http://www.guardian.co.uk/science/2013/jun/28/uk-government-ivf-dna-three-people?CMP=twt_gu
Wiecie co. Pewnie każdy zainteresowany jeżeli nawet tego tematu nie wałkuje na ostro i nie szaleje przy testach, to zna co najmniej go powierzchownie.
Ja jestem ciekawy rezultatów..
Jak wiadomo: dla jednych normalny stan rzeczy z pełną aktywnością, dla innych duchowość, a jeszcze dla innych tylko okres dzieciństwa z aktywnością w porzuceniu, lub jeszcze ... coś innego.
Natomiast grzebanie przy mitochondri z natury na dorosłym organizmie nie oznacza przeszczepu umysłu, co najwyżej reszta kolonii potrafiła z czegoś takiego czerpać benefit w trakcie obserwacji wycinków - i to obojętnie od kogo.
Ja to traktuje jako ciekawe doświadczenie mimo wszystko. Obojętnie co się stanie, to włosy nikomu z głowy nie spadną... Nawet jeżeli się okaże, że rodzice się pozbyli swojego dziecka :)