Od ok. 3 lat, prawie codziennie lub w niektórych okresach życia np. raz /dwa razy na tydzień, nagle, bez mojej kontroli, pojawiają się we mnie obrazy, wizje (nie wiem jak to nazwać) nie z mojego życia. Są to urywki zdarzeń, czasami wręcz skrawki. Odczuwam to, jako coś znanego mi, pamiętam atmosferę tych zdarzeń, klimat, emocje. Migawki te nie są wspomnieniami z mojego życia, często nawet nie z tej rzeczywistości. Jak pojawia się taka wizja i zaczynam o niej myśleć, zaraz pojawiają się kolejne "wspomnienia", inne migawki - tak, jakby jakieś drzwiczki w świadomości zostały otworzone, a ja rozgrzebuję to co tam się znajduje. Często są to migawki, ale jak się wysilę, niektóre szczegóły zaczynają się ujawniać, jakby były zakryte wcześniej mgłą.
Co myślicie? Czy spotkaliście się z czymś takim?
Dodam, że przy użyciu mj wizje pojawiają się meeeegggaaaaa intensywnie.
Również miewam rożne tego rodzaju wizje, często zdarzają się one na pograniczu snu i czuwania. Niektóre z nich są bardzo rzeczywiste i spójne. Ostatecznie jednak, trudno rozstrzygnąć czy są one wytworem wyobraźni czy też wspomnieniem reinkarnacji a może podglądem innej rzeczywistości. Oczywiście mógłbym siebie przekonać do którejkolwiek z możliwości i szczerze w to uwierzyć jednakże postnowiłem po prostu obserwować je gdy się pojawiają (bądź rozpraszać) nie próbując ich interpretować i tworzyć nowych przekonań. Istotna jest ich użyteczności o ile jakaś jest...
No takie rzeczy to mam od dziecka :) Nic z tym nie robie, bo co miała bym zrobić? ::) Próbowałam to jakoś wykorzystać w moim życiu ale na nic się to zdało więc nie skpupiam się na tym, tak po prostu się dzieje i życie toczy się dalej ;)
Ja nie mam takich rzeczy a chciałbym nawet mieć :) Ot tak żeby zobaczyć jak to jest ;) Faktycznie jeśli nie ma się nad tym kontroli, to nie ma to większego zastosowania ;)