Forum Instytut Roberta Noble

ROZWÓJ ŚWIADOMOŚCI => OBE LD PROJEKCJA ASTRALNA SNY ŚNIENIE => BADANIA I ODKRYCIA NAUKOWE W ROZWOJU ŚWIADOMOŚCI UMYSŁ PSYCHOLOGIA => Wątek zaczęty przez: EosCris w Styczeń 09, 2015, 06:48:41 PM

Tytuł: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Styczeń 09, 2015, 06:48:41 PM
Oświecenie – wielki mit.


(https://forum.instytutnoble.pl/multimedia_file.php?i=118)



Człowiek wstępując na drogę rozwoju duchowego tworzy nowe wyobrażenia.
Ludzie rozwijający się duchowo tworzą sobie cele, pragnienia.
Od mistrzów przejmuje się wyobrażenia o oświeceniu, mistrzostwie, radości, miłości, jedności.
Wtedy zaczyna się pewien proces gonitwy.
Chęci osiągnięcia czegoś, co realnie nie istnieje i jest wyobrażeniem.
Tymczasem...Oświecenie nie istnieje.




Ten stan, który nazywa się oświeceniem jest wyobrażeniem w umyśle.

Na podstawie słów innych, umysł stworzył mentalny obraz oświecenia, czyli stanu, który rzekomo się kiedyś przytrafi i zakończy wszelkie problemy.
Oświecenie może być też próbą "bycia lepszym od innych".
Czyli korzystaniem z boskich mocy, które rzekomo kiedyś staną się ,,moją własnością".

Jest to bardzo interesujące dla umysłu, który lubi wyzwania.
Oczywiście można trwać w tych myślach o spełnieniu w przyszłości. Oczywiście można próbować się rozwijać, medytować, afirmować.
To wszystko oczywiście także tworzy ruch w przestrzeni, który zmienia istotę ludzką.
Jest to ruch naturalny, tak jak naturalny jest rozwój całego wszechświata.

Nie ma nic złego w intencjonalnym staraniu się i dążeniu do swego celu. Cała kwestia w tym, że już teraz rozwój trwa w Tobie naturalnie.
Czy z tym walczysz czy nie, naturalny rozwój jest faktem.
Już teraz wszystko dzieje się w kierunku nadanym przez boskość natury.
Już w tym uczestniczysz, po co przyśpieszać i walczyć o coś, co i tak jest nieuniknione.
Zaakceptuj więc, że jesteś już na swoim miejscu w rozwoju.

Opadną wszelkie napięcia.

Oświecenia nie da się wymedytować ani wyafirmować.

Ego pragnie "kupić oświecenie" używając jednego z dostępnych znanych mu środków – medytacje, afirmacje, modlitwy, oddanie się Bogu.
Próbuje za wszelką cenę, jednak nadal "coś jest nie tak". Nadal jest jakiś problem.
Ego nie wie, że tak naprawdę ono samo jest tym problemem.

Wszelkie próby ego to tylko złudna gra umysłu, która nijak do oświecenia nie doprowadzi.
Oczywiście zmienia energetyczne pole człowieka, nadaje kierunek.  Jest to pewien ruch i jest on naturalny.

Czym więc jest oświecenie?
Dla każdego może być czym innym.
Właściwie jest tylko słowem, które wzbudza określone reakcje.
Tylko od Ciebie zależy, czym jest Twoje oświecenie.
Od Ciebie i od ludzi Cię oceniających. Takie oświecenie jest w sumie niewarte, jeśli zależy od oceny umysłów.

Umysł wyróżnia różne stany świadomości.
Wydziela z całego pola wibracji i swoich doświadczeń najróżniejsze stany świadomości i ocenia je. Porównuje ze sobą czy z wyobrażeniami o stanach świadomości innych ludzi.
Z całego swego doświadczenia wydziela stany niskiej świadomości i wysokiej świadomości.
- Stany wysokiej świadomości utożsamia z oświeceniem.
Na zasadzie porównania stwierdza też, że aktualnie nie znajduje się w upragnionym stanie. Dlatego twierdzi, że oświecony nie jest. To również jest zależne od subiektywnej oceny.

Oświecenie według większości ludzi jest pewnym "wysokowibracyjnym" stanem, który się po postu przydarza.
Jest to w pełni świadoma akceptacja tego, co jest.
Ten stan powstaje naturalnie i spontanicznie. Można powiedzieć, że nie masz na to wpływu. Po prostu może nagle się zdarzyć, że obudzisz się oświecony.
Czyli taki, jaki zawsze chciałeś być.

Zamiast czekać na przyszłe zdarzenie, można też spróbować czego innego.
Wystarczy wyjść ponad wszelką wiedzę o oświeceniu. Ponad wszelkie oceny i uwarunkowania względem rzeczywistości. Nawet jeśli tego nie doświadczasz – nie musisz.
Jesteś jaki jesteś.
Doświadczasz własnego subiektywnego wszechświata. Doświadczaj więc świadomie, sprawdzaj, działaj, istniej... Bez przywiązania i celu.
Doznawaj piękna teraźniejszości w pełni.
Oświecony nic innego nie robi.
Jesteś otoczony. Kwiaty kwitną, chmury przesuwają się po błękitnym niebie.
Wszechświat jest doświadczeniem harmonii.
Każdy stan, który istnieje w tej chwili jest doskonały.
Nie ma innego.

Tylko ego, na podstawie przeżytych zdarzeń (czyli na podstawie myśli o przeszłości), określa że teraźniejszy stan świadomości doskonały nie jest.
A przecież już istniejesz i jesteś świadomy.
Już w tej chwili doświadczasz istnienia, cokolwiek byś nie zrobił. Doświadczasz go na różne sposoby, żaden sposób doświadczenia nie jest gorszy czy lepszy. Wszystko znajduje się w polu doświadczenia i jest dokładnie na swoim miejscu.

Porzucając wszelkie oceny wszystkie stany świadomości będą same w sobie doskonałe. Nie trzeba już szukać czy utrzymywać niespełnienie z powodu danego stanu. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment wibracyjny, stan świadomości się zmieni.
To będzie również w porządku.
Będzie zupełnie naturalne.

Nie ma takiej zasady w naturze, która twierdzi, że nie jesteś oświecony. We wszechświecie nie ma nic świadczącego o tym, że nie jesteś oświecony.

Więc może jesteś?
Wszystko zależy od tego, jak Ty to czujesz. Jeśli czujesz, że jesteś – Twój subiektywny wszechświat przybiera formę oświecenia. Jeśli czujesz, że nie jesteś – po prostu nie jesteś. Nadal masz pewne pragnienia, nadal coś jest nie tak.
Nadal dążysz do celu w przyszłości. Cały czas brak akceptacji Aktualnej Rzeczywistości.
Taka jest natura umysłu.
Warto to zauważyć.

Twoje postrzeganie zależy tylko od Ciebie. Nikt Ci nie każe być oświeconym, nikt też nie każe być nieoświeconym. To tylko pojęcia, które przyjął umysł. Układy odniesień.
Uwikłał się w nie i uzależnił od nich.

Dzięki temu mamy na świecie miliony nieoświeconych, którzy błądzą szukając tego, czego nie ma. Uganiają się za wyobrażeniami, negując podświadomie chwilę obecną.
Można tak w nieskończoność.

Jedyną rzeczywistością jest teraźniejszość.
Jeśli tu i teraz nie ma oświecenia, to gdzie ono jest?
Może zaistnieć tylko w umyśle.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że oświecenie istnieje poza Tobą? Na podstawie usłyszanych informacji i ocen własnego umysłu. Jeśli Cię to satysfakcjonuje, to jesteś na miejscu. Warto jednak samemu sprawdzić, czy jest taki stan.
Jeśli nie ma go w teraźniejszości, to po cóż zajmować się iluzją?
Moment całkowitej akceptacji przyjdzie wraz z uświadomieniem sobie, że innej rzeczywistości nie ma. Jest tylko ta, którą postrzegasz, która jest Tu i Teraz. Nie ma niczego innego. I tylko w tym aktualnym stanie jest doświadczenie.
Tylko teraz są też wszelkie wyobrażenia i mentalne zasłony, które oddzielają od czystego postrzegania. Wszystko zależy od tego, jak umysł oceni doświadczenie.
Może powiedzieć, że jesteś lub nie jesteś oświecony. Może powiedzieć wszystko. Warto spróbować zaprzestać wszelkiej oceny.  Spojrzeć na Aktualną Rzeczywistość tak jak małe dziecko, zupełnie na czysto.

Gdy byłeś dzieckiem nie było problemów, nie było oświecenia, nie było celów w przyszłości. Wszystko było takie żywe i teraźniejsze. Otaczało Cię światło. To doświadczenie trwało z tą specyficzną jasnością i niewinnością. Nie było żadnych myśli i uwarunkowań.
Możesz tu i teraz przejść do tego stanu. Kiedy to się  stanie nagle jesteś otoczony światłem i miłością – istniejesz.
Uczestniczysz w cudzie.
Czy trzeba czegoś więcej?
Ostatnie co może w tej chwili zrobić umysł, to pomyśleć o jakimś oświeceniu i stworzyć w sobie negację Aktualnej Rzeczywistości. Niepotrzebną rzeczą jest tworzenie myśli, że ta rzeczywistość to w sumie nic nie warta w porównaniu z Rzeczywistością oświeconego.
Są to tylko subiektywne wyobrażenia.

Nie trzeba mieć ponadnaturalnych mocy, aby być szczęśliwym. Nie trzeba mieć świadomości totalnej, by się zaakceptować. Nie trzeba być kimś innym, by znaleźć wewnętrzny spokój i spełnienie.
Istota ludzka ma prawo intencjonalnie się zmieniać. Zmieni się na tyle, na ile jest w stanie.. Jednak nie osiągnie idealnie tego samego co inni. Ponieważ każdy jest inny.
Budda Gautama urodził się w swoich warunkach. Jego ciało było takie, a nie inne. Jego pogląd na świat był taki, a nie inny. Jego oświecenie było takie, a nie inne. Każde oświecenie jest indywidualne i jedyne w swoim rodzaju.

Nie trzeba walczyć, czy starać się osiągać czegokolwiek w przyszłości.

To co ma być przyjdzie naturalnie.

Wystarczy zaakceptować teraźniejszy moment ruchu boskości. Ten ruch sam trwa. Można znaleźć w tym spokój. Puścić i unosić się na fali procesu rozwoju.

Wszechświat już jest doskonały, rzeczywistość istnieje – nie potrzeba jej niczego więcej.
Wystarczy, że umysł to zaakceptuje.
Przychodzi przebudzenie.
To na co patrzysz jest boskie. To co słyszysz jest boskie. To co czujesz, jest stworzone przez boskość.

Jesteś totalnie zanurzony w istnieniu. Nie ma nic innego. Akceptując Aktualną Rzeczywistość Twoja istota zakwita. Powstaje w końcu spokój. To już jest koniec. Nie musisz iść nigdzie dalej. Co będzie to będzie, natura sama idzie. Powstaje otwarcie na tą boskość, którą jesteś.




Paweł Godlewski, Moment boskości


Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Styczeń 21, 2015, 04:54:35 PM
A więc jednak jestem oświecony, ten artykuł mnie oświecił ;)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: zinka w Styczeń 21, 2015, 05:39:19 PM
No mnie też ;)


Nie ma takiej zasady w naturze, która twierdzi, że nie jesteś oświecony. We wszechświecie nie ma nic świadczącego o tym, że nie jesteś oświecony.


<medytacja>
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: NianiaOgg w Sierpień 03, 2016, 08:17:11 PM
yyy.. znaczy że mój sąsiad który myje beczkę z wychodka w pobliskiej rzeczce  :'( on też jest oświecony i ma zaakceptować siebie takim jakim jest? pewnie zawsze siebie takim akceptował, to tylko ja szukam dziury w całym ;)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Sierpień 03, 2016, 10:31:54 PM
Nianiu pewnie, że twój sąsiad może być oświecony :) Wszystko co jest jest piękne, oświecony człowiek zdaje sobie z tego sprawę :) 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 21, 2017, 09:13:29 PM
Proszę najpierw przeczytać główny artykuł!!!!!
Z 10 razy odpuszczałem sobie skomentowanie tego artykułu ;) jednak skomentuje, nie robię tego aby rozpoczynać kłótni ale po to aby zmotywować do działania... Na pewno nie chcę rozgniewać EosCris I Roberta więc proszę nie bierzcie tego do siebie... V pokój ;) z szacunkiem


Oświecenie w hinduizmie definiuje osobę, która poprzez własne działania lub pewne wydarzenia w życiu osiąga stan jak by to określił don Juan pełni siebie.  Czym jest ta pełnia siebie I oświecenie z tego wynikające?
Przedstawie to z dwóch punktów widzenia pierwsza to ideologia I filozofia Castanedy druga z filozofii I praktyki Jogi.

Don Juan nie używał słowa oświecenie ale pełnia siebie. Tak więc u podstawy tego stwierdzenia leży przekonanie, że człowiek normalny nie jest kompletny. Mianowicie nie ma kontroli nad ośrodkiem energetycznym znajdującym się na czubku głowy (czakra korony), który to jest okupowany przez tak zwane latawce, pozostałe jego ośrodki energetyczne są za to opróżnione z energii. Można powiedzieć, że to energetyczne larwy żerujące na ludzkiej energii I utrzymujące człowieka w swego rodzaju otumanieniu, nieświadomości swojej prawdziwej natury I możliwości które posiadamy jako ludzkie istoty. Latawce są poniekąd odpowiedzialne za rodzaj naszego wewnętrznego dialogu, który u wielu ludzi przeradza się w wewnętrzną walkę niszczącą ich życia I dobre samopoczucie, jaki i wpływają na odbiór I interpretacje świata.
Według don Juana aby zdobyć czy też odbić ten ośrodek energetyczny z rąk okupanta należy wzmocnić wszystkie pozostałe ośrodki energetyczne do tego stopnia, aż energia z nich wyprze latawce (magiczne kroki!!!) a człowiek staje się kompletny.
Informacje na temat latawców były jednym z ostatnich elementów wiedzy, którą nagual przekazywał uczniowi z oczywistych niebezpieczeństw idących za tą wiedzą.
Po odzyskaniu pełni siebie człowiek zaczyna postrzegać w prawdziwie naturalny I odpowiedni sobie sposób czyli taki jak ludzie wyobrażają sobie stan oświecenia.
Można przypomnieć, że don Juan wspominał o jasności, (w kontekście 4przeciwników człowieka wiedzy)która następowała po pokonaniu przez wojownika strachu, której to nie należy mylić z oświeceniem.

Oświecenie z punktu widzenia Jogicznego.
Energetyczne ciało człowieka czy też dusza w filozofii Jogi składa się ze 144000 ośrodków energetycznych zwanych czakrami. Wyróżnia się 7 głównych czakr ułożonych wzdłuż kręgosłupa (7 pieczęci przed tronem Boga - Biblia) do, których to jogini przykładają szczególną Wagę. Czakry te (pieczęcie) są zamknięte I wypompowane z energii u normalnego człowieka. Jogini poprzez medytacje I ćwiczenia fizyczne-joge (analogia do magicznych kroków, tai-chi, qi-gong I inne) otwierają I napełniają energią czakry co doprowadza do przebudzenia energy seksualnej czyli siły kundalini (należy dodać, iż don Juan I jogini twierdzą, że energia seksualna jest jedyną energią, którą posiada człowiek), która budzi się u  podstawy kręgosłupa I wędruje ku górze aby ostatecznie osiągnąć czakrę korony. W momencie gdy ta siła dociera do 6tej czakry znajdującej się w głowie I przechodzi przez szeszymke wielu twierdzi, że objawia się to poprzez rozbłyski oślepiającego światła (pod zamkniętymi powiekami) co uznaje się za osiágniécie Oświecenia. Kundalini musi oczywicie osiągnąc czubek głowy I otworzy drogę do boskosci....
Nie będę rozpisywał się nad fizycznymi gruczołami, których działanie jest bezsposrednio powiązane z energią czakr I ich wpływie na nasze samopoczucie, zdrowie Itd... można znalezc wiele na ten temat w internecie.

W obu metodach czy filozofiach podstawą do zdobycia ośrodka energetycznego czakry korony jest ciągła kontrola swoich zachowań (skradanie się), rozprowadzanie energii, wyłączenie wewnętrznego dialogu oraz podróże świadomości (śnienie OOBE) wszystko na fundamencie żelaznej dyscypliny.
Dlatego z mojego punktu widzenia artykół nie tylko jest błędny ale stoi w opozycji do podstawowych zasad nie tylko postawy wojownika ale ogólno pojętej przez magów całego świata ścieżce rozwoju.
np;


"Nie ma nic złego w intencjonalnym staraniu się i dążeniu do swego celu. Cała kwestia w tym, że już teraz rozwój trwa w Tobie naturalnie.
Czy z tym walczysz czy nie, naturalny rozwój jest faktem.
Już teraz wszystko dzieje się w kierunku nadanym przez boskość natury.
Już w tym uczestniczysz, po co przyśpieszać i walczyć o coś, co i tak jest nieuniknione.
Zaakceptuj więc, że jesteś już na swoim miejscu w rozwoju."

po prostu esencja propagandy latawców, czyli Ty nie musisz nic robić, przecież twój rozwój trwa naturalnie a nawet "czy z tym walczysz czy nie"

"po co przyśpieszać i walczyć o coś, co i tak jest nieuniknione" no nie to już po prostu masakra, przecież w okół sami naguale I oświeceni, może nieuniknione w następnych 100 życiach, kto to powiedział? wojownik hehe


"Zaakceptuj więc, że jesteś już na swoim miejscu w rozwoju" jak to się ma do postawy wojownika??
śmierci siedzącej na ramieniu I 24godzinnej czujności? zawsze jest jeszcze coś co mamy do zrobienia, wojownik zawsze toczy walkę, rozwój nigdy się nie kończy

"Oświecenia nie da się wymedytować ani wyafirmować" omg no tak przecież autor to na pewno sprawdził więc nie próbujcie

"Z całego swego doświadczenia wydziela stany niskiej świadomości i wysokiej świadomościi.
- Stany wysokiej świadomości utożsamia z oświeceniem.
Na zasadzie porównania stwierdza też, że aktualnie nie znajduje się w upragnionym stanie. Dlatego twierdzi, że oświecony nie jest. To również jest zależne od subiektywnej oceny."
w czasie naładowywania ośrodków energetycznych pojawiają się wysokie stany świadomości które są zaledwie przedsmakiem oświecenia, które już nie przemija raz osiągnięte (wykopanie latawca),


"Jesteś jaki jesteś.
Doświadczasz własnego subiektywnego wszechświata. Doświadczaj więc świadomie, sprawdzaj, działaj, istniej... Bez przywiązania i celu.
Doznawaj piękna teraźniejszości w pełni.
Oświecony nic innego nie robi
Jesteś otoczony. Kwiaty kwitną, chmury przesuwają się po błękitnym niebie"
Życie bez celu, nagual bez celu, to niestety spaczenie wtłoczone w ludzkość przez jej przeciwników, walka ze sobą samym z naturalną siłą dążenia do celu I zdobywania niemożliwego.... pomyślcie kto kożysta na takiej propagandzie?????? spaczenie buddyzmu I chrześcijaństwa.... mające na celu pozbawienie inicjatywy działania ludzi posiadających moc poprzez kłamliwe ideologie wyzbycia się pragnień I fałszywego prawa karmy oraz idei grzechów....najlepiej nadstawić drugi policzek.... gdzie w tym umieścicie takiego wojownika jak don Juan.... "Carlos jesteś jaki jesteś, nie potrzebujesz celu, spójrz kwiatki kwitną I jest super" ;)


"Tylko ego, na podstawie przeżytych zdarzeń (czyli na podstawie myśli o przeszłości), określa że teraźniejszy stan świadomości doskonały nie jest.
A przecież już istniejesz i jesteś świadomy.
Już w tej chwili doświadczasz istnienia, cokolwiek byś nie zrobił. Doświadczasz go na różne sposoby, żaden sposób doświadczenia nie jest gorszy czy lepszy. Wszystko znajduje się w polu doświadczenia i jest dokładnie na swoim miejscu."
"Carlos sposób doświadczania życia z latawcem nie jest gorszy od doświadczania życia bez latawca" czekaj kto to powiedział????nagual?

"Porzucając wszelkie oceny wszystkie stany świadomości będą same w sobie doskonałe
Nie trzeba już szukać czy utrzymywać niespełnienie z powodu danego stanu. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment wibracyjny, stan świadomości się zmieni "
mój stan upojenia alkoholowego, gdy leże zarzygany obok kibla także jest doskonały przecież w końcu mnie puści


"Nie trzeba walczyć, czy starać się osiągać czegokolwiek w przyszłości.

To co ma być przyjdzie naturalnie."

-czy to zdanie potrzebuje komentarz?? masakra

Nagual mawiał, że dla wojownika wszystko powinno być albo bardzo ważne albo obojętne.... czasami przybiera to formę piękna itd. ale piękno to tylko opis, interpretacja....
"Nianiu pewnie, że twój sąsiad może być oświecony (https://forum.instytutnoble.pl/Smileys/akyhne/smiley.gif) Wszystko co jest jest piękne, oświecony człowiek zdaje sobie z tego sprawę (https://forum.instytutnoble.pl/Smileys/akyhne/smiley.gif) "
Rak płuc, holocaust, wojny, tortury, pedofilia, czy spuszczanie szamba do rzeki '''' ;D

"Don Juan obserwował moje ruchy z wyraźną fascynacją.
– No więc... czy jesteśmy równi? – zapytał.
– Oczywiście, że jesteśmy równi – powiedziałem.
Naturalnie byłem bardzo łaskawy. Miałem wiele ciepłych uczuć dla niego, nawet wtedy, kiedy nie wiedziałem, co mam z nim zrobić. Jednak gdzieś w głębi mojego umysłu tkwiło nigdy nie wypowiedziane przeświadczenie, że ja, będąc studentem uniwersytetu, człowiekiem z rozwiniętego zachodniego świata, jestem lepszy od Indianina.
– Nie – powiedział spokojnie – nie jesteśmy.
– Daj spokój, pewnie, że jesteśmy – zaprotestowałem.
– Nie – powiedział miękko. – Wcale nie jesteśmy sobie równi. Ja jestem myśliwym i wojownikiem, a ty alfonsem.
Otworzyłem szeroko usta. Nie mogłem uwierzyć, że don Juan rzeczywiście to powiedział. Wypuściłem z rąk notes i oniemiały wpatrywałem się w niego, a później oczywiście ogarnęła mnie furia."











Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Luty 21, 2017, 11:06:48 PM
Mote a dlaczego nie chcesz nas rozgniewać? :)
Ciekawą analizę przeprowadziłeś, nadaje się idealnie na "nie działanie".
Dodam tylko, że Oświecenie nie pozbywa Latawca na dobre. 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: studniarz w Luty 22, 2017, 08:48:40 AM
No tak, byłoby to mocno naiwne - wiara w to że latawiec nas na zawsze opuści, wydaje się że to ciągły proces.
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Luty 22, 2017, 09:24:33 AM
Ta naiwność jest właśnie naiwnością latawca :) Wiem bo już tego doświadczyłem :) 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 22, 2017, 09:25:27 AM
Dziwne Mote, mówisz, że nie chcesz się rozgniewać a cały post jest nasączony gniewem :D  <hug> 
Jak już doznasz oświecenia, może zmienisz swój światopogląd na pewne przedstawione przez Ciebie w tym poście sprawy ;) ale wcale nie będziesz musiał tego robić ;) :-*  <3 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 22, 2017, 10:31:43 AM
Przedstawiłem tylko mój punkt widzenia tej sprawy... Nie byłem rozgniewany pisząc go  :) i nie powinien sączyć się z niego gniew... Starałem się jedynie być dosadny.... Pozbycie się latawca na stałe to kwestia nieskazitelności i pełnego nasycenia energetycznego.... Don Juan nie zabrał go chyba ze sobą w ostatecznæ podróż.... Nie twierdze też, że sam jestem oświeconym....  Nie mam też celu w doprowadzeniu kogoś z was do gniewu hehe nie potrafię życzyc źle ludziom którzy mają takie same marzenia jak ja..... ;)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 22, 2017, 11:55:45 AM
Fajnie i bardzo się cieszę, że podzieliłes sie z nami swoimi spostrzeżeniami :) A ja nie mówię o tym, że gniewałeś się na nas tylko ogólnie jak pisałeś to czuć z tego postu energię i tylko o to mi chodzi <hug> 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 22, 2017, 07:54:07 PM
Cytat: studniarz w Luty 22, 2017, 08:48:40 AM
No tak, byłoby to mocno naiwne - wiara w to że latawiec nas na zawsze opuści, wydaje się że to ciągły proces.
Cytat: Robert Noble w Luty 22, 2017, 09:24:33 AM
Ta naiwność jest właśnie naiwnością latawca :) Wiem bo już tego doświadczyłem :)  


"Wspaniała sztuczka dawnych czarowników – ciągnął don Juan – polegała na obciążeniu umysłu latawca dyscypliną. Stwierdzili oni, że jeśli narzucić umysłowi latawca wewnętrzną ciszę, wówczas obca instalacja się rozprasza; daje to każdemu, kto wykonuje ten manewr, absolutną pewność zewnętrznego pochodzenia umysłu. Obca instalacja powraca, tego możesz być pewien, ale już nie tak silna, i tak oto rozpoczyna się proces, w którym rozpraszanie umyslu latawca staje się zabiegiem rutynowym; proces ten trwa tak długo, aż pewnego dnia umysł latawca rozprasza się na dobre. Smutny to dzień, doprawdy! Od tego dnia będziesz musiał się opierać na własnej inwencji, która jest bliska zeru. Nie będzie już nikogo, kto by ci powiedział, co masz robić. Nie będzie już żadnego zewnętrznego umysłu, który mógłby ci dyktować kretyństwa, do których zostałeś przyzwyczajony." Don Juan Matus
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 23, 2017, 12:54:55 PM
"Moja pasja to pogodzić się z własnym losem, nie biernie jak idiota, lecz aktywnie jak wojownik." Don Juan
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Luty 23, 2017, 01:03:59 PM
Mote za dużo czytasz za mało doświadczyłeś. Nie bierz wszystkich słów Don Juana za wyrocznię. Niestety większość osób lgnie do tego co tak naprawdę nie jest ważne zamiast brać się za doświadczenie. Nie ma w tym nic złego dopóki nie zatracisz siebie. :)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 23, 2017, 01:18:06 PM
Ludzie czytają Castanede tak samo jak postrzegają świat. Czyli wybiórczo.  ;) 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 23, 2017, 01:29:16 PM
A Ty Linek myślisz, ze postrzegasz inaczej? :)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 23, 2017, 01:37:51 PM
Hmm skąd to wiesz Robert, że za mało doświadczyłem? Ja wiem więcej o tobie niż ty o mnie... Mało czytam a doświadczam wiele.... Poprostu niektóre rzeczy są dla mnie oczywiste, bo je widziałem bądź zostały mi pokazane... Mam świetną pamięć i potafie łączyć fakty odnajdywać  widzieć pewne prawdy.... Don Juan już dawno prxestał być moją wyrocznią...
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 23, 2017, 01:39:12 PM
Brawo Mote! Jesteś WIELKI!!! <hug> <3 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 23, 2017, 03:19:45 PM
Nie Ola ;) określenie "ludzie" jest chyba bardzo oczywiste. Ale widzę w wywodzie Mote sprzeczności z filozofią don Juana. Wiem, że to co pisze jest jak najbardziej poprawne ale jedno nie wyklucza drugiego tym bardziej jak powołujemy się na Castanede. Dlatego zamieściłem odpowiedni cytat, który z tym dobrze działa. Jeśli nie zrozumiałaś nie poradzę nic ;) 
Wybiórczość akurat w tej sprawie jest rażąco zauważalna ponieważ DJ mówił o postawie wojownika ale też mówił o "drżeniu powietrza".

Wystarczy, że stwierdziłem coś oczywistego a już jest sugestia, że ja jestem wyjątkiem choć tego nie powiedziałem ;) 
W ogóle ta wyższość doświadczenia nad czymkolwiek innym jest przesadna ludzie... Każde zdarzenie jest doświadczeniem. KAŻDY BEZ PRZERWY czegoś doświadcza ;D Ogólnie nie ma niczego więcej. Można doświadczyć czytania, srania i śnienia :D I najlepsze jest to, że wszystkie te sprawy są na tym samym poziomie ważności. Ale nie trzeba żyć tak i tak bo tak.

"Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam"
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 23, 2017, 06:01:47 PM
Cytat: Linek w Luty 23, 2017, 12:54:55 PM
"Moja pasja to pogodzić się z własnym losem, nie biernie jak idiota, lecz aktywnie jak wojownik." Don Juan
Pięknie dobrałeś cytat Linek do mojej krytyki tego artykułu. Jednakże muszę zwrócić uwagę, że moje uwagi tyczyły przede wszystkim jego (artykułu) sprzeczności z "nie biernie jak idiota, lecz aktywnie jak wojownik", oraz niezgodności z moim rozumieniem oświecenia, które zdefiniowałem pokrótce. Ten artykuł nie tylko przedstawia oświecenie jako coś co istnieje tylko jako sposób myślenia o sobie bądź innych ale dodatkowo karmi ważność siebie, bo przecież już jesteś oświecony tylko musisz siebie zaakceptować I tak o sobie myśleć, w tym samym czasie zdania jak to;
Nie trzeba walczyć, czy starać się osiągać czegokolwiek w przyszłości.
są chyba idealną odwrotnością dla aktywnie jak wojownik.
Następnie odnośnie "wyższości doświadczenia" zgadza się, że wszystko co doświadczamy jest tak samo ważne ale w tym samym czasie dla kogoś kto poszukuje wolności, uwolnienia się od latawca, czy absolutnej wolności trzeciej uwagi, czy też dąży do innego celu wynikającego z odmiennych stanów świadomości jak np. jakieś konkretne cele magiczne, doświadczenia można podzielić na te które przybliżają cię do celu I takie, które cię od niego oddalają. Rozumiem, że na tym forum chodzi o rozwój świadomości .... więc chodzi o te "niezwykłe" doświadczenia.
Niestety brak tu retoryki, nikt nie przedstawia czym jest według niego oświecenie ,  ale bardzo szybko dowiaduje się, że mój pogląd jest naiwny, post nasączony gniewem ja sam mam za małe doświadczenie I biorę się za rzeczy , które są nie ważne, czytam za dużo I w dodatku wybiórczo ale nade wszystko jestem WIELKI (dzięki EosCris ;)) I tego będę się trzymał hehehe.  Łatwo I szybko niekiedy oceniamy innych....
Kreatywna krytyka to jest to co najlepsze dla wojownika, maga czy po prostu osoby chcącej się rozwijać.... niech więc będzie bardziej kreatywna ;D

Linek jak byś mógł rozwinąć myśl odnośnie
"Ale widzę w wywodzie Mote sprzeczności z filozofią don Juana"
jestem bardzo ciekaw Twojej opinii....


Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 23, 2017, 07:39:15 PM
Cytat oraz niezgodności z moim rozumieniem oświecenia, 
Widzisz Mote, problem polega na tym, że oświecenia nie da się zrozumieć na rozum. Oświecenie to jest coś, co wybiega daleko poza rozum. Tego nie da się opisać słowami, gdyż w świcie ludzkich spraw nie istnieją słowa, które mogłyby zdefiniować choćby w malutkiej części czym jest oświecenie. Trzeba tego doświadczyć a wtedy nie będą potrzebne już żadne tłumaczenia ;) bo już po prostu wiesz co jest czym, a co czym nie jest ;)
Cieszę się, że mogę Ci pomóc swoją osobą w Twoim rozwoju świadomości i Twoim dążeniu do nieskazitelności <3 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: studniarz w Luty 23, 2017, 07:58:08 PM
A co jeśli oświecenie to kolejna pułapka. 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Luty 23, 2017, 08:00:45 PM
Oświecenie można tak samo opisać słowami jak podróż astralną. Słuchający Twojej opowieści słuchacz który nigdy nie doświadczył czegoś podobnego będzie wpatrywał się w Ciebie przygupawo po czym powie, że albo kuma albo nie. Oczywiście nie może tego skumać ponieważ jedynie akceptuje twoją opowieść i to rozumiejąc na swój ograniczony sposób (ukształtowany przez nikogo innego jak latawca). Tak czy inaczej jest to zabawne, bo mimo iż oświecenie jest dostępne dla każdego w każdej sekundzie w każdym elemencie który świadomość postrzega to i tak większość pozostaje w stanie letargu.

Oświecenie nie jest mitem, jak to autor artykułu z pierwszego posta stara się udowodnić. Ale tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia... gdy dopada zawsze zaskakuje a potem jedyne co się nasuwa na znany nam ludzki język to proste "O KURWA", które echem rozbrzmiewa cały sen Boski Sen.

:)

Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Luty 23, 2017, 08:12:03 PM
Cytat: studniarz w Luty 23, 2017, 07:58:08 PM
A co jeśli oświecenie to kolejna pułapka.

Właśnie dlatego Wojownik wiedząc to co wie, nadal podąża Ścieżką Serca ku wolności zachowując się tak jakby niczego nie wiedział.
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 23, 2017, 08:13:06 PM
Właśnie takich was chciałem poznać

Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 23, 2017, 08:14:34 PM
Cytat: Robert Noble w Luty 23, 2017, 08:12:03 PM
Cytat: studniarz w Luty 23, 2017, 07:58:08 PMA co jeśli oświecenie to kolejna pułapka.
Właśnie dlatego Wojownik wiedząc to co wie, nadal podąża Ścieżką Serca ku wolności zachowując się tak jakby niczego nie wiedział.
Puenta OŚWIECENIA :) Dzieki Robert! :* 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 23, 2017, 09:41:44 PM
Mote tak jak pisałem dobrze prawisz o działaniach wojownika ale to wcale się nie wyklucza z drugą stroną, że to nie ma żadnego znaczenia. A to jest tak przedstawione w "filozofi don Juana" ;) 

Najlepiej chyba opisała to Ola wyżej. 

Na pewno dla umysłu musi być bardzo ciężko oddać władzę. Zaakceptować fakt, że twoje poczynania nie miały znaczenia. 
Tu jakby duch gra to na scenie ja bym to nazwał "kwintesencja oświecenia"  : 



Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 23, 2017, 10:02:41 PM
"Mote tak jak pisałem dobrze prawisz o działaniach wojownika ale to wcale się nie wyklucza z drugą stroną, że to nie ma żadnego znaczenia. A to jest tak przedstawione w "filozofi don Juana" (https://forum.instytutnoble.pl/Smileys/akyhne/wink.gif) "


Masz całkowitą racje, ale ludzie są różni I być może ktoś będzie potrzebować tego jednego słowa klucza aby odnależć swoją metode w śród nieskonczonych możliwości, nieskazitalnym można być we wszystkim co się robi czy tworzy... moje serce sprawia, że dla mnie wszystko ma znaczenie, to sakralne tu I teraz I magiczna historia w okół tego uczucia że wszystko ma znaczenie to prowadzi mnie na granice światów chociaż wiem, że to wszystko to tylko baśń I iluzja, ale ta aktorska gra nadaje kierunek sile, która niesie mnie tam gdzie chce I nawet ta kontrola to tylko iluzja. A sztuka życia z całą mocą I pewnością jakby to była prawda to jest właśnie skradanie się...
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 23, 2017, 10:13:45 PM
Tak dokładnie jak piszesz. Nigdzie tego nie wykluczałem ;)  Aktorem człowiek duch reżyserem ;) 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 23, 2017, 10:35:38 PM
Śnienie I skradanie się powinny być rozwijane równocześnie.... jedno uzupełnia drugie I razem tworzą tak efektywną postawę jak bycie wojownikiem według don Juana
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 24, 2017, 10:39:33 AM
A bierzesz to Linek pod uwagę, że Duch jest aktorem a Ty reżyserem? :)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 24, 2017, 01:10:01 PM
co?
To my dyktujemy duchowi co ma robić? (bo chodziło mi bardziej o to ze my jesteśmy narzędziem ducha bez względu na to czy jesteśmy wojownikami czy też nie) Chyba, że źle pojmuję znaczenie słowa aktor czy reżyser... może lepiej by było użyć słowa scenarzysta...

Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Luty 25, 2017, 09:37:37 AM
no dlatego zapytałam się Ciebie, czy w ogóle bierzesz taką opcję pod uwagę? Czy już zamknąłeś się w swoim nowym opisie świata? :-*  ::) ^-^ O:-)
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 26, 2017, 06:38:35 PM
Tak zamknąłem się... I chyba kupię pancerne drzwi.

Można założyć, że wszyscy tu mamy schizofrenie, a OBE to potworne opętanie przez demony.  DJ to szatanista, a prawdą ostateczną są klaszczące w dłonie koniki.

Bierzesz taką opcję?  Bo ma ona przynajmniej sens logiczny przynajmniej w pierwszej części ;)

PS Wiadomo można powiedzieć, że każdy człowiek ma schizofrenie w mniejszym lub większym stopniu uprzedzam przed czepianiem się szczegółów. Chodzi mi o taką skrajną przypadłość ;)

Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: studentn w Luty 26, 2017, 11:09:35 PM
Cytat: Linek w Luty 26, 2017, 06:38:35 PM
Tak zamknąłem się... I chyba kupię pancerne drzwi.

Można założyć, że wszyscy tu mamy schizofrenie, a OBE to potworne opętanie przez demony.  DJ to szatanista, a prawdą ostateczną są klaszczące w dłonie koniki.

Bierzesz taką opcję?  Bo ma ona przynajmniej sens logiczny przynajmniej w pierwszej części ;)

PS Wiadomo można powiedzieć, że każdy człowiek ma schizofrenie w mniejszym lub większym stopniu uprzedzam przed czepianiem się szczegółów. Chodzi mi o taką skrajną przypadłość ;)

A co byś powiedział że tak jest?
Powiem tylko ze ciezko odejść
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: myping w Luty 27, 2017, 12:01:37 AM
Witam biernośc bywa zgubna                 https://vimeo.com/86127375
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 27, 2017, 10:44:29 AM
Nie ma mowy o bierności. Jeśli jest bierność to zdeterminuje się wszystko wobec tej bierności. Skutki jej są oczywiste choć tu też może powstać zaskoczenie. Wojownicy byli pokazani jako jednostki niebierne a jednocześnie nie miało to większego znaczenia. Przypomnę jeszcze ten cytat:

"Moja pasja to pogodzić się z własnym losem, nie biernie jak idiota, lecz aktywnie jak wojownik." Don Juan


Studentn nie za bardzo rozumiem co masz na myśli. Stawiam, że chodzi Ci o OBE w złym świetle. No jak najbardziej druga uwaga może być bagnem, które nie da Ci o sobie zapomnieć to jest fakt ale też demonizowanie wszystkiego jest przesadne. Znając po twoich wypowiedziach mniej więcej z czym rezonujesz napiszę tak.


W mitologi chrześcijańskiej taki Lucyfer np. Jego problem polega na tym iż był zaledwie stworzeniem Boga a mimo to zapragnął władzy lub chciał sprawiedliwości po swojemu istotne jest to, że coś stworzonego niby sprzeciwiło się stwórcy.  Tu można przełożyć to na OBE. Jest to nam dane ale jeśli zaczniemy wierzyć, że to dzięki nam to niczym nie różnimy się od Lucyfera.


Ewangelie zaś pokazują gościa, który chodził po świecie i głosił jedną rzecz "ja bez Ojca jestem nikim".
DJ zaś podobnie przedstawił sprawę jako, że ścieżką wojownika jest oczyszczanie więzi z duchem.


Czy w chrześcijaństwie. Czy nawet w filozofii Don Juana istota jest stworzona(chrześcijaństwo) lub jest emanacją-rozkazem(DJ). 
Dokładnie ten sam sens inne określenia. 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 27, 2017, 08:18:16 PM
"Wojownicy byli pokazani jako jednostki niebierne a jednocześnie nie miało to większego znaczenia."
Wszystko się zgadza ale należy mieć na uwadze to, że aby dotrzeć do momentu w którym nic nie ma już znaczenia najpierw należy przejść przez proces odpowiedniej (samo)nauki, zdobywania instrumentów, praktykowania poznanych metod oraz gromadzenia I używania wiedzy, I na tym etapie wszystko ma ogromne znaczenie. Dlatego w procesie nauki, przemiany uczeń musi dokonać bardzo wielu zmian w sobie. Widać to we wszystkich naukach tajemnych gdzie adept najpierw jest uczony tego jak wielkie znaczenie ma jego postawa osobista, zachowania, reakcje na świat I jego postrzeganie jak I specjalne techniki manipulowania świadomością, których jest nauczany. Normą jest aby skrupulatnie naśladować swojego nauczyciela we wszystkim aż do momentu kiedy to uczeń staje się wtajemniczonym I jest gotowy samodzielnie dążyć do celu. Jeżeli człowiek nie posiada takiego "guru" to jest zmuszony nawet bardziej do głębszej świadomości swoich akcji I samoanalizy, aby nie pobłądzić gdyż może nie być nikogo aby wyciągnąć go z "o   błędu".
Dojście do momentu kiedy w świadomości pojawia się prawda, że wszystko co się robi I tak nie ma znaczenia na zbyt wczesnym etapie, może doprowadzić do bierności, poczucia fałszywego spełnienia I braku celowości w kontynuowaniu czy poznawaniu nowych technik.
Dla kogoś kto wybiera samorozwój (największe wyzwanie) I poszukuje sposobu na realizację swojej własnej ścieżki, najważniejsze jest zrozumienie jak ważna jest dyscyplina, samokontrola, wytrwałość I wiele wiele innych spraw a nie to, że to wszystko I tak nie ma znaczenia.... do tego I tak się dojdzie w pewnym momencie ale zawsze lepiej jest mieć asa w rękawie I zestaw umiejętności, które można nabyć tylko porzez traktowanie wszystkiego jakby miało ogromne znaczenie...
Trudno jest uczyć się z zaangażowaniem, kiedy to nauczyciel rozpoczyna trening od stwierdzenia, że to czego się uczysz I tak nie ma większego znaczenia...

Aby skutecznie działać na polu magii I rozwoju świadomości z wiedzą o "obojętnej" naturze świata w którym nasze czyny jak I całe życie nie mają niemal żadnego znaczenia należy stosować wyrafinowane "fortele", pułapki na samego siebie, podchodzić siebie jak zwierzynę.... skradać się... I realizować swoje cele aby doskonalić swoją istotę.
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 28, 2017, 10:08:53 AM
Mote nie ma etapów to od początku nie ma znaczenia ;)

Ja Cię jak najbardziej rozumiem. To o czym piszesz jest pułapką ducha na nas. Cała ta magia, rozwoje itd. Czyż nie to skusiło Cię by się "rozwijać" mnie przynajmniej cała ta starożytna otoczka u Castanedy pociągła.
Te znaczenie twoich działań jako "ważne" jest tylko w tobie. To Ty powiedziałeś sobie, że to to i to jest ważne.
A ja Ci powiem co jest nie ważne.

Uwaga.... Nie jest ważne, że nic nie jest ważne ;D  A jednak jest o tym dyskusja. Można spytać. Jaki ona ma sens skoro tak jest? No właśnie nie ma żadnego i to jest piękne. Coś co nie ma znaczenia mimo wszystko się dzieje i tyle.


To co piszesz o bierności przedwczesnej jest oczywiste ale nie będę przytaczał kolejny raz tego cytatu... Tutaj jest kwestia taka, że wojownicy mimo iż byli tego świadomi działali. Czemu zakładasz, że ta wiedza od razu kogoś skaże? Skoro jest nieważna nie jest ważne kiedy ciało to przyswoi. Ja wątpię, że ktoś potraktuje to poWAŻNIE :D Widzisz sam po sobie jak twój program się przed tym broni. Uwierz większość ludzi podobnie zareaguje. Nikt nie lubi jak ktoś wytknie, że jest się NIEWAŻNYM ;)

DJ wspominał o takich co po prostu odchodzili i tyle i nie miało to znaczenia. On "wybrał" jednak działanie. I to też było bez znaczenia ale to jest tak jak z wejściem w śnienie. Nic praktycznie Cię nie trzyma ale TY masz WOLE WOJOWNIKA i jakoś trzymasz tą pozycję punktu scalającego. Można powiedzieć, że umieli istnieć sami dla siebie.


Po za tym tak już na czystą logikę. Jeśli coś w 1 etapie jest ważne a potem już nie. To jest to totalnie nielogiczne. Z prawdy wynika fałsz. To jest jedyny przypadek implikacji gdzie całe zdanie staje się fałszywe. 
Logika jest częścią umysłu analitycznego. Bez niego nie da rady się porozumieć ;) 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Mote w Luty 28, 2017, 10:29:17 AM
Linek powinniśmy razem napisać książkę ale wiedza w niej była by mało ważna hehe
Waść dobrze prawisz!
Ta sama moneta a orzeł i reszka :)
Nasze podejście do problemu sposobu patrzenia na świat dyktuje nasza natura i decyzje, które podejmujemy zgodnie z nią bądź przeciw niej...

Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Linek w Luty 28, 2017, 10:35:04 AM
To by była istotnie nieważna księga ;)  Czytanie jej byłoby niedziałaniem.

Tak dokładnie dzieje się jak jesteśmy "zaprogramowani"... Można powiedzieć, że jest to taki determinizm skrzyżowany z fatalizmem. 

Gdyby nie było w dyskusji sytuacji gdzie ja mówię "a ja to widzę inaczej" nie byłoby dyskusji. 
Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: Robert Noble w Luty 28, 2017, 02:09:04 PM
Cytat: Linek w Luty 28, 2017, 10:35:04 AM
Gdyby nie było w dyskusji sytuacji gdzie ja mówię "a ja to widzę inaczej" nie byłoby dyskusji.
Takie jest właśnie całe życie :)


Tytuł: Odp: Ośwecenie- Wielki mit.
Wiadomość wysłana przez: EosCris w Marzec 01, 2017, 10:17:26 AM
Cytat: Linek w Luty 26, 2017, 06:38:35 PMTak zamknąłem się... I chyba kupię pancerne drzwi. 
Linku tak też myślałam ;)