Zastanawialiście się dlaczego ludzie nie fiksują się na książkach Roberta Noble? Ciekawi mnie, Wasze zdanie, jeśli wcześniej o tym nie myśleliście, to teraz macie okazję.
Bo po przeczytaniu nie pamiętają o czym były więc nie są w stanie zbudować trwałego systemu przekonań, które by było atrakcyjne dla ego.
Ja jak się im przyjrzę, w całości, to czuję tylko serce. Serce nie może się fiksować tak jak umysł. Więc żeby umysł to zrobił, to musi najpierw posłuchać serca, albo musimy go zmusić do tego, żeby robił to, o co go poprosimy. To trudne i na starcie wiele osób odpadnie - wytłumaczy sobie np że te książki to jakieś pierdoły albo że to za trudne albo że jeszcze nie teraz.
Bo nie chcą wziąść odpowiedzialności za swoje Życie. Zeby poszerzyć swoją Świadomość potrzebna jest ciągla praca nad sobą poprzez praktyki i nieskazitelnosc, ae ludzie nie chcą tego robić, wolą się oszukiwać ze są szczęśliwi tak jak żyją.
Doskonałe pytanie Robert! Ciekawe co mi przyjdzie, jakie słowa napiszę hehh......(po ok 15 minutach zadumy)
Sprawa jest podobna ale ujęta z innej perspektywy jak w "Książki o rozwoju świadomości są niszowe?" Nie chcąc się powtarzać powiem też troszkę inaczej.
W jednym zdaniu to Twoje książki Robert, pachną jak tęsknota, która wie, że wolność jest możliwa — ale patrzy dookoła i widzi, że większość śni sen więzienia z własnej woli. - THE END hehe
Idąc dalej......
Więzienia, które jest wygodne, pełne rozrywek, opisane przez fizykę czyli znane, pełne zmartwień, trosk i radości. Któż by chciał szukać czegoś więcej!?!?! Chyba tylko szaleńcy hehehe
Czyli jak to się mówi: paradoksalnie człowiek woli znane cierpienie niż nieznane wyzwolenie. A ograniczenia dają poczucie kontroli, sztuczne ale jednak. Typu "wiem kim jestem" - informatyk, piosenkarz itp. Wolność z kolei wymaga odpuszczenia tożsamości a to może oznaczać w dalszej perspektywie śmierć ego.
A tego przecież nie chcemy w świecie ekranów, dramatów, opinii, produktów, lęków i sam diabeł lepiej by nie wymyślił czego tam jeszcze >:D
W takim pejzażu książki o wolności brzmią dziwnie.
Systemy typu polityka, edukacja, praca, NFZ, wojsko, lepiej funkcjonują jeśli człowiek wierzy że potrzebuje przewodnika. A Twoje książki Robert mówią :
,,Jesteś swoim przewodnikiem.
Zajrzyj w ciemność. Tam jest światło."
Dlatego też ludzie nie fiksują się na Twoich książkach bo wolność nie błyszczy na półce, nie jest produktem, nie da się jej sprzedać, dlatego nie trafia do mas ale zauważ też, że nigdy nie była dla mas :)
Dlatego też może z wikipedią nie idzie tak łatwo, zasięg kanału yt nie jest większy od tego co jest, nie masz tylu aktywnych wspierających ilu mógłbyś mieć.......w idealnym świecie. Ale co tam jesteśmy tutaj i magia dzieje się dzisiaj i może przełamywanie tego oporu w świadomości innych i swojej zrodzi niewyobrażalne efekty, przynajmniej ja na to liczę :) <dj>
1. Wprowadzenie w życie tego co jest w książkach wymaga wysiłku.
2. Książki trafiają do małej grupy ludzi sądząc po ilości widzów na kanale. Jak zrobią się modne z jakiegoś powodu, wtedy trafią też do ludzi którzy mają tendencje do fiksowania się, ale tacy ludzie mogą fiksować się na dowolnych rzeczach :)
Bo 99% ludzi nie interesuje rozwój duchowy, spora część po przeczytaniu uzna książki za fantastyke. Ludzie wierzą, że sen to tylko sen ewentualnie podchodzą do snu ze strony psychologi.
A tak w ogóle to "fiksowanie" się nie jest dla mnie pozytywnym określeniem.
Bo to jeszcze nie ich moment, droga do przebudzenia przeważnie następuje etapami. To o czym piszesz i do czego skłaniasz jest poniżej ich energetycznych/wibracyjnych potencjałów.
to ciekawe, dlaczego jest tak wielu czytelników jakiegoś moena, monroe, newtona, howkinsa, czy tolle? i ich książki jakos są popularne. i czytają je miliony oraz polecają. to co oni mają lepsze wibracje? czy jak?
Ja nie jestem od oceniania wibracji, jestem w zgodzie z twierdzeniem, że przyciągamy to co odwzorowuje nasza jaźń. Ja trafiłem na Junga, zacząłem go czytać i doszedłem do wniosku, że nie wykorzystuje potencjału snu i "przypadkiem" trafiłem na Was. Czy Wasza droga jest jedną? Na pewno jest czymś czego ja szukałem.
Cytat: EosCris w Lipiec 14, 2025, 12:37:14 PMto ciekawe, dlaczego jest tak wielu czytelników jakiegoś moena, monroe, newtona, howkinsa, czy tolle? i ich książki jakos są popularne. i czytają je miliony oraz polecają. to co oni mają lepsze wibracje? czy jak?
Pewnie dlatego, że oni nie żyją
Cytat: Jan w Lipiec 12, 2025, 09:08:49 AMBo po przeczytaniu nie pamiętają o czym były więc nie są w stanie zbudować trwałego systemu przekonań, które by było atrakcyjne dla ego.
Obawiam się, że po przeczytaniu innych książek też ich nie pamiętają.
Jest wielu autorów,którzy nie odnoszą takiego sukcesu jak Moen czy Monroe to nie znaczy, że ich treści są słabe.
Następna sprawa to to, że piszą w języku angielskim każdy którego wymieniłeś
to daje światowe zasięgi.
Nie wiem czy promowały ich duże wydawnictwa...?
Kilka osób wg. maveja trafnie tu napisało, ludzie czytają książki dla rozrywki, a tu trafiają na treści, które wymagają wysiłku, zastanowienia się, wykonania pracy. No a oni chceli tylko się rozerwać, być nieświadomym automatem, a tu mowa jak być świadomym, a tfu 😆
Cytat: mavej w Lipiec 14, 2025, 08:44:13 PMKilka osób wg. maveja trafnie tu napisało, ludzie czytają książki dla rozrywki, a tu trafiają na treści, które wymagają wysiłku, zastanowienia się, wykonania pracy. No a oni chceli tylko się rozerwać, być nieświadomym automatem, a tu mowa jak być świadomym, a tfu 😆
Tak naprawdę nikt nikogo w żadnej książce nie zachęca do praktyk. A my Robertem robimy to na kanale. Mylicie pojęcia moi drodzy. Zanim sięgniesz po książkę to tego nie wiesz, że dobrze jest praktykować to o czym autor pisze.
Inne książki napędzają ich czytelnicy. Zatem jeśli ludzie sami napędzają tamte, to dlaczego tych nie?
@Sebastian a co konkretnie znalazłeś u nas? Ja dalej lubię Junga ;) jedyna jego wada, ma mocno rozbuchany dialog Wewnętrzny ;)
Cytat: EosCris w Lipiec 15, 2025, 07:51:35 AMCytat: mavej w Lipiec 14, 2025, 08:44:13 PMKilka osób wg. maveja trafnie tu napisało, ludzie czytają książki dla rozrywki, a tu trafiają na treści, które wymagają wysiłku, zastanowienia się, wykonania pracy. No a oni chceli tylko się rozerwać, być nieświadomym automatem, a tu mowa jak być świadomym, a tfu 😆
Tak naprawdę nikt nikogo w żadnej książce nie zachęca do praktyk. A my Robertem robimy to na kanale. Mylicie pojęcia moi drodzy. Zanim sięgniesz po książkę to tego nie wiesz, że dobrze jest praktykować to o czym autor pisze.
Inne książki napędzają ich czytelnicy. Zatem jeśli ludzie sami napędzają tamte, to dlaczego tych nie?
@Sebastian a co konkretnie znalazłeś u nas? Ja dalej lubię Junga ;) jedyna jego wada, ma mocno rozbuchany dialog Wewnętrzny ;)
Znalazłem dużo praktyki wykraczającej poza to co namacalne, brakowało mi doświadczeń tego co ciężko wytłumaczyć. Czytałem o wielu rzeczach, ale ich nie doświadczałem. Tutaj też jest odpowiedź na zagadnienie tematu. Książki Roberta są drogowskazem jak wiedzę doświadczyć, a nie otrzymać. Ta forma jest dla naszego społeczeństwa mniej atrakcyjna, bo trzeba poświęcić energię.
CytatZnalazłem dużo praktyki wykraczającej poza to co namacalne, brakowało mi doświadczeń tego co ciężko wytłumaczyć. Czytałem o wielu rzeczach, ale ich nie doświadczałem. Tutaj też jest odpowiedź na zagadnienie tematu. Książki Roberta są drogowskazem jak wiedzę doświadczyć, a nie otrzymać. Ta forma jest dla naszego społeczeństwa mniej atrakcyjna, bo trzeba poświęcić energię.
Jaką np. praktykę znalazłeś u nas, która daje Ci bezpośredni wgląd w to o czym mówimy?
Zacząłem zapisywać sny, których prawie w ogóle nie pamiętałem oraz włączam wasze medytacje prowadzone przed snem i staram się utrzymać świadomość jak najdłużej.
Cytat: Sebastian w Lipiec 15, 2025, 11:23:10 AMZacząłem zapisywać sny, których prawie w ogóle nie pamiętałem oraz włączam wasze medytacje prowadzone przed snem i staram się utrzymać świadomość jak najdłużej.
Proponuję jeszcze zastosowanie filarów nieskazitelności. Jest ich sporo, ale na dobry początek można popracować nad 4 które są opisane w Nagualu Julianie.
Cytat: Robert Noble w Lipiec 15, 2025, 02:24:23 PMCytat: Sebastian w Lipiec 15, 2025, 11:23:10 AMZacząłem zapisywać sny, których prawie w ogóle nie pamiętałem oraz włączam wasze medytacje prowadzone przed snem i staram się utrzymać świadomość jak najdłużej.
Proponuję jeszcze zastosowanie filarów nieskazitelności. Jest ich sporo, ale na dobry początek można popracować nad 4 które są opisane w Nagualu Julianie.
Przeczytałem książkę, staram się je wdrożyć w życie. Dziękuję.
Nurtuje mnie tylko pytanie o ego. Bardzo długi czas interesowała mnie filozofia buddyzmu tam głównym założeniem oświecenia jest przerwanie ciągłych inkarnacji i zjednoczenie się ze źródłem. Wy pragniecie czegoś innego zatrzymanie ego i kontynuację tej osobowości. Wiem, że brakuje mi jakiegoś elementu, żeby to zrozumieć, czy te drogi są inne czy po prostu ją czegoś nie dostrzegam?
Cytat: Sebastian w Lipiec 15, 2025, 06:32:28 PMCytat: Robert Noble w Lipiec 15, 2025, 02:24:23 PMCytat: Sebastian w Lipiec 15, 2025, 11:23:10 AMZacząłem zapisywać sny, których prawie w ogóle nie pamiętałem oraz włączam wasze medytacje prowadzone przed snem i staram się utrzymać świadomość jak najdłużej.
Proponuję jeszcze zastosowanie filarów nieskazitelności. Jest ich sporo, ale na dobry początek można popracować nad 4 które są opisane w Nagualu Julianie.
Przeczytałem książkę, staram się je wdrożyć w życie. Dziękuję.
Nurtuje mnie tylko pytanie o ego. Bardzo długi czas interesowała mnie filozofia buddyzmu tam głównym założeniem oświecenia jest przerwanie ciągłych inkarnacji i zjednoczenie się ze źródłem. Wy pragniecie czegoś innego zatrzymanie ego i kontynuację tej osobowości. Wiem, że brakuje mi jakiegoś elementu, żeby to zrozumieć, czy te drogi są inne czy po prostu ją czegoś nie dostrzegam?
Są inne drogi oczywiście, fajnie ze zauważyłeś istotną rzecz,o kontynuacji swojej Swiadomosci. Będąc na tej ścieżce ktora proponują Czarownicy EosCris i Robert Noble mamy doczynienia z rozwojem Swiadomosci i właśnie kontynuowaniem swojej tożsamości ego. Nie Będąc liściem na wietrze, wszystko tu i teraz. Pełna Świadomość teraz jak i po śmierci. Do tego prowadzi ta droga poprzez praktyki i uważność. Filary nieskazitelnosci które powinno się praktykować jako Wojownik prowadzą nas do tego celu. Niezbędne jest gromadzenie energii własnej i odpowiednie gospodarowanie nią. Ukierunkować się nie tylko na cel a na drogę, to ona jest najważniejsza. A czym jest droga? Droga jest miłością którą odkrywając daje nam jeszcze większą perspektywę na nasz cel.
Ale też walka dla samej walki, z wyzwaniami przeciwko Wojownikowi jako istocie świadomej kultywującej swoją energię i uważność chwili.
Trochę offtop się zrobił... chociaż może nie :P
Cytat: Robert Noble w Lipiec 12, 2025, 08:03:50 AMZastanawialiście się dlaczego ludzie nie fiksują się na książkach Roberta Noble? Ciekawi mnie, Wasze zdanie, jeśli wcześniej o tym nie myśleliście, to teraz macie okazję.
Mogę powiedzieć z własnej obserwacji. Zanim trafiłem na to forum, nie miałem pojęcia kim jesteś. Dopiero w tym wątku się dowiedziałem, że jakąś książkę napisałeś. Zajrzałem więc na Twojego YouTube by się dowiedzieć o twojej działalności i według mnie masz słaby marketing.
Niemal w każdym filmie wspominasz o tym, że napisałeś książkę, a na forum w odpowiedzi na pytanie zabezpieczające przed botami pytasz o najlepszego podróżnika i mogę ci powiedzieć, że przy rejestracji 5 razy się pomyliłem zanim wpisałem tam ciebie, co wygląda mało elegancko - jakbyś zbyt agresywnie próbował się promować :D
Dużo jest filmów o jakichś czarownikach, co się ludziom raczej kojarzy z czarostwem. A z filmów wnioskuję, że chodzi prawdopodobnie tradycję Castanedy jako ścieżkę duchową. Chociaż książki Castanedy zostały zdemaskowane jako fikcja literacka, mimo że sam autor przez lata twierdził, że opisuje fakty. Co ani nie dodaje ci wiarygodności ani nie przyciąga contentem. Czasem mam wrażenie, że sztucznie próbujesz obniżyć głos i nie brzmi to zbyt przyjemnie dla ucha - wolę twój naturalny, którym mówisz jak opowiadasz podczas spaceru i tak naprawdę muszę wśród gąszczu filmów wyławiać te które są stricte o OOBE.
OneNight jesteś zarejestrowany na forum od 10lat i nie wiesz, że Robert pisze książki?
W dodatku wypowiadasz się jakbyś je przeczytał a po treści widać że nie przeczytałeś.
Twój nick chyba opisuje twoje zaangażowanie bardzo dobrze:))
OneNight - tu nie chodzi o OOBE, marketing, czy tam jakiś kontent, tylko o prawdziwy rozwój świadomości - duchowość. Widzisz tylko powierzchowność i oceniasz pochopnie. Gdybyś się zagłębił w to wszystko bardziej to podejrzewam, że zmieniłbyś zdanie...
Cytat: Mote w Sierpień 07, 2025, 11:54:56 AMOneNight jesteś zarejestrowany na forum od 10lat i nie wiesz, że Robert pisze książki?
W dodatku wypowiadasz się jakbyś je przeczytał a po treści widać że nie przeczytałeś.
Twój nick chyba opisuje twoje zaangażowanie bardzo dobrze:))
No cóż, dla mnie to było tylko forum o oobe, jedno z wielu. Zresztą, od rejestracji te lata temu nie bywałem tu często, odzyskałem to konto po latach. Przestałem tu wchodzić, gdy byłem świadkiem jak szydzono tu z jakiegoś młodego człowieka na czacie. Uznałem, że nie chcę przebywać w towarzystwie takich ludzi. Dziś prawdopodobnie ich już nie ma na tym forum.
A wypowiadam się jako osoba, która Roberta kojarzy z jego filmów i jako admina tego forum, nic więcej. Nigdy nie napisałem że przeczytałem jego książkę, zresztą zaznaczyłem na samym początku wypowiedzi, że wcześniej nawet nie do końca wiedziałem kim on jest.
Dlaczego miałbym wykazywać zaangażowanie w kierunku jego osoby? Zadał pytanie dlaczego ludzie nie mają fioła na punkcie jego książek, to odpisałem. Mnie nie przekonał do swojej osoby, w życiu go poza jego własnymi socialami i forum nie widziałem. Za to widzę dużo komercji. Zwłaszcza to przechwalanie się na każdym kroku, że jest "najbardziej znanym" podróżnikiem w Polsce (jeśli wpiszesz w google frazę kim jest Robert Noble, to takie opisy dostaniesz). Albo jak mówi o sobie "może jestem mistrzem", gdy ktoś chwalił jego książkę na instagramie. Więc powiedz mi uczciwie - z jakich osiągnięć/wkładu w OOBE powinienem znać Roberta? Wyłącznie z samego faktu napisania książek?
Ale widzę, że klepią się tu wszyscy po pleckach mówiąc, że to czytelnicy są problemem, że nie wybierają jego książek. Ja przedstawiłem drugą stronę medalu, tą niezbyt wygodną.
Widzę, że cię to frustruje na tyle, by zacząć mnie obrażać. Że śmiem go nie znać i nie uważać za osobę na tyle ważną, by mieć fioła na punkcie jego książek. Ale wytłumaczyłem dokładnie czemu. Denerwowanie się z tego powodu i obrażanie ani nie zmieni mojego zdania, ani nie przyniesie Robertowi rozgłosu. Mam własną praktykę i nie dostrzegam wartości w czytaniu książek innego podróżnika tylko dlatego, że wydał książkę. Według mnie brak fioła na punkcie jego książek to problem z Topical Authority. Nie wypromował się na tyle, by ludzie go powszechnie uważali za eksperta w tej dziedzinie, więc nie mają fioła na jego punkcie.
Cytat: Silver w Sierpień 07, 2025, 03:19:31 PMOneNight - tu nie chodzi o OOBE, marketing, czy tam jakiś kontent, tylko o prawdziwy rozwój świadomości - duchowość. Widzisz tylko powierzchowność i oceniasz pochopnie. Gdybyś się zagłębił w to wszystko bardziej to podejrzewam, że zmieniłbyś zdanie...
Cały mój post był tylko próbą przekazania dlaczego ludzie nie mają fiksacji na punkcie jego książek. Jeśli trzeba się zagłębiać, by widzieć sens w ich czytaniu, to jest to jak najbardziej problem z marketingiem.
A co do rozwoju świadomości, to książek dotyczących tego tematu jest przecież dość dużo i każdy twierdzi, że to "prawdziwy rozwój świadomości". Dlaczego akurat Robert, a nie na przykład Dennis Hauck, czemu nie Jacobus Swart albo nie Anette Høst? Czemu nie Robert Monroe albo Darek Sugier? Co w rozwoju świadomości może dać Robert Noble, czegoś nie mogą dać inni albo własna praktyka oobe? Nie dostrzegam unikalnej perspektywy.
Dla mnie sytuacja jest prosta - nie przekonał mnie. Nie uważam go za kogoś złego czy niekompetentnego. Ale nie widzę w nim też żadnego guru. Dla mnie jest po prostu kolejnym podróżnikiem. Sądząc po reakcji Mote, nie można na tym forum być dla samej tematyki oobe, nie będąc jednocześnie fanem?
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:33:43 PMWidzę, że cię to frustruje na tyle, by zacząć mnie obrażać. Że śmiem go nie znać i nie uważać za osobę na tyle ważną, by mieć fioła na punkcie jego książek. Ale wytłumaczyłem dokładnie czemu. Denerwowanie się z tego powodu i obrażanie ani nie zmieni mojego zdania, ani nie przyniesie Robertowi rozgłosu. Mam własną praktykę i nie dostrzegam wartości w czytaniu książek innego podróżnika tylko dlatego, że wydał książkę. Według mnie brak fioła na punkcie jego książek to problem z Topical Authority. Nie wypromował się na tyle, by ludzie go powszechnie uważali za eksperta w tej dziedzinie, więc nie mają fioła na jego punkcie.
Ty tak na poważnie OneNight poczułeś się obrażony tym co napisałem? Hehe
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:53:53 PMCytat: Silver w Sierpień 07, 2025, 03:19:31 PMOneNight - tu nie chodzi o OOBE, marketing, czy tam jakiś kontent, tylko o prawdziwy rozwój świadomości - duchowość. Widzisz tylko powierzchowność i oceniasz pochopnie. Gdybyś się zagłębił w to wszystko bardziej to podejrzewam, że zmieniłbyś zdanie...
Cały mój post był tylko próbą przekazania dlaczego ludzie nie mają fiksacji na punkcie jego książek.
Nie OneNight, ty napisałeś, dlaczego Ty się nie zainteresowałeś, nie ludzie. To jest różnica
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:53:53 PMJeśli trzeba się zagłębiać, by widzieć sens w ich czytaniu, to jest to jak najbardziej problem z marketingiem.
Też tak kiedyś myślałem. Na ludzki rozum tak to można odebrać - zakładając np że czas ma formę linii.
A może problem leży w tym, że ludzie nie chcą się zagłębiać w rzeczy wartościowe, bo ich nie dostrzegają, zaślepieni swoim gadającym umysłem. Paradoksalnie o tym właśnie napisane jest w książkach, między innymi.
To dość zamknięty krąg... z perspektywy Czarowniczej można by powiedzieć, że to te książki wybrały tych ludzi - a oni zdecydowali się je przeczytać, zanim jeszcze powstały.
Kwestia postrzegania rzeczywistości, inny sen, można powiedzieć.
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:53:53 PMA co do rozwoju świadomości, to książek dotyczących tego tematu jest przecież dość dużo i każdy twierdzi, że to "prawdziwy rozwój świadomości". Dlaczego akurat Robert, a nie na przykład Dennis Hauck, czemu nie Jacobus Swart albo nie Anette Høst? Czemu nie Robert Monroe albo Darek Sugier? Co w rozwoju świadomości może dać Robert Noble, czegoś nie mogą dać inni albo własna praktyka oobe? Nie dostrzegam unikalnej perspektywy.
A próbowałeś? Piszesz ze nawet nie czytałeś jego książek to o jakim dostrzeganiu perspektywy piszesz?
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:53:53 PMDla mnie sytuacja jest prosta - nie przekonał mnie.
Brawo, wreszcie piszesz o sobie, otwarcie. Tylko to trochę niespójne- jednej strony piszesz o własnej praktyce, a z drugiej, że ktoś Cie miał przekonać do czegoś.
To jak to jest, własna praktyka i doświadczenia, czy przekonanie do tego przez kogoś?
Żyjesz sam dla siebie, czy przekonaniami?
A jeśli przekonaniami, to może warto się zastanowić, czyimi, i dlaczego.
Dzięki, że napisałeś!
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:53:53 PMNie uważam go za kogoś złego czy niekompetentnego.
No bardzo dobrze, wchodzisz do czyjegoś domu i nie osądzasz go jako złego czy niekompetentnego. To się ceni!
Cytat: OneNight w Sierpień 07, 2025, 04:53:53 PMAle nie widzę w nim też żadnego guru. Dla mnie jest po prostu kolejnym podróżnikiem. Sądząc po reakcji Mote, nie można na tym forum być dla samej tematyki oobe, nie będąc jednocześnie fanem?
Sądząc po osądzie można być głęboko w dupie.
CytatBrawo, wreszcie piszesz o sobie, otwarcie. Tylko to trochę niespójne- jednej strony piszesz o własnej praktyce, a z drugiej, że ktoś Cie miał przekonać do czegoś.
Do swoich książek mnie nie przekonał, mówię o książkach. Robert przecież nie jest jedyny. Więc nie przekonał mnie jako osoba do tego, by kupić jego książki.
zatem nie dowiesz sie o czym mówimy. a póki się nie dowiesz, nie mamy ze sobą o czym rozmawiac. no chyba, ze o pogodzie ale nie bede zaśmiecać wątku.
Cytat: OneNight w Sierpień 08, 2025, 10:06:18 AMCytatBrawo, wreszcie piszesz o sobie, otwarcie. Tylko to trochę niespójne- jednej strony piszesz o własnej praktyce, a z drugiej, że ktoś Cie miał przekonać do czegoś.
Do swoich książek mnie nie przekonał, mówię o książkach. Robert przecież nie jest jedyny. Więc nie przekonał mnie jako osoba do tego, by kupić jego książki.
jedyny, ktory mówi aby samemu doświadczać a nie słuchac innych. powodzenia na twojej drodze ku... oświeceniu. Cześć
Hej OneNight, przeczytałem o co się 'batalia' toczy i widze że Ty stoisz w swoich przekonaniach i opiniach nie do końca zweryfikowanych przez własne doświadczenie i to co np Cris albo Nautiluz pisząc do Ciebie próbowali wskórać to otworzyć Twoją klatkę. Ona jest często niewidoczna od wewnątrz. Ale jest. Wiem po sobie :)
Nie ma sensu przepychać się o 'racje' OneNight , skorzystaj jak chcesz albo idź swoją drogą.
Myślę sobie że jakbyś poznał bliżej Roberta i Cris mógłbyś wiele skorzystać. Pozdrawiam i owocnych poszukiwań :)