Forum IRN - Rozwój Świadomości

Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Spotkanie Wszechwiecznego Przyjaciela  (Przeczytany 1213 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Świetlisty

  • ***
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Szeptem wiatru ...
Spotkanie Wszechwiecznego Przyjaciela
« dnia: Wrzesień 19, 2013, 04:30:11 pm »
                                              Spotkanie Wszechwiecznego Przyjaciela

Był zwykły, kwietniowy poranek, jakich wiele już na Świecie przeminęło.

Jednak, kolejne jego ziemskie wcielenie nie napawało zbytnim optymizmem, a wręcz odwrotnie… powoli stawało się udręką.
Ból, który od kilku już dekad odczuwał  w swym fizycznym wnętrzu, z każdym dniem stawał się bardziej intensywny i dokuczliwy.
Czasem tępy,  jednostajny, czasem ostry nawracający tak nieuchronnie, jak po jasności nadchodzi ciemność.
Nie tracił jednak nadziei, gdyż instynktownie czuł w swym sercu, że ona zazwyczaj umiera ostatnia….

Owego kwietniowego ranka, w obrębie jego pola świadomości, intuicyjnie pojawiła się myśl.… i oto w jednej chwili pomniał, że ongiś w odległych, gwiezdnych przestworzach ostawił odwiecznego Przyjaciela…
Udał się w ten czas na piętro, aby oderwać swój umysł od salonowej, domowej wrzawy.

Zasiadając w pozycji lotosu – mądrzejsi powiadali, że tak właśnie należy, aby skutecznie prowadzić mentalne dialogi –  w pełnym skupieniu począł nawoływać…

A głos jego Ducha jak fala przeniknął w najdalsze zakątki niematerialnego Istnienia…

On zaś usłyszawszy, że Duchem Go woła, w chwili jednej przybył na miejsce…
A przybywszy objął jego duszę Światłem tak pięknym, że wszystko co dotychczas było jemu znane... w Świetle owym poczęło zanikać…
Przeto nie istniało nic, co w chwili tej mogło owemu Światłu dorównać.
Tedy stał się maleńkim punktem … maleńką cząstką świadomości w bezkresnym morzu miliardów jaśniejących gwiazd.
W jednej chwili odczuł wszechogarniające ciepło, jasność i miłość doskonałą chłonąc ją całym swym Jestestwem.
I mógłby tak wiecznie pozostać w tym Trwaniu .. lecz nagle począł odczuwać… że przyjaciel
z wolna odchodzi…
Zatem, ze łzami i lękiem w swym sercu, całą mocą swego Ducha zawołał:

NIE ODCHODŹ !

Na nic jednak się zdało… jego rozpaczliwe wołanie….



Moi Drodzy, to było najpiękniejsze ze spotkań, jakie dane mi było przeżyć w tym ziemskim życiu.
I oto, Tu i Teraz zapragnąłem się z Wami nim podzielić.
Minęło już wiele ziemskich lat od dnia owego spotkania, a mimo to, od tamtej chwili ból w mym fizycznym wnętrzu już nigdy nie powrócił…
Owo spotkanie, jak i odczucia jemu towarzyszące, do końca mych ziemskich dni pozostaną
 w sercu…
I pozostanie jeszcze coś…. ogromna tęsknota za mym Przyjacielem…

Historię mą opisałem w takiej, a nie innej formie, gdyż wiem, że może ona przydarzyć się i Wam w każdej chwili Waszego Istnienia… w Tu i Teraz… 


Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/seo/23/spotkanie-wszechwiecznego-przyjaciela/449/
... w nieskończonym duszy trwaniu ...

Offline arthur_77

  • *
  • Wiadomości: 48
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Spotkanie Wszechwiecznego Przyjaciela
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 19, 2013, 07:28:52 pm »
Piękne spotkanie Świetlisty... I trochę Ci zazdroszczę :)... Podejrzewam że Twój przyjaciel jest nadal blisko Ciebie :)
Wierzenie religijne jest jak drogowskaz wskazujacy droge do Prawdy. Ludzie, którzy
upieraja sie, aby pozostawac przy drogowskazie, doznaja przeszkody w postepowaniu ku
Prawdzie, gdyż maja fałszywe uczucie, że już ja posiadaja.

Offline NianiaOgg

  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
Odp: Spotkanie Wszechwiecznego Przyjaciela
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 27, 2013, 12:53:07 pm »
Piękna historia :)
przegapiłam twój temat, dopiero teraz na niego trafiłam.
Skoro raz przyszedł twój Przyjaciel, to znaczy że możesz już mieć z nim łączność, ale ... odczuwanie jego obecności zapewne skomplikowałoby przeżywanie tego, co jeszcze masz doświadczyć, więc kontakt ten będzie dawkowany metodą kropelkową ;)
Tak sądzę :)

 

misy kryszta?owe