Instytut Roberta Noble

Sny uczą - podświadomość wie lepiej

Zaczęty przez OneNight, Listopad 21, 2015, 06:50:18 PM

« Buczenie w głowie!!! | Rada dla niecierpliwych »

OneNight

Kiedyś byłem koszmarnym nieukiem. Moje życie zmieniło się, gdy poznałem OOBE. Nie mając dużej wiedzy w tym temacie, błąkałem po stronach internetowych i natrafiłem o artykuł o tym, że rozwój duchowy daje skutki uboczne takie jak OOBE. Pisało tam, że to trudna droga pełna cierpień, ale ja nie zdawałem sobie z tego sprawy, bo nigdy nie cierpiałem. Zwróciłem się w myślach do opiekuna "chcę rozwoju duchowego, dam sobie radę z cierpieniami". Od tego czasu moje życie to pasmo cierpień. Kilka lat cierpiałem na depresje, ale nie dawałem tego po sobie poznać. Uciekałem w świat snów i OOBE. Poznawałem różne religie, uczyłem się wszystkiego, co miało oszukać przeznaczenie: karma, magia i prawo przyciągania, hipnoza. W końcu już nie odchodziłem od komputera i doszło do tego, że stałem się informatykiem amatorem. Od komputera odchodziłem na potrzeby fizjologiczne i do szkoły. Z dnia na dzień stałem się dobry w obliczeniach matematycznych dzięki temu, że tworzyłem programy komputerowe. Zacząłem się interesować się robotyką. Moja pamięć stała się nadprzeciętna - potrafię pisać prawie z pamięci kilkanaście linijek kodu, zapamiętuję długie teorie z fizyki i innych dziedzin nauki w ciągu minuty maksymalnie dwóch. Koledzy oskarżali mnie o oszustwo, zazdrościli mi, a także mówili, że wiem wszystko(choć to nie jest prawda). Miałem kolegę, który zawsze podnosił mnie na duchu i to on zaproponował mi coś, na co nigdy sam bym nie wpadł: Zamieszkać w Norwegii. Wybrałem technikum elektroniczne i potem postanowiłem zostać naukowcem.

Niedawmo
Miałem taki sen:
Nadszedł dzień, w którym miałem wyjechać na studia do Norwegii, ale ponieważ nigdy albo nie miałem czasu ani chęci na naukę j. norweskiego, to nadal tkwiłem na poziomie podstawowym. Wiedziałem, że jeśli wtedy nie wyjadę, to mam rok wyjęty z życiorysu. Poczułem strach i adrenalinę motywującą do szybkiej nauki.
Po pobudce znalazłem nagranie hipnotyczne motywujące do nauki. Zaczął regularnie się uczyć i za każdym razem, gdy mam lenia, czuję ten strach, że nie zdąże się nauczyć. Przez ten strach moje tempo nauki stopniowo się zwiększa. Teraz moje tempo nauki zwiększyło się trzykrotnie.

Co o tym myślicie? Podświadomość pilnuje, żebym wykonał postawione przez siebie cele? A może to mój opiekun pilnuje mnie jak prawdziwy rodzic? Ciekaw jestem też waszych doświadczeń.


EosCris

No no! Niezła ta Twoja podświadomość ;) 
ja tak nie mam :P 
ale to moze dlatego, że się nigdy temu tak nie przyglądałam ani nie analizuje tego w taki sposób jak Ty One :) 
No nic czekam co będzie dalej z tym językiem, żeś mnie zaciekawił ::)

Wiatr1000

Wiem, że wiele osób unika cierpienia, z wiadomych rzeczy. Oczywiście ja też unikam, wiadoma rzecz. Jednak cierpienie to tak naprawdę jakby pod mniejszym ciałem rosło większe ciało, lub jak wąż zrzucający starą skórę z siebie i staje się przez to większy ;)

Czy to podświadomość? A może podświadome lęki w tobie są ukryte tak jak u mnie też się objawiają i one cię mobilizują do działania?

Opiekun pewnie by raczył ujawniać się poprzez jakieś inne metody: senne wizje, wizje na jawie, a także pewnego rodzaje uczucia na jawie. Tak ja odbierałem znaki od Niej a może też i Ich.

Wątpię by opiekun takie coś robił. Oni bardziej mają cię zmobilizować pośrednio niż bezpośrednio. Masz sam dojść według ich wytycznych, bo to przecież Ty masz się wzbogacać o nowe doświadczenia niż Oni, prawda? Wzbudzanie strachu... hmmm czy naprawdę to jest działanie Opiekuna? Ja czułem strach by zrobić coś gdy czas się kończył na jego skończenie itd. dziwne że to też się objawiało cielesną reakcją mojego organizmu ???.. ahh to dojrzewanie w wieku 13 lat <smiech>

OneNihgt rozmawiasz ze swoim Opiekunem/nką? Ja wręcz mówię do niej zwracając się normalnie, tworząc sugestie, zastanawiania, pytania itd. Wyraźniejsze sny z Jej udziałem mam gdy coś mocno pragnę. Może uzyskasz odpowiedź co sprawia, że czujesz ten strach.

Podświadomość dla mnie to jest ta strefa, która przez nas jest wyuczona, a najmniej na nią zwracamy uwagę, także to strefa gdzie spychamy wszystko to co chcemy odrzucić lub zapomnień. Sen też się manifestuje z naszej podświadomości. Widać objawił się ten sen bo coś skrycie pragnąłeś ale odrzucałem realizację tego ;)

Hmmm.. Czyżbym dzięki tobie rozwiązał też zagadkę moich snów o związkach? ??? <smiech>

OneNight

Jest to strach przed tym, że lenistwo mnie zgubi, więc jest pozytywne. Dążyłem do hipermnezji poprzez hipnozę, ale niestety nie udało się i muszę się trochę wysilić.

Mam wrażenie, że studiowanie, praca i życie w Norwegii jest zbyt piękne, by było możliwe. Chciałbym wreszcie poczuć, że życie nie jest tylko cierpieniem.

Cieszę się, że komuś chciało się czytać moją nudną historie :)

Wiatr1000

Czemu nudną historię? ;)

Dla ciebie życie w Norwegii jest zbyt piękne a dla mnie stworzenie z kimś związku jest zbyt piękne. W pewien sposób mamy sny itd. podobne tylko temat inny :)) . Podświadomie czujemy strach, cierpienie itd. przed tym co odrzucamy ;)

zinka

OneNight  znalazłeś cel i właściwą dla siebie drogę, skoro tak łatwo ci to wszystko przychodzi to znaczy, że to są twoje drzwi i twoja droga, nie możesz wątpić ani podważać tego co ci się przydarza, jak to mówią, "płyń z prądem do przodu i sięgaj po swoje".

Zasuwaj swoją drogą do celu, i nie pytaj czyja to sprawka, to twoja sprawka, masz jasno wyznaczony cel i dobrze, to podstawa, wiedzieć co się chce i do czego chce się dążyć.
Skup się na celu, a nie na drodze a będzie dobrze. :)

A ja już się cieszę, że mogłam poznać przyszłego naukowca ;)



OneNight

Miło mi, że ktoś we mnie wierzy. W moim otoczeniu to rzadko spotykane.

Ostatnio zacząłem mieć już nawet sny, w których rozmawiam w j. norweskim - taki zapaleniec ze mnie :D


EosCris

#7
A ja bym Ci poleciła zebyś skupił sie na drodze a nie na celu, bo życie CI minie a cel zawsze będzie się odsuwał jak horyzont, któy jest nieosiągalny.

No ale dobra, co ja tam wiem ;) pipce jak zwykle :P

Jesteś dzielny i fajnie, że jesteś z nami i się dzielisz swoim doświadczeniem!
Czekam na dalszą część.
aaaa i fajnie, że w snach uczysz się norweskiego. Puszczaj sobie w nocy nagrania jak gadają po norwesku szybciej wszystko przyswoisz :)

Wiatr1000

Pipce?? ??? Co to za słownictwo ja tu widzę <smiech>

Norweskiego się naucz jeśli to ci łatwo pójdzie, później może ci się zwrócić nawet jeśli w domu, kraju zostaniesz. Może tłumaczem w naszej firmie zostaniesz. Albo norweg będzie u nas w jakiejś firmie kierował.

Ja wolę się np Japońskiego uczyć ale mi to z braku czasu i słomianego zapału średnio idzie choć jeden alfabet pisać w znaczkach prawie cały się nauczyłem ;) Wybieraj ten jeżyk który ci naturalnie idzie.

Ważna rzecz. Mniej patrz na miejsce i kasę a gdzie ci lepiej się będzie pracować i w jakim towarzystwie.

OneNight

#9
Wiatr, mogę spytać jak masz na imię? Przypominasz mi kogoś... Ksawery? Jeśli nie, to znam kogoś z identycznymi problemami i zainteresowaniami :)

A wracając do tematu: Już niedługo mam nadzieje polecieć do Norwegii w OOBE. Raz mi się niby udało, ale nie odnalazłem tego miejsca, w którym byłem. Najbliższe temu jest chyba Heddal stavkirke.

Aleksandro, zapewniam Cię, że nie jestem taki dzielny.

Wiatr1000

Przykro mi Onenight ale żaden Ksawery :P Zainteresowania mam choć zastanawiam się czy to kwestia tego, że byłem kiedyś w tym Kraju ;)

Przez oobe polecieć ;) A real to co? :P Gotuj się na wyjazd w realu :)) Choć widząc tylu imigrantów z południa to zastanawiam się czy warto :P


Share via facebook Share via twitter

sklep ezoteryczny super produkty rozwojowe misy krysztalowe uzdrawianie strona autorska robert noble strona instytutu roberta noble strona instytutu roberta noble