Forum IRN - Rozwój Świadomości

Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 10
41
ŚCIEŻKA SERCA DON JUAN CASTANEDA / Odp: Magiczne kroki :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EosCris dnia Listopad 09, 2018, 05:42:49 pm »
a Tobie się udało otworzyć serce po tylu latach praktyki??
42
Dage / Odp: Moja przygoda z Magicznymi krokami
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EosCris dnia Listopad 09, 2018, 05:41:32 pm »
czyli z Tobą nie mozna się spotkać? bo na kaukaz to trochę daleko ;)
43
ŚCIEŻKA SERCA DON JUAN CASTANEDA / Odp: Magiczne kroki :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dage dnia Listopad 09, 2018, 12:03:34 pm »
Z tego co mówi B najważniejsze jest otwarcie serca. Do wszystkich działań opisanych w książkach CC potrzebna jest energia. Kroki, czy rekapitulacja pozwalają nam ją odzyskiwać i gromadzić. Tylko, że energia może mieć różne wibracje, a do niektórych działań potrzeba energii o dużej liczbie wibracji. Żeby transformować energię na wyższy poziom potrzebujemy do tego otwartego serca. Gromadzenie energii bez transformacji = wzrost ego.
44
Dage / Odp: Moja przygoda z Magicznymi krokami
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dage dnia Listopad 09, 2018, 11:54:40 am »
B mieszka na Kaukazie. Kiedyś przyjeżdżał regularnie do Polski i uczył ćwiczeń. Teraz, żeby go spotkać trzeba jechać na Kaukaz.
45
Dage / Odp: Moja przygoda z Magicznymi krokami
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dage dnia Listopad 09, 2018, 11:50:59 am »
Nauczyciele B!
 
Pierwsze pytanie, jakie kieruje do B większość ludzi to takie, czemu to Kaukaski Nauczyciel naucza systemu wiedzy z  Meksyku.
Po pierwsze należy powiedzieć, czemu w ogóle B zaczął zajmować się poznaniem siebie.
Pewnego dnia B usłyszał z ust lekarza, że jest śmiertelnie chory. Powiedział mu on, że ma raka i że czeka go operacja. Gdy był już w szpitalu, zaprzyjaźnił się z owym lekarzem, który pozwalał mu przesiadywać nocami w swoim gabinecie i czytać książki. Jednego wieczoru na blacie lekarskiego biurka leżała otwarta książka. B zaczął czytać od tego miejsca. Było tam napisane, że wilk stepowy nigdy się nie poddaje i że jest w stanie odgryźć sobie łapę, byleby tylko nie utracić swojej wolności. Te słowa wstrząsnęły nim tak bardzo, że postanowił stawić czoła śmierci. Tą książką był „Wilk stepowy” Hermana Hesse.
Uciekł on wtedy ze szpitala i zaczął szukać możliwości samoleczenia. Obserwował różne zwierzęta i jadł te same zioła, które one jadły. Godzinami wykonywał różne ćwiczenia dla pozyskania życiowej energii. Poznany w szpitalu lekarz przysłał mu „Mumio”, jedno z najlepszych naturalnych lekarstw, które stworzyła sama natura. Po kilku latach zmagań zadziwił lekarzy, gdyż okazało się, że wygrał z chorobą.
Pierwszym nauczycielem B był M. L. Pierepielicyn z Moskwy. Uczył on go systemu duplex-sfery. System ten opiera się na równoczesnej pracy z ciałem fizycznym i jego dublerem energetycznym. W skład systemu wchodzą też modlitwy, praca z żywiołami, konstelacjami gwiazd, przodkami. System ten jednak jest dosyć skomplikowany. Sam twórca na pytanie B, czy mógłby go bardziej uprościć, by mógł być zrozumiany przez większą liczbę ludzi, odparł, że ludzie muszą włożyć swój wysiłek by móc docenić efekty, jakie daje im tego rodzaju praca nad sobą. Inaczej niż przez świadomy ich wysiłek, nie da się pomóc ludziom.
 
Kolejnym nauczycielem B był starzec mieszkający w górach Kaukazu.
Któregoś dnia starzec zobaczył go i postanowił uczynić swoim uczniem. Wysłał człowieka, który przyjechał wieczorem do jego domu i poprosił B. w imieniu mędrca, aby pojechał z nim w góry, tłumacząc, że pewien starzec pragnie go poznać. Gdy dojechali i przeszli przez próg domu, staruszek popatrzył na gościa i rzekł:
 
„Och synku! Na całym świecie nie ma człowieka, który by czekał na ciebie tak, jak ja.”
 
Po tych słowach obydwaj upadli sobie do nóg i zaczęli całować się po stopach. Potem wstali, usiedli przy stole i przez kilka godzin patrzyli na siebie nie mówiąc ani słowa. Człowiek, który przywiózł go w góry zapytał w końcu, czemu milczą, na co starzec odparł, że rozmawiają przez cały czas, ale rozmowa toczy się w ich sercach.
Tensegrity to świadomy wybór B. Dostosowany do możliwości przyjęcia jego wiedzy przez taką ciemna masę jak ja. Za leniwą aby samemu szukać wiedzy, za tępą aby korzystać ze świętych ksiąg i tekstów, nie potrzebującą w życiu niczego więcej niż samozadowolenia z siebie i zaspokojenia prostych potrzeb ciała. Pracując z takimi ludźmi jak ja, przekaz i metoda musi być prosta, skuteczna i efektywna. Brak szybkich efektów momentalnie studzą zapały do jakichkolwiek wysiłków ponad te, aby jakoś przeżyć z dnia na dzień.
 
B przekazał nam ciekawą opowieść o metodach nauczania Sufich.
 
Siedmiu nauczycieli
 
Pewien człowiek miał nauczyciela, który uczył go o życiu. Pewnego razu nauczyciel powiedział uczniowi, że jego edukacja właśnie dobiegła końca i że słyszał o pewnym nauczycielu, który mógłby go czegoś jeszcze nauczyć. Uczeń podziękował i odszedł. Gdy spotkał wskazanego człowieka, ten spytał go kto i czego go uczył. Uczeń opowiedział o swoim szkoleniu i poprzednim nauczycielu. Nowy nauczyciel wyśmiał poprzedniego nauczyciela i jego nauki, mówiąc, że to czego się tam nauczył to nie jest wiedza o życiu i powiedział, iż dopiero on nauczy go czym jest życie. Po pewnym czasie i ten nauczyciel powiedział uczniowi, iż nauczył go tego co sam wiedział o życiu. Wspomniał też o człowieku, który mógłby go jeszcze czegoś nauczyć. Uczeń podziękował i odszedł. Kolejny wskazany nauczyciel także spytał jego kto i czego go uczył. Gdy uczeń opowiedział o swoich poprzednich nauczycielach i ich naukach i ten nauczyciel ich wyśmiał i skwitował to stwierdzeniem, że oni nic nie wiedzą o życiu i że dopiero on nauczy go co to jest życie. Po jakimś czasie i ten nauczyciel stwierdził, iż przekazał uczniowi całą wiedzę i wskazał kolejnego nauczyciela, który mógłby go jeszcze czegoś nauczyć. Historia z nauczycielami powtórzyła się siedmiokrotnie. Każdy z nowych nauczycieli pytał ucznia kto go i czego uczył, po czym oznajmiał mu, iż to nie jest wiedza o życiu i że sam nauczy go co to życie. Siódmy nauczyciel po skończeniu nauki skierował ucznia z powrotem do pierwszego nauczyciela. Pierwszy nauczyciel, gdy zobaczył swojego dawnego ucznia uśmiechnął się i stwierdził, iż przeszedł on pierwszy cykl szkolenia i teraz dopiero zacznie go uczyć.
 
B opowiada nam te same przypowieści wiele razy. Za każdym razem mądrze kiwam głową, że już tym razem wszystko zrozumiałem. Rok w rok, gdy widzimy się ponowie ta sama opowieść odkrywa przeze mną nowe, niedostrzeżone wcześniej wątki. Może za sto lat będę mógł uczciwie stwierdzić, że teraz to już wiem, że nic nie wiem.
46
Dage / Odp: Moja przygoda z Magicznymi krokami
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EosCris dnia Listopad 09, 2018, 10:14:41 am »
 takie coś mi się nasunęło, małżeństwo miało się nie kochać w nocy ale wódkę pić to mogliście??? ::) :D  Ciekawy był ten B, z chęcią bym się z nim spotkała ;) ale pewnie mogli go spotkać tylko "wybrańcy" ;)

no chyba, że teraz można się tylko z Tobą spotkać?
47
ENERGIA CHI KUNDALINI PRANA CZAKRY / Odp: wstrzemięźliwość seksualna - celibat
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EosCris dnia Listopad 09, 2018, 10:06:52 am »
powiem CI, że trzeba trochę czasu aby zobaczyć w ogóle o co tak na prawdę chodzi w celibacie. Jak bardzo sfera sexu zawładneła ludzkim umysłem i ciałem. Większość ludzi nie ma pojęcia  o tym, że ich życie jest całkowicie zdominowane przez tą kwestię i że wszystko co robią to robią tylko po to zeby się bzykać. A ja dalej nie wiem jak można przetransformować energię seksualną w energię do śnienia :D hehe
48
ŚCIEŻKA SERCA DON JUAN CASTANEDA / Odp: Magiczne kroki :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EosCris dnia Listopad 09, 2018, 10:03:37 am »
Ruszają się to fakt i DJ się wciąż przeciąga i mówi CC żeby zawsze to robił jak dużo siedzi czy leży i nie ma tam nic więcej o tym aby robić jakieś konkretne ruchy.  a już w ogóle nie ma tam nic żeby robić to w grupach! jak dla mnie to pic na wodę, fotomontaż ;)  ale i tak lubię je poćwiczyć :D
49
ŚCIEŻKA SERCA DON JUAN CASTANEDA / Odp: Magiczne kroki :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sintana dnia Listopad 08, 2018, 08:41:42 pm »
EosCris - to szkoda, że daleko.
Dage - i tak z tego co rozumiem najważniejsza jest rewizja. Kroki traktuję jako dodatek, żeby się rozruszać. Ruszają się w książkach dużo - można to wychwycić, jeśli się zwróci uwagę.
50
ENERGIA CHI KUNDALINI PRANA CZAKRY / Odp: wstrzemięźliwość seksualna - celibat
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Life dnia Listopad 08, 2018, 08:33:42 pm »
Celibat sam może ale nie musi cokolwiek zmienić; większość leży w umyśle, standard. Co kto juz w nim ma to inna sprawa :) Osobiście polecam każdemu wypróbować.
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 10
misy kryszta?owe