Uzdrawianie - nikt nie jest stracony. Historia Milarepy.

Zaczęty przez Mote, Kwiecień 16, 2023, 12:34:36 PM

« Morsowanie | Zatkany nos »

Mote

"Wszyscy mamy przeszłość. Wszyscy podjęliśmy jakieś decyzje, które nie były dobre.
Nikt z nas nie jest kompletnie bez winy, ale wszyscy każdego poranka dostajemy szansę by stać się lepszą osobą niż byliśmy wczoraj."
 autor-anonimowy, internetowy mędrzec

 Nawet nie znając pojęcia karmy, każdy kto kroczy ścieżką rozwoju duchowego zmierzyć się musi ze wszystkim co uczynił w swoim życiu, z czynami z których jesteśmy dumni jak i z tymi, których się wstydzimy i chcielibyśmy o nich zapomnieć.
 Dokonanie wglądu w swoje decyzje, przyczyny dokonanych wyborów, przyjęcie pełnej odpowiedzialności za nie jest częścią oczyszczania i uzdrawiania siebie. Prawdy jakie odkrywamy o sobie nie zawsze nam się spodobają, ale czy ponownie podjęlibyśmy takie same decyzje w tych samych sytuacjach?
 Jaka jest Twoja natura? Twoje wnętrze? Co leży w głębi twego serca, ukryte przed wzrokiem innych ludzi pod maską codzienności? Co szepczesz do siebie gdy jesteś otulony mrokiem nocy?
 Nie ma wewnętrznego spokoju gdy zagrzebane w przeszłości dokonane "zło" ukrywamy przed naszą świadomością ale też nikt nie jest stracony.
 Wybaczcie sobie.

 Milarepa był jednym z najsławniejszych joginów tybetańskich ze szkoły Kagyu. Był poetą, mistrzem Buddyzmu Diamentowej Drogi i uczniem Marpy Tłumacza, był także czarownikiem, mordercą i świętym. Historia Milarepy, jest opowieścią jego osobistej podróży od chęci zemsty do momentu oświecenia.
 Milarepa urodził się w zachodnim Tybecie na przełomie X i XI wieku n.e. w męskim roku Wodnego Smoka, w pierwszym miesiącu jesieni, dnia dwudziestego piątego. Był to przełom sierpnia oraz września 1052 roku. Jego rodzice to Karmo Kjön (matka) oraz Mila Szierab Gyaltsen (ojciec), a otrzymał imię Thepaga, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza ,,piękny głos".

Jego rodzina była majętna oraz poważana. Matka Milarepy wywodziła się z królewskiego rodu Nang, ojciec natomiast był zręcznym kupcem. Zamieszkiwali wspólnie z krewnymi duży dom, noszący nazwę ,,Cztery filary i osiem belek". Ich majątek składał się z licznych dóbr, w całej okolicy byli znani jako rodzina, której dobrze się powodzi.

Ojciec Milarepy zmarł, gdy chłopiec miał 7 lat. Powierzył wówczas opiekę nad swoją rodziną bratu oraz szwagierce. W krótkim czasie doszło jednak do sytuacji, że zamiast uzyskiwać wsparcie od bliskich, wdowa wraz z dziećmi zostali robotnikami w majątku, który do nich należał, a został całkowicie zagarnięty przez wuja Milarepy wraz z chciwą ciotką.

Ostatecznie mieszkali na niewielkim skrawku ziemi, który pozostał im jedynie dzięki temu, że wstawiła się za nimi pozostała część rodziny. Matka Milarepy w związku z tymi wydarzeniami zapałała ogromem nienawiści do osób, które w taki sposób ją potraktowały. Nie umiała się z tym pogodzić. Gdy chłopiec dorósł, płacząc i prosząc, wymogła na nim, aby udał się na naukę czarnej magii i zemścił się na niegodziwych krewnych.

Milarepa podążył do doliny Tsang, odnalazł tam właściwego nauczyciela, lamę Jingtona Trogiela. Przekazał mu wszystko co posiadał: samego siebie, swoje ciało, mowę oraz umysł oraz wszystkie kosztowności. W czasie nauki był niezwykle oddanym uczniem. Wspólne zgłębianie wiedzy trwało rok, przeprowadzono wstępne przygotowania, po czym lama odesłał Milarepę do swojego przyjaciela o nazwisku Jingtena Gyatso.

Pierwsza próba tego czego nauczył się Milarepa miała miejsce na przyjęciu zorganizowanym w domu ciotki oraz stryja. Dokonał zawalenia dachu domu w którym miała miejsce biesiada a pod jego gruzami śmierć poniosło aż 35 osób. Ciotce oraz stryjowi udało się wyjść cało z sytuacji, gdyż w danej chwili przebywali poza budynkiem.

 Matka Milarepy bardzo dosadnie cieszyła się z tej strasznej tragedii, co przysporzyło jej wrogów.
Wiele osób zniechęciło się do niej, część najbardziej zaciekłych natomiast przedsięwzięła postanowienie zabicia jej i jej syna.
Wysłała ona więc przez pielgrzyma ostrzeżenie do syna, z jednoczesną prośbą o zesłanie burzy gradowej, która zniszczyłaby uprawy wrogów.
Nauczyciel, który obserwował ogromne zdolności i możliwości Milarepy, nauczył go również tego.
Chłopak udał się w przebraniu do rodzinnej wioski, wywołał burzę gradową, która doprowadziła do zniszczenia wszystkich okolicznych zbiorów.

Kiedy jednak ponownie zawitał do swojego nauczyciela, zrozumiał, jak wiele cierpienia wywołał, zaczął się jednocześnie ogromnie bać konsekwencji, tego, co robił. Odszedł w poszukiwaniu mistrza dharmy, który byłby w stanie mu pomóc. Tak właśnie spotkał Marpę .

Czas spędzony z Marpą nie był lekki. Traktował on Milarepę bardzo surowo. Było to niezbędne by oczyścić jego umysł z negatywnych wrażeń. Przez wiele lat kazał mu budować kolejne domy, a następnie burzyć je, odnosząc każdy kamień na swoje miejsce. Ostatnia ośmiopiętrowa wieża zbudowana przez Milarepę do dzisiaj stoi w Tybecie. Kiedy prawie ukończył jej budowę dostał od Marpy pierwsze nauki buddyjskie .

Po tym jak Marpa udzielił mu przekazu praktyk Diamentowej Drogi, za radą mistrza Milarepa udał się na odosobnienie i spędził wiele lat medytując w 27 różnych górskich jaskiniach.
Udało mu się uzyskać pełne urzeczywistnienie nauk Buddy.
Odwiedzali go przez lata liczni wędrowcy i wszyscy odnosili ogromne korzyści z jego nauk.

Milarepa zmarł w 1136 roku, w roku Drewnianego Zająca, mając 84 lata.
Jego śmierć miała miejsce w otoczeniu licznych, cudownych znaków.


https://www.filmweb.pl/film/Milarepa-2006-302639/descs

https://www.tajemnice-swiata.pl/milarepa/

EosCris

Ciekawa opowieść Mote  ^-^ Rozumiem, że to część Twojej rekapitulacji?

Mote

Cytat: EosCris w Kwiecień 17, 2023, 11:45:09 AMCiekawa opowieść Mote  ^-^ Rozumiem, że to część Twojej rekapitulacji?

Historia Milarepy może pomóc wielu ludziom tak jak on za życia, po swojej przemianie pomagał poszukującym.
Wiele osób uważa, że ich los jest przesądzony, że ich przeszłe czyny zamykają im drogę do zmiany zachowania, że nie mogą wyrwać się z pętli swoich destrukcyjnych działań. Historia Milarepy pokazuje, że droga do oświecenia jest zamknięta tylko dla tych, którzy go nie szukają.

Moja rekapitualacja trwa a ta historia jest jej częścią.

Robert Noble

Cytat: Mote w Kwiecień 17, 2023, 10:07:22 PMHistoria Milarepy pokazuje, że droga do oświecenia jest zamknięta tylko dla tych, którzy go nie szukają.

Dla tych co szukają, ale źle się za to zabierają, również jest to droga zamknięta.

EosCris

Tak, opowieść może przynieść ulgę poszukującym wolności i świadomości. Ale prawda jest taka, że po osiągnięciu oświecenia dopiero cała praca się zaczyna :)
Tak jak Wam  mówiliśmy na naszym spotkaniu, albo odbudujesz swój stary świat albo stworzysz swój nowy. Ja ze swojej strony trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci abyś osiągnął swoją upragnioną wolność świadomości w postrzeganiu otaczającego Cię świata. Innym również tego życzę  <3  <taniec>  <hexa>

EosCris

Cytat: Robert Noble w Kwiecień 18, 2023, 12:19:51 PM
Cytat: Mote w Kwiecień 17, 2023, 10:07:22 PMHistoria Milarepy pokazuje, że droga do oświecenia jest zamknięta tylko dla tych, którzy go nie szukają.

Dla tych co szukają, ale źle się za to zabierają, również jest to droga zamknięta.

Tu się z Tobą nie zgodzę Robert. Jak już powinieneś wiedzieć, nie ma czegoś takiego jak zamknięta droga dla tych co źle się do tego zabierają. Koniec końców oni również osiągną stan Pustki - Oświecenia (jak zwał, tak zwał). To tylko kwestia czasu :) Fakt jest tylko taki, że nie koniecznie za swojego życia ;)  <3

Mote

Cytat: EosCris w Kwiecień 18, 2023, 12:23:08 PMTak jak Wam  mówiliśmy na naszym spotkaniu, albo odbudujesz swój stary świat albo stworzysz swój nowy.
Czy na odbudowę świata, jego jakby reprogramowanie, jest tylko jedna szansa? Czy za każdym razem gdy wchodzi się w pustkę następuje rozpad świata?  Czy za każdym razem jest szansa na jego ponowną przebudowę?

Cytat: EosCris w Kwiecień 18, 2023, 12:23:08 PMJa ze swojej strony trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci abyś osiągnął swoją upragnioną wolność świadomości w postrzeganiu otaczającego Cię świata. Innym również tego życzę  <3  <taniec>  <hexa>

Dziękuję Criss za to życzenie.

Skoro śmierć jest jedną z dróg do oświecenia to w końcu nam wszystkim się uda.

EosCris

Cytat: Mote w Kwiecień 18, 2023, 01:19:42 PMCzy na odbudowę świata, jego jakby reprogramowanie, jest tylko jedna szansa? Czy za każdym razem gdy wchodzi się w pustkę następuje rozpad świata?  Czy za każdym razem jest szansa na jego ponowną przebudowę?

Gdy znajdziesz się w pustce i staniesz się nią - tego co znałeś do tej pory juz nie będzie (można doznać rozpadu świata ale nie doznać pełnej pustki). Gdy już nie będzie Ciebie (Mote), staniesz się tylko trwaniem, byciem, niczym, wszechogarniającą ciszą i nicością nieskończoną, wieczną - to tego świata też już nie będzie. A gdy uda Ci się powrócić - powiedzmy, że do tego samego świata (tym samym on już nigdy nie będzie), będziesz miał za każdym razem możliwość, odbudowania swojego starego ja (cały wszechświat będzie chciał aby tak się stało ;) ) ale z tą świadomością, którą przed chwilą otrzymałeś bedziesz mógł zrobić co chcesz.
Będziesz wiedział co i jak i co najważniejsze nikogo juz o nic nie będziesz musiał się pytać. Bo będziesz miał wiedzę w sobie. Ty nią będziesz - tą Wiedzą.

Gdy z czasem trwania życia odbudujesz swój stary świat i poczujesz, że on Ci nie służy, to będziesz musiał znowu doprowadzić do rozpadu świata aby po tym iść inną drogą.

Cytat: Mote w Kwiecień 18, 2023, 01:19:42 PMSkoro śmierć jest jedną z dróg do oświecenia to w końcu nam wszystkim się uda.

TAK! :)

nautiluz

Dziękuję Wam za to. Można oszaleć - osiągając ten stan. Ja nawet nie wiedziałem- bądź nie pamiętałem będzie tu właściwszym słowem ze jest coś takiego jak pustka, rozpad- póki tego rozpadu nie doświadczyłem. Zacząłem czytać i tak trafiłem też tutaj. Każdy może... To jest piękne, piękny dar dla każdego człowieka. Tylko nie każdy chce/ potrzebuje. Dzięki!


Share via facebook Share via twitter