Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Zagubienie na Terytoriach Sytemów Przekonań  (Przeczytany 964 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rafał N.

  • **
  • Wiadomości: 51
  • Respect: +47
Zagubienie na Terytoriach Sytemów Przekonań
« dnia: Październik 25, 2014, 11:37:33 pm »
+1
Oto sytuacja kiedy świadomie zerwałem się prowadzony przez JA-TAM. Na moje nieszczęście trafiłem do najbliższych Ziemi obszarów, których lepiej unikać ze względu na zamieszkujące je istoty o prymitywnym zachowaniu i niskim poziomie doświadczenia.
 12.05.2014
 Nad ranem:
 zaraz po wyjściu wyskoczyłem przez okno - standard który utwierdza mnie, że jestem poza ciałem fizycznym.
 Tym razem próbowałem odszukać kogoś z żyjących, ale nikt konkretny, z kim łączyły mnie jakieś emocje nie przychodził mi do głowy. Zamknąłem się i po chwili poszybowałem niesiony przez Ja-Tam. Wylądowałem w mieszkaniu, było znajome, zobaczyłem tam kota ale nic poza tym. Kolejny skok przez okno. Po paru chwilach znów się zamknąłem i dałem ciągnąć swojej Nad świadomości. Starałem się patrzeć na otoczenie w trakcie lotu. W połowie drogi opuściłem Przewodnika na własną rękę i postanowiłem zwiedzić miejsce, w którym się znalazłem. Było to mroczne, posępne miejsce przypominające jakiś zaułek wielkiego miasta, gdzieniegdzie unosiła się mgła. W dali zobaczyłem jakąś istotę. Zostałem przez nią zauważony. Istota ta od razu zaczęła poruszać się w moją stronę niezwykle szybko. Wyglądem przypominała kobietę, kiedy była dostatecznie blisko wiedziałem, że nie ma dobrych zamiarów względem mnie. Jej zęby były ostre jak opowieściach o wilkołakach, natomiast oczy nie wyrażały niczego, były niezwykle otępione. Rzuciła się na mnie, starała się gryźć, rozerwać mnie na strzępy. Atakowała niezwykle zajadle. Zachowałem spokój i postanowiłem przekazać jej energię miłości. Skupiłem się i uśmiechnąłem. Zobaczyłem jak moja energia uspokaja ją, w jej oczach zobaczyłem smutek, nostalgię. Jednak po chwili istota znów się zerwała jak z łańcucha i zaczęła atakować. Zorientowałem się, że nie uwolnię się od niej jeżeli czegoś nie zrobię. Złapałem ją za szyję aby trzymać ją na dystans. I wyłupałem oczy. Stało się to mimowolnie. Istota straciła wzrok, a ja mogłem spokojnie odejść z tego okropnego miejsca.
Znalazłem się w zupełnie innym otoczeniu, było to miasto w stylu amerykańskim, było jasno i przejrzyście. Zobaczyłem jak ulicą idzie grupka istot o ludzkim wyglądzie. Przystałem do nich emanując miłością i zrozumieniem, wyczuwałem, że akceptują mnie. Zadawałem im pytania, kim jesteś, kim byłeś za życia... Byli to za zwyczaj byli mieszkańcy Brooklynu, taksówkarz, pracownik budowlany. Wiedli na ogół proste życia przed śmiercią. Doszliśmy do budki. Wyglądała jak lodziarnia, ale przez szybę zauważyłem mikrofony w środku. Stała przed nią postać o wyglądzie Afroamerykanina( jakiś aktor z lat 30-40).. Byłem zaskoczony, postać wyczuła to. Padło z mojej strony pytanie - Czy to ty? Istota uśmiechnęła się, ale czułem że było to coś innego niż uśmiech jakbym znał tę postać. Wróciłem do ciała fizycznego.

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/seo/63/seo/977/

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1144
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Zagubienie na Terytoriach Sytemów Przekonań
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 26, 2014, 12:38:01 pm »
0
Też kiedyś zaatakowała mnie naga kobieta, po prostu rzuciła się na mnie i mnie powaliła na ziemię, po krótkiej krwawej walce,  udało mi się jej pozbyć, odrzuciłam ją  na znaczną odległość, z jej miny wynikało, że poczuła się pokonana i urażona.

Co za bestie niewyżyte, tak atakować, niczego winnego podróżnika.  ;D 
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc


Share via facebook Share via twitter
Tags:
 

OOBE - Przewodnik