjazd wyłożony piaskowymi kafelkami. Kucam i zjeżdżam na dół na butach, myślę, że dobrze, że mam akurat takie buty, które się ślizgają.
Na dole jest jasno, wszystko świetnie oświetlone, jasność wszędzie ;D w koło wszędzie pełno kwiaciarni i wyłożonych bukietów kwiatów w jasnych odcieniach, unosząc się parę centymetrów nad ziemią przesuwam się do przodu, lewituję, zauważam, że trzymam w rękach białe sztuczne goździki ze złotą obramówką na końcach płatków.
Przy jednym z filarów widzę w wiszącym pojemniku bukiet białych róż, wkładam moje sztuczne goździki do tych białych żywych róż, patrzę świetnie się skomponowały i połączyły, nie widać teraz, które sztuczne a które prawdziwe. Wyjmuję ten połączony bukiet i lewituję dalej do przodu, zadowolona z ładnego bukietu. Jakaś kobieta spogląda na mój bukiet, widać się jej podoba ;D Niosę tę wiązankę przed sobą, ale jakoś mi ciąży, bo jest ciężka i niewygodna.
Kombinuję jakby ją inaczej nieść ::) żeby było wygodnie.



(http://www.e-oprawa.pl/media/PL/img/galeria/580x360/5080.jpg)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Listopad 17, 2015, 05:17:00 pm
Widzę, że masz przyjemne sny kwiatowe :))
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Listopad 17, 2015, 05:18:35 pm
Ano, kwiatowe i bajkowe :)): <kwiat>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Listopad 19, 2015, 08:18:42 pm
Piękny sen :) Uwielbiam te w których jest pełno bieli i jasności! A róża to prześliczny kwiat który ma wyjątkową symbolike :) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 02, 2016, 06:11:05 pm
Kurde, ale porypany sen miałam, muszę sobie go zapisać. ;D

Jesteśmy gdzieś z grupą dziewczyn, nagle zrobiła się afera, bo jedna z dziewczyn jest w ciąży, jakąś akcję zarządzono i zaczęto usuwać wszystkim kobietom te ciąże, na mnie jakaś wysoka szczupła kobieta ubrana na brązowo wskazała i powiedziała, że mnie nie i odeszła. Potem jest akcja, że usuwają te ciąże tym kobietom, one wszystkie leżą po kolei do zabiegu. Ta kobieta pojawia się znów i wskazuje na mnie tak jakoś władczo i przyciąga mnie do siebie jak magnes, stawiam umysłowy opór, bo wiem, że tylko taki działa, żaden inny nie działa. Zatrzymałam się w miejscu i dalej już mnie nie przyciągała swoją siłą, opór pomógł. Siadam wzburzona przy istocie, która przeprowadza zabieg i opowiadam jej co mi się właśnie śniło, ta istota wstała po wykonanym zabiegu spojrzała na mnie i powiedziała, że spieszy się na mecz, bo jest kibicem i odeszła, to był facet,wyglądał jak pulpet, łysy, mały i okrągły, taki pulpet ;D
Potem oglądałam kamienie z moim znajomym i zastanawiałam się co to za kamienie i jak się nazywają, bo ładnie wyglądały takie kolorowe, ale on, ani ja nie umieliśmy ich nazwać ;D  
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 02, 2016, 06:16:25 pm
Pulpet??  <smiech>   <smiech> Zinuś tobie jedzenie się śni, czy postacie? :D  No ale akcja z ciążą niezła jest ;) Może to ma się odnosić ze coś się rodzi w sensie tworzy a ciebie ominie ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 02, 2016, 06:18:49 pm
To nie był zwykły sen, to była akcja z kosmitami :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 02, 2016, 06:20:34 pm
Czyli rozumiem, że kosmici w kształcie pysznych pulpetów cię odwiedzili? ;) Oj Zinuś xD Ale serio masz ciekawe te sny ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 02, 2016, 06:21:38 pm
Wiatr nie odwiedzili mnie, tylko ja byłam na ich terenie, nic nie kumasz :P


Dzisiaj śniłam wielkiego węża w mojej sypialni, który pełzał po podłodze, chciałam się go pozbyć z mojego pokoju. Otworzyłam drzwi do drugiego pokoju, wpełzał do niego, siostra otworzyła następne drzwi i on wypełzał za te drzwi, gdy zamykała drzwi, to jednak się rozmyślił i chciał wrócić, wkładał łeb w zamykające drzwi, potem w pokoju pojawił się krokodyl i szedł za tym wężem czy tam żmiją, która miała tak ze trzy metry, wielgaśna była i niegroźnie wyglądała, raczej na taką zagubioną wyglądała.  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 17, 2016, 12:55:32 pm
 Kupiłam traktor z przyczepą, nie wiem po co mi w mieście traktor? Jestem u mechanika coś tam mi naprawił, rozglądam się po pomieszczeniu i widzę, że jestem w jakimś gospodarstwie rolnym. Mechanik rozładowuje słomę z mojej przyczepy, kupiłam traktor razem ze słomą Emotikon grin Parę wiązanek słomy nawet sama zdjęłam z przyczepy, myślę, ciekawe czy chociaż mi za nią zapłaci i ile ? Po chwili mechanik odchodzi, odwołany w jakiejś sprawie, zostawia nierozładowaną przyczepę i na dodatek traktor ma zastawioną drogę wyjazdu samochodem mechanika. Biorę kawę i idę szukać mechanika, żeby odstawił swój samochód bo chcę wyjechać, chodzę po korytarzach i szukam pana Romana, tak sobie wymyśliłam, bo nie znałam imienia mechanika. W jednej sali jest jakieś zgromadzenie ludzi, przystaję i się przysłuchuję, jakieś dziewczyny obok mówię, że to odprawa przed pracą. Wychodzę na taras i widzę w dole pracę ludzi, jedni uprawiają ziemię inni przędą jeszcze inni coś tam innego robią, myślę, nawet nie wiedziałam, że w mojej okolicy takie przedsiębiorstwo rolne funkcjonuje, nie widać pośpiechu ani chaosu, tylko zorganizowany spokój. Wracam ze znajomą do domu, w oddali widzę jasnego beżowego byka, mówię do znajomej, żebyśmy się schowały przed nim, zaczynamy uciekać, chcę się schować w klatce bloku, ale drzwi są zamknięte i nie mogę wejść. Byk mnie widzi podchodzi do mnie i się przytula zaczynam go głaskać, fajną miał sierść, taką miła i puchową.


(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/78/Highland_Cattle_4.jpg/440px-Highland_Cattle_4.jpg)

taki był milusi ;D







Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 17, 2016, 01:00:42 pm
Zinuś ty w mieście byłaś od zawsze? Nigdy na roli? :D Może to twoje pragnienie jakieś skryte ? ;)

Byczek się tulił do Zinuś :D Mam być zazdrosny? :P


Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 17, 2016, 01:03:51 pm
Jak ty nie chcesz, to chociaż mam zastępstwo we śnie :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 17, 2016, 01:04:38 pm
Och ty >:( Dobra już chcę :))
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 17, 2016, 01:07:08 pm
 <smiech>  no widzisz Wiatr, jednak coś jest, co może na cię wpłynąć :P
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Styczeń 21, 2016, 08:47:29 pm
Haha jaki milusi byczek :3 Mnie kiedyś w śnie złapał taki byk, i nie był milusi bo nabił mnie na rogi :( 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 21, 2016, 08:49:40 pm
To fatalnie :( <hug>
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 23, 2016, 02:55:45 pm
Oj Negai, to ci się przytrafiło we śnie :(

A mnie się dzisiaj śniły dwie żółte kaczuszki, tylko już nie pamiętam co konkretnie, ale chyba chciałam je złapać a one się rozbiegły w różne strony  ;D

Miałam tych snów trochę dzisiaj, i w jednym z nich, jakaś istota złapała mnie za rękę, siedziałam za jakimś stolikiem czy tam ławką, a ona stała na przeciwko chwyciła mnie za rękę i powiedziała, że jak chcę wiedzieć, to mam, wycięła mi na ręce znaki, kurde, żyletką >:(( taki kwadrat 5x5, pełno znaków na lewej ręce :( Gdy tak patrzałam na te znaki, to mi się skojarzyły z bieżnikiem opon samochodowych :) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Styczeń 24, 2016, 11:05:43 am
fajny sen, ten o dziecku :) dobra duszyczka z Ciebie, no i masz tę moc :D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 24, 2016, 11:21:51 am
Zince jakieś kulty i czary mary się śnią... BRYYY ???
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 24, 2016, 12:28:47 pm
Coś te niemowlaki do mnie czują, bo coś ostatnio mi się często śnią ;D noszę je na rękach a one mnie całują. Kurde, może to moje dzieci z alternatywnego świata, hm  ::) jakby nie patrzeć trochę ich tam urodziłam ;) 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 24, 2016, 12:30:53 pm
Cytuj
jakby nie patrzeć trochę ich tam urodziłam
<smiech> <pisze>

No mnie rozbrajasz tym :D  Uważaj bo naprawdę tak będzie :D 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 24, 2016, 12:35:48 pm
Zakładając, że takie światy istnieją, wiem co piszę :P  mam tak trochę tych dzieci, taka ze mnie wyrodna matka, urodzić i zostawić
 ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Wiatr1000 w Styczeń 24, 2016, 12:40:56 pm
Ale też świadczy to o tym co było przed urodzenie ::) O taka z ciebie kobieta a potem wyrodna matka z alternatywnego świata :))
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Styczeń 25, 2016, 10:09:40 pm
Hmmm  co do tych znaków wyrzeźbionych na ręce, to mi kiedys tak zrobiła jakaś babka na brzuchu :P A czuć było od niej dziwną energie. Nie wiem co to za znak, kto tam wie :D

Ale nie ma co się przejmować xd
Mi sie dzieci nie śnią, to chyba w alternatywnych światach nie mam dzieci xD 
Bo jak już mi sie śnią to nie moje xd 
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Luty 24, 2016, 06:35:02 pm
Jestem w jakimś dziwnym posępnym miejscu, wykonuję jakąś pracę, liczę takie kolorowe koszyczki, trzeba ułożyć trzy w jednym kolorze, można wymieniać z sąsiednimi kolorami w rzędach, a potem je policzyć, trzy jako jeden ;D Podchodzi do mnie jakiś gościu i pyta czemu pomięłam jedne drzwi, mówię, że zaglądałam tam i nie było koszyczków(wcale tam nie zaglądałam ;) ), otwiera te drzwi i widać górę węgla, ja uradowana, bo mój blef się udał, ale okazało się, że  trzeba było wejść na tę górę węgla i za nią w dole były koszyczki, rzuciłam okiem i myślę, że nie ma co liczyć, bo są porozrzucane i nie da się ułożyć trzech w tym samym kolorze w jednym rzędzie. Schodzę na dół i widzę, że jednak da się ułożyć i policzyć, muszę wrócić się  po maszynkę do liczenia.
Wspinam się po takiej skarpie przy murze, za mną podąża jakaś dziewczyna, ciężko jest utrzymać się na tej skarpie, niby schodach, oglądam się za siebie i widzę, że dziewczyna nieźle sobie radzi w tej trudnej wspinaczce. Po drugiej stronie muru schodzę takimi wąskimi schodami przy murze, patrzę na otwarte drzwi i widzę grupę ludzi schodzącą z góry ulicy. Strażnik co siedział na dole przy stoliku pyta czego chcę, mówię, że przyszłam po maszynkę, podchodzę do niego i sobą zasłaniam dziewczynę, która jest za moimi plecami, chce żeby skorzystała z okazji i uciekła w stronę otwartych drzwi, czuję, że tak właśnie robi. :)
Strażnik stracił zainteresowanie moją osobą i zajął się swoimi sprawami a dziewczyna zwiała a strażnik się nie zorientował. ;)
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Kwiecień 28, 2016, 01:43:14 pm
Jestem  z kilkoma osobami w sali, to jakieś laboratorium jest w którym pracujemy, postanawiamy uciec, bez trudu przechodzimy przez ściany i drzwi. Jedne drzwi stawiają opór, nie możemy przez nie przejść, koleżanka coś tam przy nich majstruje, żebyśmy mogli przez nie przejść. Po chwili okazuje się, że jesteśmy po drugiej stronie drzwi i drzwi są otwarte, pytam koleżanki jak to zrobiła, ona, że jestem spostrzegawcza i powinnam zawsze mieć, to na uwadze. Jakimś cudem zaś jesteśmy w tej samej sali z której wyszliśmy, za szklanymi drzwiami widzimy, że schodzą się pracownicy, chowamy się pod biurkami. Okazuje się, że oni nas nie widzą i możemy swobodnie się między nimi przechadzać. Piszemy jakieś wymówienia z pracy. Obserwuję tych ludzi i widzę, że oni są w jakiejś innej przestrzeni a my w innej. Ciekawa obserwacja ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: zinka w Marzec 14, 2018, 04:03:10 pm
Jesteśmy w jakimś pomieszczeniu trzy osoby i dziecko, rozmawiamy o przeczytanych książkach, znajomy daje mi obrazek szarobiały, biorę go do ręki i oglądam nie mogę wyjść z podziwu, że całą książkę potrafił przedstawić za pomocą jednego obrazka, jestem pod wrażeniem. Zastanawiam się oglądając obrazek czy kupić sobie następną część książki czy może lepiej wypożyczyć ?

Siedzę z dzieckiem w pokoju, patrzę a po podłodze chodzi mały ptaszek, zastanawiam się skąd on się wziął, mówię do dziecka, żeby go złapało i wypuściło za okno, ale ten mały ptaszek zaczął dziobem wyjadać chomikowi z pyska coś, chomik otwiera japę ;D a ten mu wydziobuje, mówię, trudno, na razie nie będziemy go wyganiać, skoro razem żyją w symbiozie to niech se żyją  ;D
Tytuł: Odp: Takie sobie sny
Wiadomość wysłana przez: Negai w Marzec 14, 2018, 04:53:12 pm
Hahaha no super ta symbioza :D fajny sen :D