"Współczesne badania pokazują, że sny są czymś znacznie więcej niż tylko burzą neuronów w mózgu. Są źródłem informacji o nas samych, mogą leczyć, a nawet uratować życie"- fragment z gazety "Świat Wiedzy"
Sen jest prywatnym psychologiem człowieka. Ukazuje jego własne problemy, obawy. Świadomy sen to ciekawa sprawa, bo można w nim robić to co się chce, ale warto też po prostu pójść spać i śnić nieświadomie, gdyż można dowiedzieć nad jakimi problemami mamy pracować.
"Leksykon Symboli Sennych"- leksykon z czasopisma "Świat wiedzy". Polecam
http://www.gg.pl/dysk/swNUqYEzYROHsgNUqYEx8P0/Leksykon%20symboli%20sennych (http://www.gg.pl/dysk/swNUqYEzYROHsgNUqYEx8P0/Leksykon%20symboli%20sennych)
Zgadzam się, że sny są czymś znacznie więcej niż nam się wydaje. Są wrotami do innych wymiarów, innych rzeczywistości. Można się jedynie o tym przekonać pracując ze snami i praktykując Śnienie.
Człowiek niestety nie rozumiejąc snów, zakwalifikował je jako coś mało istotnego tym samym zamknął się na pewnie doznania. Sny są ściśle z nami powiązane, z naszą psychiką osobowością, doświadczeniami i nie tylko... to kopalnia wiedzy, od której nie należy się odcinać lecz do której należy udawać się jak najczęściej by wydobywać z niej największe Skarby.
Potrafię zapamiętac cztery sny z jednej nocy, i co ciekawe, do niczego jeszcze mi się nie przydały, nic nie mogę z nich wyczytac. Raczej skłaniam się do tego, że zaglądam do innych wymiarów gdzie mogę doświadczyc innej rzeczywistości, która wcale mnie nie dziwi i nie zaskakuje jeśli tam jestem.
W jednym ze snów, grałam w piłkę w wodzie, z kim, z syreną płci męskiej, hmm dziwne, więc jednak istnieją :-\
W snach wszystko może się zdarzyć i to jest w nich wspaniałe.
Cytat: zinka w Lipiec 16, 2013, 02:57:20 PM
W jednym ze snów, grałam w piłkę w wodzie, z kim, z syreną płci męskiej, hmm dziwne, więc jednak istnieją :-\
o jesus, mam nadzieję że ci nie śpiewał...? strasznie fałszował? ;)
Dziś wiem że sny to inne nasze życia, inne wymiary w których przebywaliśmy. Jak już gdzieś pisałam.... My! to nie nasze ciało fizyczne, jesteśmy czymś znacznie więcej niż kupą mięsa ;) . A tak długo jak będziemy się utorzsamiać z naszym ciałem fizycznym w tej rzeczywistości.... to nigdy nie doznamy czegoś znacznie głębszego....wielowymiarowego....
no nie sposób się nie utożsamiać, w końcu dźwigamy te cielska od tylu lat ::) to jakby zaprzeczać istnieniu komarów które cię boleśnie rąbią po nogach. Są, rąbią, nie ma co zaprzeczać. Trzeba tylko jakoś poukładać sobie wszystko tak, żeby wygospodarować miejsce na coś więcej, niż nasza fizyczność.