Dla mnie pojawiła się nagle i znikąd :o :o :o
Skąd się wzięła Nagual Leila?
Była od początku razem z Julianem tylko nie była wspominana?
Wydaje mi się że pojawiła się w którejś poprzedniej książce tylko nie jako Nagual. Hmmm... Albo źle pamiętam ::)
Była czarownicą - wojownikiem i ,awansowała'?
Jest ze Starszyzny? Kim właściwie jest Starszyzna? Dlaczego nie mają cierpliwości do młodych Czarowników? Czy cierpliwość nie jest cechą której wzorcem powinna być Starszyzna?
Co znaczy że Leila jest bardziej eteryczna niż Julian? Nie żyje w tym życiu tu i teraz? Jak Ci Nagualowie się różnią w kontakcie? Jak różnią się metody ich nauczania?
W sumie ilu jest Nagualów w Waszej grupie?
Nagualowie są częścią Starszyzny?Czy to jeszcze inna grupa?
Poza Starszyzną, Nagualami i Czarownikami są jeszcze jakieś podziały?
Może nowa książka zaspokoi częściowo moją ciekawość, jeszcze większa część przede mną.
Odpowiem na Twoje pytania jutro bo dzis już się szykujemy do koncertu O:-) Cieszą mnie Twoje wnikliwe pytania! W końcu ktoś je zadał :)
Kynek zadałeś masę pytań, które świadczą o tym, że nie czytałeś "Naguala Juliana". To trochę dziwne :D
Moje pierwsze skojarzenie z Nagual Leilą to pewna siebie i zdecydowana babka, która nie owija w bawełnę. Jest precyzyjna w działaniach.
Jesli chodzi o "Kobietę" to nie znam bardziej precyzyjnej i pełnej Mocy Kobiety ::)
Cytat: EosCris w Marzec 02, 2024, 01:48:33 PMJesli chodzi o "Kobietę" to nie znam bardziej precyzyjnej i pełnej Mocy Kobiety ::)
Hahaha, tak bo to przecież Kobieta Nagual! Zabawnie to wszystko zabrzmiało.
Wcześniej nie chciałem się tym dzielić
ale myślę, że to jest odpowiedni moment.
Lekko ponad tydzien temu miałem śnienie. Był to okres w którym obok zgliszcz dębu przed moim domem pojawiło się bardzo dużo srok na trawniku. Było ich chyba kilkanaście. Opiszę teraz to śnienie.
Ocknąłem się w przedpokoju jakiegoś mieszkania. Sciany byly wytapetowane na jasnobrazowy kolor albo była to boazeraria. Stałem tam z Cris i Robertem. Zadawali mi pytania , tak jakby badali moje zdolności i mój stan zdrowia. Robert stał po lewej stronie, a Cris z przodu lekko po prawej. Za mną byly drzwi wejściowe do mieszkania.
Robert był obserwatorem i analizował całą sytuację natomiast Cris była bardziej zaangażowana fizycznie w cały proces. W pewnym momencie dotknęła mojego ramienia i powiedziała coś w stylu "interesujace". Powiedziała to w taki sposób, że nie wiedziałem czy to dobrze czy źle. Po chwili otworzyłem się, poczułem tak jakby wiele pozytywnych emocji, ktore naplynely w bardzo krotkim czasie jednocześnie wyrzucając z siebie potok słów dziękując Cris i Robertowi za to co robią. Poczułem jakbym się w pewnym sensie odblokował.
Wtedy spojrzałem w lewo na Roberta. Coś mnie w nim zainteresowało, podszedłem do niego bliżej i jego twarz zaczęła się zmieniać w bardzo niepokojący sposób. Naczynia krwionośne sie uwodicznily i byly ciemnoniebieskie , skóra na jego twarzy zaczęła się też robić niebieska, bo ten kolor od naczyń krwionośnych zaczął się rozszerzać w innych kierunkach. Nie był to zwykły ciemny niebieski. Ten kolor się mnienił , delikatnie zmieniał odcienie, tak jakby był żywy. Odwróciłem się wtedy w stronę Cris i spytałem się jej czy to widzi. Odpowiedziała zaniepokojona, że nie. Wtedy i ja poczułem niepokuj i czyjąś obecność za moimi plecami. Odwróciłem się i ją zobaczyłem. Stała tam emanujac pewnością siebie. Miała delikatnie zadziorne spojrzenie, ciemne włosy spięte w kucyk, była ładna ale jednocześnie silna i postawna. Gdybym miał ja do kogoś przyrównać to byłaby to duńska aktorka Maria Sten, którą kojarzę z serialu Reacher z tym, że nie była mulatką jak Maria. Wydawała się być zdyscyplinowana , silna , precyzyjna , posiadająca analityczny umysł i była błyskotliwa. Gdybym miał ja określić kilkoma slowami to byłaby to "Kobieta do zadań specjalnych". Nie odezwała się słowem, tylko na nas patrzyła. Chwilę po tym jak ją zobaczyłem obudziłem się skonsternowowany próbując przeanalizować, co się właśnie stało i kto to był. Dzis myślę, że to moglabyc Leila.
Ciekawe masz spotkania Bany ^-^ To zapewne nie była Laila :D Ktoś o potężnej Mocy zapewne to był :) Ciekawe co tam CI sie zmienia po tych snach ::)
Cytat: EosCris w Marzec 06, 2024, 07:50:09 PMCiekawe masz spotkania Bany ^-^ To zapewne nie była Laila :D Ktoś o potężnej Mocy zapewne to był :) Ciekawe co tam CI sie zmienia po tych snach ::)
Już miałem trzy kolejne typy kto to mógł być.
Olinda albo moja żona lub teściowa ;D
Także robi się ciekawie
Bany, dobrze, że Robert w swoich ksiązkach nie opisał więcej Czarownic bot o by była dopiero zagadka! :)) :))
Oj tak... Najlepsze jest to , że mam Naguala na wyciągnięcie ręki. W sensie książkę... ale nie chce jej jeszcze zaczynać. Z jednej strony moja podświadomość mówi mi, że po co łapać króliczka skoro tak przyjemnie się go goni, a z drugiej strony obawiam się, że przeczytanie tej książki spowoduje, że percepcja Roberta przyklei się do mnie na tyle , że moje wrażenia z odkrywania duchowości nie będą na tyle unikatowe na ile bym chciał. Czy ktoś z was też miewał takie dylematy?
no nie słyszałam niczego bardziej śmiesznego Bany i absurdalnego! :)) :))
Cytat: bany w Marzec 08, 2024, 07:50:30 PMOj tak... Najlepsze jest to , że mam Naguala na wyciągnięcie ręki. W sensie książkę... ale nie chce jej jeszcze zaczynać. Z jednej strony moja podświadomość mówi mi, że po co łapać króliczka skoro tak przyjemnie się go goni, a z drugiej strony obawiam się, że przeczytanie tej książki spowoduje, że percepcja Roberta przyklei się do mnie na tyle , że moje wrażenia z odkrywania duchowości nie będą na tyle unikatowe na ile bym chciał. Czy ktoś z was też miewał takie dylematy?
Bany u mnie wręcz odwrotnie ja byłam i jestem bardzo ciekawa . A odkrywanie swojej Świadomości jest nieustannie fascynujące. Polecam:)
Intuicja mi podpowiada, żeby nie czytać tej książki w tym momencie. Jeszcze nie wiem dokładnie dlaczego. Może nie jestem na nią gotowy. Może muszę ogarnąć coś innego zanim się do niej zabiorę. Czas pokaże.
Cytat: bany w Marzec 09, 2024, 03:02:25 PMIntuicja mi podpowiada, żeby nie czytać tej książki w tym momencie. Jeszcze nie wiem dokładnie dlaczego. Może nie jestem na nią gotowy. Może muszę ogarnąć coś innego zanim się do niej zabiorę. Czas pokaże.
To już prędzej Bany. Bo stwierdzenie, że: "
przeczytanie tej książki spowoduje, że percepcja Roberta przyklei się do mnie na tyle , że moje wrażenia z odkrywania duchowości nie będą na tyle unikatowe na ile bym chciał." -
jest totalnie bez sensu. Nie mógłbyś również czytać naszych postów, ani słuchać naszych słów, ponieważ mógłby nastąpić taki efekt.
PS. Duchowość to przyklejenie wszystkich świadomości, co powoduje pełnię. A nasza własna indywidualność nie jest wcale zagrożona :)
PS2. Zatem dobrze, że jesteś sobą i niech prowadzi Cię intuicja, przeczytasz jeśli uznasz, że to już ten czas.
Cytat: Robert Noble w Marzec 10, 2024, 09:46:27 AMCytat: bany w Marzec 09, 2024, 03:02:25 PMIntuicja mi podpowiada, żeby nie czytać tej książki w tym momencie. Jeszcze nie wiem dokładnie dlaczego. Może nie jestem na nią gotowy. Może muszę ogarnąć coś innego zanim się do niej zabiorę. Czas pokaże.
To już prędzej Bany. Bo stwierdzenie, że: "przeczytanie tej książki spowoduje, że percepcja Roberta przyklei się do mnie na tyle , że moje wrażenia z odkrywania duchowości nie będą na tyle unikatowe na ile bym chciał." - jest totalnie bez sensu. Nie mógłbyś również czytać naszych postów, ani słuchać naszych słów, ponieważ mógłby nastąpić taki efekt.
Chodziło mi raczej o to, że filmy, książki, gry mogą mieć odzwierciedlenie w naszych snach/wizjach i w jakimś stopniu je kształtować... no ale po chwili namysłu dochodzę do wniosku, że zapobieganie temu jest w zasadzie bez sensu, bo w pewnym sensie hamuje rozwój, a ostatecznie interpretacja tego, co zobaczymy po drugiej stronie zależy do nas samych.
Dzięki za feedback
Albo ufasz intuicji albo nie. Pytanie czy to intuicja czy...
Można wyjść z założenia że wszystko pomaga i wówczas każdy kop jest dobry więc nie ważne, kto gada, skoro jest pomocny.
Im więcej gadulstwa tym większa szansa rozwoju, więcej energii można tak powiedzieć.
Pytanie O bilans żeby się zgadzał, jeśli wiecej energii włożysz w obracanie i analizę tego, co się wydarzyło, żeby pasowało z narracją, to czy to jest lukratywny interes dla Ciebie?
Może da się jakoś odwrotnie, tj nastawić pierw narrację, a później słuchać "poddać się" temu rytmowi i wówczas obserwować i analizować - może tak jest łatwiej i mniej energii zużyje się na "poprawianie" ::)
Cytat: nautiluz w Marzec 11, 2024, 10:36:02 AMAlbo ufasz intuicji albo nie. Pytanie czy to intuicja czy...
Można wyjść z założenia że wszystko pomaga i wówczas każdy kop jest dobry więc nie ważne, kto gada, skoro jest pomocny.
Im więcej gadulstwa tym większa szansa rozwoju, więcej energii można tak powiedzieć.
Pytanie O bilans żeby się zgadzał, jeśli wiecej energii włożysz w obracanie i analizę tego, co się wydarzyło, żeby pasowało z narracją, to czy to jest lukratywny interes dla Ciebie?
Może da się jakoś odwrotnie, tj nastawić pierw narrację, a później słuchać "poddać się" temu rytmowi i wówczas obserwować i analizować - może tak jest łatwiej i mniej energii zużyje się na "poprawianie" ::)
@nautiluz dzięki za cenne i skłaniające do myślenia uwagi...
Z intuicją to jest tak, że mam wrażenie, że czasami zupełnie niepotrzebnie tracę energie na znalezienie wytłumaczenia dla podjętej decyzji. Gdy tego nie robie to przeważnie wszystko po pewnym czasię się układa w logiczną całość.
Mam wrażenie, że czasami po prostu nie potrafie obronić danej decyzji w racjonalny sposób. Na przykład gdy próbuje znaleźć wytłumaczenie na siłe albo gdy ktoś mnie przyciśnie do ściany pytaniem bądź siłą argumentów. Możliwe, że ma to związek z moim "poczuciem ważności", że próbuje tłumaczyć pewne rzeczy na siłę.
I teraz pytanie... Czy podejmując jakąś decyzje kierując się intuicją od razu trzeba mieć racjonalne wytłumaczenie dla tej decyzji i się nim dzielić? Osobiście myślę, że nie trzeba, a jeśli ktoś Cie przyciska do ściany pytaniami to wystarczy powiedzieć, że "Intuicja mi tak podpowiada"
... enentualnie w ogóle, nie dzielić się podjętą decyzją z nikim, jeśli do konca sami jej nie rozumiemy, bo to może generować niepotrzebne dyskusje...
@nautiluz a jak jest w Twoim przypadku? Kierujesz się/kierowałeś się intuicją w życiu bądź znasz kogoś kto się kieruje?
Stawiam cel i lecę jak z procy
Pierwsze słowo do dziennika drugie słowo do śmietnika- takie z podstawówki, trafne
Czasami wówczas zdarza się tak że jeszcze coś trzyma i odgania od celu - wówczas jest tak że właśnie traci się na to energię którą można spożytkować na osiągnięcie celu
Pytanie czego chcesz w życiu osiągnąć- uświadomienie sobie nieograniczonej odpowiedzialności za podjęte decyzje jest trudnym zadaniem ja dopiero liznąłem temat ale może są tu tacy którzy mają coś więcej w tej kwestii do powiedzenia.
Nieograniczone możliwości = nieograniczona odpowiedzialność
Zazwyczaj to pod jej pretekstem zauważam że pojawiają się główne blokady
Nie wiem czy zauważyłeś ale czasami dobrze jest nie mówić wszystkiego - lepiej jest po prostu robić- czyny nie słowa
To też takie poczucie ważności można powiedzieć- tak bardzo chce się podzielić z innymi obserwacjami - ale po co? Czy ja coś z tego będę miał że rzucę się na ścianę?
Ponowne pytanie, czego chcesz potrzebujesz. Prawa są i można je obserwować dzięki takim doświadczeniom pytanie czy życia starczy żeby tylko obserwować i nie wyciągać wniosków nie uświadamiać sobie zasad gry i kręcić się w kółko- taka mentalna masturbacja- ale jestem zajebista/y wszystko już wiem no to teraz z powrotem do kołowrotka.
Można i tak ale po co?
Wolę wrócić do "żywych" ale z moją "trupią" stroną ;) tak żeby mieć chociażby punkt odniesienia ze wiem już i się nie boję, nie przejmuję, tylko żyje i czerpie radość z tego skoro już wszystko zrobiłem to co mogę jeszcze w tym życiu nie spadając w dół w pełni.
Ale może można jeszcze inaczej.