Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Duchowe Zakazy i Nakazy  (Przeczytany 1423 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Life

  • *
  • Wiadomości: 15
  • Respect: +35
Duchowe Zakazy i Nakazy
« dnia: Maj 07, 2014, 07:33:00 pm »
+3
Duchowe zakazy i nakazy.
Kosmiczne prawo.




„(…)bez względu na to jak zmieniają się standardy moralne ludzkości, natura wszechświata się nie zmienia(…)” - Li Hongdży – Dżuan Falun.



Duchowość od zawsze kojarzy się z zasadami postępowania. W Chrześcijaństwie są to Przykazania; W Jodze - Jamy i Nijamy.  Buddyzm przedstawia moralność jako czynnik mający wpływ na czystość naszego umysłu. Szamanizm nie wyklucza „czystej postawy”. Destrukcyjne myśli i działania potrafią przyciągnąć złe duchy.

Czy zakazy i nakazy są regułami gwiezdnej przygody zwanej życiem? Na pewno mają znaczący wpływ na naszą duszę, czystość energetyczną.

Każda myśl ma wpływ na nasze życie. Myśl tworzy emocję, która wprawia nas w dobry lub zły nastrój. Ludzkie ciało reaguje na mentalne obrazy tak, jakby działy się w rzeczywistości fizycznej. Kiedy (na przykład) jesteśmy rozgniewani, większość mięśni naszego ciała zaczyna się kurczyć; Jest to fizyczna gotowość w obliczu zagrożenia.

W Jogasutrach Patańdżalego Jamy i Nijamy są praktyką duchową nie mniej ważną od asan (pozycji ciała). Mają wpływ na naszą psychikę; Dzięki nim, stopniowo zaczynamy „uspokajać” swój wewnętrzny „chaos walki i przetrwania” by móc spoglądać na świat bez umysłowych zakłóceń. Czy nie brzmi to jak „medytacja postępowania”? Warto również przytoczyć pozytywny rezultat „karmiczny” – za każde dobro zostaniemy wynagrodzeni dobrem.

Według Laozi - twórcy Daodejing, cnota jednostki ma gigantyczny wpływ na postrzeganie. Bezkresne i wszech-wieczne Tao można doświadczyć dzięki niewzruszonej postawie życiowej.
Czyż w miejscu słowa „Tao” nie można wstawić wielu innych określeń ostatecznego wyzwolenia? Zastanówmy się nad tym.

„Kurs Cudów” uczy „studentów” o wiecznej, nieprzerwanej i wszechobecnej miłości. Idąc tą drogą człowiek zaczyna być miłością i otacza nią wszystkich. Jezus jest idealnym przykładem czystej miłości. W tym przypadku reguły umysłu wytwarzają czyn; Jest on nierozerwalną częścią takiej drogi.



Czym jest zakaz i nakaz? Drogowskazem. Jaki skutek daje działanie według zaleceń?



W 2008-2009 roku zaczynałem swoją przygodę duchową. Znane mi było już OBE + zero odnośnie „rozwoju duchowego”. Kompletnie nie wiedziałem jak zacząć i gdzie podążać. Duchowość odebrałem jako czystą, miłującą postawę o wiecznym uśmiechu. Cała „zabawa” rozgrywała się również w moim umyśle. Sztuczne postępowanie nie miało sensu – nie płynęło z serca i było martwe. Pamiętam ten okres jako bardzo błogi i wolny od wielu blokad. Człowiek stopniowo zmieniał swoje postrzeganie. Ludzie, miejsca zaczęły nabierać innych barw. Barw wolności. Wokół (zewnętrznie) było „raz lepiej, raz gorzej”. Umysł jednak nie dawał się już tak często nabierać na „grę życia”. Brnął ku miłości.

Pewnego wieczoru, odosobniłem się w salonie domu. W myślach bądź modląc się cicho poprosiłem o Anielskie przewodnictwo. Bez klękania i paciorka. Nie stwierdzam w tym momencie że praktyki Kościoła Katolickiego są nieprzydatne. Absolutnie! Nie odbieraj tak tego. Modlę się z „dziesiątką różańcową” codziennie.
Po zakończeniu krótkiej modlitwy spłynęła na mnie jak gęsty płyn niesamowita błogość. To było bardzo fizyczne; Gdybym mógł cofnąć czas chętnie sprawdził bym swoją temperaturę ciała. Cały zrobiłem się gorący. Było rozkosznie; Zatopiłem się w niesłychanej miłości relaksując się na kanapie. To był prawdopodobnie sławny „Lusz” opisywany przez Roberta Monroe’a. Darek Sugier wspomina w jednej ze swoich książek o tej „substancji” jako pewnej formie „zarobku” dla Aniołów. Ciekawa zbieżność tematu.
Doświadczyłem tego stanu jeszcze kilka razy. Człowiek w takiej chwili dosłownie się „rozpływa”. Jest to zjawisko tak unikalne że kiedy go doświadczamy – czujemy się błogosławieni. Nie istnieje wtedy strach, jest tylko czysta miłość. Przepraszam – MIŁOŚĆ.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ takie Niebiańskie stany doświadczyłem dzięki „szlachetnej” (i odważnej) postawie, bez medytacji i jogi.




Zakazy i Nakazy są wibracjami.



Człowiek oczyszczający swój umysł dzięki postępowaniu staje się interesujący dla nie-fizycznego świata. Stosuje on swoisty „sprzeciw” wobec otaczającego, zabrudzonego energetycznie otoczenia.   Istoty o ciepłych, miłujących wibracjach nie przejdą obok was obojętnie.

Słowo, czyn, myśl - mają znaczenie. Tworzą one jakość energetyczną; Są wizytówką. Według Taoizmu, człowiek z każdym poprawnym czynem otrzymuję „De” – substancję(?), energię, nagrodę duchową. Postępowanie musi być jednak poprzedzone sercem – czyste i delikatne, bez oczekiwań.



Reguła naturalnej ewolucji?



Według Patańdżalego, Jamy i Nijamy (nakazy i zakazy) są ważne dla zmiany, wzrostu duszy. Są jak fundament na którym budujemy Duchowy Dom.

Zakazy i Nakazy są bardzo przyjemne. Wymagają od nas stałej uwagi i uszlachetniają rozwój duchowy.






Linkback: http://forum.instytutnoble.pl/seo/8/duchowe-zakazy-i-nakazy/867/


Share via facebook Share via twitter

xx
Oczyszczanie duchowe

Zaczęty przez Life

3 Odpowiedzi
2326 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Wrzesień 03, 2015, 02:30:47 pm
wysłana przez angie
Tags:
 


Users found this pages searching for:

com
OOBE - Przewodnik