Forum IRN - Rozwój Świadomości

Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Sen we śnie i mała ćma  (Przeczytany 775 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mrGorion

  • *
  • Wiadomości: 3
Sen we śnie i mała ćma
« dnia: Czerwiec 19, 2018, 12:12:01 am »
Witajcie.
Mam na imię Aleksander. 

Piszę do kogoś nie wiedząc do kogo, ale pewna mała ćma powiedziała mi żeby to zrobić;) 
Powinienem teraz napisać o sobie ale to oczywiście nie ma sensu... Wszytko w zasadzie nie ma sensu i ma, jednocześnie. Tak czy inaczej szkoda gadać. Tudzież pisać.

No cóż, do rzeczy. Miałem "sen" :)

I tutaj znowu powinienem napisać bardzo dużo słów ale znowu nie ma to sensu, bo wiem że ten co ma i tak będzie wiedział a dla każdego innego to i tak będzie bełkot. Łatwo wpaść w pułapkę słów. Do rzeczy, podejście drugie.

Sen. Miasto. Atmosfera "końca". Wszystko rozwija się jak zawsze. Wiem co dalej. Mam 2 kompanów. On i ona. Ją znam, to moja partnerka i świetna czarownica. Nie jedno miejsce razem podbiliśmy, zwykle o tym nie pamiętamy ale we śnie zawsze o tym wiemy. Cuda wyprawiamy nieopisane. I tak jest i tym razem, niczego nie kwestinując idziemy dalej. On... Jego nie pamiętam, choć dobrze znam. Ufam mu, ale wiem że jest "odleglejszy". 
W jakimś kościele zbierają się ludzie aby stawiać opór temu "końcowi". Jakiś nawiedzony kapłan próbuje panować nad nimi stosując te same triki co zawsze. Obrzydliwe, ale przynajmniej jakiś opór. Ten "koniec" ma postać jakichś stworzeń, jakby z innego wymiaru i z jakiegoś powodu wszyscy o tym wiedzą, nie jest to tajemnicą. Wszyscy wiedzą też, że ten opór nic nie da. Czują to. Ale próbują się stawiać, zresztą co mieli by robić. "One" niedługo nadejdą. Obok tego kościoła jest jakieś laboratorium, gdzie prowadzone są inne próby oporu. Poprzez sny. Są tam leżanki, które mają wokół głowy jakieś szklane blaszki, 5, ułożone symetrycznie wokół głowy. Na leżankach leżą ludzie poddający się tym eksperymentom. "Naukowiec" namawia mnie żebym również spróbował. Wiem że to idiotyczny pomysł, ale moi kompani nalegają. Więc kładę się. Dostaję do ręki jakiś obły obiekt z rączką, który trzymam jedną dłonią. Drugą kładę na klatce. Zamykam oczy i skupiam się na tym żeby zobaczyć to co niby ma mi "wyświetlić" w głowie to urządzenie. Na tym ma polegać eksperyment. Mam coś zobaczyć. Widzę jak w normalnej świadomości co mnie trochę dziwi ale zamierzam zobaczenie tego kształtu. I, będąc świadom że mogę to sam właśnie teraz tworzyć, zaczynam widzieć srebrną linię, która zaczyna obrysowywać kształt który zaczyna wyglądać jak prosty dzwon(ek). Nagle zaczynam czuć jakby wibracje, ale nie takie normalne, jakieś dziwne, szklane blaszki wokół głowy zaczynają piszcząc uciskać, nie uciskając. Czuję prąd w głowie i nacisk, to samo w ręce, którą trzymałem to obłe coś. Bardzo nieprzyjemne odczucie, ale nie nie do zniesienia, czuję ja w fizycznym ciele, ale tu i teraz, na tej leżance, nie w ciele w łóżku. Nigdy tak nie mam, wszytko mówi mi że to coś zupełnie innego, nie opieram się bo czuję że przebijam się w zupełnie nowy obszar, obcy, inny. Nie mogę się doczekać co będzie zaraz za tą innością. Odczucie trwa ale nie narasta.
Wstaję z leżanki. Mam tą samą świadomość. Nic nie jest inaczej, ale wiem że upłynęło trochę czasu a ja kompletnie nic nie pamiętam. Jestem zszokowany, pytam moich kompanów co się działo, z niedowierzaniem patrzą na mnie i pytają co pamiętam. Mówię  że nic. Nie dowierzają. Kilka razy pytam, efekt dokładnie ten sam. Czuję że mogą mi powiedzieć ale chyba sami nie są pewni, chyba nie chcą mi zafałszować odbioru. Chcą żebym sam odpowiedział. Wychodzimy stamtąd. Dziwny kościół dmie na wojnę, ludzie bez woli słuchają, reszta robi swoje. Idziemy, mijamy i tych i tamtych. Niektórzy patrzą na mnie, przyglądają mi się, znają mnie, kojarzą, pytają "to TY?!". Pokazują palcami, szeptają, idą za nami. Moi kompani nalegają bym przypomniał sobie, ale ja wiem że nie mogę. Wiem że czas się kończy, jakaś dziewczyna mnie zatrzymuje, jest zaszokowana, niedowierza, nikt nie chce mi nic powiedzieć! Zaczynam czuć irytację, żądam odpowiedzi, patrzą na mnie trwożnie ale nikt nic nie mówi. Zaczynam się wkurzać, ale słyszę że mojemu głosowi wtóruje inny głos, donośny, jakby z zewnątrz. Grzmi moimi słowami, słyszę wyraźnie jak narasta wraz z moją irytacją, wiem że mogę go popuścić, wiem że to czubeczek góry lodowej. Wiem że mogę sięgnąć do tej okropnej siły, mogę wszystko zniszczyć bez trudu i wysiłku, wystarczy intencja. I wiem że nie chodzi o ten sen, to tylko teatr. Wiem że jeszcze nie czas żeby wszystko połączyć. Czas się kończy, sen się rozpada. Wybieram zabrać wszystko ze sobą żeby to zrozumieć innego dnia.

Otwieram oczy. Jestem zmęczony. Fizyczność wzywa, praca wzywa, kot chce żreć, kawa się sama nie zaparzy... Znowu...

I wszystko byłoby normalnie. Ale ten sen we śnie... Nie pamiętam. Ten kompan drugi... Mam ich wielu, ale tego z wczoraj nie pamietam. Ta leżanka... I chyba zasnąłem drugi raz w tej samej pozycji, nie jestem nawet pewien... Wszystko jakieś dziwne, i ten głos z zewnątrz, mój, nie-mój... Te spojrzenia postaci ze snu, zbyt rozumne, zbyt czując, zatroskane...

Dziwnie, nie w ten zwykły dziwny sposób, jakoś inaczej... Znów słowa nie starczają. Nie wiem czemu to piszę. Po coś na pewno. Mała ćma mi powiedziała.

Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/seo/23/seo/1338/

Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1791
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... by być wolnym.
    • Instytut Roberta Noble
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 19, 2018, 11:10:43 am »
Początek jest niezły :) Fajnie, że chciałeś się tym z nami podzielić, chociaż kto wie co by było gdyby Ćma miała inne plany :)
 
Doświadczenie które opisujesz ma charakterystyczne cechy głębszego śnienia (stąd też luki w pamięci). Jako iż jesteś zorientowany w temacie czarowników można określić to również tak: Twój punkt scalający przemieszczał się poza granicę ludzkiego poznania stąd luki w pamięci. Jeśli zaoszczędzisz więcej energii istnieje szansa, że przypomnisz sobie te podróże.

Nie przejmuj się tym doświadczeniem zbytnio bo to tylko marnowanie energii. Proponuję Tobie konkretne realizacje celu w śnieniu. Inaczej będziesz zdany na łaskę istot nieorganicznych...
...i odejdę. Ale ptaki pozostaną, śpiewając:
i mój ogród pozostanie,
z zielonym drzewem, i studnią.
Przez wiele popołudni niebo będzie niebieskie
i pogodne,
i dzwony na dzwonnicy wybiją godziny,
jak robią to tego popołudnia.
Ludzie, którzy mnie kochali, odejdą,
a miasto będzie rozkwitać każdego roku.
Ale mój duch zawsze z nostalgią będzie błądzić
po tym samym, zapomnianym zakątku mojego
kwietnego ogrodu.


Offline mrGorion

  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 19, 2018, 12:04:08 pm »
Dziękuję za odp.
Mała ćma nie chciała wyjść:) Zaczęła latać po pokoju jak oszalała jak tylko kliknąłem "wyślij" :) Spać skubana nie dała! Hehe

Z tymi nieorganiczniakami to mam trochę na pienku, narozrabialismy na ich podwórku, i to porządnie, w odwecie za numery które wykrecali:) Teraz trzymają się z daleka, tylko sprzymierzeńcy przychodzą ale tych dobrze znam i nie przekraczają granic.
Swoją drogą uwielbiam walczyć z nieorganiczniakami, wiem że to niby nienajmądrzejsze, ale to uwielbiam:) Zresztą to dla mnie najszybszy zastrzyk energii. Zawsze jak ich namierzę to robię dym i ich ganiam. Jedyne co mogą robić to biernie obserwować nie tracąc energii jak rzucam ich formami:) Dzięki temu już się nie wtracają przesadnie, a ja i tak zawsze na nich czekam żeby im życie pouprzykrzać za te wszystkie koszmary jakimi mnie meczyli jako dziecko. Taki nasz sport. Ja ich podpuszczam, a potem sparing:)

Anyway, poza ludzkie poznanie... Hmm.. To by tłumaczyło dlaczego prawie nigdy nie pamiętam snów ostatnimi czasy... Ten był inny bo przeszedłem (jeżeli to to) świadomie i wróciłem tak samo. Ale nie mogę oprzeć się wrażeniu że wszyscy z tego snu wiedzieli. Tego nie mogę pojąć, to trochę nie ma sensu wręcz. I to było takie normalne, jak tu i teraz, nie jak sen, ale sen, bo czułem jak się rozpada. Chyba że to wszystko były jednak tylko projekcje... Że też energii nie sprawdziłem akurat <doublefacepalm>

Offline EosCris

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 790
  • Płeć: Kobieta
    • Sklep Ezoteryczny
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 19, 2018, 12:58:50 pm »
hehe gonisz nieorganiczne istoty :D ahhaha dobre! no jak lubisz tracić cenną energię na głupoty to śmiało rób tak dalej :D nie myśl, że je oszukasz, bo one zawsze będa o krok przed Tobą :)  Jak by chciały, to by CIę zdmuchneły jednym pstryknięciem palca :) ale spoko rozumiem, że po prostu musisz doświadczyć ;)  A sny nieorganiczne mają to do siebie, że są jak prawdziwe a nawet bardziej niż prawdziwe :) stąd takie Twoje wrażenia, że oni wiedzieli :) 
Fajnie, że chcesz się dzielić z nami swoimi opowieściami z chęcią poczytam czegoś nowego ;)  życzę Ci udanych i świadomych wyjść, jak na prawdziwego wojownika przystało ;) 

Offline mrGorion

  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 19, 2018, 02:39:04 pm »
Dziękuję za miłe slowa:)

hehe gonisz nieorganiczne istoty :D ahhaha dobre! no jak lubisz tracić cenną energię na głupoty to śmiało rób tak dalej :D nie myśl, że je oszukasz, bo one zawsze będa o krok przed Tobą :)  Jak by chciały, to by CIę zdmuchneły jednym pstryknięciem palca :) ale spoko rozumiem, że po prostu musisz doświadczyć 

Cóż... To nie takie proste w moim przypadku, nie ma dla mnie lepszego źródła energii niż one... 
Mam tu inna historie, z niedawna. Wparowałem gdzieś gdzie nie powinienem (opiszę przy innej okazji, bo to super-dluga historia) i był tam "herszt" nieorganicznych którego chciałem dorwać. Ale on chciał coś ukryć więc tak kombinował żeby mnie odciągać od pewnego miejsca. Wykorzystywał to że chciałem walczyć i nasyłał na mnie swoich całymi grupami. Rzucałem nimi, niszczyłem formy itd, za kazdym razem byłem silniejszy. Herszt milczał, tylko patrzył. Nie chciał walczyć, naturalnie. Grał na czas. Wiedział że oczywiście finalnie i tak nic im nie zrobię ale nie mógł się ot tak pozbyć mnie i mojej kompanki, która rozrabiała niedaleko. Byliśmy połączeni energetycznie więc ja rosnąc w siłę zasilałem jej rozrabianie. Byłem tylko dywersją tak naprawdę. Sami się tam zaprowadziliśmy, wytropiliśmy ich, a oni nie byli gotowi na nasz mały "najazd". Wiem jak to brzmi:) ale wkurzyli mnie wtedy;)
W pewnym momencie wszyscy stanęli i herszt się uśmiechnął. "I co teraz zrobisz? Masz więcej energii niż pomieści Twoje ciało." Na co ja, zajarany bo pierwszy raz się odezwał, zaczynam się śmiać i lecę w jego stronę myśląc że w końcu mu przyłożę :D
Natychmiast mnie szarpnęło i wrzuciło do ciała. Fuuuuuck mówię podnosząc się z łóżka, przechytrzył mnie bydlak! Hehe
No więc tak, lubię z nimi walczyć, i nie tracę energii przez to, zdobywam ją :) 
Nie ma dla mnie lepszego źródła energii niż walka. Taki build :) 

Nie myślę też że ich oszukam, wiem że nie, ale nie mam nic do ukrycia. Dla mnie są teraz źródłem energii, tak jak ja kiedyś byłem dla nich. Nadal jestem, ale wybieram sobie tych z którymi chcę coś. Z resztą walczę jak ich wytropię:) 
I nie wiem czy się zgodzę z tym że mogą nas tak łatwo zdmuchnąć. Mogą nas podchodzić i wykończyć naszymi słabościami. Ale to jest wojna jak raz przekroczyło się pewną granicę. Nie ma odwrotu, nie można się schować, albo po nas. Zresztą... I tak już po nas więc nie ma co dramatyzować:)  A to nasze słabości są naszym wrogiem, nie nieorganiczniaki. To one nas niszczą, nie świadomość która korzysta z naszej głupoty i słabości. Trudno ich nawet nie lubić. Rozumiem ich, to tak jak z nami i np kurczakami. Są naszym jedzeniem. Dlaczego mielibyśmy być lepsi, inni, świętsi? Ale znajdź kurczaka-wojownika i zasadź się na niego;) Prędzej zginie niż ulegnie. Zadziobie Cie jak wściekły i zrobi to z radością :)
Nieorganiczny może trzepnąć nasz punk połączenia, zmienić świadomość, próbować uwięzić. Ale czy może się oprzeć ogniowi uwagi? 
Wiem że tu też czycha pułapka, jak wszędzie, dlatego wojna trwa:)
I nie zgodzę się że jesteśmy kurczakami. Możemy nie być, jeśli chcemy:)

Pozdrawiam

Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1791
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... by być wolnym.
    • Instytut Roberta Noble
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 20, 2018, 08:49:51 am »
mrGorion fajnie, że napisałeś swoje doświadczenia. Według mojej skromnej opinii to co opisujesz nie jest jednak światem istot nieorganicznych. Twoje zachowanie również odbiega od postawy Wojownika. Wojownik ma kontrolę nad sobą i walczy ze sobą, z własnymi słabościami. Wojownik nie walczy z nikim jeśli nie jest to konieczne. Nigdy nie zdobywa się mocy kosztem innych istot. Wojownik jest świadomy tego, że zadając komuś cierpienie zadaje je sobie samemu.

Masz dużo przekonań odnośnie swoich racji i Twój umysł z pewnością wykombinuje by dalej brnąć tym kursem. Jednak możliwe jest zatrzymanie i spojrzenie w głąb siebie, po to by zrozumieć iluzoryczność tego postępowania :)
 
Spróbuj zmienić swoje zachowanie o 180stopni, zacznij dawać i pomagać, zamiast odbierać i niszczyć. Zobaczysz różnicę i zadecydujesz które działanie daje Tobie większą korzyść :D

A co jeśli mała ćma, nakłoniła mnie do napisania Tobie tego posta?

Offline EosCris

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 790
  • Płeć: Kobieta
    • Sklep Ezoteryczny
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 20, 2018, 09:31:40 am »
A do mnie dziś przyleciała duża ćma zaraz po tym jak weszłam na forum i przeczytałam Twój wpis, po czym wzięłam do ręki książkę OOBE Ścieżka Serca :) Ćma pojawiła się i usiadła na obrazie 3 czakry (czakry mocy), przeleciała przez wszystkie obrazy czakr i zniknęła w mojej sypialni :D Bardzo ciekawe doświadczenie... 
Ćma wiedzy... ;) 

Offline EosCris

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 790
  • Płeć: Kobieta
    • Sklep Ezoteryczny
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 22, 2018, 05:17:58 am »
ja z tą ćmą to calkiem serio mówiłam :D żeby nie było, ze sie smieje czy cuś ;) 

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1157
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 22, 2018, 06:41:17 pm »
 Czasami używam siły, żeby sobie trochę powalczyć .;)  Pamiętam jak kiedyś napadali na mnie stadnie, po pokonaniu ich, do ataku podchodzili w większej ilości i lepsi w walce niż poprzedni, jak już widziałam, że przewyższają mnie siłą i nie dam rady, więc wtedy cofka do ciała.
Czytając twoje doświadczenia, miałam wrażenia jakbym czytała książkę o podobnej tematyce i przygodach, nie pamiętam tytułu, było tam partnerstwo duchowe i ciągła walka.
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline Mote

  • ***
  • Wiadomości: 117
  • Płeć: Mężczyzna
  • ...bo 🥓 boczek jest pyszny
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 22, 2018, 08:10:50 pm »
Ja nie walczyłem nigdy z nieorganicznymi tak przynajmniej mi się wydaje. Nie mówię o nieświadomych snach gdzie toczyłem jakieś walki, bądź specjalnych misjach do podziemi gdzie walka z mrowiem kreatur była raczej metaforą prawdziwej intencji misji ratunkowej, którą miałem w zamiarze.
Pewnego razu paręnaście lat temu miałem serię koszmarów w których coś za mną ciągle podążało, była to taka druga seria o ile pamiętam. Nie mogłem się tego pozbyć. CoŚ bo trudno było to określić odnajdywało mnie w każdym śnie w który uciekałem a zmieniałem je (sny) uciekając co chwilę. Po kilku a może kilkunastu nocach takiej ucieczki w końcu stanąłem na przeciw tej istoty wyglądającej jak człowiek.  "Pokaż mi swoje prawdziwe oblicze" wwykrzyczałem. Sen się rozpadł I ujrzałem pociągły długi czarny kształt tej istoty. To było tak niezwykłe, to co postrzegałem, że wróciłem do ciała, a raczej zgodnie z moją świadomością w tamtym czasie porostu się obudziłem.
Po jakimś czasie, może kilku latach poczułem, że chcę spotkać istoty nieorganiczne, zdaje się, że to temat powracający co jakiś czas w dużej mierze a może przedewszystkim związane to jest z książkami Castanedy… Od razu pierwszej nocy porostu wparowali. Nie miałem żadnego poprzedzającego to wydarzenie snu, albo go nie pamiętam. Staneli w okół mnie, było ich 7 bądź 9, nie potrafię dokładnie tego określić. Nawet przez chwilę nie wyglądali jak coś znanego z naszego świata. Byli podłużnymi, ciemnymi kształtami w okół których wszystko zdawało się wibrować. "Czego od nas chcesz?" usłyszałem głos. "Nic od was nie chcę!" wykrzyczałem chyba zaskoczony I może przytłoczony ich obecnością. Otworzyłem oczy te fizyczne (chyba) I ku mojemu ogromnemu zdziwieniu cały pokój był czerwony, wszystko było czerwone a ja widziałem pomimo ciemności. Na dworze szalała burza.
Wiele razy zastanawiałem się dlaczego powiedziałem że nic od nich nie chcę, przecież tyle razy wyobrażałem sobie o co poproszę gdy stanę przed istotą nadnaturalną, prosiłbym o naukę. Ale od razu wiedziałem, że odpowiedź ta pochodziła z głębi mnie, z serca I musiałem ją zaakceptować.
Przez wiele lat miałem z nimi spokój dopóki sam nie zażyczyłem sobie inaczej. Taka chyba najprostsza metoda na nieorganicznych to po prostu powiedzieć im że mają dać ci spokój.
Ale to wszystko jest oczywiście dużo bardziej pogmatwane a setki snów tych świadomych I tych zapomnianych pokazują, że różne istoty są gdzieś obok nas zawsze.
Zgadzam się jak najbardziej z Robertem na temat postawy wojownika, nie szukającego konfliktów ale wypatrującego bitew mocy I przedewszystkim wiecznie walczącego ze swoimi słabościami. Tyczy się to każdego aspektu życia. Sztuka przetrwania oznacza równierz umiejętność samoobrony gdy wszelkie wywody I uniki już nie skutkują. Dlatego w czasie pokoju szykujemy się do wojny….


Lepiej być Wojownikiem w ogrodzie niż Ogrodnikiem na wojnie.


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2018, 09:00:10 pm wysłana przez Mote »

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1157
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 23, 2018, 04:18:35 pm »
Kiedyś stoczyłam krwawą walkę z kobietą, która chciała mnie aktywować, pokonałam ją, ciekawe co by się ze mną działo jakbym dała się jej uaktywnić, hmm ::)
Zadałam jej pytanie, czego ode mnie chce, dlatego wiem, bo mi odpowiedziała, walka była ostra bez broni :)


Offline Mote

  • ***
  • Wiadomości: 117
  • Płeć: Mężczyzna
  • ...bo 🥓 boczek jest pyszny
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 24, 2018, 03:29:11 am »
Tego co by się stało gdybyś pozwoliła jej się aktywować Zinka, albo gdybyś przegrała tą walke już chyba nigdy się nie dowiesz. No może jeżeli tą swoją przeciwniczkę jeszcze kiedyś spotkasz o ile coś z niej pozostalo po łomocie który jej sprawiłaś. 👍😋

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1157
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 24, 2018, 01:24:24 pm »
Wiadomo co by było, musiałabyś kroczyć wyznaczoną ścieżką, a ja chyba nie jestem jeszcze gotowa, dlatego tak zacięcie się broniłam. W sumie za jakichś czas może spróbować jeszcze raz, może będę gotowa :)  no chyba, że się obraziła i dała se spokój ze mną ;D 

Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1791
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... by być wolnym.
    • Instytut Roberta Noble
Odp: Sen we śnie i mała ćma
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 01, 2018, 01:38:18 pm »
Ostatnio coraz więcej ciem zaczęło mnie odwiedzać :) Myślę, że to dobry omen :)

 

misy kryszta?owe