A więc tak z tymi stanami jak OOBE miałem już wcześniej do czynienia,aczkolwiek ostatni raz miałem tydzień temu i ten stan zapamiętam na długo bo był wyjątkowy.Zacznijmy od tego gdy położyłem się do łóżka był wieczór a ja leżałem i oglądałem film był wieczór godz. 23:00 leże i nagle przyszły mi wibracje w okolicy tyłu głowy,karku i przy skroni,nie zwracałem na to zbytnio uwagi bo znałem to z autopsji,pomyślałem sobie spoko jak coś ma być to będzie wtedy do siebie tak powiedziałem.Kończąc oglądanie filmów poczułem,że jestem śpiący więc wyłączyłem komputer i spojrzałem na zegar było około 2:00 w nocy i tak zamknąłem oczy.Właśnie moja faza się zaczeła!!! Znalazłem się na ulicy właściwie na dzielnicy na której kiedyś mieszkałem jakieś 7 lat temu a teraz mieszkam około 8 kilometrów od tej dzielnicy.Wróćmy do miejsca gdzie mnie "wyrzuciło" na moją byłą dzielnicę,znalazłem się na asfaltowym chodniku podążałem za dwoma osobami,te osoby były z przodu a ja z tyłu szliśmy na wprost przechodząc przez ulice zatrzymałem się na środku i w tym momencie moja świadomość się wybudziła doszło do mnie,że jestem w poza,jak się ucieszyłem że moje starania coś dały,przypomniałem sobie o teście rzeczywistości co tyle czytałem i próbowałem je zapamiętać.Pamiętam,że obraz chciałem ustabilizować więc zacząłem dotykać asfaltu i kamieni wtopionych w ten asfalt,wiecie o co mi chodzi jest taki typ asfaltu który ma kamyki w sobie.Rękami pocierałem o to by wyczuć to wszystko i wiecie co? uczucie identyczne jak w ŚF to samo!!! W końcu dostroiłem mój wzrok i jeszcze zostało mi się mocno skupić aby faza nie zniknęła.Moje skupienie było tak mocne bo tak mocno pragnąłem by być w tym stanie i byłem mocno podjarany tym stanem.Obróciłem się za siebie to w oddali widziałem tą ulicę,chodnik i sklem na rogu a z lewej strony widziałem rondo i krzaczki które są tam a i ulice które się tam rozwidlają w świecie fizycznym jest tak samo.Dwie osoby które były tam chwile czekały jak zacząłem się oswajać z otoczeniem,ruszyłem dalej przede mną była kawiarenka na rogu minąłem ją i szliśmy wzdłuż chodnika,ulica była pusta była noc.Doszliśmy do punktu w którym przeszliśmy na drugą stronę i myślę sobie ja tu mieszkałem kiedyś bo dom w którym mieszkałem znajdował się kilka domów dalej.Te dwie osoby które były przede mną to były dwie dziewczyny które chciały abym poszedł z nimi do tego domu.One wchodzą pierwsze a ja po nich,przechodząc przez drzwi zauważyłem po lewej stronie duże wiszące lustro na ścianie,pomyślałem wtedy że zerknę na siebie jak wyglądam i tu SZOK!!!! Najzwyczajniej JA moja twarz szyja ramiona byłem zdziwiony że wyglądam normalnie zero deformacji. Pamiętam że chciałem skupić się na tej fazie aby nie odpłynąć i też dlatego patrzyłem na te lustro.Miałem w planie zmienić jakoś otoczenie ale się nie udało.Wiem,że odwróciłem głowe w strone schodów które prowadziły do góry byli tam ludzie taka przesiadówka kameralna ale z nikim nie rozmawiałem bo wstydziłem się nie znałem tych ludzi.Jadalnia była też pełna ludzi i kuchnia,kuchnia była sprzodu a jadalnia po lewej stronie zaraz za lustrem które opisałem.Krótko byłem tam bo wyszedłem z tymi dziewczynami na zewnątrz.Mam jeszcze strzępki w pamięci ale tego opisywac nie będę bo są o zabarwieniu erotycznym i zachowam to w tajemnicy.Będąc na zewnątrz wrażenia niesamowite,wzrok wyostrzony,cała ta lokacja i lekki chłód na twarzy wyczuwalny był,coś PIĘKNEGO.POZDRAWIAM WSZYSTKICH. PIOTRAŚ32
;) Masz jeszcze jakieś historie ? ;)