Instytut Roberta Noble

Metoda regresji jako powrót do snów przeszłych, pamięć podświadomej...

Zaczęty przez m.tumi, Czerwiec 12, 2014, 10:21:43 PM

« Kierunek północ - południe podczas oobe | Doświadczenia poza ciałem - wspomnienia Roberta Monroe'a »

m.tumi

Natura świata sennego jest jak tysiąc pokoi zawieszonych w pustej przestrzeni...
Są tam poszczególne miejsca, pokoje, miasta, wsie i budynki...wszystkie osadzone swobodnie
pośród przestrzeni "jakiejś", bez ładu czasowego ni terytorialnego.

Są na świecie różne siły, magnetyzm, ciepło, promienie x i napięcie...

Świat snu pozwala zrozumieć że na świecie są tylko dwie takie siły.
Energia - siła twórcza, oraz informacja - zapis wyniku działania tej
energii...

Każdy z naszych snów jest tworzony, od podstaw. Jest to dajmy na to
pokój, ze stołem... Być może nawet pokój nie jest stworzony sztucznie,
a pobrany z realu... W pokój ten wchodzimy we śnie, wraz z inną postacią,
rozmawiamy tam z nią... Po czym budzimy się...
Tworząc pokój, postać, fabułę, podświadoma wkłada jakąś energię w tą pracę.
Kiedy sen się skończy, pozostaje informacja dwoista. Jedna w nasze świadomości,
kiedy pamiętając sen go wspominamy i analizujemy, druga jako ślad odciśnięty
na pamięci podświadomości. Pierwszego nie analizuję, drugi zaś jest wieczny
i nieulotny. Ten pokój bowiem, my, postać i rozmowa zostają w pamięci podświadomej,
zostaje jako coś w rodzaju warstwy opisowej mikroukładu języka VHDL, czyli coś
baardzo mało zajmującego miejsca w pamięci, na podstawie czego jednak można
odtworzyć całą funkcję i symulację z wszelkimi szczegółami, a jeszcze prościej:
to tak jakby z 100kB pliku .txt dało się odbudować 5GB film 3D.
Wystarczy bowiem ponowne użycie energii by sen ten przywrócić, co zdarza się często
gdy obudzimy się i zaśniemy myśląc o śnie sprzed obudzenia.
Zauważyłem jednak ostatnio iż w sposób ten mogę przywracać sny sprzed miesięcy
czy lat, z dokładnie takim samym wystrojem i osobami, moja zaś jest decyzja czy
chcę go poprostu znów przeżyć, czy zmienić fabułę zachowując się inaczej.
Potrafię zachować świadomość w tak przywróconym śnie, co jest fajne, ale fajniejsze
że mogę wtedy "oddać stery" podświadomej, i znów przeżyć ten sen nieświadomie,
z wszelkimi emocjami jakby śnił mi się pierwszy raz...

Istnieje coś takiego jak regresja hipnotyczna, ale do dziś znałem ją tylko jako
przypominanie sobie dawnych wydarzeń z życia fizycznego, lub wspomnienia z dawnych
wcieleń, nigdy jednak do tej pory nie myślałem że można tego tak fajnie użyć.
Pozwala to bowiem powtórzyć np. sny z których marnie pamiętamy dialogi, by poznać
je w całości, takie jakie były...

Metoda na to jest bardzo prosta. Trzeba jedynie przyjąć we śnie postać aktora.
Czyli znalazłszy się już we śnie sprzed roku np., nie mówimy postaci że to sen, nie
posuwamy jej, a gramy rolę "siebie"... Czyli zaczynamy z nią prowadzić dialog jaki
pamiętamy ze swojej strony, choćby fragmentarycznie, nawiązując do ówczesnego tematu.
Myślę że metoda ta jest bardzo dydaktyczna i przydaję się bardzo w poznawaniu samego
siebie. Granie bowiem samego siebie nie zmieniając nic z dialogów pozwala nam bardzo
spojrzeć na nas samych obiektywnie, bardziej nawet niż porada matki czy kolegi...

Wracając do tematu samej energii, w świecie fizycznym energia znika i odradza się.
Prąd stworzony spala do cna węgiel na pył, a gdy prąd zużyjemy do podgrzania wody zmieni
się on w ciepłą herbatę, która doda energii nam na jakiś czas. Energią tą zaś możemy
wykonać jakieś nowe działania...
Informacja zaś pozostaje ustna, pisana lub elektroniczna. Ustna się przekłamuje jak
głuchy telefon, pisana płonie lub ginie, elektroniczna miewa usterki...
Nie pozostanie więc defacto nic sensownego prócz odrodzonej czystej ziemi i szczątkowej
informacji, jak po jaskiniowcach.

W świecie snu informacja jest wieczna, ponieważ jest to nieznany nam zapis, niezawodny
i ponadczasowy jak dotychczas. Energia zaś jest jak strumień wody, ciągle napływa
świeża, i nie interesuje nikogo zużycie...

Zastanawia mnie obecnie pewna kwestia... Wiele jest metod nauki w fazie alfa, pozwalających
bliżej przyswajać sobie naukę, i szybciej... Mnie zaś zastanawia czy dałoby się wykorzystać
pamięć podświadomej do zapamiętania np. całego Pana Tadeusza...


Share via facebook Share via twitter

sklep ezoteryczny super produkty rozwojowe misy krysztalowe uzdrawianie strona autorska robert noble strona instytutu roberta noble strona instytutu roberta noble