Sklep Ezoteryczny szamanskibeben.pl

Autor Wątek: Takie sobie sny  (Przeczytany 32689 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 19, 2013, 09:57:45 pm »
0



Dzisiaj ktoś mi znajomy znalazł na strychu, takie żelazne duże koło coś ala szpula, i chciał to wyrzucić, a ja mu nie dałam, bo powiedziałam, że będzie idealne na grilla.
To była taka duża żelazna szpula coś ala ruszt o średnicy tak gdzieś 2m, która idealnie nadawała się na grilla i nawet wysokość miała odpowiednią, coś jak okrągły stół.  <ok>



Kiedyś śniło mi się, że remontowali dolne kondygnacje wieżowca, i to taką dziwną technologią, bo te dolne kondygnacje były wysunięte na zewnątrz tego wieżowca, gdzie przeprowadzano prace remontowe, a górne piętra wisiały w powietrzu.
Po skończonych pracach wsunięto dolne kondygnację pod te które wisiały w powietrzu i cały wieżowiec był  w komplecie.  ::)

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2013, 03:26:12 pm wysłana przez zinka »
..nic nie jest takim, jakim się wydaje byc

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 21, 2013, 07:38:41 pm »
0
Dzisiaj z grupą znajomych testowaliśmy takie urządzenie, czyli aparat taki jak w Matrixie.
Wchodziliśmy na salę kinową, siadaliśmy na fotelach, a jakaś kobieta wtykała nam w tył głowy czincze, mieliśmy doświadczyć wizji, a potem wspólnie je zweryfikować.
Kiedy mnie wtykała w tył głowy, to facet który siedział przede mną, to się dziwił, że my chodzimy bez tego, bo on sobie nie wyobraża życia bez tego urządzenia i chodzi z nim cały czas i dobrze się z nim czuje.
Te czincze, to były takie normalne jak w realu. W Matrixie, to były takie duże.

Wchodziliśmy do sali jako druga grupa, pierwsza wyszła przed nami i prowadziła ożywioną dyskusję.

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 25, 2013, 02:07:03 pm »
0
Dzisiaj z Sofią chodziłyśmy po ścianie z której wystawały takie rury wodociągowe, kiedy ściana się skończyła i nie miałyśmy już gdzie iść, Sofia zeszła na podłogę i powiedziała, że tu są drzwi, wskazując na szafki. Podchodzę do tych szafek i zaczynam je odsuwać, a za nimi ściana, więc myślę, że te drzwi są zamurowane i trzeba będzie je odkryć


No ładnie Sofia,  ty to znasz tajne przejścia  ;)

Offline Sofia

  • ****
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Kobieta
  • sofiasni.blogspot.com
  • Respect: +132
    • Mara Aram
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 25, 2013, 03:44:47 pm »
0
O rety Zinia jaki fajny sen:) Hehe jak widać trochę znam tych przejść, może kolejny portal do innego wymiaru ;)
A teraz naszła mnie myśl, że może czasami warto "zejść na ziemię" aby znaleźć coś co jest pomiędzy nami ukryte, zamiast szukać czegoś niesamowitego "na górze wśród gwiazd"?.
"Pragnienie jest wołaniem, kształtując chimerę prowokujemy rzeczywistość". W. Hugo

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 26, 2013, 06:56:26 pm »
0
Haha nie ma to jak schizowe sny o Sofii :P

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 28, 2013, 10:57:42 am »
0
ej mała, bo cię pogonię jak mi się przyśnisz  <ucieczka>  <smiech>
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2013, 11:01:31 am wysłana przez zinka »

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 01, 2013, 09:12:25 pm »
0
W jakimś mieście stoi kobieta na takim wzniesieniu i apeluje, żebyśmy się spakowali i przyszli na to miejsce, bo będzie stąd odjazd.
Tak patrzę na nią i mówię do ludzi obok, skąd oni te góry biorą, bo wcześniej też musieliśmy się wspinać na taką stromą górę i było ciężko, a teraz nam jeszcze z bagażami każą się przemieszczać na górę.
Na polanie biorę latawca i  puszczam go wysoko w niebo, lata wsród innych latawców, po pewnym czasie tracę nad nim kontrolę i latawiec mi opada na polanę  :(

Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1723
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... by być wolnym.
  • Respect: +469
    • Instytut Roberta Noble
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 03, 2013, 11:11:32 am »
0
Zinka to jest chyba jakiś symboliczny sen z tym latawcem. Miejmy nadzieje, że nie oklapniesz w lotach jak ten latawiec i będziesz wysoko latać w kolejnych snach :)
...i odejdę. Ale ptaki pozostaną, śpiewając:
i mój ogród pozostanie,
z zielonym drzewem, i studnią.
Przez wiele popołudni niebo będzie niebieskie
i pogodne,
i dzwony na dzwonnicy wybiją godziny,
jak robią to tego popołudnia.
Ludzie, którzy mnie kochali, odejdą,
a miasto będzie rozkwitać każdego roku.
Ale mój duch zawsze z nostalgią będzie błądzić
po tym samym, zapomnianym zakątku mojego
kwietnego ogrodu.


Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 06, 2013, 10:43:21 am »
0
o dzięki, kiedyś jak się urwę z tego sznurka i polecę, to będzie odlot  <matrix>


Jestem gdzieś w pokoju, wychodzę z niego do sklepu kupić coś do jedzenia. W sklepie chcę kupić jakąś wędlinę do chleba, sprzedawczyni pakuję mi taką surową szynkę, najpierw zwracam jej uwagę po co mi ją ponacinała a później jej mówię,że nie taką chciałam.
Sprzedawczyni mówi, żebym bardziej dokładnie precyzowała co chcę kupić, i daje mi to co chcę.
Pakuję to do reklamówki i zostawiam przy  ladzie, bo ona poszła po rachunek. Wychodzę ze sklepu na zewnątrz i rozmawiam z ludźmi przed sklepem. Po sklepie jakiś facet robi zdjęcia sklepu i mówi, że będą miały nieprzyjemności, one się wkurzają na niego, że chce je podkablować do góry.
Nagle ludzie wchodzą do sklepu i zajmują cały sklep, przeciskam się przez nich, bo chcę odebrać reklamówkę którą zostawiłam przy ladzie. Szukam przy ladzie i jej tam nie, ktoś mi ją zwinął.
Zła że nic nie załatwiłam, wychodzę ze sklepu, wściekła rzucam takim małym pudełeczkiem o ziemię, które się odbija od ziemi a potem od drzwi i wraca do mnie, podnoszę je i wracam do pokoju.

Wracam taką ulicą która idzie tak trochę pod górę, jest ścieżka błotnista i bardzo zarośnięta, trudna do przejścia, ale myślę skoro nią przyszłam to chyba jest to przejścia, wchodzę parę kroków na nią, i jednak decyduję się obejśc ją z boku.
Z boku też jest błoto z góry płynie woda więc nią idę bo przynajmniej będę miała czyste buty.
Tak idę ulicą a po bokach leżą żołnierze z wycelowaną we mnie bronią. Jak już jestem na końcu ulicy to się odwracam i wyobrażam sobie jak do mnie strzelają a ja padam na ziemię, tak stoję i czekam kiedy mnie zastrzelą, ktoś podchodzi do mnie i mówi, że nie mogą mnie zastrzelić, bo im jakaś chinka czy tam japonka nie dała. Mówię, że nie znam, ten ktoś podaje mi jej nazwisko i mówi, że to moja sąsiadka, wtedy mówię, że rzeczywiscie fajna była i idę dalej.

Znajduję wózek bez kółek wsiadam do niego i zaczynam się nim przemieszczać, jest ślisko, bo to zima jest, zjeżdżam na ulicę i zsuwam się do przodu, przede mną są bramki takie jak na przejeździe granicznym, przejeżdzam przez jedną a ona się włącza i buczy, gościu w stróżówce coś tam macha do mnie, jadę dalej.
Przejeżdżam przez następną ona też się włącza, jakiś gościu na poboczu szykuje  bazukę czy tam granat, żeby do mnie wystrzelić.
Tak jadę dalej i widzę miny przed sobą, chcę je ominąć i się wywalam, wstaję widzę, że nic nie wybuchło, goścu granatu nie rzucił,  to idę dalej.

Idę ulicą za mną jakiś samochód w wysięgnikiem zrywa elewację z domów, czegoś szukają, skręcam w boczną ulicę a tam też jedzie inny wóz i robi to samo co ten pierwszy, nie mam gdzie iść, chowam się  za takim winklem.
Obok przechodzi  dziewczyna i woła mnie machając ręką, żebym szła za nią, więc idę, wchodzimy do klatki budynku, wchodzimy po schodach do góry, potem schodzimy na dół, a znajdujemy się na piętrze, jakieś dziwne te schody są i dziwnie działają.
Otwiera drzwi kluczem i wchodzimy, mówię, że tam za oknem są ci co czegoś szukają i mogą nas zobaczyć, ale o dziwo, to nie jest mieszkanie tylko jakieś przejście, taki długi korytarz.
Ze ścian wystają takie wypusty jakiś figur, po których trzeba skakać żeby się przemieszczać do przodu, więc skaczę z jednego na drugi, nawet dobrze mi to idzie, bo to jest na wysokości w powietrzu. 
Na końcu korytarza stoją żołnierze z bronią, a dziewczyna która była ze mną mówi do nich że za drzwiami są wikingowie.




« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2013, 11:28:12 am wysłana przez zinka »

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 12, 2013, 11:42:20 am »
0
Kurde,, drugi raz muszę pisać  >:(

Dzisiaj wywieziono nas autobusem gdzieś w wyludnione miejsce, mieliśmy jechać gdzieś indziej ale plany się zmieniły i wylądowaliśmy gdzieś na odludziu.
Na miejscu zastanawiamy się co mamy tu robić, rozchodzimy się po okolicy i ją zwiedzamy, żywego ducha nie widać, tylko jakieś opustoszałe domostwa. Cisza i podejrzany spokój.
Pytam kierowcy kiedy wracamy, skoro nas przywiózł, to powinien wiedzieć kiedy odjazd, ale mówi, że nie wie i też czeka na decyzję.

Komuś obok mówię, żeby popatrzał w niebo, gdzie jeden fragment nieba tak faluje i wibruje.
Niby ciekawe zjawisko, ale nie robi na nas specjalnego wrażenia, wracamy do zwiedzania miejsca w którym jesteśmy.

Offline Robert Noble

  • Out Of Body Experience
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1723
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... by być wolnym.
  • Respect: +469
    • Instytut Roberta Noble
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 12, 2013, 01:15:37 pm »
0
Ciekawe co to za wycieczka :) Nie wiadomo gdzie trafiłaś, ale sądząc z tajemniczej atmosfery to nie wróży to nic dobrego. Zastanawiające jest to jak w snach mówimy do kogoś kto stoi obok nie wiedząc nawet jak ta osoba wygląda ani kim jest. Robi się to automatycznie jak w hipnozie ;) Zinka na drugi raz zmień kierowcę ;) 

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 19, 2013, 10:38:44 am »
0
Jasne, tego kierowcę to czas najwyższy zmienić  ;)

Jestem w markecie przy regale spożywczym, jakaś kobieta coś do mnie mówi w nieznanym języku, wzruszam ramionami, że nie wiem o co jej chodzi, druga kobieta podchodzi do nas i mi tłumaczy, że mam liczyć słoiki na półce, mówię, że nie jestem z firmy i odchodzę.
W oddali widzę znajomą co stoi na półce wystającej ze ściany na wysokości tak gdzieś dwóch metrów,
- pytam się co ona tam robi,
- a ona, że medytuje tak cztery godziny dziennie, mówię, że ma fajnie, bo firma nawet jej za to płaci. Schodzi z tej półki i wychodzi z drugiej strony ściany i mnie woła. Idziemy na taki regał z ciuchami na dział odzieżowy, i chowamy się miedzy wieszakami, zaczynamy się witać i ściskać jak to przy powitaniu. Nagle wszystkie ubrania z wieszaków spadają i nas odsłaniają, strażnik który pilnował tego towaru, robi alarm, że ktoś ukradł towar, zlatuje się więcej ochroniarzy z krótkofalówkami i rozbiegają się po sklepie.
Wykorzystując zamieszanie zaczynamy ze znajomą uciekać, wybiegamy przed market a tam pełno ciał ludzkich leży na ziemi nieżywych, w oddali paru mężczyzn macha do nas rękami manifestując swoją obecnośc.

Zaczynamy uciekać, skręciłyśmy w prawo, a oni zaczęli do nas strzelać, widzę jak ogromna ilość kul leci w naszym kierunku, na szczęście nas nie trafiają, nawet parę odbiłam czapką od siebie.
Wlatujemy w taki tunel, bo ja w pewnym momencie widzę, że nie biegnę tylko lecę i kieruję się do wyjścia z tunelu.
Po wylocie z tunelu oglądam się za siebie i wiedzę, że te kule które leciały w naszą stronę natrafiły na taką barierę, która była dla nich na końcu tunelu, zatrzymały się i opadły na ziemię.



Coś ten matrix mnie prześladuje, taka scena była w  tym filmie. Czasami się zastanawiam, czy te całe scenariusze filmowe nie biorą się czasami ze snów, a może sny biorą się z oglądanych filmów  ::)

Offline Negai

  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +97
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 22, 2013, 08:32:45 pm »
0
Bardziej sny z filmów :)
Ale co ja tam wiem, nie znam się xD
W każdym razie niezła faza. Mi się kiedyś śniło że gościarka w sklepie coś się do mnie sapała, coś jej chamskiego odpowiedziałam i zaczęłam uciekać a ta za mną. Chciała mnie zabić normalnie xD ale ja się skapnęłam że to sen, zaczęłam latać i mnie nie złapała :D haha to dopiero matrix xD

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #58 dnia: Listopad 02, 2013, 10:56:00 am »
0
zmieniłam kierowce autobusu, na taksówkarza  ;)


Jestem gdzieś z jakąś grupą ludzi, odchodzę od nich i idę zwiedzać teren, czyli ruiny zamku, przechodzę przez te pomieszczenia, w jednym niby pokoi stoi taki młody chłopak z bagażami i płacze, przeszłam koło niego a potem się obejrzałam, popatrzałam na niego i poszłam dalej, nawet miałam taki moment, żeby go zapytać czemu płacze ale jakoś tego nie zrobiłam.

Tak chodzę po tych ruinach ale wewnątrz i szukam przejścia do przejścia, wyglądam przez okno i mówię, aha, tam jest przejście, wracam i rozglądam po pomieszczeniu, widzę w suficie, że ktoś chciał tamtędy wyjść, bo jest wykop do góry, ale od góry zasypany kamieniami, żeby nie było przejścia.

Wyszłam na zewnątrz i dalej trzeba wspinać się po takiej zewnętrzej ścianie, wiem, bo już tą drogą szłam kiedyś.

Dochodzę do miejsca gdzie trzeba się wspinać, ale widzę, że ktoś zamontował taki metalowy wąski na szerokość stopy balkon na zewnątrz tej ściany po ktorym można przejśc dalej.
Wchodzę na niego, oparłam się plecami o ścianę i przesuwam się do przodu, bo balkonik jest bardzo wąski, nawet poręcz jest i można się jej podtrzymać, nie chę patrzeć w dół, żeby mi się w głowie nie zakręciło.

Na końcu tego przejścia jest jakies biuro czy coś, wchodzimy, a potem wracamy tę samą drogą,
czyli tym balkonikiem na zewnątrz, tak się przesuwamy do przodu, w pewnym momencie robi się z tego taka taśma transportowa i nas przesuwa do przodu w dół, z dość znaczną szybkością.

Widzę, że koniec trasy jest w jakiejś wodzie, mówię, żeby tylko nie we wodzie, bo będę miała buty mokre, ale jakoś wysiadkę mamy na suchym gruncie.

Jacyś ludzi którzy byli ze mną poszli do swojego samochodu i odjechali, ja stoję i się rozglądam gdzie jestem, widzę, że stoi taxi, więc idę do niej, wsiadam i mówię, żeby mnie zawiózł na początek trasy tam gdzie duże drewniane konie, nie te małe tylko duże.
I zaczynam mu opowiadać, że na  tej trasie przejścia zrobili udogodnienia dla przechodzących, i mówię mu, że jak byliśmy razem dwa dni temu, to tego jeszcze nie było, i jestem pod wrażeniem tak szybkiego montażu tego balkoniku do przejścia.
On tak patrzy na mnie i mówi dwie pierwsze litery mojego nazwiska, bo chce sobie dalej przypomnieć a ja czekam i patrzę na niego, żeby sobie przypomniał, wreszcie mówi całe moje nazwisko, i dziwni się że je zapamiętał, chociaż ma styczność z dużą ilością ludzi.

Jak już podałam miejsce gdzie chcę jechać, to on zaczął myśleć, gdzie może być to miejsce, myśli, wziął jakąś kartkę spojrzał na nią i mówi 38.
Jedziemy kierowca, jego zmienniczka i ja, patrzę na nich i widzę, że na głowach mają takie fajne futrzane żółto-seledynowe czapy, podobają mi się.  ;D
Same wnętrze taxi jest bardzo małe i ciasne, ale później robi się takie szerokie i wygodne, i w sumie nie wiem jak jest prowadzony ten pojazd, bo nie ma kierownicy ani żadnych urządzeń do prowadzenia. Siedzimy jak w salonie a samochód sam się przemieszcza, coś tam dotknęłam i oderwałam, ta zmienniczka zła, że coś urwałam, a kierowca wziął to ode mnie i mówi, że nic się nie stało, zresztą mówię, że wcześniej kazał mi to oderwać.

Potem on gdzieś wysiada i mówi że wróci później, i zmienniczkę wysadzi za zakrętem, żeby sobie założyła gips na nogę i będzie udawała, że ma złamaną  ::)

« Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2013, 11:56:03 am wysłana przez zinka »

Offline zinka

  • *****
  • Wiadomości: 1145
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +469
Odp: Takie sobie sny
« Odpowiedź #59 dnia: Listopad 08, 2013, 04:15:52 pm »
0
Już drugi dzień zwiedzam Hiszpanię, idę taką aleją po bokach są palmy a na nich porozwieszana jest siatka na którą pną się rośliny.
Myślę, że pomysłowo jest to zrobione, taka osłona przed słońcem.
Z daleka jak się na to patrzy, to te aleje tworzą takie mosty łączące wysepki.
I te niby mosty mają taki ładny zielony kolor


Share via facebook Share via twitter

xx
Metody na przypomnienie sobie zwykłych snów ;D

Zaczęty przez zinka

22 Odpowiedzi
7096 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Listopad 11, 2014, 09:45:52 pm
wysłana przez zinka
xx
e-booki, kindle i takie różne, pomocy!

Zaczęty przez NianiaOgg

17 Odpowiedzi
4316 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Wrzesień 16, 2013, 09:40:35 am
wysłana przez Agata
xx
Czy poza astralem dzieją się takie dziwne rzeczy w realu?

Zaczęty przez studentm

9 Odpowiedzi
2278 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Październik 31, 2015, 08:25:20 pm
wysłana przez Wiatr1000
xx
prorocze sny

Zaczęty przez NianiaOgg

8 Odpowiedzi
2161 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Listopad 26, 2013, 06:55:23 am
wysłana przez EosCris
xx
Sny o wodzie

Zaczęty przez Sofia

2 Odpowiedzi
1614 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpień 10, 2013, 05:01:24 pm
wysłana przez Sofia
Tags:
 

OOBE - Przewodnik