Dzisiaj podczas rozmowy na GG moja koleżanka zapytała jakie mam postępy w wyjściach z ciała. (Czasem rozmawiamy o własnych zainteresowaniach. Dziwię się, że nie bierze mnie za świra.) Odpowiadam, że znakomite. Zaczęła mnie przestrzegać przed oobe, bo naczytała się w Internecie o zagrożeniach związanych z oobe. Zaczęła pisać- ,,Nie wychodź, bo możesz nie wrócić", "Twoje ciało może coś opętać".
Krew się we mnie zagotowała. Denerwują mnie osoby, które piszą takie bzdury w necie. Nigdy nawet nie odbyły podróży astralnej. (Takie osoby określam jako ,,uziemieni") Przestrzegają ludzi przed czymś czego sami nie doświadczyli rozgłaszając różne mity o oobe. Straszą tym osoby, które chcą odbyć podróż astralną. Taka osoba może mieć jakiś wielki cel do zrealizowania poza ciałem, jakieś marzenie, a taki głąb (za przeproszeniem) to uniemożliwia zasadzając w początkującym podróżniku ziarno wątpliwości z dodatkiem strachu, a takie ziarno szybko kiełkuje, aby natychmiast dać owoce.
Ładnie ujęte. Dlatego ja nie rozmawiam o OBE z większością ludzi. Rozmawiam tylko z tymi, których uznam za właściwych i wartościowych do wymiany doświadczeń tego typu. Jak uniknąć, którzy nas będą odciągać? Największe prawdopodobieństwo niszczenia naszej drogi ryzyka(wychodzenie w nieznane zawsze jest ryzykiem) mają osoby o konserwatywnych poglądach, albo osoby, które nie mają własnego poglądu(tzn. takie, które nie odznaczają się szczególną indywidualnością). Czasami trzeba też unikać tematu z osobami, które się nad nami nadmiernie troszczą, bo mimo dobrych intencji strasznie hamują rozwój. Natomiast co zrobić, jeżeli dana osoba coś wie i jest uciążliwa? Można kłamać, można się wykręcać, ale najlepiej jest ją w to wciągnąć! Jak to zrobić? Nie ma na to rady. Trzeba próbować.
Mitów o OBE jest mnóstwo. W sumie dobrze, że odstraszają. Mnóstwo osób mogłoby sobie zrobić krzywdę zbyt dużą niepewnością. Tak jak przy narkotykach mamy bad tripa spowodowanego złym placebo, co owocuje w lęki i inne dysfunkcje psychiki. A Ci co są odważni, nie boją się mitów i nie powinno ich to zrażać. To oni przekraczają granicę i to oni pokazują drogę innym.
Dobrze napisane Smirrr.
Ogólnie od czasu jak zajmuję się OOBE można powiedzieć publicznie, zgłaszało się do mnie wiele osób. Były różne reakcje, różne poglądy i bardzo często "krew potrafiła mi się w żyłach zagotować". Na szczęście jak coś zdarza się często to przechodzimy z tym do porządku dziennego :) Nie stresuję się już tak jak to kiedyś miało miejsce. Każdy ma swoje życie, swój rozum i doskonale powinien wiedzieć jak ma się realizować w życiu.
Pisałam o tym na czacie, ale nie wiem czy ktoś odpowiadał, bo tu nie ma archiwum rozmów. Więc się powtórzę, sorry :)
Jeden gość dręczył mnie ostrzeżeniami, że coś niedobrego dzieje się przy mnie, że zło czai się żeby mną zawładnąć a wszystko z powodu moich zainteresowań oobe. OOBE jest BE! nie wolno! to niebezpieczne! Radził żebym natychmiast zaprzestała i tylko patrzeć, jak opęta mnie diabeł.
Parę dni temu opisałam na forum swój sen: śniło mi się że na mojej działce nagle zmaterializowały się ogromne drzwi, które otworzyły się i wyszła z nich szara wysoka bardzo postać, odwróciła się nie zwracając na mnie uwagi i odeszła, a ja pobiegłam za nią ciekawa co też ona tutaj robi.
Ów gość , zdaje się po lekturze mojego snu, napisał mi maila:
"ostrzegałem cię, teraz mogę ci tylko współczuć.
Zaczęło się... "
walić w łeb i patrzeć czy równo puchnie >:(
Nadmieńmy, że opisałaś ten sen na innym forum a nie na forum IRN. Ogólnie Niania nie ma co się stresować. Niech to wyzwala w Tobie tylko pozytywne emocje, bo inaczej to będziesz cierpieć bardziej od osoby, która Cię denerwuje :D Głowa napęcznieje wzrośnie ciśnienie... i kto wie co jeszcze może się zdarzyć.
Uważam, że tacy ludzie byli i będą. To ich wybór jak rozgrywają tę ziemską partię :) Nie warto wchodzić w interakcję, jeśli nie ma takiej potrzeby.
Ps. Niania na czacie pisałem, żebyś podała tego linka o opętaniach, pośmialibyśmy się razem :)
aaa ... no tak, sen opisywałam na innym forum, sorry wyszło jakoś nieczytelnie :)
o opętaniach to nie wiem, jest internecie sporo takich strachów niewidów, a gość był szczwany i publicznie się ze swoimi groźbami nie wychylał, na priv'a pisał ::)
Faktycznie, najlepiej nie rozmiawiać z nie wtajemniczonymi, a ci co gadają bzdury i nie wiedza nic kompletnie o zjawisku OOBE to najlepiej w ogóle nie tracić na nich czasu. Lepiej tą energię przeznaczyć na śwaidome sny :)