Postanowiłem się podzielić moją nową pozycję śnienia. W moim przypadku działa ona genialnie choć nie ma w niej tak naprawdę nic nadzwyczajnego.
Korzystając z książki "nauki don Carlosa" zaczerpnąłem kilka rad i sam od siebie też coś dodałem. Postanowiłem złączyć dwa fotele jednoosobowe tak by przypominały razem kształtem łuk. Dno wyścieliłem dość szorstkim ręcznikiem. na fotelu gdzie jest moja górna część ciała położyłem małą poduszkę tak by była za dolną częścią pleców. Wielką poduszę położyłem zaraz za moją głową. Jest ona na tyle wielka i miękka, że potrafię utopić w niej głowę. Nogi owijam osobnym kocem i ustawiam je kolanami na zewnątrz stopami do siebie. Górną część ciała przykrywam przepuszczającym powietrze kocem tak by całkowicie "odciąć się" od świata zewnętrznego (przykrywam głowę). W rękach trzymam przedmiot, który ukazał mi się w śnieniu. Tak w pół-siadzie zatapiam się w fotele by kąt między podłogą a moim tułowiem był ok. 45 stopni. Tak w dość nietypowej pozycji śnię. :)
To, że praktycznie siedzę utrzymuje moją świadomość. Jestem odcięty od świata zewnętrznego więc mogę całkowicie skupić się na sobie nic mnie nie rozprasza. Pozycja ta nie jest super wygodna. Ale już przy drugiej próbie były efekty w postaci świadomych snów. Gdy budzę się w tej pozycji bez problemu wchodzę w LD metodą WILD.
Nie wiem czemu niektórzy uważają, że trzeba leżeć albo twierdzą, że w pozycji siedzącej nie da się spać.
Planuję jeszcze zakup poduszki utrzymującej głowę przeznaczoną do podróży. Bo największym problemem tej pozycji jest uciekająca głowa. Dlatego muszę mieć dużą poduszkę, która pochłonie całą głowę.
Halo Linek,
ta pozycja do śnienia wydaje się być rzeczywiście interesująca.
Czy móglbyś wesprzeć swój wątek jakimś szkicem?
Wtedy będzie nam napewno dużo łatwiej, ujrzeć Twoją pozycję śnienia przed oczami. :)
Szkic to za dużo roboty, Linek zrób sobie zdjęcie samowyzwalaczem :) Zobaczymy jak to wygląda bo z opisu wnioskuję, że mógłbym mieć problemy z zaśnięciem ;D Warto jednak pokombinować.
Tutaj macie taki szkic mniej więcej :D Może wyjaśnię.
fioletowe to ja :)
żółte pola to koce. Ten górny zakrywa mi głowę.
czerwone to wyścielający ręcznik.
zielone mała poduszka.
niebieskie duża.
ten mieczo-krzyż XD to mój przedmiot, który znalazłem we śnie.
czarne oczywiście fotele.
Tu wydaje się jakbym leżał lecz w rzeczywistości siedzę w stosunku do podłogi w ok. 45 - 50 stopniach.
Stopy do siebie kolana na zewnątrz. (o tym była mowa też u Castanedy jeśli ktoś pamięta technikę z kołkiem)
Jak mi się uda to wrzucę zdjęcie ale myślę, że jest to dość obrazowe :D
Ciekawy schemat :) Ale i tak czekam z niecierpliwością na zdjęcie :) Czy w tej pozycji nóg kolana tworzą kąt rozwarty 180 stopni? Szczerze mówiąc ja nie jestem w stanie wygiąć tak nóg :(
No prawie 180 stopni bo opierają się trochę o boki fotela. A nie jesteś w stanie ze względów zdrowotnych czy zwyczajnie masz zablokowane nogi?
Cytat: Linek w Listopad 13, 2013, 04:15:56 PM
No prawie 180 stopni bo opierają się trochę o boki fotela. A nie jesteś w stanie ze względów zdrowotnych czy zwyczajnie masz zablokowane nogi?
To pewnie uwarunkowanie genetyczne. Tak samo jak nie jestem w stanie zrobić Omegi stopami:)
Castaneda pisał o tym by ćwiczyć pozycje motylka :) Tak by można było położyć kolana na ziemi. Ale no problem taki, że faktycznie czasem człowiekowi dojść do tego jest cholernie ciężko chyba zależy od budowy ciała. Tak jak mówiłem ja np. mam problem z skłonem a pozycja lotosa bez problemu.
Drobna modyfikacja :)
Zamiast 2 koców kupiłem jeden bardzo duży, który zakrywa praktycznie całe moje łoże a w dodatku przepuszcza lepiej powietrze i troszkę światła. O wiele wygodniej i praktyczniej :) Myślę także o poszewce z kołdry by do niej wejść i rozpocząć śnienie. Ciągle trwa udoskonalanie ;p Myślę nawet o zleceniu u stolarza zrobienia kołyski na wzór połączonych rowerów bo przy drobnym ruchu cała konstrukcja się czasami rozjeżdża więc muszę wiązać nogi pasem lub dociskać do ściany.
Hih, zabawna sprawa. Zawsze lubiłam takie dziwactwa i miło zobaczyć, że ktoś inny też ma dziwne pomysły :D Sposób na spanie dość skomplikowany, a z tym "mieczem" to już w ogóle musi dziwnie wyglądać. Nice! Jednakże najfajniejsze jest to, że zakrywasz całość kocem i masz taki szałas jak się w dzieciństwie często robiło, aż zatęskniłam za takim :D
Śniący to nie do końca normalni ludzie :D Ten szałas budowaliśmy jako dzieci podświadomie. Ja często przykrywałem się kocem gdy słyszałem szumy radia, suszarki lub odkurzacza.
Miecz to przedmiot znaleziony w śnieniu a jak wiadomo takie przedmioty są bardzo pomocne w wyjściach:)
Chciałem zdjęcie wrzucić ale mam jakiś problem z tym, za duże zdjęcia chyba.
W śnieniu rytuały i inne dziwactwa są jak najbardziej wskazane ;)
Chyba jak wrzucisz nawet takie duże co rozwala stronę to i tak po wrzuceniu się zmniejszy z tego co zauważyłam. Moje zdjęcia tak zostały "magicznie" zmniejszone mimo, ze nie rozwalały strony.
Linek nie jest ci duszno pod tym kocem, jak cały jesteś przykryty nim, bo ja też się zakrywam cała( ale w innej pozycji) i po chwili zaraz jest mi duszno, muszę sobie szparę do oddychania robić ;D
Musisz sprawić sobie odpowiedni koc. Najlepiej taki mocno "dziurawy" teraz aktualne kupiłem sobie maskę do spania :) Sprawdzam jak w niej:)
Linek, jesteś niesamowity, powinieneś medal dostać za te eksperymenty. ;D
a ta maska, co ma robić i na co działać ? ::)
Zinia, ja np. do pozycji śnienia zakładam maskę na oczy, dzięki temu nie potrzebuje koca :)
Linek skorzystałam z Twojej rady, i spróbowałam pozycji o jakiej pisał Castaneda, czyli nogi skrzyżowane u kobiet... Niestety, bardzo drętwiały mi nogi, bo krew nie dopływała i po godzinie takiego siedzenia, musiałam zmienić pozycję. Ułożyłam nogi tak jak Ty pokazujesz na schemacie, z tą małą różnicą, że mam pięty podciągnięte do czakry podstawy :) i tak kontynuowałam śnienie :)
Po kilku razach doświadczeń z tą pozycją, zauważyłam, że lepiej utrzymać w niej świadomość :)
A jeszcze takie coś mnie denerwuje podczas, gdy ciałko usypiam... Mianowicie ślina, znaczy sie jej nadmiar ;/ rozprasza mnie jak ma ją połknąć.... Tak mi wpadło dziś podczas medytacji, że zrobię tak jak u dentysty, wsadzę sobie waciki między policzki a zęby, żeby na nich sie ślina zbierała :D hahaha ciekawe co mi wyjdzie z tego :D ::) ::) ::)
Ola, na oczy, to chyba opaska, bo mnie maska to się z tlenową skojarzyła ;D
kurde, fajnie kombinujecie, ale ja nie umiem spać na plecach, zaraz mnie ciągnie na boki ;)
hahahah no tak Zinia masz rację, opaska :D <smiech> <smiech>
A tak poza tym Zinia nikt nie mówi o pozycji leżącej ;)
Powiem że Ciebie rozumiem, też tak kiedyś myślałam jak Ty, że nie umiem spać w innej pozycji niż boczna. Ale ta pozycja jest wyjątkowa sama w sobie, lepiej utrzymuje się w nij koncetracje :)
Pokaż maskę :D
Zinka eksperymenty to sama przyjemność :D Po za tym ciągłe wydziwianie polepsza śnienie ;) Maska czy tam opaska ma służyć ku całkowitej ciemności. Ponieważ mimo, że pogasimy światła itp to zawsze jakieś światło gdzieś się nam pakuje, a wiadomo taki lekki koc przepuszcza światło bez problemu( o grubym nie ma mowy bo się podusimy :D ) Całkowita odizolowanie się od światła jest wskazane w śnieniu ;) A wiadomo, że powieki coś przepuszczą po za tym zdarzy nam się otworzyć na sekundę oczy. Z początku chciałem wyeliminować zakrywanie głowy kocem ale kurcze jakoś tu to nie wypala bo mimo to, że maskę mamy na oczach to jednak nie ma tego samego uczucia "odizolowania" co przy przykryciu kocem. Ale myślę, że jeśli przykryję głowę jakąś siateczką lub firanką będzie wtedy OK :D Pozycja śnienia jak pisałem wcześniej jest w fazie tworzenia ;) więc jestem otwarty na wasze propozycje:D Osobiście już zaprojektowałem łoże takie do zrobienia u stolarza dla tej pozycji lecz na to jeszcze przyjdzie czas... Potrzebuję więcej informacji żeby jak najlepiej usprawnić ten mój mały projekt.
Szukam do niej nazwy :D Co powiecie na "pozycja Hypnosa" ;p
Ola z tym skrzyżowaniem jeszcze pokombinuj :) to jest generalnie przeznaczone tylko dla kobiet więc sam nie mogę tego sprawdzić :( bynajmniej u mnie niekrzyżowanie niczego jest bardzo wskazane no ale jestem przecież facetem :D
Co do pozycji bocznej... w moim wypadku przewrócenie się do pozycji bocznej jest równoznaczne z powiedzeniem sobie "mam to w dupie świadomość znikaj sobie jeśli chcesz" generalnie boczna pozycja stała się dla mnie pozycją folgowania i zwykłego snu :D Ale wiem, że są osoby , którym ta pozycja bardzo pasuje.
Maska, z której ja korzystam : http://www.magicznyogrod.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=2356&category_id=54&keyword=maska&option=com_virtuemart&Itemid=54
Panie Linek z tymi nogami to bardzo często je tak ustawiam po tym jak sie dowiedziałem że nie powinno sie krzyżować nóg...nie powiem, że mnie to nie irytuje bo moją ulubioną pozycja do spania to na trupa mocno wyciagniety na plecach ze skrzyzowanymi nogami i dłonmi zaplecionymi na klatce piersiowej...i podobno tak sie nie robi przy oobe...nie wiem czy tracic czas czy tez nie ale nie wydaje mi sie żeby to bylo problemem bo to dosc indywidualna sprawa jak zasypiać. Wiecie coś więcej na ten temat tego zaplecania dłoni i krzyzowania nóg ??...spie tak od zawsze i ciezko mi inaczej pomimo ze sie na chwile poprzekrecam to sumą sumarów wracam do mojej pozycji...
Jesteś facetem chyba nie? :D To nie powinieneś krzyżować... Krzyżowanie jest dla kobiet i o tym wyżej pisaliśmy... Dlatego proszę Ole o eksperymentowanie z tym.
Właśnie znalazłam odpowiednią pozycję <jupi> To za wsparcie Linek <hug>
Teraz będę ja namiętnie stosować i dam znać co i jak, w czasie późniejszym oczywiście :)
Noga jak zwykle lubi robić wszystko na przekór ;)
.........................................................................
no właśnie próbowałam pozycję ze skrzyżowanymi nogami ale mnie kości uwierają , więc to nie dla mnie ;D
A na usprawiedliwienie mojej pozycji spania, to mogę napisać, że w jodze snu, wskazane jest spanie na lewym boku w przypadku kobiet i to mi odpowiada :P, ale i tak tylko w początkowym etapie snu ją stosuję. ;D
No wiem wiem, tutaj metoda castanedy króluje ;)
Castaneda Zinka niekoniecznie każe spać na plecach :D Była mowa o śnieniu w każdej pozycji. Ta pozycja nad którą pracuję jest za radą jednej z czarownic, która uczyła Castanedy śnienia na nieco wyższym poziomie. Mi też zdarza się i śnić na boku i nawet na brzuchu :D ale najczęściej na plecach jednak.
Linek w której książce jest opisana ta metoda, chcę poczytać :)
Szkolenie czarownicy Castaneda opisuje w Darze Orła rozdział Arkana śnienia. O bocznych wspomniane przez lokatora w sztuce śnienia. Wszelkie informacje ogólnie rozsypane są po wszystkich książkach. Nie wiem teraz dokładnie czy w Darze Orła jest o krzyżowaniu ale wspominane jest to w Naukach don Carlosa a on posiłkował się wszystkim z książek Castanedy.
ok, dzięki, poczytam :)
nie na przekór ale takie ślepe wierzenie że sie nie powinno to jak z tym eksperymentem z małpami drabiną i bananami...jak kobieta moze to moze mam cos z kobiety bardziej i tez moge a jak nie moge to przez noge i znowu moge...a dłonie można splatać ?? palce albo co
Noga, a rób se co Ci się żywnie podoba możesz i spać na suficie z palcem w dupie... My nie wyznajemy ślepych wierzeń tylko sprawdzamy co po prostu jest lepsze do śnienia kierując się sugestiami bardzo potężnych śniących. Ja potwierdzam, że pozycja półsiedząca jest bardzo pomocna. Krzyżowanie faktycznie powodowało spięcie i to, że nie powinienem krzyżować zasłyszałem z wielu źródeł. Ola miała sprawdzić sugestie, że u kobiet jest odwrotnie.
Z własnego doświadczenia wiem, że pozycja w której śnimy jest bardzo ważna i jest różnica pozycji zwykłego snu i śnienia to mogę stwierdzić bez wątpienia.
zwykłego snu i śnienia ?? a czym to sie rozni ??
;) Tym, że automatycznie przybierasz inną pozycje do świadomego snu i do zwykłego snu. Ma to bagatelne znaczenie ponieważ twoje ciało odbiera od Ciebie sygnał kiedy może sobie popaść w nieświadomość a kiedy powinno ją zachowywać.
ja spie zawsze tak samo albo podobnie i zawsze na plecach i nie mam problemu ze swiadomym snieniem...moze i jest tak ze organizm odbiera jakies bodzce po uprzednim wycwiczeniu...ale jakos nie przywiazywalbym do tego wagi...mi sie spi dobrze na plecach tak sie wysypiam najlepiej i taka przyjmuje pozycje jak chce mi sie spac...lub jak chce medytowac lub utrzymywac swiadomosc...na boku spie w przypadkach ekstemalnych czyli strach depresja ból itp... nie zamierzam spac inaczej niz na trupa...zaplatam dlonie na sercu i nogi albo mam prosto albo krzyzuje ale łaczę stopy jak Ty...zawsze mam mnostwo snów i zawsze je pamietam...czesto mam LDki ... moze wprowadze male urozmaicenie do prob 4+1 i zobaczymy...no a co do tych dloni ?? jest gdzies mowa zeby nie zaplatac palców...??
Nie słyszałem ;) ale tylko pogratulować osiągnięć ;]
Noga, no choćby nawet gdzieś pisało, żeby nie zaplatać, to i tak ciebie, by to nie dotyczyło, bo ty zaplatasz i nie przeszkadza ci to w śnieniu, więc co za różnica, czy gdzieś pisze o zaplataniu czy nie O:-)
bo Wy potraficie wychodzic bezposrednio czyli oobe a ja narazie tylko LD a staram sie wyskoczyc i chce to zrobic tak zeby bylo dobrze...probowalem np nie zaplatac ale jakos samoczynnie czasami mi sie zaplataja czy krzyzuja...i np. odpowiedz że spie na plecach i krzyzuje ale wtedy nie moge wyjsc była by satysfakcjoinujaca a to ze ktos nie lubi spac w ten sposob wogole nie krzyzuje to nie ma nic do rzeczy...jezeli nie udalo mi sie wyjsc to nie chce sie blokowac dodatkowo przez cos takiego...Wy doswiadczeni cos o tym wiecie;...z tym tylko (powtarzam sie) ze jezeli osoba nie krzyzuje nog i nagle krzyzuje zeby sprawdzic jak jest i jest zle to nie jest zaden dowod...
Teoretycznie wyjść mógłbyś i na suficie tak jak Ci napisałem... Pozycje mają TYLKO usprawnić nasze śnienie i naprawdę nie musisz się do nich stosować. Jakiekolwiek rytualne podejście tylko i wyłącznie usprawnia śnienie więc nie rozumiem problemu.
Szczerze mówiąc jeśli sprawdzam czyjąś sugestie i ona działa to już więcej dowodów nie potrzebuje ;] Nie rozumiem prowadzenie jakichś badań naukowych tylko po to by powiedzieć sobie "... jest tak i tak..." Jeśli w praktyce dana rzecz działa to nie ma sensu się nad nią trwonić i tym samym folgować sobie tracąc energie w idiotyczny sposób.
To takie ludzkie zachowanie ... Znaleźć nowy rzadki gatunek ZABIĆ i badać jego wnętrzności tylko po to by pozyskać całkowicie zbędną i pustą wiedzę.
no niestety już są gatunki które możemy zobaczyć jako wypchane tylko w muzeum... zastanawia mnie tez kwestia spania na półsiedząco i to ze podczas dnia mamy mniejszy dopływ krwi do mózgu niż podczas snu gdy lezymy a przeciez czujnosc i swiadomosc sa potrzebne bardziej w dzien i powinno byc odwrotnie chyba ze sen ma bardziej istotna role niz wiekszosc sądzi...znajomy próbował sypiac z głową na dole albo wogole na głowie ale to wymaga treningu bo jednak konczy sie to bólem jak nie szyi to głowy...znowu odwrotnie czylii spanie na siedząco tez podobno ma niezle efekty...problem w tym ze ja nie potrafie tego badac bo mam mocno ustalona poze spania i inaczej nie dam rady...suma sumarow zawsze wroce do mojej pozycji...
no widzisz, skoro masz swoją pozycję, to po co ulepszać, jak chcesz na siłę coś ulepszyć, to sknocisz to co masz i będzie figa :P
W pozycjach chodzi o to, żeby było wygodnie i raczej każdy ma już swoją ustaloną pozycję, a jak nie ma, to próbuje różnych, coby mieć wypróbowaną swoją a nie sugerować się cudzą :)
Noga jak ktoś mówi nie da się, nie umiem, nie potrafię to pierwsze co przychodzi na myśl to tylko folgowanie sobie ;) A wszelkie tłumaczenie swojej słabości brzmi jak przepraszanie innych za to, że się jest taki i taki :D
Do głowy dochodzi krew pod takim ciśnieniem, że nie widzę sensu żadnego by jeszcze bardziej ją tam wciskać jeśli ona nie ma żadnego problemu tam przepływać. Fakt królowa asan jest bardzo ważna lecz tu nie tylko chodzi o naszą koronę ale także o odciążenie zastawek żylnych w reszcie ciała ( nie w głowie ).
Krążenie energii w organizmie można podtrzymać poprzez odpowiednie ułożenie dłoni:
- składanie rąk, jak do modlitwy, pozytywnie wpływa na energię życiową, natomiast złożenie dłoni i skrzyżowanie palców wywiera przeciwny skutek.
- przy zakładaniu rąk na siebie, kobiety kładą lewą na prawej
mężczyźni kładą prawą na lewej
- przy krzyżowaniu nóg obowiązuje ta sama zasada co przy krzyżowaniu dłoni :D
Rady, porady, wskazówki jak zwał tak zwał, ale rzeczywiście mogą być pomocne. ;)
29.
Pozycja i narzędzie śnienia.
Poszedlem do lózka, szukajac jedynego pocieszenia, jakie przyszlo mi do glowy - spokoju i ciszy. Kiedys don Juan pokazal mi pozycje ulatwiajaca osiagniecie wewnetrznej ciszy. Nalezalo usiasc na lózku ze zgietymi kolanami i zlaczonymi stopami, które trzymajac dlonmi za kostki, dociska sie jedna do drugiej. Dal mi tez gruby kolek, który zawsze mialem przy sobie, gdziekolwiek sie wybieralem. Kolek byl dociety na dlugosc trzydziestu pieciu centymetrów i sluzyl do podtrzymywania ciezaru mojej glowy, gdy pochylalem sie do przodu; jeden koniec kolka umieszczalem na podlodze, pomiedzy zlaczonymi stopami, na drugim zas, owinietym miekkim kawalkiem materialu, opieralem srodek czola. Za kazdym razem, gdy przyjmowalem te pozycje, zapadalem w sen w ciagu kilku zaledwie sekund.
tak opisuje Castaneda w jednej ze swoich książek ;)
hmm, ciekawe, czy na wszystkich działa, trza tylko odpowiednią podpórkę skombinować pod głowę, skoro komuś udało się w parę sekund, hmmm trza sprawdzić ::)
No, bardzo ciekawa pozycja, i ten kołek jest super :) chyba sobie taki skombinuje :D >:D
Ciekawe czy zapadne w sen w kilka sekund ::) ;) Nic Ziniu, tylko trzeba sprawdzić to na sobie :)
Ok poróbcie fotki swoich kołków :) Założę się, że nie zasnę w ogóle w takiej pozycji a co dopiero po kilku sekundach :D
Haahahhahaha Robert, rozbawiłeś mnie tym :D Ja muszę to sprwdzić bo ja osobiście bardzo lubię taką pozycję i często w niej siedzę. Tylko głowa mnie wqrzała, bo nie miałam co z nią zrobić ;) a teraz jak miło, oprę sobie ją na kołku :D hahahahah
Jak uda mi się taki kołek wystrugać, to normalnie strzelę fotę i zamieszczę ją na forum :D :D :D
Na pilatesie jest taka pozycja, głowę wkłada się między nogi, całkiem wygodna pozycja, ale na kołku oparta,hmm może być jeszcze wygodniej, chyba ::)
Żeby zasnąć z kołkiem najpierw trzeba umieć zrobić perfekcyjnie motylka dotykając kolanami ziemi :) Mam taki kołek i łatwo na nim odpłynąć. Choć zasnąć w kilka sekund to wyższy poziom na którym był już wtedy Castaneda.
U mnie nie ma mowy o zrobieniu takiej pozycji. Nawet po solidnym treningu byłoby to niewykonalne. Szkoda, bo chętnie bym ją przetestował.
Faktycznie, usiedzieć w takiej pozycji przez dłuższy czas, to trza być wyćwiczonym, mnie kolana drętwieją, a i odleglość 35cm, to trochę za nisko jak na położenie głowy w moim przypadku, myślę, że 45cm będzie odpowiednie. :)
Pobróbuję jeszcze, a co mi tam, trza wszystkiego spróbować ;D
Linek, pomijając temat kołka :) Kołekj fajna rzecz ;)
Powiedz mi, jakie ćwiczenia wykonujesz na łydki? Co dokładnie z nimi robisz?
Jeśli miałbyś ochotę się tym ze mną podzielić, była bym Ci wdzięczna :D
Heh Ola już nie pierwszy raz się mnie pytasz o ćwiczenia na łydki :P Pamięć nawala hehe :P
Na steperze można ładnie łydki poćwiczyć. Wszelkie rozciąganie w siadzie, skłony itp jeśli robisz jakieś ćwiczenie i czujesz ból w łydkach to to jest to;p Aaaa i takie podnoszenie się na palcach też jest niezłe.
Masaż łydek przed śnieniem i w śnieniu taka ciekawostka. Lepiej na mnie działa niż wszelkie ocieranie rąk itp. Istotne jest zahaczyć się zmysłem dotyku w śnieniu a na łydkach to fajnie działa.
Tak Linek, pamiętam, już Cię o to pytałam, gorzej z treścią tego co odpowiedziałeś ;) :P hehehe
Chodzi mi bardziej o to czy łydki należy rozciągać czy doprowadzać do tego żeby się wzmocniły ::) bo jednego dnia nie należy robić tych dwóch ćwiczeń naraz, mówię tu z punktu widzenia zwykłego świata ;)
Zastanawiałam się po prostu jakie zastosować ćwiczenia, żeby były najbardziej warościowe w śnieniu. Ja dużo chodzę i wspinam się na palce, jeżdżę na rolkach i pływam. Nie pomyślałam o masażu ::) Bo za bardzo nie wiem jak się za niego zabrać ::) Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale cóż, lubię takie rzeczy robić dobrze, a nie byle jak :)
A co do tego bólu łydek, to ma on być, czy trzeba tak długo ćwiczyć, żeby go nie było ? Nie zrozumiałam tego :P
A co do mojego śnienia, jak wiesz Linku, jestem na początku swej drogi i jakiekolwiek dotykanie w poza czegokolwiek kończy sie tym, że zaczynam sie niesamowicie podniecać i odrazu mnie cofa do ciała :( Nie wiem jak mam nakazać swojemu śniącemu ciału tego nie robić? Nie wiem jak pochamować to okropne podniecenie ;/ Które zaczyna mnie dość mocno irytować :(
Cytat: Linek w Listopad 11, 2013, 04:28:17 PM
Postanowiłem się podzielić moją nową pozycję śnienia. W moim przypadku działa ona genialnie choć nie ma w niej tak n nadzwyczajnego.
Korzystając z książki "nauki don Carlosa" zaczerpnąłem kilka rad i sam od siebie też coś dodałem. Postanowiłem złączyć dwa fotele jednoosobowe tak by przypominały razem kształtem łuk. Dno wyścieliłem dość szorstkim ręcznikiem. na fotelu gdzie jest moja górna część ciała położyłem małą poduszkę tak by była za dolną częścią pleców. Wielką poduszę położyłem zaraz za moją głową. Jest ona na tyle wielka i miękka, że potrafię utopić w niej głowę. Nogi owijam osobnym kocem i ustawiam je kolanami na zewnątrz stopami do siebie. Górną część ciała przykrywam przepuszczającym powietrze kocem tak by całkowicie "odciąć się" od świata zewnętrznego (przykrywam głowę). W rękach trzymam przedmiot, który ukazał mi się w śnieniu. Tak w pół-siadzie zatapiam się w fotele by kąt między podłogą a moim tułowiem był ok. 45 stopni. Tak w dość nietypowej pozycji śnię. :)
To, że praktycznie siedzę utrzymuje moją świadomość. Jestem odcięty od świata zewnętrznego więc mogę całkowicie skupić się na sobie nic mnie nie rozprasza. Pozycja ta nie jest super wygodna. Ale już przy drugiej próbie były efekty w postaci świadomych snów. Gdy budzę się w tej pozycji bez problemu wchodzę w LD metodą WILD.
Nie wiem czemu niektórzy uważają, że trzeba leżeć albo twierdzą, że w pozycji siedzącej nie da się spać.
Planuję jeszcze zakup poduszki utrzymującej głowę przeznaczoną do podróży. Bo największym problemem tej pozycji jest uciekająca głowa. Dlatego muszę mieć dużą poduszkę, która pochłonie całą głowę.
Hej , chciałam zapytać czy ta pozycja , stała się jedną z głównych pozycji , którą używasz do śnienia czy jednak po jakimś czasie , bardziej skuteczna okazała się któraś z poprzednich?
Spisz już tak do rana czy po przebudzeniu przenosisz się w wygodniejsze miejsce ?
Cytat: Linek w Listopad 28, 2013, 06:55:07 PM
Śniący to nie do końca normalni ludzie :D Ten szałas budowaliśmy jako dzieci podświadomie. Ja często przykrywałem się kocem gdy słyszałem szumy radia, suszarki lub odkurzacza.
Miecz to przedmiot znaleziony w śnieniu a jak wiadomo takie przedmioty są bardzo pomocne w wyjściach:)
Chciałem zdjęcie wrzucić ale mam jakiś problem z tym, za duże zdjęcia chyba.
W śnieniu rytuały i inne dziwactwa są jak najbardziej wskazane ;)
He , faktycznie , my z siostrą za dzieciaka też właziliśmy w poszwę a jeszcze u babci były takie niektóre z trójkątna dziura na zewnętrznej stronie i można było wchodzić szybko bez odpinania guzików , jak to teraz ma większość z nich. A tam w środku było jak w bańce , he jedna z lepszych zabaw jakie pamiętam z tamtego okresu , przed spaniem :)
W tej pozycji śniłem dość dużo choć teraz próbuję czegoś innego... Ale do tego muszę rozciągnąć perfekcyjnie moje biodra tak by móc nogi mieć złączone stopami, a uda położone na ziemi. Do tego chcę położyć się do przodu. To jednak wymaga pracy... Rozciąganie to cierpliwość. Choć ostatnio musiałem zaczerpnąć rady znajomej fizjoterapeutki ponieważ zatrzymałem się w jednym miejscu :D Ale teraz znowu idzie do przodu. Kiedy to się uda jestem przekonany super efektów. Sama praca z kołkiem jaką zaleca DJ już daje jakieś efekty jak mam te biodra bardziej rozciągnięte.
Oczywiście do tych pozycji przenoszę się po rozbudzaniu. W normalnym śnie śpię na boku. No i zmieniam ogólnie miejsce, w którym śpię. Ma to na celu zakodowania sobie, że teraz idę ŚNIĆ ;)
Aktualnie od paru tygodni śnię na plecach. Ale to tylko dlatego, że trenuję wizualizacje przekręcania się w pozycji leżącej. W międzyczasie oczekuje momentu kiedy spokojnie będę mógł śnić w pozycji, którą wyżej przedstawiłem.
Cytat: zinka w Grudzień 27, 2013, 09:39:09 PM
Linek nie jest ci duszno pod tym kocem, jak cały jesteś przykryty nim, bo ja też się zakrywam cała( ale w innej pozycji) i po chwili zaraz jest mi duszno, muszę sobie szparę do oddychania robić ;D
...może kominiarka z otworem na nos i buzię zdała by egzamin ? ;)
Nie do końca ;) Chodzi o stworzenie uczucia ciasnej zamkniętej przestrzeni, która pozytywnie wpływa na śnienie.
PS Pozycja, którą opisałem w ostatnim poście to tak naprawę nowsza wersja tej pierwszej, która wymaga większego nakładu pracy. Pierwsza jest dla osób, które jednak mają jeszcze biodra powiązane lecz wymaga użycia wielu przedmiotów.
Ta nowa wyklucza praktycznie większość dodatkowych rzeczy, które potrzebujemy by ją zastosować.
No i wspomina o niej DJ. Jak przypomnę sobie gdzie to dam tu cytat.
Mam zamiar w końcu przetestować tę pozycję z tym kołkiem. Musze zdobyć kołek i sobie go ładnie oprawić w jakiś miękki materiał :) Całey czas rozciągam biodra, ćwicze te łydki ;) tylko mi kołka brakuje.
No nic muszę pomedytować nad tym kołkiem z czego będzie najlepiej go stworzyć ;)
Kurze... muszę sobie kupić jakiś brzeszczot, żeby go odpowiednio skrócić ::)
Aaaa i chyba jeszcze sobie powrócę do tej pozycji siedzącej. Pamiętam, że mi służyła :)